glupi problem

IP: *.ptim.net.pl 15.04.09, 14:09
Hej, jutro idę do ginekologa pierwszy raz i tak się nieszczęsliwie złożylo, że
zaraz potem idę do teatru. W związku z tym zakładam spodnicę i rajstopy i
zaczynam się juz stresować jak sobie poradzę z przebieraniem się. Myslalam,
żeby wziąc skarpetki i je założyc ale nie wiem, czy to nie będzie głupio
wyglądało? Wiem, że pewnie wyda Wam się to smieszne ale ja naprawdę się tym
denerwuję.
    • eciepecie8 Re: glupi problem 15.04.09, 14:23
      przeciez u ginekologa sie nie przebierasz, tylko rozbierasz i
      ubierasz
    • fabiankaa Re: glupi problem 15.04.09, 14:35
      A w czym problem?
      U gina zdejmujesz rajstopy, potem je zakladasz i gotowe.
      • Gość: data_ważności. Re: glupi problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 14:58
        A ja się jej nie dziwię, że się stresuje. Mnie kiedyś ginekolog w niemiły sposób zwróciła uwagę, żebym więcej do niej nie przychodziła w glanach.
        Ale jeśli nie jesteś jakaś bardzo powolona, to się tak nie stresuj. Uwierz, że nic wielkiego się nie stanie, jak sobie lekarz poczeka. Ubierz się w te rajstopy i spokojnie idź na wizytę.
        • lesialesia Re: glupi problem 15.04.09, 17:52
          rzeczywiście głupi problem. jak chcesz to sobie weź skarpetki, dużo miejsca w
          torebce nie zajmą
          • Gość: ??? Re: glupi problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 19:09
            i co z tymi skarpetkami? na rajstopy? zamiast rajstop? zdejmuje rajstopy, wkłada
            skarpetki?
            • lesialesia Re: glupi problem 15.04.09, 19:48
              no tak, żeby nie brudzić butami tego stopnia przy fotelu ginekologicznym, ale
              jednocześnie nie łazić na boso.... co w tym dziwnego??
              • filaretka Re: glupi problem 15.04.09, 20:09
                to ubierz pończochy samonośne i spódnicę do kolan. I już.
    • Gość: emka Re: glupi problem IP: 91.104.120.* 15.04.09, 21:47
      Weź sobie te skarpetki jeśli nie chcesz na boso lecieć przez gabinet do fotela-i
      nic się nie stresuj. Co najwyżej weź sobie do torebki drugą zapasową parę
      rajstop jakby ci oczko poszło przy ubieraniu.
      I nie stresuj się tak- u gina głowy nie urywają-a nawet jak trafi ci się jakiś
      gbur/ka to przywołaj do pionu-sam fakt,że jest się lekarzem nie upoważnia tego
      do poniżenia lub naśmiewania się z pacjentki.
    • Gość: Ania Re: glupi problem IP: *.magma-net.pl 15.04.09, 21:59
      ja na fotel przechodzilam zza parawanu boso, w skarpetkach, roznie.
      Najczesniej nosilam wspomniane przez kogos ponczochy samonośki, ale
      nie specjalnie do gina, po prostu lubie ponczochy. Specjalnie nic
      nie zabieralam z sobą.
      • Gość: ola Re: glupi problem IP: *.ptim.net.pl 15.04.09, 22:28
        Dzięki wielkie za pomocsmile.
        Własnie chodziło mi o to, żeby nie chodzić boso do tego fotela. Rzeczywiscie
        wezmę skarpetki do torebki i nie będę się juz więcej tym stresowac. O
        pończochach samonośnych tez myslalam ale jednak jakos głupio bym się czuła. Moze
        jestem jakas staroswiecka czy niedzisiejsza. I za bardzo chyba sie tym przejmuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja