Dodaj do ulubionych

Dni plodne

IP: *.nni.com 01.06.01, 23:40
Chcialabym wiedziec, kiedy dokladnie przechodzi sie przez faze cyklu, kiedy
mozna zajsc w ciaze. Wszystkie podrecznikowe wyjasnienia opieraja sie na cyklu
28 dniowym i zawsze jest mowa o czternastym dniu. Niestety, nie wiem, czy to
czternasty dzien od momentu pierwszego krwawienia czy tez czternasty dzien
przed spodziewana kolejna miesiaczka. Czy mozna prosic o wyjasnienie
Obserwuj wątek
    • Gość: Giselle Re: Dni plodne IP: *.pl 05.06.01, 14:30
      chyba pani doktor nie kwapi się do odpowiadania na twój list, ale myślę że ja
      mogłabym Ci to wytłumaczyć. Cykl 28-dniowy jest jedynym, jaki ma kobieta, nie
      da się wytłumaczyć dni płodnych i niepłodnych na innym, bo żadnego innego nie
      ma. Zaczynamy liczyć cykl począwszy od 1 dnia miesiączki. czyli 1 dzieN
      miesiączki to pierwszy dzień 28-dniowego cyklu, ok? miesiączka trwa ok 5 dni,
      więc około 5 dnia cyklu się koNczy. Potem jest kilka dni ciszy, aż 14 dnia
      licząc od 1 dnia miesiączki, następuje owulacja. Wtedy właśnie jesteś płodna.
      Możliwe jest zajście w ciąże przez 72 godziny w całym cyklu 28-dniowym, ale na
      ten jeden dzień- dzień 14- owulację- bierze się małą poprawkę, ponieważ u
      niektorych kobiet cykle są nieregularne, ten jeden dzień przedłuża się do 5-6
      które są uważane za "płodne" cdn. muszę kończyć
      • Gość: ala Re: Dni plodne IP: 192.168.0.* / *.pp.com.pl 06.06.01, 12:29
        Giselle, litości, cykle bywają różne, czasem nawet ponadtrzydziestodniowe.
        Stała jest tylko jego druga część! Nie mąć w głowie dziewczynie!
    • Gość: daggy Re: Dni plodne IP: *.expander.pl 05.06.01, 15:32
      Stwierdzenie, że nie ma innych cyklów niż 28 to jakiś absurd. Przecież to tylko
      cykl modelowy.Moniko, stały jest (jeżeli masz cykle inne niż 28 lub po prostu
      nieregularne)tylko czas 14 dni po owulacji, przed miesiączką. Liczba dni przed
      owulacją jest w takim wypadku inna. Dlatego nie da się tego po prostu wyliczyć
      na zasadzie kalendarzyka. Trzeba obserwować swoje ciało i jego objawy. Takie
      wyliczenia, jak podaje Giselle, to czysta teoria.
    • Gość: Monika Re: Dni plodne IP: *.nni.com 06.06.01, 00:32
      Widzicie, wlasnie o to mi chodzilo
      • Gość: A. Re: Dni plodne IP: *.MAN.atcom.net.pl 06.06.01, 11:00
        Moniko
        tez mama nadzieje, ze ta pani ginekolog odpowie ci na twoje watpliwosci. To
        prawda ze ten 28 dniowy cykl to tylko taki przyklad ksiazkowy. Kazda kobieta ma
        swoj wlasny cykl i niekoniecznie on trwa 28 dni. Np. moj cykl trwa ok. 30-34
        dni wiec ciezko to wszystko wyjasnic. Ale prawda jest, ze nalzey prowadzic
        obserwacje swojego ciala mierzac temaerature, badajac swoj sluz itp. Najlepiej
        jesli kupisz sobie ksiazke na temat anturalnych metod planowania ciazy - bo
        ciezko je nazwac metodami zapobiegania ciazy. Zapewne wiesz ze sa to takie
        metody jak metoda Billingsa, metoda termiczna i metoda objawowo termiczna. Na
        pewno takie ksiazki sa do kupienia chociazby w poradni rodinnej przy kosciele -
        to wiem na pewno bo kosciol propaguje te metody jako naturalne metody
        zapobiegania ciazy. Ale mysle, ze w niektorych ksiegarniach niekoscielnych tez
        mozna je kupic. Jednak te metody wymagaja duzo samozaparacia, cierpliwoci i
        konsekwencji.
        pozdrawiam
        A.
    • monika.antepowicz Re: Dni plodne 06.06.01, 23:12
      Wiadomo, ze owulacja ma miejsce około 12-16 dni przed nastepującą po niej
      miesiączką (14 +- 2 dni)
      Aby obliczyć tak zwane dni płodne należy wziac jeszcze pod uwage dwie
      fizjologiczne prawidłowości:
      plemnik zachowuje w drogach rodnych kobiety swe funkcje przez 72 godziny po
      ejakulacji
      Komórka jajowa może zostać zapłodniona w ciągu 24 godzin od owulacji.
      Aby obliczyć prawdopodobne dni płodne (metoda kalendarzowa) należy obserwowac
      długość cykli miesiaczkowych przez około rok i zwrócić uwagę , ile dni liczył
      najkrótszy i najdłuższy cykl w tym czasie.
      Od najkrótszego cyklu odejmujemy 18 dni , a od najdłuższego 11 dni i w ten
      sposób otrzymujemy przedział czasu, w którym możliwe jest zapłodnienie.MA
      • Gość: Kasia Re: Dni plodne IP: *.kul.lublin.pl 15.06.01, 14:55
        Od półtorej roku staramy się z mężem o dziecko. Od trzech lat stosuje metode
        obserwacji - temp. + śluz (cykle mam regularne co 30-34 dni). Problem dni
        płodnych jest mi szczególnie znany - na te dni czekam, obserwuje swoje ciało:
        śluz raz jest b. zauważalny raz mniej, regularnie współżyjemy z mężem,
        temperatura zawsze wzrasta no i zawsze po pewnym czasie... miesiączka.
        Od jakiegos czasu odwiedzam ginekologa, robie USG i hormonalne badania krwi.
        Jak dotąd nikt nie zdiagnozował przyczyny naszej niepłodności. Czeka mnie
        laparoskopia. Wracając do dni płodnych: w ostatnim cyklu, dokladnie 8 dnia -
        tego samego dnia zrobiono mi USG, podczas którego stwierdzono,że właśnie
        przechodzę owulację oraz pobrano mi krew, gdzie wyniki wskazały lekko
        podwyższoną prolaktynę. Będąc 11 dnia cyklu u ginekologa, podczas badania
        stwierdził, że już jest po owulacji i przepisał mi lek na obniżenie poziomu
        prolaktyny (to jest pierwszy lek przepisany mi przez ginekologa!, wcześniej
        nigdy nic nie brałam/stosowałam). Znając podobnie jak moje poprzedniczki
        zasadę: długość fazy przed owulacją jest zmnienna, druga zaś stała (14+-2) -
        oczekiwałam pojawienia się miesiączki najpóźniej w 26 dniu cyklu. Nie pojawiła
        się. Z nieśmiałą, cichą radością oczekiwałam na dalszy rozwój... miesiączka
        pojawiła się w 33 dniu cyklu (była krótsza, mniej obfita - więc ewentualnie nie
        ma mowy o poronieniu). Temperatura mi spadła i nadal mam pustkę w głowie: czy w
        ogóle wierzyć jakimś zasadom: ta druga faza wynosiła prawdopodobnie 21 dni!?
        Czy od tej pory mogę przestać liczyć na jakiekolwiek normy i zasady w kwestii
        ustalania prawidłowości dni cyklu?
        Bardzo prosze o odpowiedż, zarówno Panią Monikę jak i poprzednie korespondentki.
        Dziękuje
        • monika.antepowicz Re: Dni plodne 15.06.01, 21:34
          Czasen u niektórych kobiet mamy do czynienia z zaburzeniami II fazy cyklu -
          tzw. fazy lutealnej.
          Zaburzenia te mogą objawiać się badż jwej niewydolnością (a więc zbyt mała
          ilość progesteronu wytwarzana po owulacji przez ciałko żółte) lub jej
          skróceniem.
          Niewydolność ciałka zółtego (a więc fazy lutealnej) może prowadzić do tego,że
          błona śluzowa macicy nie zostanie prawidłowo przygotowana do zagnieżdżenia
          zapłodnionego jajeczka.
          Może prowadzić to do tzw. utajonych poronień, a więc sytuacji , gdy
          zapłodnione jajeczko nie zagniezdza się w błonie śluzowej macicy. Moze u pani
          zaistniała wspomniana sytuacja?MA
          • Gość: Kasia Re: Dni plodne IP: *.kul.lublin.pl 18.06.01, 08:46
            monika.antepowicz napisał(a):

            &#62 Czasen u niektórych kobiet mamy do czynienia z zaburzeniami II fazy cyklu -
            &#62 tzw. fazy lutealnej.
            &#62 Zaburzenia te mogą objawiać się badż jwej niewydolnością (a więc zbyt mała
            &#62 ilość progesteronu wytwarzana po owulacji przez ciałko żółte) lub jej
            &#62 skróceniem.
            &#62 Niewydolność ciałka zółtego (a więc fazy lutealnej) może prowadzić do tego,że
            &#62 błona śluzowa macicy nie zostanie prawidłowo przygotowana do zagnieżdżenia
            &#62 zapłodnionego jajeczka.
            &#62 Może prowadzić to do tzw. utajonych poronień, a więc sytuacji , gdy
            &#62 zapłodnione jajeczko nie zagniezdza się w błonie śluzowej macicy. Moze u pani
            &#62 zaistniała wspomniana sytuacja?MA

            Dziekuje Pani bardzo za szybką odpowiedź. Musze uzupełnić jeszcze poprzednie
            informacje: w 18 dniu wspomnianego cyklu miałam robione ponowne badania
            hormonalne, tym razem na poziom progesteronu (wynik 22,5 - więc w normie). Czy to
            możliwe, że progesteron spadł mi kilka dni później. Jeśli chodzi o
            hyperprolaktynemie - czy możliwa jest przy wynikach wahających się: raz w normie -
            265 raz lekko powyżej - 420?
            Gdyby Pani Doktor zechciała jeszcze raz przyjrzeć się mojej osobie - bardzo
            dziękuję.
            • monika.antepowicz Re: Dni plodne 18.06.01, 11:19
              Prolaktyna jest wydzielana pulsacyjnie, w najwiekszych ilościach po nocy, ale
              również pod wpływem stresu czy wysiłku fizycznego. Dlatego, aby okreslić, czy
              nie mamy do czynienia z tzw.czynnościowa hyperprolaktynemią- wykonujemy test
              stymulacji wydzielania prolaktyny za pomocą Metoclopramidu. Powinna mieć Pani
              też wykonane badania hormonów tarczycy (tyreotropina)MA
              • Gość: Kasia Re: Dni plodne IP: *.kul.lublin.pl 18.06.01, 13:37
                Bardzo Pani dziękuję za odpowiedź. Gdy zrobie powyższe badania - pozwolę sobie
                zająć Panią jeszcze raz swoją osobą.
                Pozdrawiam
                • Gość: MISSKITY Może wina tkwi po stronie męża??? IP: 62.233.128.* 21.06.01, 11:49
                  Z tego co piszesz jest bardzo prawdopodobne, że z Tobą wszystko O.K. Twój
                  partner powinien zrobić sobie badania nasienia! Być może w jego spermie jest za
                  mało plemników zdolnych do zapłodnienia!!!! Zastanów się czy to jego nie wysłać
                  do lekarza!!!!
                  • Gość: Kasia Re: Może wina tkwi po stronie męża??? IP: *.kul.lublin.pl 21.06.01, 13:22
                    Gość portalu: MISSKITY napisał(a):

                    &#62 Z tego co piszesz jest bardzo prawdopodobne, że z Tobą wszystko O.K. Twój
                    &#62 partner powinien zrobić sobie badania nasienia! Być może w jego spermie jest za
                    &#62
                    &#62 mało plemników zdolnych do zapłodnienia!!!! Zastanów się czy to jego nie wysłać
                    &#62
                    &#62 do lekarza!!!!

                    Dzięk za zainteresowanie i radę! Masz rację - w takim przypadku jak nasz badanie
                    nasienia powinno być jednym z pierwszych - już to zrobiliśmy: mąż ma 16 mln (to
                    podobno jeszcze nie jest alarmujące) i lekarz machnął na niego ręką stwierdzając,
                    że przy mniejszej ilości plemników można zajść w ciążę.
                    Skupiliśmy się na mojej osobie.
                    Pozdrawiam.
                    Gdyby ktoś miał jakieś uwagi i rady - bardzo proszę - PISZCIE!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka