Węzeł chłonny pod pachą

09.11.03, 12:30
Zauważyłam przedwczoraj że pod prawą pachą powiększył mi się węzeł chłonny,
przy dotyku lekko boli. Poza tym nic mi nie dolega, mam może lekki katar. Ale
nigdy przy żadnej infekcji nie zauważyłam dotychczas takiego objawu. No i
teraz nie wiem czy mam się denerwować czy też nie, czy jest to normalne czy
objaw jakiejś choroby.
    • kasiulek10 Re: Węzeł chłonny pod pachą 09.11.03, 12:37
      Mnie kiedyś bolało pod pachą i poszłam do internisty. Stwierdził, że węzeł nie
      jest powiększony i że czasem tak może bolec po jakiś ćwiczeniach. Nic z tego
      nie wynikło złego. Ale dmucham na zimne, dlatego na Twoim miejscu poszłabym do
      internisty.
      • yesss Re: Węzeł chłonny pod pachą 09.11.03, 14:39
        Ale mój nie tylko lekko boli, ale jest powiększony bo go zdecydowanie wyczuwam.
        • kasiulek10 Re: Węzeł chłonny pod pachą 09.11.03, 14:46
          Nikt Ci nie powie tutaj jednoznacznie co to znaczy, musisz odwiedzić lekarza.
          Bez badania się nie obejdzie.
    • monika.antepowicz Re: Węzeł chłonny pod pachą 11.11.03, 16:39
      Moze byc to skutek infekcji ale lepiej skonsultowaxc sie z internista, który
      zaleci odpowiednie badania
      • anetka191 Re: Węzeł chłonny pod pachą 12.11.03, 15:14
        miałam podobną sytuację. Wyczuwałam pod pachą guzka, który trochę bolał. Akurat
        miałam wizytę - usg piersi i przy okazji powiedziałam o tym pani doktor.
        Zbadała mnie i okazało się, że to nie węzeł chłonny tylko zapalenie mieszka
        włosowego! Ulżyło mi a guzek po paru dniach zniknął.
    • isma Re: Węzeł chłonny pod pachą 19.11.03, 15:24
      Odwiedz lekarza, nawet onkologa (nie trzeba skierowania). Moze to byc sprawa
      banalna, rezultat jakiejs infekcji w obrebie organizmu, moze byc cos z chorob
      odzwierzecych (choroba kociego pazura to sie zdaje sie nazywa), ale moze byc
      tez cos powazniejszego - np. stan zapalny samego wezla. W niepewnych
      przypadkach wezel sie wycina (mozna ambulatoryjnie) i bada histopatologicznie,
      co daje pewnosc co do charakteru zmian. A bez wezla, a nawet ich grupy, mozan
      zyc. Ja zyje i dobrze, ze tylko bez wezlow.
      Pzdrawiaam jesiennie.
Pełna wersja