yousta1
02.07.03, 20:02
Być może niektóre z Was dziewczyny pamięta mnie z wcześniejszych postów jak
bardzo cieszyłam się moim dzieckiem-niestety 6 tyg temu ciąża obumarła i
miałam łyżeczkowanie. Dziś sił mi dodaje myśl o następnym dzidziusiu o
którego będziemy się z mężem starać od połowy września czyli 4 m-ce po
poronieniu. W poniedziałem idę do gina i zastanawiam się jakie badania mi
zleci-pewnie toxoplazmoza i cytomegalia-nie wiem ale zdaję się na lekarza.
Chciałabym tylko powiedzieć, wszystkim tym którzy przeżyli taką tragedię, że
można a nawet trzeba się z tego podnieść! trzeba myśleć, że wszystko będzie
o.k bo inaczej się zwariuje!
Pozdrawiam i wszystkim życzę duuuuużo zdrówka!!!!