Dodaj do ulubionych

skąd się bierze nadżerka?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 10:13
skąd się biorze nadżerka? Czy może pojawić się na skutek współżycia
seksualnego np częstego?
Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: skąd się bierze nadżerka? 01.02.07, 10:20
      pro-femina.com/nadzerka.htm
      • Gość: zaraz_zaraz Re: skąd się bierze nadżerka? IP: 62.121.129.* 01.02.07, 10:29
        "Normalnie występujący nabłonek wielowarstwowy płaski jest zastępowany
        nabłonkiem walcowatym pochodzącym z kanału szyjki macicy. Nabłonek ten jest
        czerwony i ziarnisty, co czyni szyjkę macicy zaczerwienioną, zerodowaną. Inną
        nazwą nadżerki jest owrzodzenie szyjki macicy"

        To jest straszliwa bzdura.
        Ektopia nabłonka gruczołowego czyni tarczę czerwoną, ale nie "zerodowaną" czy
        "owrzodziałą". Jest to mylenie dwóch pojęć - ektopii, która jest stanem
        fizjologicznym, występuje w większości przypadków i nie wymaga żadnego leczenia
        i nadżerki, która jest ubytkiem nabłonka (a nie jego zamianą na inny rodzaj
        nabłonka) i występuje bardzo rzadko.
        • Gość: zaraz_zaraz I jeszcze... IP: 62.121.129.* 01.02.07, 11:03
          Jeśli by już szukać czegoś, co na popularyzujących wiadomości medyczne portalach
          jest zbliżone do prawdy, można by polecić to:
          www.resmedica.pl/ffxart11993.html
          Chociaż też w wielu miejscach z prawdą się mija.

          A najbardziej godna polecenia i przypomnienia jest lektura fragmentu
          podręcznika, który zmieścił kiedyś na forum ob-gynaec:

          "Cytat z podręcznika "Ginekologia" pod red. prof. Słomko; rozdział "kolposkopia"
          napisany przez prof. Madeja:

          Przy kwalifikacji terapeutycznej zmian szyjki macicy kolposkopia jest
          niezastąpiona. Do podjęcia decyzji, czy leczyć, czy najpierw weryfikować zmianę
          histologicznie, nie wystarcza w żadnym przypadku ocena makroskopowa uzupełniona
          badaniem cytologicznym rozmazu pochwowo – szyjkowego. Niektóre stany szyjki
          macicy, jak np. ektopia, mogą być rozpoznawane w sensie definitywnym już w
          czasie pierwszego badania kolposkopwego.
          Z całą pewnością niezastosowanie kolposkopii i opieranie się w rozpoznawaniu
          zmian podejrzanych wyłącznie na wynikach rozmazu cytologicznego i biopsji części
          pochwowej tylko na podstawie wrażeń makroskopowych prowadzi do zwiększenia
          liczby niepotrzebnych konizacji diagnostycznych lub wręcz do błędnych decyzji
          terapeutycznych, czyli do podejmowania ograniczonej lub nadmiernie rozszerzonej
          taktyki terapeutycznej. Jest ważne zwłaszcza w zakresie szyjki macicy, gdyż jej
          obszar jest niezwykle szerokim polem stosowania destrukcyjnych technik
          „leczenia”. Ten cudzysłów jest zamierzony, ponieważ na szyjce macicy „leczy się”
          wszystko, co czerwone. Nie potrzeba do tego nawet innych cech obrazu, gdyż
          wszystko to nazywa się „nadżerką”. Kryją się pod tym pojęciem zarówno stany
          fizjologiczne wyjątkowo tylko wymagające naszej ingerencji, jak i CIN, i wczesny
          rak, które współcześnie wymagają niezwykle precyzyjnej diagnostyki i
          kwalifikacji terapeutycznej, zważywszy różnorodność metod destrukcyjnych i
          chirurgicznych o różnym zasięgu, jakie dzisiaj lekarz ma do dyspozycji.
          Z pełnym przekonaniem możemy stwierdzić, iż znakomita większość tych przypadków
          jest „leczona” metodami elektrochirurgicznymi i destrukcyjnymi, włącznie z
          użyciem lasera, bez potrzeby. Jest to powodowane niewłaściwą interpretacją tych
          stanów na części pochwowej szyjki macicy, traktowanych zwykle błędnie jako efekt
          jej zapalenia. W świetle przedstawionych w tym rozdziale faktów dotyczących
          procesów fizjologicznych w obrębie szyjki macicy jest to postępowanie
          nieuzasadnione, a nawet wręcz szkodliwe.
          Nie tylko bowiem zmienia wskutek zbliznowacenia stan czynnościowy szyjki macicy,
          co objawiać się może zwłaszcza w czasie porodu i dotyczy niepodatności szyjki
          macicy na mechanizmy jej rozwierania się, ale także, przez powodowanie
          przesunięcia się granicy między nabłonkiem walcowatym i płaskim do kanału
          szyjki, utrudnia wykrywanie CIN i wczesnego raka – zmian właśnie „chętnie”
          lokalizujących się w obrębie tej granicy.
          Obecność małej ektopii i (lub) strefy regeneracji na części pochwowej jest więc
          korzystna zarówno z punktu widzenia wczesnego wykrywania CIN, jak i oceny stanu
          czynnościowego jajnika. Dodatkowo w wyniku np. elektrokonizacji należy
          spodziewać się niewydolności szyjki macicy w ciąży i, co obserwuje się
          szczególnie często po elektrokoagulacji części pochwowej, powikłań przebiegu
          gojenia się i powstawania ektopii endometrialnej szyjki macicy. Pociąga to za
          sobą występowanie nieprawidłowych krwawień okołomiesiączkowych i ich błędne
          leczenie.
          Tylko wyjątkowo należy likwidować omawiane stany szyjki macicy, np. w
          przypadkach tzw. Ektropium, czyli głębszej maceracji ujścia zewnętrznego, jak
          również rozległych obszarów ektopii lub stref regeneracji obfitujących w
          śluzotwórcze gruczoły, które przez nadmierną działalność wydzielniczą zmieniają
          pH środowiska pochwy i są źródłem stałych, trudnych do leczenia upławów, co
          usposabia do utrzymywania się lub rozwoju wtórnych procesów infekcyjnych,
          swoistych i nieswoistych.
          W żadnym wypadku nie jesteśmy zwolennikami elektrokoagulacji, zwłaszcza u
          dziewcząt! Nie wymaga to dodatkowego uzasadnienia."

          • Gość: erta Re: I jeszcze... IP: *.chello.pl 01.02.07, 20:55
            Nie mogę oprzeć się stwierdzeniu,że teoria jedno a praktyka drugie. Same sobie
            nie zajrzymy do szyjki macicy i jesteśmy zdane na kwalifikacje jej stanu przez
            oczy lekarza. A z tym bywa różnie. Ja zetknęłam się może już z przestarzałą
            "szkołą",że każdą nadżerkę trzeba elektrokoagulować bo może przejść w stan
            raka(sic).
            Zwykle jeżeli po stosunku kobieta krwawi jest to symptom nadżerki, jeśli chce
            uniknąć krwawienia to poddaje się zabiegowi usunięcia nadżerki. Wiadomo,że chora
            szyjka jest poddatna na zapalenia a stąd do zapalenia przydatków już tylko jeden
            krok. Ile by nie napisano na temat nieszkodliwości nadżerki to jednak
            "wyrocznią" dla mnie jest lekarz i on decyduje o dalszym postępowaniu.
            • Gość: zaraz_zaraz Re: I jeszcze... IP: 62.121.129.* 03.02.07, 12:00
              Mówimy znowu o dwóch różnych sprawach - jedną jest ektopia, która nie powoduje
              żadnych objawów - po prostu przemieszczony nabłonek, drugą sytuacje szczególne
              np. ektopia z łatwym krwawieniem kontaktowym czy ektopia obficie produkująca
              śluz, przez co zmieniająca pH pochwy i prowadząca do częstych zakażeń. W
              pierwszym przypadku, kiedy zupełnie bezobjawową pacjentkę informuje się, że ma
              "straszną nadżerkę" i zaczyna się "leczyć" w sposób inwazyjny, jest to
              pozbawione sensu okaleczenie, w drugim leczenie ma uzasadnienie.

              Oczywiście, że największym problemem jest tu znalezienie lekarza, który ma
              aktualną wiedzę, doświadczenie i potrafi z nich mądrze korzystać.
    • Gość: Agnieszka Re: skąd się bierze nadżerka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:33
      Oto jest pytanie. Nie piję, nie palę, nikt w mojej rodzinie nie chorował,
      miałam zawsze sprawdzonych partnerów (fakt, że niewielu), od dłuższego czasu
      nie współżyję, bardzo dbam o higienę, nie chodzę na basen, na saunę
      sporadycznie, dbam o sanitariaty w domu, nie używam tamponów, wkładki
      i podpaski wymieniam jak maniaczka, o bieliźnie i ręcznikach nie wspomnę,
      a mimo to od paru lat nie mogę uwolnić się od nadżerki. Załamka.
      • iga.kal Re: skąd się bierze nadżerka? 01.02.07, 22:30
        zaraz_zaraz napisała wcześniej dwa mądre posty. Wystarczy przeczytać je ze
        zrozumieniem.Oto jest odpowiedź.
        • Gość: Agnieszka Re: skąd się bierze nadżerka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 08:37
          Wystarczy je przeczytać w ogóle, do zrozumienia potrzebna jest wiedza
          specjlalistyczna, a nie dobra znajomość polskiego, zatem ironia zbędna.
          • Gość: erta Re: skąd się bierze nadżerka? IP: *.chello.pl 02.02.07, 21:09
            Słusznie. Dla mnie jasno z powyższego cytatu wynika,że autor krytykuje poziom
            diagnostyki i nadmierną ilość zabiegów elektrochirurgicznych wykonywanych na
            szyjkach bez uzasadnienia. Tylko należy wziąć pod uwagę jaka jest w naszym kraju
            śmiertelność z powodu raka szyjki macicy! Nie dziwi fakt,że lekarze zdarzają się
            być nadgorliwi.
            Dla nas prosty wniosek, reagować szybko na wszystkie oznaki zmian.
            • Gość: zaraz_zaraz Re: skąd się bierze nadżerka? IP: 62.121.129.* 03.02.07, 12:08
              "Tylko należy wziąć pod uwagę jaka jest w naszym kraju
              śmiertelność z powodu raka szyjki macicy! Nie dziwi fakt,że lekarze zdarzają się
              być nadgorliwi."

              Rak szyjki macicy ma niewiele wspólnego z nadżerką czy ektopią w ogóle, a już
              śmiertelność z jego powodu w naszym kraju nie ma z tymi stanami absolutnie nic
              wspólnego! Śmiertelność z powodu raka szyjki macicy w Polsce wynika z braku
              profilaktyki, a wygląda to tak, że do lekarza zgłasza się kobieta, która krwawi
              z pochwy, a na pytanie kiedy była ostatnio u ginekologa odpowiada, że 15 lat
              temu, a w wyniku przeprowadzonej diagnostyki stwierdza się guziora na pół
              brzucha z przerzutami.
          • Gość: martta Re: skąd się bierze nadżerka? IP: 81.15.194.* 02.02.07, 21:27
            tu nie chodzi o ironie
            tu nie potrzebna jest wiedza specjalistyczna raczej polskiegosmile - krótko mówiąc
            to ze dbasz o siebie nie palisz nie pijesz itd to co wymieniłaś NIE MA wpływu
            na nadżerkę
            • Gość: erta Re: skąd się bierze nadżerka? IP: *.chello.pl 03.02.07, 19:51
              Dotarłam do tekstu, w którym dowiedziałam się o głównych czynnikach ryzyka
              rozwoju raka szyjki macicy:
              - wczesne rozpoczęcie współżycia,
              - duża liczba partnerów,
              - palenie papierosów,
              - duża liczba porodów,
              - zakażenie HPV,
              - CIN2, CIN3 w wywiadzie.
              Ponadto wieloletnie stosowanie antyków, zakażenie HIV, częste stany zapalne
              wywołane przez chlamydie...
    • ob-gynaec Re: skąd się bierze nadżerka? 03.02.07, 23:56
      "Około 40 procent poronień i porodów przedwczesnych jest spowodowane zakażeniami
      bakteryjnymi, w tym głównie beztlenowymi - bacterial vaginosis. Ale lekarze nie
      zawsze przykładają należytą wagę do tego problemu. Za to bez badań błędnie
      rozpoznają nadżerki. Z moich doświadczeń wynika, że w zdecydowanej większości
      przypadków rozpoznanych nadżerek tak naprawdę jest to ektopia gruczołowa, czyli
      naturalny proces zachodzący w obrębie szyjki macicy, niewymagający leczenia" -
      przestrzega prof. dr hab. Antoni Basta, kierownik Katedry i Kliniki Ginekologii
      i Położnictwa CM UJ w Krakowie.
      Infekcje w obrębie dolnego odcinka narządów płciowych kobiety mogą mieć
      różnorodne przyczyny. Wyróżnić należy:
      -infekcje bakteryjne, w tym najbardziej niekorzystne infekcje bakteriami
      beztlenowymi,
      -infekcje grzybicze,
      -infekcje rzęsistkiem pochwowym i rzeżączką (na szczęście coraz rzadsze),
      -infekcje wirusowe, w tym infekcje onkogennym wirusem HPV - brodawczaka
      ludzkiego lub wirusem Herpes simplex typ 2 oraz Varicella Zoster, szczególnie
      niebezpiecznym dla kobiet ciężarnych.

      Zakażenia bakteryjne

      "Na szczególną uwagę zasługuje bacterial vaginosis. Te zakażenia charakteryzują
      się tym, że w nabłonku pochwy nie obserwujemy objawów typowych dla zakażenia,
      czyli zaczerwienienia, obrzęku, nacieków zapalnych pod nabłonkiem ani bólu.
      Tymczasem te infekcje mają bardzo niekorzystny wpływ na rozwój płodu, są
      nierzadko przyczyną obumarcia ciąży, poronienia, porodu przedwczesnego" -
      podkreśla prof. Antoni Basta.
      Choć zakażenie bacterial vaginosis nie daje czytelnych objawów, diagnostyka jest
      dość łatwa - można zastosować prosty i tani test określający pH pochwy - jeśli
      jest ono powyżej 4,5, sugeruje infekcję. I taki test powinien być przeprowadzony
      u każdej kobiety na początku ciąży i każdej planującej macierzyństwo.
      Nierozpoznawalną wprost infekcję wykryje też test KOH z wydzieliną pochwy.
      Źródłem informacji są oczywiście także rozmaz cytologiczny i badanie kolposkopowe.
      Infekcje bacterial vaginosis powinny być bezwzględnie leczone, zwłaszcza przed
      ciążą i w jej trakcie.
      "Standardowe leczenie to aplikowanie raz dziennie kremu Dalacin. Po trzecim
      miesiącu ciąży, tj. jest po okresie organogenezy, można także stosować
      metronidazol w tabletkach. Dzięki temu zapobiega się powikłaniom ciąży" -
      podkreśla prof. A. Basta.
      Przy nawracających infekcjach konieczne jest badanie bakteriologiczne z
      antybiogramem - leczenie "w ciemno" jest nieskuteczne i zwiększa koszty opieki
      nad pacjentką. Nie wolno też zapominać, iż w przypadku infekcji u kobiety należy
      przeleczyć także jej partnera. Po leczeniu antybiotykiem powinno się zastosować
      dostępny probiotyk, tj. preparat zawierający bakterie z rodzaju Lactobacillus
      spp., np.: Lactovaginal.

      Zakażenia grzybicze i wirusowe

      Zakażenia grzybicze są coraz bardziej powszechne, ale stosunkowo łatwo je
      diagnozować, zmiany zapalne są prawie zawsze dobrze widoczne, a infekcje z
      reguły wywołują u kobiety silne uczucie dyskomfortu. Za to zakażenia rzęsistkiem
      pochwowym i rzeżączką spotyka się dziś rzadko.
      "Leczenie infekcji grzybiczych dla żadnego ginekologa nie stanowi chyba
      problemu, chociaż pojedyncze przypadki mogą się bardzo trudno leczyć i dawać
      systematyczne nawroty. Stosuje się standardowe leki w grzybicy (Nystatyna i jej
      pochodne, pochodne Imidazolu, Clotrimazol, Econazole, jak Gyno-Pevaryl,
      Fenticonazol - Gynoxin, Fluconazol, preparaty z zawartością jodu, np. Polseptol,
      Betadyna)" - informuje prof. A. Basta.
      Prawdziwym problemem są natomiast zakażenia wirusowe, zwłaszcza wirusem Herpes
      simplex typ 2, Varicella Zoster oraz wirusem brodawczaka ludzkiego - HPV.
      Stwierdzenie tych zakażeń może być utrudnione, jeśli nie ma typowego obrazu. Dla
      potwierdzenia diagnozy często trzeba się uciekać do technik biologii
      molekularnej (np. hybrydyzacji).
      "Obraz typowy to zmiany morfologiczne najwyraźniej widoczne w badaniu
      kolposkopowym, ale czasem nawet gołym okiem. Wykrycie tego typu infekcji jest
      szalenie istotne. Na przykład zakażenie Herpes simplex typu 2 tuż przed porodem
      albo duże zmiany kliniczne w obrębie narządu płciowego wywołane przez HPV u
      kobiety w ciąży są wskazaniem do cesarskiego cięcia, co chroni przed infekcją
      dziecko" - przestrzega prof. A. Basta.
      Herpes simplex zwalcza się lekami w postaci kremów, maści, tabletek i w
      skrajnych przypadkach - infuzji dożylnych (Acyclovir, Zovirax, Heviran, Virolet,
      Antivir, Herpesin). "Natomiast poważne zmiany kliniczne w infekcji HPV, tzw.
      kłykciny kończyste czy brodawczaki można usuwać na drodze elektroresekcji lub
      elektrokoagulacji, a najlepiej laserem. Mniejsze zmiany można koagulować
      chemicznie, stosując miejscowo podofilinę, a w ciąży, gdy ten środek jest
      niewskazany, korzysta się z kwasu trójchlorooctowego. Natomiast jedynym
      preparatem dopuszczonym w Polsce do leczenia tego typu zmian jest Aldara,
      działająca na zasadzie immunomodulacyjnej" - informuje prof. A. Basta.

      Nadżerka - problem źle rozpoznany

      "Pojęcie nadżerki jest w naszym kraju ogromnie nadużywane przez ginekologów,
      którzy nie stosując koloposkopii, z reguły nie odróżniają nadżerki od ektopii
      gruczołowej. Nadżerka to stan, w którym nie ma nabłonka. Natomiast gdy zamiast
      nabłonka płaskiego szyjkę pokrywa nabłonek gruczołowy, co uwidacznia się
      makroskopowo jako czerwona zmiana w obrazie kolposkopowym, widzimy nabłonek
      gruczołowy zamiast wielowarstwowego płaskiego, a więc mamy do czynienia nie z
      nadżerką, lecz ektopią gruczołową. A ektopia gruczołowa nie jest stanem
      patologicznym, nie wymaga żadnego leczenia, w obrębie tej ektopii zachodzi
      fizjologiczny proces zastępowania nabłonka gruczołowego przez nabłonek
      wielowarstwowy płaski, tzw. proces metaplazji płaskonabłonkowej. Interwencji
      wymaga co najwyżej stan zapalny, jaki może towarzyszyć temu procesowi. Czasem
      też należy uregulować cykl hormonalny kobiety. I to wszystko. Ektopia gruczołowa
      goi się sama - pod nabłonkiem gruczołowym znajdują się niezróżnicowane komórki
      rezerwowe, które dojrzewając, różnicują się w kierunku komórek nabłonka
      płaskiego. W ektopii wypalanie czy jakakolwiek inna interwencja jest błędem w
      sztuce, szczególnie karygodnym w przypadku dziewcząt i młodych kobiet" -
      przestrzega prof. A. Basta.
      Nawet do 99 proc. zmian rozpoznawanych przez lekarzy bez badań kolposkopowych
      jako nadżerka to ektopia. Prawdziwą nadżerkę trzeba jednak dokładnie zbadać, by
      wykluczyć proces nowotworowy i dopiero wtedy leczyć.

      Kolejne rzetelne źródło...
      • ob-gynaec Re: skąd się bierze nadżerka? 03.02.07, 23:57
        www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/7540

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka