Dodaj do ulubionych

problem po porodzie

14.09.07, 21:59
na wizycie u ginekologa bardzo bolało mnie badanie, okazało się że
lekarz mnie za wysoko zszyła po łyżeczkowaniu, wczoraj próbowaliśmy
współżyć i co... to samo czułam ból, jakies dziwne ciągnięcie,
lekarz zalecił nasiadówki z kory dębu, w celu rozluxnienia, ale kora
ma działanie ściągające, chyba mi oczy mydli ta kora, bo to jego
koleżanka zszywała, możecie cos poradzić?
-
Zuzia
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: problem po porodzie IP: *.tpnet.pl 14.09.07, 22:23
      ....radzilabym wizyte u innego ginekologa
      • Gość: kasia Re: problem po porodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 10:27
        ....radzilabym wizyte u innego ginekologa
        ja też
    • asia19813 Re: problem po porodzie 15.09.07, 10:37
      z chęcia bym poszła do tej kobiety co mnie szyła, ale jak pomyśle,
      co mnie czeka na fotelu to dziękuje bardzo....
      myśłicie że ta kora nie pomoże?
      • Gość: kasia Re: problem po porodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.07, 10:43
        nie wiem czy pomoże. A w twojej miejscowości nie ma innych ginekologów?
      • Gość: aga Re: problem po porodzie IP: *.tpnet.pl 15.09.07, 12:57
        mi polozna mowila, ze nasiadowki z kory debu sa dobre na ..
        hemoroidy.

        Idz do innego ginekologa
    • elly2 Re: problem po porodzie 15.09.07, 11:01
      Inny dobry gin, prucie i ponowne szycie. A może tego unikniesz? Nie
      wiem . Poradź się innego.
      • Gość: aga Re: problem po porodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 14:27
        szlak mnie trafia jak czytam coś takiego,dziś już nie można być
        niczego pewnym,idziesz do szpitala rodzic i niewiadomo czy w ogóle z
        niego wyjdziesz....a jak już wyjdziesz to z takimi problemami,ze
        odechciewa się więcej dzieci poprzez obawię o własne zdrowie i
        malenstwa.
        Znam taki przypadek,dziewczyna też była zle pozszywana wszystko ją
        ciągneło i co skalpel...............to nie skóra na brzychu że się
        rozejdzie
    • Gość: asia19813 Re: problem po porodzie IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.07, 20:46
      troche sie przestraszyłam tym sklapelem...może jednak sie wybiore do
      niej... niech zobaczy co zrobiła
      • Gość: monia.147 Re: problem po porodzie IP: 195.116.171.* 15.09.07, 22:09
        11lat temu rodziłam pierwsze dziecko ,pani doktor tak mnie pięknie
        zszyła ,że ani siedzieć ani chodzić.Poszłam do niej,nie skojażyła
        mnie odrazu.Gdy zajrzała w krocze aż załamała rączki;kto pania tak
        urządził,to powinno być karalne!;;pani ,pani doktor;odparłam.Do dziś
        się z tego śmieję ale wtedy nie było mi do śmiechu.Niestety skalpel
        ale oczywiście w znieczuleniu miejscowy,.Można przeżyć.
        • asia19813 Re: problem po porodzie 15.09.07, 23:20
          no to współczuje, ja będę próbowac metod naturalnych (sex) może sie
          ocs rozluźńi... ale mam stracha wielkiego, az mi się odechciało
          wsspółżycia, na nic nie mam ochoty, najgorzej że trce na tym ....i
          mój mąż

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka