Dodaj do ulubionych

wypalanka vs fotokoagulacja

IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.07, 09:37
lekarz zalecil mi na usuniecie nadzerki poprzez wypalanke. Jednak gdy
dowiedzialam sie dokaldnie na czym polega ta metoda strach mnie oblecial.
Chodzi tu przede wszystkim o bol zwiazany z zabiegiem i mozliwosc pozniejszych
komplikacji porodowych. Mam 22 lata, nie mam dzieci i na razie nie planujemy.
W zwiazku z tym mysle ze o wiele lepszy dla mnie bylby zabieg fotoagulacji.

Bardzo prosze o opinie Panie ktore mialy ktorys z tych zabiegow!

Gdzie można wykonac zabieg fotoagulacji w Świdnicy lub Wrocławiu?

Z gory dziekuje i pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: emka Re: wypalanka vs fotokoagulacja IP: *.bulldogdsl.com 18.10.07, 09:54
      A co koniecznie chcesz napchać jakiemuś lekarzowi kasę?
      Na jakiej podstawie lekarz postawił diagnozę i polecił taki zabieg?
      Mało postów na forach na temat tzw. nadżerek?
      Nadżerkę najpierw leczy się farmakologicznie, diagnozuje odpowiednio
      na podstawie badania kolposkopowego, pobiera wycinek i bada, a jak
      coś wychodzi źle to wtedy dopiero przeprowadza się taki, albo
      podobny zabieg-inwazyjny.
      Sama miałam dwa razy-wyleczona farmakologicznie (za pierwszym razem
      nie dopilnowałam ciągłości leczenia i dlatego powróciła) i od kilku
      lat mam spokój, nadżerka to stan fizjologiczny który jeśli występuje
      to się go kontroluje systematycznie. Koleżanka miała wypalankę 9 lat
      temu i do dzisiaj ma problemy.
      Poszukaj na necie w googlach jest duuuużo informacji, no ale wybór
      należy do ciebie, ale ja bym się nie decydowała. Na pewno znajda się
      takie co to napiszą jak wspaniale u nich wypalanie czy wymrażanie
      się skończyło i dzięki bogu, ale gwarancji to nie daje,że u ciebie
      też tak będzie.
      • Gość: aR Re: wypalanka vs fotokoagulacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.07, 10:05
        Nie musze chyba tutaj przedstawiac historii mojej nadzerki- bo Twoj post wydaje
        sie brzmiec jakbys miala do czynienia z osoba, ktora dopiero odkryla, ze ma
        nadzerke- a tak nie jest. Walcze z tym od 4 lat i probowalam chemicznych metod
        (solcogyn), ktore nie pomogly. Wcale nie chce 'nabijac lekarzowi kasy' tylko
        chce sie w koncu wyleczyc. Dlatego tez pytalam o doswiadczenia zwiazane z
        powyzszymi zabiegami.

        Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze nadzerke leczy sie
        farmakologicznie...Nie ma na to zadnych tabletek czy globulek;]

        Twierdzisz, ze trzeba pobrac wycinek-a to ciekawe, bo myslalam, ze wystarcza
        regularne badania cytologiczne. Moja cytologia sie pogorszyla, wiec zabieg jest
        niezbedny.

        Dzieki za odp.
        • Gość: emka Re: wypalanka vs fotokoagulacja IP: *.bulldogdsl.com 18.10.07, 10:51
          "Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze nadzerke leczy sie
          > farmakologicznie...Nie ma na to zadnych tabletek czy globulek;]"

          No to baaardzo dziwne, bo ja takowe stosowałam-tylko i jakoś się
          wyleczyłam.

          "Twierdzisz, ze trzeba pobrac wycinek-a to ciekawe, bo myslalam, ze
          wystarcza regularne badania cytologiczne. Moja cytologia sie
          pogorszyla, wiec zabieg jest niezbedny."

          Że tak napiszę-to guzik wiesz co to jest cytologia i do czego służy-
          to tak jak piszą niektóre mądralińskie,że np. służy do wykrywania
          wirusa HPV (co bzdurą jest normalną). To co jak ktoś ma cytologię
          III to od razu wypalanka? Kolposkopia i ewentualne pobranie wycinka
          stwierdza jakiego rodzaju są komórki (czy złośliwe czy nie) i czy
          należy je usunąć taką, a nie inna metodą.

          Walczysz 4 lata ?-to może zmień lekarza na jakiegoś bardziej
          kompetentnego. Jak chcesz to usuwaj, ale skalkuluj plusy i
          minusy,żeby potem się nie okazało,że masz problemy z ciążą.

          • Gość: aR Re: wypalanka vs fotokoagulacja IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.07, 11:57
            Sądziłam, ze to wlasnie cytologia bada prawidłowosc szyjki macicy. Jednak mowiac
            szczerze, zaden z ginekologow nie zalecal mi kolposkopii. Musze przyznac, ze
            zaintrygowalas mnie ta kolposkopia. Patrzę teraz na czym dokladnie ona polega...

            Z tego co napisalas wynika, ze nawet osoba z III grupa nie powinna pochopnie
            decydowac sie na wypalanke. Co w takim razie bys takiej osobie radzila? jedynie
            kolposkopie? a jak w tym momencie jest juz na to za pozno?

            Ja mam II gr. i nie zamierzam dopuscic do III!

            Mowisz o kompetentnych lekarzach-tez takich szukam;] jeden z moich lekarzy jak
            wspominalam leczyl solcogynem, inny zas zalecil tylko regularna cytologie
            (wowczas mialam I gr.) i teraz jak mam II i glowie sie co dalej z tym robic...

            Mowisz ze wyleczylas sie farmakologicznie- jesli pamietasz napisz czym.

            na koniec chcialam jeszcze spytac jaki jest koszt kolposkopii.
            pzdr
            • Gość: emka A więc tak IP: *.bulldogdsl.com 18.10.07, 21:57
              Cytologia-temat rzeka. W skrócie może wsakazywać na pewne
              nieparwidłowości-od lekarza i zleconych przez niego dalszych badań
              zależy jakie to nieprawidłowościoraz jaki będzie przebieg leczenia.
              Ja mam zawsze II- żadnych z tym związanych sensacji (boleści,
              upławów itp.-taka moja uroda). Świadczy ona nie o nadżerce, ale o
              stanie zapalnym, który może być wywołany masą czynników. Wiesz moja
              mama miała ostatnio III-ale nia miała nadżerki-miała bardzo silny
              stan zapalny wyleczony zresztą farmakologicznie i po sprawie.
              Wypalanka, wymrażanie to ostateczność gdy po badaniu kolposkopowym i
              badaniu wycinka stwierdzone zostaną komórki mogące doprowadzić do
              raka szyjki macicy-także uważam,że na to zawsze jest czas.
              Piszesz,że może jest już za późno-zrób kolposkopię nawet jeśli coś
              jest nie tak (a sądzę,że raczej jest ok-czego życzę) to wierz mi
              kilka dni na kolposkopię i badanie pobranego wycinka wielkiej
              różnicy nie zrobi.
              A jedno pytanie-czym miałaś pobierany materiał do cytologii-wacikiem
              na pałeczce czy specjalną szczoteczką bo wacik to metoda
              przedpotopowa i daje niemiarodajny obraz.

              Nie napiszę czy wyleczyłam farmakologicznie bo to było z 10 lat temu
              i na prawdę nie pamiętam. Co do kosztu koploskopii pojęcia zielonego
              też nie mam, ale na pewno orientacyjną cenę znajdziesz na googlach-
              pełno gabinetów oferujących tą usługę, sądzę,że 100-200 zł w
              zależności od gabinetu, ale sądzę,że warto dla świętego spokoju
              zrobić sobie to badanie niż od razu wypalać i narobić sobie
              większych szkód w organizmie na przyszłość-nikt nie da gwarancji,że
              nie będziesz miała kłopotów z ciążą.
              Ja mam cały czas II, kontroluję to regularnie, "nadżerki" nie mam.
              Ostatnio poszłam nie do swojego gina bo mój był na wakacjach i ta mi
              mówi,że jest mała nadżerka i od razu mi ciach termin wypalania albo
              wymrażania ustala, na co ja -dziękuję. No i poszłam do innego na
              drugi dzień-z ciekawości, na co ten drugi mi powiedział,że jest stan
              zapalny, a nie żadna nadżerka i co tu miałoby być wypalane to on nie
              wie.
              Pzdr i nie łam się tą II.
              • Gość: emka Re: A więc tak IP: *.bulldogdsl.com 19.10.07, 08:57
                A no jeżeli leczyłaś to tym s.....to może nie masz już żadnej
                nadżerki ( o ile w ogóle miałaś), a II wychodzi bo masz stan zapalny
                lub tak jak ja-taka Twoja uroda.
        • Gość: emka Sądzę,że ważne IP: *.bulldogdsl.com 18.10.07, 10:52
          Nie mam aktualnie możliwości kopiowania linków także skopiuj sobie
          go do paska adresowego i poczytaj, dużo pożytecznych informacji.


          www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
    • Gość: aniolek Re: wypalanka vs fotokoagulacja IP: *.chello.pl 18.10.07, 18:22
      Mialam fotokoagulacje... jak tylko sie dowiedzialam, ze mam nadzerke, to poszlam
      to skonsultowac u innego ginekologa, szczegolnie, ze ten pierwszy (a wlasciwie
      pierwszA) bardzo mnie straszyl wlasnie jakims przyzeganiem, wypalaniem itp...
      ten drugi ginekolog potwierdzil rowniez nadzerke, niestety byla ona dosc znaczna
      i od razu zalecil mi fotokoagulacje (on to nazwal laser)... efekt leczniczy jest
      taki sam jak przy przyzeganiu a jest nieporownywalnie mniej okaleczajaca.

      Powiedzial mi rowniez, ze moge jesi che leczyc sie farmakologicznie, ale to moze
      dlugo trwwac i wlasciwie moze sie nigdy nadzerka przy taim leczeniu nie cofnac.

      Zdecydowalam sie na fotokoagulacje i nie zaluje. Wszystkie objawy ustapily i od
      jakis 4 lat mam spokoj.

      Zabieg byl bez znieczulaenia, nie bolalo bardzo... tylko pojedyncze uklucia.
      Naprawde mozna wytrzymac.
      • Gość: emka Re: wypalanka vs fotokoagulacja IP: *.bulldogdsl.com 18.10.07, 22:01
        No tak-niezła forma zarobku, szybko i w krótkim czasie w końcu na
        kasę chorych tego nie robią, a co tam, powiedzieć co się chce,
        postraszyć z deczka rakiem i trochę grosza wpadnie. To tak jakby
        amputować nogę bo się ma złamanego palca-tylko-a lekarz jest zbyt
        leniwy,żeby zlecić dokładne badania pozwalające zdiagnozować problem
        i ustalić dlaszy tok leczenia.Dobrze,że u ciebie wszystko po tym ok,
        ale nie gwarantuj swoją wypowiedzią,że tak będzie u innych, wróżką
        nie jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka