Dodaj do ulubionych

Zaparcia u młodej mamy...

07.12.07, 17:02
Wtajcie!
Jestem młodą mamą trzymiesięcznego Bąbelka, moim problemem jest
rzadkie wypróżnianie się- natomiast gdy rozpoczyna się ,,akcja''
prawie płaczę z bólu tak już mój kał jest twardy(skamieniały), że
szkoda gadać jakie katusze muszę przechodzić.Głupio mio tym
pisać_pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • zuziabeata Re: Zaparcia u młodej mamy... 07.12.07, 17:17
      Nie głupio, tylko zdarza sie to wielu młodym mamom.DUUUUUUŻO
      błonnika ( w jabłkach, suszonych śliwkach, morelach, rodzynkach)
      dużo pić wody-najlepiej przegotowanej, w najgorszym scenariuszu
      czopek glicerynowy.
      • ania20.08 Re: Zaparcia u młodej mamy... 07.12.07, 17:26
        Wierz mi, że głupio nigdy nie miałam takich problemów...Czpoki to
        jedyna rzecz, która choć troche mi pomaga ale ile możnacrying(((( diete
        również stosuję ze względu, że cały czas karmię.

        Jakoś tak się teraz dzieje, że cały czas jest ze mną coś nie tak
        nawet zaczynam wierzyć, że istnieją ludzie urodzeni pod ciemną
        gwiazdą u mnie to objawiło się po porodzie....
        • zuziabeata prr szalona:) 07.12.07, 17:30
          to nie ciemna gwiazda, tylko fizjologia.A może idź do ogólnego, to
          da Ci coś na receptę...A twoja dieta nie zaprzecza sobie wzajemnie?
          Bo moja tak miała- jadlam śliwki dla siebie a marchewkę dla
          dziecka...I nici z kupy.
          • ania20.08 jestem szalona wierz mi;))) 07.12.07, 17:40
            Na początku tak było, że jadłam marchewkę prawie do każdego drugiego
            dania bo jak sama wiesz prawie wszystko uczula albo wywołuje kolki.
            No i chyba tym się tak załatwiłam ale z drugiej strony to juz jakiś
            czas minął odkąd odstawiłam ją całkowicie....Myślę o tym żeby wybrać
            się do lekarza tylko jakoś nie mogę się zebrać w sobie. Tych śliwek
            suszonych nie próbowałam ale zaraz wyśle teściową do sklepu.
            • zuziabeata Re: jestem szalona wierz mi;))) 07.12.07, 17:46
              mogą też być te ze słoiczka dla dzieci od gerbera.tylko jak na nas
              to ze 2-3 takie słoiczkismile Pozdrawiam
              • ania20.08 Re: jestem szalona wierz mi;))) 07.12.07, 17:58
                dzieki wielkie
    • setia Re: Zaparcia u młodej mamy... 07.12.07, 17:55
      dużo wody i więcej tłuszczu w diecie.
    • Gość: chmurcia4 Re: Zaparcia u młodej mamy... IP: *.wroclaw.mm.pl 07.12.07, 20:08
      no to witaj w klubie - jakbym czytała o sobiewink

      1) polecam dużo błonnika (ja ze wzg. na bobasa jadłam tylko banany -
      trochę działa - ale za dużo nie można zjeść)
      2) oczywiście jogurty (przynajmniej 1 w tygodniu)
      3)Inka (ale chyba lepiej się opłaca małą czarną rozpuszczalną z
      mlekiem - tak ze 2-3 łyżki, żeby dziecko nie odczuło, a żołądek mamy
      się rozruszał)
      4) czopki glicerynowe (mi też pomagały na dwa sposoby czopki
      Posterisan - mniejszy ból przy wypróżnianiu i częsciej się
      odwiedzało WC wink )

      ale to raczej tak szybko nie minie - więc radzę się uzbroić w
      cierpliwość

      pozdrawiam
      • alkione_81 Re: Zaparcia u młodej mamy... 09.12.07, 14:36
        dziewczyny!
        Banany są dobre, ale na biegunkę! nie można jeść bananów przy
        zaparciach! A co do jogurtów- nie żałujcie sobie, nie jeden w
        tygodniu, ale jeden dziennie smile
    • Gość: asiazet Re: Zaparcia u młodej mamy... IP: 83.238.116.* 08.12.07, 15:10
      Poleam również kupić dobry probiotyk np. trilac, lacidofil lub colon
      c(do picia z błonnikiem).Powinno pomóc.
      • jadwiga_r Re: Zaparcia u młodej mamy... 08.12.07, 17:34
        Jeśli nie zaszkodzi maleństwu, wypij z jedną czwartą szklanki soku z
        kiszonej kapusty.
    • Gość: Sylwiater4 Re: Zaparcia u młodej mamy... IP: *.szc.vectranet.pl 10.12.07, 18:32
      Miałam tak po pierwszym dziecku i po drugim. Pójście do toalety odbywało się raz
      na tydzień i to z takim bólem jakbym znów rodziła. Ze względu na dietę
      eliminacyjną picie jogurtów nie wchodziło w grę,śliwki nie pomagały, czopki też
      nie. Pomogło picie wody przegotowanej na czczo zaraz po wstaniu. A ponieważ woda
      przegotowana jest okropna to mieszałam pół szklanki przegotowanej i pół
      mineralnej i po kilku dniach na widok szkolanki z wodą już mnie "goniło" smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka