Nie mam żadnych problemów ginekologicznych, współżyję od mniej więcej 1,5
roku - niezbyt często, gdyż nie mieszkam z moim chłopakiem. I często stosunek
sprawia mi ból. Na seks mam ochotę, często to ja inicjuje zbliżenie, gra
wstepna jest ok, z nawilżeniem problemów nie mam (a często dodatkowo
stosuejmy żel feminum), a mimo to często boli...

czasami przez chwilę na
początku, a potem jest już ok, a czasami jest super i zaczyna mnie boleć po
jakiś czasie. Co może byc przyczyną i jak temu zaradzić? Głupio mi ciągle
przerywać, mój chłopak oczywiście nie chce mi sprawiać bólu i chce bym zawsze
mówiła, gdy coś jest nie tak, ale ja czasami wstydzę się powiedzieć, że znowu
mnie boleć... i tak koło się zamyka...