Dzisiaj przeszła mi przez głowe straszna myśle,tutaj gdzie mieszkam
nie czuje sie wogole bezpieczna.Niedawno nasza pediatra tak leczyła
dziecko małe ze chlopczyk zmarł na sepse

nie rozpoznała choroby
leczyła na grype.Mieszkam w małej miejscowosci bez szans na innego
lekarza.Zastanawiam sie czy gdyby taki wirus dopadłby moje dziecko
czy pediatra umiałaby go rozpoznać

zazdroszcze ludziom którzy
trafili na dobrych lekarzy.Wkoło słysze w telewizji szpitale sa
dobrze przygotowane na wirusa tylko w razie gdyby cos sie wydarzyło
i do takiego szpitala by sie trafiło czy nie zostałabym odesłana z
dzieckiem do domu.