marylin.monroe77
04.04.09, 16:54
Od jakiegoś czasu mam silną depresję. Czymś, co przynosi mi chwilową
ulge jest alkohol. Nie jestem uzależniona, ale wiem, że będę. Nie
potrafię poradzić sobie w inny sposób. Nie mogę przyjmować leków
antydepresyjnych. Szczerze mówiąc, to nie chcę umierać biorąc leki.
Wolę pod wpływem alkoholu. Nie mam już siły żyć, bo wszystko jest
odpychające, nudne, drażni mnie. Nie wiem czemu to piszę, może żeby
sie wyżalić.