Nigdy w zyciu by mi nawet na mysl nie przyszlo, ze problem c.p.
bedzie tez moim udzialem; niestety tak sie stalo. Nie mialam zadnych
boli ani krwawienia, to mialo byc zwykle usg.. Odrazu wyladowalam na
ostrym dyzurze i jeszcze tego samego dnia mialam operacje -usunieto
zarodek, ktory utknal w jajowodzie,a ze byl juz duzy (prawie 5cm)
stalo sie koniecznoscia wyciecia kawalka jajowodu. Na szczescie
jajniki pozostaly obydwa, odrazu sprawdzono tez drugi jajowod, ktory
jest drozny. To bylo 6 dni temu. To byla moja 1-sza ciaza. Teraz
oprocz rany w brzuchu mam jeszcze wieksza rane w sercu

( Ciagle
placze. Jak uwierzyc, ze nastepnym razem sie uda i ze to sie nie
powtorzy?? Lekarka powiedziala ze mam 60-70% szanse na kolejna ciaze
ale jak tu czytam to chyba sa one mniejsze..

( Powiedziala, ze
jestem jeszcze mloda i ze wszystko przede mna -a ja mam juz 32 lata!
Jaki jest % zagrozenia ze sytuacja sie powtorzy przy nastepnej
ciazy? Powiedzcie jak dalej zyc??