marta.m2
11.11.07, 22:26
Wczoraj spotkałam się z dwiema kumpelami. W pewnym momencie rozmowa
zeszła na temat skuteczności różnych środków przeciwbólowych w
trakcie okresu. Kiedy wspomniałam, że ja nic nie biorę bo nie
potrzebuję, to orzekły, że jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę,
że okres = ból. A mnie zawsze się wydawało się, że jest właśnie na
odwrót. W moim otoczeniu (mama, siostry, kuzynki, przyjaciółka) nikt
specjalnie podczas miesiączki nie cierpi.
Stąd pytanie do Was, czy w trakcie okresu:
a) nie odczuwacie nic,
b) czujecie lekki ból,
c) odczuwacie silny ból – bez piguł nie da rady?
I drugie pytanie – ciekawi mnie czy jest jakieś powiązanie pomiędzy
bólami w trakcie okresu, a bólami porodowymi.
U mnie okres – 0 bólu i oba porody lajtowe – pod koniec odczuwałam
lekki dyskomfort.
Marta