Dodaj do ulubionych

wyleczylam sie z MIGREN

08.02.09, 16:47
przez dobre 3 lata, poczatkowo raz na miesiac, pozniej czesciej lapaly mnie migreny = dzien wyciety z zyciorysu. lekarze chcieli mi przepisywac srodki przeciwbolowe, na co nie wyrazalam zgody. kiedys spotkalam znajomego, ktory znal sie na tradycyjnej chinskiej medycynie i zapytal mnie ile plynow na dzien przyjmuje. pilam ponizej 1 L!
podpowiedzial zeby wiecej pic.
recepta na wyleczenie sie z migreny jest prosta: nalezy zwiekszyc ilosc przyjmowanych plynow na ok 2 Litry (!) na dzien. ja osobiscie wypijam miedzy 2 a 4 L. nie pijam kawy (nigdy sie nie nauczylam) czasem pije zielona herbate. pije rozne mieszanki ziolowe, owocowe, wode, soki itp.
pracuje ok 10 h na dzien. w biurze mam elektryczny czajnik i (uwaga!) szklany dzbanek do herbaty + szklanke (nie kubek). w ten sposob ok 12h mam za soba 2 L plynow. jesli w weekendy jestem poza domem staram sie wypic minimum 1 L.
jesli czasem po dlugiej pracy przy komputerze czuje, ze nadchodzi migrena siegam po swiezy imbir - ok 1 cm obranego i pokrojonego w plastry imbiru zalac w szkalnce wrzatkiem. z reguly te pierwsze objawy przechodza dosc szybko.
imbir ma podobne dzialanie jak aspiryna. pomaga rowniez w juz meczacej migrenie- tu trzeba go pic az do skutku tzn. nawet do 1,5-2L L. imbiru w takich ilosciach nie powinno sie pic 356 dni w roku.
aha... efekt zwiekszonego przyjmowania plynow: jestem niskocisnieniowcem i zawsze mi sie wydawalo, ze jestem skazana na zmeczenie w ciagu dnia i sennosc. rowniez i ten problem mam juz za soba smile
pozdrawiam i zycze sukcesu
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 16:53
      ja osobiscie wypijam miedzy 2 a 4 L.

      dziennie wolno wypijać do 2 l - inaczej wypłukujesz sobie wszystko z organizmu
      a jaki sekret kryje szklanka zamiast kubka?
      • izazberlina Re: wyleczylam sie z MIGREN 08.02.09, 17:01
        zanim zwiekszylam przyjmowanie plynow szukama informacji w necie.
        wypicie zdaje sie ze powyzej 4 L naraz moze doprowadzic do natychmiastowej
        smierci. natomiast 2-4 L rozlozone na 17 godzin jeszcze mi krzywdy nie wyzadzily.
        dlaczego szklanka nie kubek? to ma podloze psychologiczne: widzisz zawartosc,
        wiesz ile powinnas pic, a ile juz wypilas.
        • Gość: gosc Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:12
          dlaczego szklanka nie kubek? to ma podloze psychologiczne: widzisz zawartosc,
          wiesz ile powinnas pic, a ile juz wypilas.

          jak zajrzę do kubka to tez widzę.... dziwaczna ta psychologia
    • martha666 Re: wyleczylam sie z MIGREN 08.02.09, 17:10
      koleżanka z pracy cierpi na migreny od wielu lat. w ciągu 8 godzin
      pracy potrafi wypić 1-1,5l płynów-przeważnie wody mineralnej czasem
      jakiejś owocowej herbaty. i pije zawsze w szklance. a i tak kilka
      razy w miesiącu dopada ją migrena. może twoje bóle nie były
      migrenowe?
      • izazberlina Re: wyleczylam sie z MIGREN 08.02.09, 17:21
        >koleżanka z pracy cierpi na migreny od wielu lat. w ciągu 8 godzin
        > pracy potrafi wypić 1-1,5l płynów-przeważnie wody mineralnej

        z woda mineralna nie mam doswiadczen. w lecie pije ok 1 L wody niegazowanej, przefiltrowanej. w chlodnym okresie roku woda wychladza organizm- moze tu jest przyczyna.

        > może twoje bóle nie były migrenowe?
        zaczynaly sie od karku i barek. potem przechodzily na skronie, uszy, oczy, nadwrazliwosc na swiatlo i dzwiek.

        < i pije zawsze w szklance
        zdaje sie, ze szklanka stanowi tu dla niektorych osob jakis problem wink
        u mnie kubek by nie zdal by roli, bo mam w pracy tyle roboty, ze nie mialabym czasu zagladac do kubka. smile a tak widze szklanke z zawartoscia i zaraz automatycznie po nia siegam.
    • Gość: zaraz_zaraz Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: 62.121.129.* 08.02.09, 17:30
      Bardzo dyskusyjna recepta. Możesz sie wpędzić w poważne kłopoty.
      Dlaczego sądzisz, że pomogło akurat spożywanie dużej ilości płynów, a nie dużej
      ilości imbiru na przykład?
      • izazberlina Re: wyleczylam sie z MIGREN 08.02.09, 17:49
        > Możesz sie wpędzić w poważne kłopoty.
        prosze napisz na czym moga Twoim zdaniem polegac te klopoty. bede wdzieczna za podanie konkretnych przykladow typu link itp.

        > Dlaczego sądzisz, że pomogło akurat spożywanie dużej ilości płynów, a nie dużej ilości imbiru na przykład?
        dlatego, ze imbir pije sporadycznie (patrz moj pierwszy post) natomiast wieksza ilosc plynow przyjmuje na codzien.

        • Gość: zaraz_zaraz Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: 62.121.129.* 08.02.09, 18:09
          Na utracie elektrolitów, głównie sodu z dodatkowym przewodnieniem.

          Nie wiem za bardzo, jak by miał wyglądać "konkretny przykład typu link". Mało
          można wygooglać na temat samego PIP-syndrome. Tu masz np. abstrakt artykułu
          dotyczącego leczenia - nie wiem, czy Cię to usatysfakcjonuje:
          tiny.pl/v26g
          Może wystarczy sporadycznie sp[ożywać imbir?
          • izazberlina Re: wyleczylam sie z MIGREN 08.02.09, 18:48
            Lieber Gosc,
            Ich hoffe, Du verstehst was ich schreibe. ich habe leider ein Bruchteil davon verstanden, was in dem Artikel stand. Nein, diese Antwort befriedigt mich nicht. Über PIP-Syndrom habe ich kaum was gefunden.

            czy gdy bede pila 2-4 L dziennie grozi mi psychoza/ schizofrenia? czy tez ograniczajac ilosc plynow mam szanse sie wyleczyc sie z mojej "psychicznej dolegliwosci"?
            zdaje sie, ze zaniepokoily Cie te 4L - otorz 4 L pije gdy chodze na bikramyoge

            > Może wystarczy sporadycznie sp[ożywać imbir?
            Pytanie:czy miala/es kiedys migrene?
            czy jestes lekarzem /naukowcem?

            • Gość: gosc Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 18:52
              Lieber Iza
              ja, ich verstanden
              tylko po co piszesz po niemiecku?
              • izazberlina Re: wyleczylam sie z MIGREN 08.02.09, 18:56
                po co pisze po niemiecku? z nadzieja ze zrozumiesz z tego tyle co ja z tej
                storny ktorej link przeslalas/es. wink
            • Gość: zaraz_zaraz Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: 62.121.129.* 09.02.09, 07:37
              Nie jestem "gościem".
              Czyli że pijąc w nadmiarze (co najczęściej zdarza się w przypadku osób chorych
              psychicznie, dlatego większość cytowań w źródłach medycznych w internecie tej
              grupy chorych dotyczy) możesz spowodować u siebie hiponatremię z przewodnieniem,
              co grozi wszystkimi skutkami obrzęku mózgu łącznie ze śmiercią.
              • Gość: iza Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: *.pool.einsundeins.de 11.02.09, 07:02
                > Nie jestem "gościem".
                ... jestes zalogowana /y jako "gosc portalu zaraz_zaraz" wink.

                pewnie z punku widzenia psychiatry, kazdy czlowiek ma jakies skrzywienie
                psychiczne i mozna by u niego stwierdzic co najmniej pierwsze symptomy choroby
                psychicznej. dla wyjasnienia: chora psychicznie nie jestem smile.
                zdaje sie ze krecimy sie w kolo.
                wyjasnijmy sprawe: wiec spozycie / spozywanie jakiej ilosci wody
                >możesz spowodować u siebie hiponatremię z przewodnieniem
                > co grozi wszystkimi skutkami obrzęku mózgu łącznie ze śmiercią? prosze o
                zdefiniowanie "nadmiaru". a co ze sportowcami ktorzy potrafia wypic ok 5L ? ja
                rowniez mam mozliwosc 2-3 x w tyg. wypocic 1-1,5 L wody. zdaje sie, ze problem
                jest zbyt zlozony, by go tak uogolniac.

                prosze odpowiedz na pyt: czy zajmujesz sie tym tematem zawodowo? czy jestes
                lekarzem, naukowcem?
                • Gość: zaraz_zaraz Re: wyleczylam sie z MIGREN IP: 62.121.129.* 11.02.09, 15:43
                  No to jeszcze raz:
                  1. Nie jestem tym "gościem", z którym powyżej dyskutowałaś po niemiecku na temat
                  podanego przeze mnie linku. nie jestem zalogowana, ale zawsze "występuję w
                  puszczy" jako niezalogowaniec zaraz_zaraz.

                  2. Jak widać nie trzeba być chorym psychicznie (chyba wink), żeby wypijać
                  nadmierną ilość płynów. Nie ma znaczenia, czy ktoś pije za dużo z powodów
                  psychiatrycznych, czy innych - spożywanie nadmiernej ilości płynów może grozić
                  przewodnieniem i hiponatriemią.

                  3. "Nadmiar" to ilość przewyższjąca zapotrzebowanie. Trening sportowca wygląda
                  zupełnie inaczej niż trening zwykłego śmiertelnika, sportowcy są pod ścisłą
                  kontrolą lekarza medycyny sportowej i stale uzupełniaja niedobory elektrolitów
                  za pomocą specjalnych płynów. Tak czy inaczej nie sądzę, żeby codziennie
                  wypijali po 5l - może w przypadku zawodów, ale jak wiadomo sport wyczynowy wcale
                  nie jest najzdrowszym zajęciem, sportowcy w trakcie zawodów często działają
                  bardzo na niekorzyść swojego organizmu.

                  4. Nie sądzę, żeby moje wyznania, co do tego, czym sie zajmuję zawodowo miały
                  sens (w końcu równie dobrze mogę się zawodowo zajmować rozwijaniem własnej
                  mitomanii smile). Jest prosty sposób, żeby zweryfikować prawdziwość tego, co piszę
                  - należy się poradzić lekarza (najlepiej nie "lekarza" medycyny egzotycznej),
                  można tez zerknąć w księgarni w jakikolwiek podręcznik interny/chorób
                  wewnętrznych, szukając w indeksie tropem "zaburzenia gospodarki
                  wodno-elektrolitowej -> hiponatremia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka