Od 3 lat mam problem z nadmierna iloscia gazow. Wszystko zaczelo sie
na studiach... Czasem jak pojawila sie naturalna potrzeba, wiadomo
wstrzymywalam sie. Od tego wstrzymywania zrobilo sie coraz gorzej,
czesciej...
Nie pije podczas jedzenie,
nie spozywam produktow wzdymajacych,
nie pije napojow gazowanych,
staram sie nie mowic podczas jedzenie,
jem pomalu,
nie zuje gumy...
nie wiem co mam robic, problem jak byl tak jest. Lekarze nie
potrafia mi pomoc... bylam na usg jamy brzusznej dr stwierdzila, ze
jak na moj moj maly brzuch gazow jest bardzo duzo w jelitach, za
duzo ale stwierdzila ze niektorzy maja duzo enzymow i nic sie nie da
zrobic... kolonoskopii nie warto bo nie pomoże... zreszta boje sie
nawet...
pomozcie prosze, moze kots ma podobny problem bo juz nie daje rady