catalinka
03.02.09, 20:52
Napisała przez pomyłkę na zdrowiu dziecka a to ja mam problem. Po
drodze z pracy zaliczyłam atak duszności. Poszłam od razu do
przychodni i z mety lekarka wzieła mnie na zastrzyk. Dostałam furę
leków żeby jakoś się pozbierać. mam gigantyczną alergię na kota, od
półtora roku to już trzeci taki atak. Pierwszy był najgroźniejszy,
bo jeszcze nie miałam żadnej diagnozy, od tego się zaczęło leczenie
alergii. Wtedy to także było gardło zapuchnięte jak po osie. A
wczoraj mój kochany mąż bez zająknięcia posłał mnie z córką do mamy
jej kolegi żeby spisać lekcje, bo chora była. A tam kot, dodam że
był już tam raz ale na amen zapomniał. Tak się to pewnie składało na
dzisiejszy atak, a wiem już że dwoch chlopakow z ktorymi pracuje
mają koty. napiszcze czy ktos ma podobne problemy z alergią- a
zwłaszcza w postaci ataków duszności. Pozdrawiam