Dodaj do ulubionych

Ufacie lekarzom??

08.05.09, 21:54
ja jakośnie potrafię. Każdy lek który zostaje mi zapisany bądź
dziecku (a zwłaszcza dziecku) to przed podaniem muszę posprawdzać
wszystko w necie. Od jakiegoś czasu pracuję w szpitalu, przez co
moje zaufanie do służby zdrowia jeszcze bardziej spada. A jak jest z
Wami??
Obserwuj wątek
    • zawszezabulinka Re: Ufacie lekarzom?? 08.05.09, 23:05
      raczej tak. wypisujac recepte pytam sie o cene bo nie chce przeplacic. w aptece
      wykupuje to co mi zapisali lub zamiennik (zalezy od ceny) albo kupuje
      najpotrzebniejszy lek. chyba ze to jakies leki na przeziebienie to recepte w
      kosz i sama cos kupuje co mam sprawdzonego (lekarze przepisuja zazwyczaj,
      vitamine c, wapno, najdrozszy przereklamowany syrop + krople do nosa i aspiryne;
      lacznie = 40 lub wiecej zl )

      w domu czytam ulotkei zazywam leki
    • Gość: ??? Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 21:11
      a niby jak sprawdzasz? bo chyba nie pytasz na forum? wink))
    • deszcz.ryb Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 00:13
      Żartujesz? Sprawdzasz lekarstwa w necie? A jak trafisz na 50 opinii o leku X - przy czym połowa z nich mówi, że lekarstwo wcale im nie pomogło, a połowa - że jest świetne? A jak trafisz na reklamiarzy internetowych, którym płacą za zachwalanie produktu?

      A nie pomyślałaś o tym, że leki na jedne osoby działają, a na inne nie? I że to zależy od organizmu?
      Jeżeli twój lekarz nie dał ci PORZĄDNYCH powodów do obaw, że coś z nim nie tak, to się go słuchaj!
      • lesialesia Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 00:27
        wcale nie ufam, chyba, że lekarz jest moim znajomym (ew dobrym znajomym mojego
        dobrego znajomego). większość lekarzy na jakich trafiłam w życiu nie powinni
        tego zawodu wykonywać i mam nadzieję, że prędzej czy później ktoś ich wywali na
        zbity pysk.
      • Gość: milka Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.chello.pl 10.05.09, 17:00
        to chyba nie chodziło o opinie o leku, tylko o skład, działanie, skutki
        uboczne, zamienniki i tak właściwie co to jest za specyfik - ja tak robie, bo
        nie ufam lekarzom. zanim wykupię lekarstwo, to sprawdzam, bo zadarzyło mi sie,
        że lekarz mi wypisywał recepte na drogi specyfik po zdiagnozowaniu mnie "na oko"
        i w ogóle nie było sensu kupować tego leku.
        • black_tangens Re: Ufacie lekarzom?? 08.06.09, 12:02
          Nie ufam lekarzom. Powodow jest wiele, np.: powiedzieli mojej mamie, ze nigdy
          nie bedzie miala dzieci po czym mama urodzila mnie i po 3 latach mojego bratasmile
          Jak bylam niemowlakiem to lekarka powiedziala mojej mamie (zreszta prawie mnie
          nie badala tylko tak spojrzala), ze "to dziecko nigdy nie bedzie chodzic" a ja
          normalnie chodze i nie jestem uposledzona ani fizycznie ani psychicznie. Mialam
          ginekolog, ktora wmawiala mi ze mam jakas ogromna cyste na jajniku, ktora
          natychmiast chciala mi usunac: mowila ze musze zrobic zabieg jeszcze w tym
          tygodniu, bo sprawa jesz baaaaardzo powazna. Nie musze dodawac, ze zabieg mial
          byc robiony prywatnie za niezla kase. Zabieg mial przeprowadzic jej kolega.
          Nastepnego dnia poszlam do innego lekarza, by mi potwierdzil, ze ta cysta jest i
          ze rzeczywiscie stan jest baaaaaardzo powazny a lekarz powiedzial mi ze nic nie
          widzi. Wykosztowalam sie i poszlam jeszcze tego samego dnia do trzeciego lekarza
          a on tez nic nie widzial. Cud! Cudowne uzdrowienie!!!! Moja kolezanka poszla
          kiedys do dentysty a ten zaplombowal jej .... zdrowy zab a chorego nie zrobil, a
          jak poszla do niego z reklamacja, to powiedzial, ze nie zauwazyl "tej dziurki".
          Kolezanka mowila, ze dziura byla duza, czarna i ze bardzo ja bolalo.
          Zreszta mam w rodzinie jednego lekarza, ktorego znam od dziecinstwa, bo to moj
          brat cioteczny, starszy ode mnie o 5 lat. I od tego momentu odkad on zostal
          lekarzem jeszcze mniej ufam lekarzom bo musze powiedziec, ze tak lasego na forse
          czlowieka to ze swieca szukac.
    • szalony.motocyklista Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 00:51
      nie ufajcie lekarzom - oni sprawdzają się jak trzeba kogoś zszyć,
      ale w dopasowywaniu leków - większość lekarzy to bezrefleksyjni
      rutyniarze, na zasadzie: każdemu to samo, byle szybko i z głowy
      • deszcz.ryb Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 01:11
        Jasne, tylko jakoś nie słychać o masowych zatruciach Polaków spowodowanych błędnym przepisywaniem leków. -_-

        Nie ma to jak dobra teoria spiskowa.
        • lesialesia Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 09:42
          to że coś jest źle dobrane nie znaczy że jest trujące :] kiedyś mnie leczyli
          tydzień lekami na grypę, a okazało się, że mam ropne zapalenie gardła. trzy
          tygodnie do siebie po tym dochodziłam
          • Gość: data_waznosci. Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 10:18
            Ja tam ufam, bo naiwna jestemwink. Co mi przepiszą, to biorę. Nie mogę udawać, że jestem mądrzejsza od lekarza.
            • Gość: gość Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 10:52
              Wcale nie chodzi o udawanie, ze się jest mądrzejszymsmile
              Ja raczej nie ufam. Zdarzyło mi się nie raz, że każdy lekarz mówił co innego.. I
              bądź wtedy mądry.
              I niestety lekarze często nie trafiają z leki. Lub co gorsza przepisują prawie
              wszystkim to samo..
              Leki a raczej ich ceny sprawdzam w necie. I ulotki także czytam..

              I niestety bardzo brakuje mi indywidualnego podejścia do pacjenta.
    • sundry Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 13:23
      Niezbyt.Kilka razy się porządnie przejechałam na niekompetencji.
    • madami Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 13:27
      Nie, nie ufam. Szczególnie jak się człowiek kilkakrotnie przejedzie
      na ich niekompetencji.
      • Gość: wiejska baba ufam !! ale tylko 2 na setkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 14:17
        niestety
    • estutweh Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 14:35
      Raczej nie, chociaz teraz przepisalam sie do innej przychodni i babka jest w
      porzadku. Wczesniejsza totalnie olewala pacjentow, leki wypisywala jak na oslep
      i w ilosciach hurtowych - w zwiazku z czym polowy nie wykupilam. I zawsze czytam
      ulotke.
    • Gość: daria Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 15:44
      Nie ufam. Kilka razy sie zawiodlam. Pierszy lekarz nie rozpoznal
      cukrzycy ciazowej i corka urodzila sie duzo za wczesnie, w ciezkim
      stanie a ja wyladowalam w spiaczce cukrzycowej w szpitalu.
      Kolejny... tym razem neurolog i okulista. Stwierdzili ze corka nie
      widzi, nie slyszy i ma prawostronne porazenie. Na szczescie
      szukalismy konsultacji, nie wierzylismy bo nie bylo objawow, podstaw
      do tak drastycznej diagnozy. Dzis corcia ma 12 lat i jest zdolna,
      zdrowa nastolatka.
      A z ostatniej chwili... ginekolog... pobral wycinki, stwierdzil ze
      wyniki sa ok, ze III grupa to tylko stan zapalny, aplikowal kolejne
      antybiotyki. Tylko, ze ja jestem z tych drązacych ... poszlam do
      innego, znow wycinki, tym razem w szpitalu.... no i wyszlo CIN III,
      cekam na konizacje. Gdybym nie byla dociekliwa to za pol roku
      mogloby byc jeszcze gorzej.
      Jedyny lekarz ktoremu ufam to stomatolog, ale tylko dlatego ze to
      kolezanka i wiem ze mnie nie naciaga.
    • Gość: Anna Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.134.148.193.static.crowley.pl 10.05.09, 21:02
      Niestety przekonałam się, że nie zawsze można do końca lekarzom ufać
      jednym z przykładów jest sytuacja kiedy powiedziałam lekarzowi na
      jakie leki jestem uczulona, on nawet zapisał je w karcie a potem
      otrzymałam receptę,kupiłam zapisane leki i okazało się,że głównym
      składnikiem jest substancja na którą właśnie byłam silnie uczulona,
      dobrze że sprawdziłam. Teraz zawsze czytam dokładnie informacje o
      lekach i jak coś mnie niepokoi konsultuję z innym lekarzem i dobrze
      na tym wychodzę.
    • agg3 Re: Ufacie lekarzom?? 10.05.09, 22:01
      nie, NIE ufam polskim lekarzom. szczegolnie pediatrom.
    • Gość: ja Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.05.09, 19:39
      nie nie nie nie i jeszcze raz nie!!!
      ze swoją przypadłością byłam u czterech i każdy powiedział co innego!!! i
      któremu mam wierzyć, wybrać sobie najlepsza opcję??? do tej pory nie wiem co mi
      dolega.
      wielu z nich powinno jeszcze raz cofnąć się na studia, powaga.

      pozdrawiam
    • marzena604 Re: Ufacie lekarzom?? 11.05.09, 21:23
      Wszystkim nie ufam-mam sprawdzonego pediatrę, internistę i ginekologa
      i na razie to mi wystarcza. Innych traktuję z dystansem i sprawdzam
      zalecenia i leki, które mi przepisują.
      Pozdrawiam
    • bast3 Re: Ufacie lekarzom?? 12.05.09, 14:04
      Widzę, że sporo nas tu niewiernych. Ja zaczęłam sprawdzać opinie o
      lekach, odkąd leżąc w szpitalu faszerowawi mnie lekami które
      przyczyniły się do śmierci mojego nienarodzonego dziecka. Znalazł
      się tam jeden młody lekarz który jedynie stwierdził, że on się
      wtrącać nie może ale dla mnie będzie lepiej jak się ze szpitala
      wypiszę i nadal będę stosowała leki które brałam wcześniej, a nie te
      comi wszpitalu pozmieniali (gdyż moje nie miały podobno jakiś
      atestów by stosowac je u kobiet w ciąży w polsce - za granicą jednak
      powszechnie stosowany). Zamoich młdych lat lekarka przez 3 miesiące
      leczyła mnie coraz to innymi antybiotykami na zapalenie płuc,
      okazało się jednak, że to kamyczki. Tak więc lekarze są bardzo
      pomysłowi jeśli chodzi o stosowanie różnych leków. Jednak sami sobie
      diagnozy nie postawimy, niestety.
      • Gość: kasia nieeeeeeeeeee IP: *.chopin.edu.pl 12.05.09, 15:37
        Nienawidze lekarzy staram się chodzić do nich jak najrzadziej
        • Gość: aga Re: nieeeeeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 19:53
          Jako studentka ostatnich lat farmacji chcialam sie dowiedzieć, wobec powyzszych
          postów, czy wieksze zaufanie macie do farmaceuty?
          Moze kiedys doczekamy sie opieki farmaceutycznej z prawdziwego zdarzenia... W
          krajach zachodnich leki np na przeziebienie moze przepisac faramcuta po krotkiej
          konsultacji (w osobnym pomieszczeniu), moze i u nas kiedys tak będzie. A nie tak
          że farmaceuta ma sredniao 2 minuty na pacjenta, bo czas lecie i kolajka czekasad
          No i pewnie kolejki do lekarzy by sie skróciły przez to tez skóciły. Co o tym
          myslicie? Bylybyscie zainteresowane takimi konsultacjami?
          • nglka Re: nieeeeeeeeeee 18.05.09, 21:42
            Gość portalu: aga napisał(a):

            > Jako studentka ostatnich lat farmacji chcialam sie dowiedzieć, wobec powyzszych
            > postów, czy wieksze zaufanie macie do farmaceuty?

            Odkąd pani w aptece poinformowała mnie, że cyclonamine (na ustanie krwiomoczu)
            mogę brać podczas miesiączki - przestałam ufać farmaceutom w jakimkolwiek
            stopniu wyższym niż pytanie o to który specyfik lepiej natłuszcza skórę albo jak
            wygląda różnica cenowa.

            > Moze kiedys doczekamy sie opieki farmaceutycznej z prawdziwego zdarzenia... W
            > krajach zachodnich leki np na przeziebienie moze przepisac faramcuta po krotkie
            > j
            > konsultacji (w osobnym pomieszczeniu), moze i u nas kiedys tak będzie. A nie ta
            > k
            > że farmaceuta ma sredniao 2 minuty na pacjenta, bo czas lecie i kolajka czekasad
            > No i pewnie kolejki do lekarzy by sie skróciły przez to tez skóciły. Co o tym
            > myslicie? Bylybyscie zainteresowane takimi konsultacjami?
          • osmanthus Re: nieeeeeeeeeee 08.06.09, 04:35
            A jakie to leki przepisuje sie na przeziebienie (common cold czyli
            non specific viral infection)?
            W moim zachodnim kraju (a moze raczej wschodnim?) farmaceuta nie
            stoi za lada a kolejki tez nie ma. Pan farmaceuta zajmuje sie
            przygotowywaniem i (ewentualnie) wydawaniem lekow na recepte.
            Kolejki nie ma bo recepte podajesz milej, usmiechnietej nastolatce
            (dorabiajaca sobie uczennica/studentka), ktora sprawdza twoja karte
            Medicare, pyta czy moze byc lek w wersji generic oraz wydaje
            numerek i mowi, ze wszystko bedzie gotowe za 10/15/20 minut.
            Zamiast stac w kolejce mozesz zalatwic sobie inne sprawy.
            Po 10/15/20 minutach wracasz, panienka wrecza Ci koszyczek z zolta,
            apteczna kopia recepty (na kopii jest zanaczona liczba repeats czyli
            powtorzen zapisanych przez lekarza) i twoimi lekami. Idziesz do kasy
            placisz, wychodzisz.

            Wiekszosc lekow OTC jest dostepna w systemie samoobslugi, niektore
            musi wydac farmaceuta. Bierzesz albo prosisz o wybrane leki, placisz
            w kasie, wychodzisz.

            Natomiast pewne leki bedzie mogla (w niektorych krajach juz moze)
            przepisywac tzw nurse practionner.

    • julimama79 Re: Ufacie lekarzom?? 12.05.09, 20:07
      A po co w ogóle chodzicie do lekarzy skoro im nie ufacie? Przecież
      można leczyc się samemu czerpiąc wiedzę z internetu.
      • Gość: Anna Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.134.148.193.static.crowley.pl 12.05.09, 22:26
        Może to się wydaje absurdalne, ale jak lekarz rozkładał ręce i
        przynajmniej szczerze mówił, że nie wie co mi może być, to
        poszukałam w necie co może powodować określone objawy i jak się
        pokazały późniejsze wyniki badań znalazłam przyczynę mojej choroby,
        którą dalej już leczyli lekarze także różnie to bywa, do lekarzy
        chodzimy, ale sami też szukamy,czytamy i sprawdzamy smile
        • Gość: aga Re: Ufacie lekarzom?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 23:03
          Też tak mialam i to 2 razy. Za pierwszym razem opisałam moje objamy i
          poprosilam o skierowanie na TSH, powiedziałam że wydaje mi sie ze moge miec
          niedoczynnośc tarczycy. lakarka stwierdzila, że absolutnie nie wygladam na
          ososbe z niedoczynności i skierowanie nei dała. Moje samopoczucie nie ja nie
          obchodziło. TSH zrobiłam za moj koszt i potem andokrynolog stwierdził
          niedoczynność, teraz biore leki - miałam racjesmile
          Za drugim razem pytalam sie czy moje objawy moga być spowodowane chorobą X,
          lakarz stwierdził ze nie, ja nadal drążyłam, zrobilam sobie badania na własną
          rekę i przy nastepnej wizycie pokazalam lakarzowi wyniki, nadal twierdził ze
          wszsytko ok. Dopiero specjalista przyznał mi rację. Ręce opadają.
          • pan_i_wladca_mx Re: Ufacie lekarzom?? 13.05.09, 08:45
            warto miec swoich sprawdzonych lekarzy, pamietam jak nastal piatek a mojej
            lekarki nie bylo, wlazlam do gabinetu innej, niby wszytsko ok, niby cos tam w
            moich papierach poszperala (a ja mialam znowu objawy zapalenia nerki i
            wiedzialam co powinna mi dac etc.), powiedzialam jej w skrocie swoja historie,
            podsunelam pod nos antybiogram, dostalam recepte, wykupilam, lykam caly weekend,
            malo nie zdechne z bolu - patrze na opakowanie - patrze na antybiogram a tam jak
            byk, ze to nie podziala, widze to nawet ja laik, no to tak po co antybiogram
            kiedy ma sie umowe z jakims producentem -
    • sadosia75 Tak 13.05.09, 13:58
      mam sprawdzonego pediatre, swietnego ginekologa, genialnych
      onkologow. sprawdzeni lekarze.
      im ufam i ide do nich bez zadnych obaw. pediatra nie faszeruje
      dzieci antybiotykami bez potrzeby, ginekolog ma dla mnie ZAWSZE
      wystarczajaco duzo czasu, onkolodzy nigdy nie zawiedli i oby tak
      dalej.
      ufam moim lekarzom i jesli mi kogos polecaja to wiem, ze poleca
      dobrego lekarza a nie kogos po znajomosci.farmaceutom nie wierze,
      mam jedna jedyna sprawdzona apteke oddalona o 50 km od mojego
      miejsca zamieszkania i tylko tamm kupuje leki. jesli zachodzi nagla
      potrzeba to jade gdziekolwiek do apteki ale wtedy juz wiem co mam
      kupic nigdy sie nie radze innych farmaceutow.
      • Gość: Ocha Re: Tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 18:49
        Nigdy w życiu! Przez tydzień leżałam w szpitalu z potwornymi, a dla
        nich tajemniczymi bólami brzucha. Słyszałam jak wszystkie piguły i
        lekarze pokazywali na mnie palcami i szeptali sobie, że to ta
        symulantka.Wypisali a po tygodniu wróciłam z takim napadem, że im
        żuchwy poopadały i od razu na stół operacyjny. Wycięli zdrowy
        wyrostek, bo nie wiedzieli, co zrobić jak mnie już otworzyli a pod
        jakiś tam paragraf musieli swą czynność podciągnąć. Mnie
        powiedzieli, że dobrze mi zrobiło przewietrzenie jelit, bo niby
        podobno bakterie jakieś tam beztlenowe znaleźli...Przez kolejny
        tydzień dostawałam antybiotyki. Wołałam raz pigułę, bo za szybko
        leciał aż mi się w głowie strasznie kręciło i proszę ją o to żeby
        było powoli a ta jak japy nie wydrze, że antybiotyk wzmacnia i to
        nie od niego mam te dolegliwości...Po paru dniach pytam z
        niepokojem, czy dostaję jakąś osłonę, bo to świństwo to aż 3 razy
        dziennie i słyszę od zbulwersowanej "siostrzyczki", że osłona to
        akurat jest w mojej gestii. Dostałam w czasie tej ich
        antybiotykoterapii gigant grzybicy i poprosiłam o konsultację
        ginekologa a ten mi na to, na jakiej podstawie sądzę , iż grzybica
        ta wywołana została szpitalną terapią?....I mogłabym na swoim
        własnym przypadku wymieniać tak cały tydzień, ale szkoda resztek
        zdrowia... Boże zlituj się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • madzienka79 Re: Tak 08.06.09, 00:56
          Gość portalu: Ocha napisał(a):

          > Nigdy w życiu! Przez tydzień leżałam w szpitalu z potwornymi, a
          dla
          > nich tajemniczymi bólami brzucha. Słyszałam jak wszystkie piguły i
          > lekarze pokazywali na mnie palcami i szeptali sobie, że to ta
          > symulantka.Wypisali a po tygodniu wróciłam z takim napadem, że im
          > żuchwy poopadały i od razu na stół operacyjny. Wycięli zdrowy
          > wyrostek, bo nie wiedzieli, co zrobić jak mnie już otworzyli a pod
          > jakiś tam paragraf musieli swą czynność podciągnąć. Mnie
          > powiedzieli, że dobrze mi zrobiło przewietrzenie jelit, bo niby
          > podobno bakterie jakieś tam beztlenowe znaleźli...Przez kolejny
          > tydzień dostawałam antybiotyki. Wołałam raz pigułę, bo za szybko
          > leciał aż mi się w głowie strasznie kręciło i proszę ją o to żeby
          > było powoli a ta jak japy nie wydrze, że antybiotyk wzmacnia i to
          > nie od niego mam te dolegliwości...Po paru dniach pytam z
          > niepokojem, czy dostaję jakąś osłonę, bo to świństwo to aż 3 razy
          > dziennie i słyszę od zbulwersowanej "siostrzyczki", że osłona to
          > akurat jest w mojej gestii
          To straszne co napisalas, szczere wspolczucia.
    • nglka Re: Ufacie lekarzom?? 18.05.09, 21:41
      chodzę do takich, którym ufam - rodzinna, pediatra córki i gin
      jeśli idę do takiego, którego nie znam - po prostu zadaję milion pytań.. jeszcze
      mi się nie zdarzyło, by ktoś odmówił odpowiedzi.. i wtedy nie mam możliwości..
      czasem zdarza się, że lekarz po dyskusji ze mną zmienia mi leki ale zawsze
      decydujące jest słowo lekarza...
      • minniemouse Re: Ufacie lekarzom?? 19.05.09, 03:17
        bo z lekarzami, jak zreszta z kazdym jednym zawodem,
        to jak z artystami,

        akademie sztuk pieknych moze skonczyc kazdy ale nie kazdy bedzie
        Picassem, czy Klimtem, czy Renoirem itd.
        tak samo z akademia medyczna - kazdy konowal ja skonczy ale nie
        kadzy konowal bedzie lekarzem z prawdziwego zdarzenia.

        nastepnie, wystrzegac sie trzeba tzw "autorytetow".
        szczegolnie jak sie zestarzeja. bo wtedy zmieniaja sie w
        twardoglowych zgredow do ktorych juz nowe trendy i techniki nie
        docieraja.


        Minnie
        • ivonne.3 Re: Ufacie lekarzom?? 19.05.09, 11:23
          Nie ufam
    • bertrada Re: Ufacie lekarzom?? 19.05.09, 12:25
      Najtrudniej jest postawić właściwą diagnozę. Człowiek sam się nie zdiagnozuje i
      w tej kwestii musi zaufać lekarzowi. Może ewentualnie skonsultować to z jakimś
      innym. A potem to już można się nawet samemu leczyć. ;P Na konkretne schorzenia
      są konkretne leki i wtedy to już idzie z automatu.

      Te wszystkie przypadki niekompetencji lekarzy, wynikają w 99% z nieumiejętności
      postawienia prawidłowej diagnozy. Z mojego doświadczenia wynika, że jak człowiek
      nie ma konkretnej dolegliwości w dość sporym stopniu zaawansowania, to zgaduj
      zgadula co mu jest. I lekarz albo trafi albo nie trafi. I wtedy potrzebna jest
      czujność pacjenta, który sam musi obserwować, czy leczenie przynosi efekt czy
      nie. Jak przynosi to ok, jak nie to albo zmiana leków albo zmiana lekarza, jak
      poprzedni nadal upiera się przy słuszności swojej terapii.

      Konsultowanie leków i leczenia na forach jest najgłupszą rzeczą jaką można
      zrobić. Po pierwsze nigdy nie można mieć pewności, czy tamta osoba miała
      dokładnie tą samą przypadłość. A po drugie każdy organizm jest inny i każdy
      inaczej reaguje na dany lek i to, że coś komuś pomogło albo zaszkodziło, jeszcze
      nie oznacza, że w przypadku kogoś innego będzie tak samo. No i jeszcze można
      natrafić na jakiś świrów, którzy są przeciwnikami farmakologii w ogóle i
      wszystko będą negować, albo dla odmiany na jakiś przedstawicieli firm
      farmaceutycznych, którzy będą wszystko zachwalać. No i trolli i osób, które chcą
      sobie popisać co im ślina na język przyniesie też nie brakuje.
    • madzienka79 ciezka sprawa ale jakos trzymam dystans do lekarzy 08.06.09, 00:51
      To zdarzylo sie naprawde: Przyszlam do lekarza (do prywatnej kliniki)
      z ropnym zapaleniem migdalkow, nie dosc, ze przyjal mnie pediatra to
      jeszcze wydarl sie na mnie, ze akurat mial isc do domu a ja zabieram
      mu jeszcze czas bo sie koniecznie uparlam, zeby przyjeto mnie
      jeszcze dzisiaj. Na szczescie lub moje nieszczescie pan doktor
      okazal laske i zdecydowal mnie pzryjac. Obejrzal gardlo i zaczal
      wypisywac recepte, grzecznie zapytalam jaki antybiotyk mi zapisal
      odparl, ze Duraceff odpowiedzialam, ze zle reaguje na ten
      antybiotyk, mam po nim wymioty i bole zoladka poza tym, nie jest on
      wskazany dla osob chorych na astme i cierpiacych na alergie a ja do
      owych naleze. Miarka sie przebrala, pan doktor sie wkurzyl i zaczal
      krzyczec, ze jego nie obchodzi czy ja bede brac ten antybiotyk czy
      tez nie dla niego to ja wogole nie musze brac go wcale, to on jest
      lekarzem i zna sie lepiej, to on decyduje co napisac na recepcie
      itp. Oczywiscie nie pozostalam dluzna panu doktorowi i powiedzialam
      co o nim mysle i co mu zaraz zrobie jezeli nie wypisze mi takiego a
      takiego antybiotyku, pan doktor zdebial, i w pospiechu wypisal inny
      lek i grzecznie wyprawil mnie z gabinetu. To tylko jeden z
      przypadkow jaki mnie spotkal z wizyta u lekarzy i mowie tutaj o
      prywatnych rzeznikach w bialych kitlach, z panstwowymi mialam rzadko
      do czynienia.
    • bast3 Re: Ufacie lekarzom?? 08.06.09, 10:06
      Ktoś się wcześniej zapytał dlaczego więc chodzimy do lekarza, skoro
      im nie ufamy. No więc odpowiem na swoim przykładzie. Ja chodzę po
      recepty. Cierpię na kilka przewlekłych chorób na które leki są
      wydawane niestety tylko na recepte, to są główne moje wyprawy do
      lekarzy. Mówię, co mi potrzeba i wychodzę. Czasami faktycznie
      potrzebne jest postawienie diagnozy, sama lekarzem nie jestem, więc
      czasami ciężko jest stwierdzić na jaką chorobę cierpię, wtedy
      przydaje się lekarz. Chociaż swoje choroby przewlekłe właśnie
      wykryłam na podstawie internetu, poszłam do lekarza który zlecił
      badania, a one potwierdziły. Więc ten internet wcale nie jest taki
      najgorszy, jedynie trzeba umieć szukać i potrafić podejść do
      wszystkiego z pewną rezerwą. Do lekarzy również, bo często rutyna
      zasłania im cały obraz.
      • pudelek09 Re: Ufacie lekarzom?? 08.06.09, 18:36
        Ja ufam swojemu rodzinnemu,swojej dentystce i swojemu ginekologowi-
        czasem kieruje mnie na badania np.do szpitala,innej przychodni,ale
        zawsze podaje mi namiary do kogo,a potem i tak konsultuje z nim
        wszystko.UFAM MU NA 100%.Ale innym raczej nie!z zawodu jestem
        pielegniarka,choc nie pracuje w zawodzie,to wystarzczy mi to co
        napatrzylam sie na praktykach i przy swoich pobytach w szpitalach
        (troche tego bylo)
        • wiesia140 Re: Ufacie lekarzom?? 09.06.09, 00:11
          Ja też jestem pielęgniarką. Ufam swoim lekarzom. Zaufanie to podstwa w
          relacjach pacjent-lekarz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka