Dodaj do ulubionych

dni płodne

03.06.09, 20:04
Mam pytanie dotyczące dni płodnych. Wiem, że nie da się przewidzieć na 100%
dnia owulacji, poza badaniami ale mimo to chciałabym sie dowiedzie c jak mniej
wiecej mozna to ustalić. Chodzi mi o moment w którym zaobserwuje u siebie śluz
o konsystencji bialka jaj kurzego, przezroczysty ciągliwy itd. Czy dni płodne
to będą np 3-4 dni po zaobserwowaniu tego śluzu? bede wdzieczna jelsi ktos
udzieli mi odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: chmurzasta Re: dni płodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 20:15
      Juz dzień, w którym sluz zmienia konsystencje można uznać za
      początek fazy płodnej. I wcale nie musi on mieć konsystencji białka,
      może być wodnisty i lekko mętny - nie ma reguły i w każdym cyklu
      może wyglądać trochę inaczej.
      Gdybyś prowadziła obserwacje na szerszą skalę, byłoby Ci łatwiej -
      mogłabyś np. wyczuć, że szyjka macicy zmienia położenie - unosi się.
      A prowadząc wykresy temperatur mogłabyś stwierdzić, kiedy
      PRAWDOPODOBNIE skończył się Twój okres płodny.
      • nglka Re: dni płodne 04.06.09, 08:26
        Gość portalu: chmurzasta napisał(a):

        > A prowadząc wykresy temperatur mogłabyś stwierdzić, kiedy
        > PRAWDOPODOBNIE skończył się Twój okres płodny.

        Prowadząc wykres temperatury wraz z obserwacją śluzu, zgodnie z zasadami
        konkretnej metody - koniec okresu płodności da się wyznaczyć z całą pewnośćią, a
        nie "prawdopodobnie".
    • Gość: ... Re: dni płodne IP: *.master.pl 03.06.09, 20:22
      Po pierwsze, to sam śluz nie musi być związany z dniami płodnymi, bo żeby w
      domowych warunkach określić, kiedy one są, trzeba by było jeszcze mierzyć
      temperaturę.

      Po drugie, za dni płodne uznaje się zazwyczaj czas, kiedy są dość sprzyjające
      warunki, żeby plemniki przetrwały i połączyły się z komórką jajową a nie tylko
      dzień owulacji. Zaczynają się one więc około 5 dni przed owulacją i trwają do 3
      dni po niej czyli razem 9 dni, w których może dojść do zapłodnienia (owulacja
      następuje około 14 dni przed okresem).

      Po trzecie, śluz o konsystencji białka kurzego u każdej z kobiet może występować
      w innym czasie dni płodnych- zarówno od początku dni płodnych u jednych, do
      ,,chwilowego'' śluzu u innych.
      • cell-ina Re: dni płodne 03.06.09, 20:58
        dziękuję za odpowiedź, szkoda, że z naszymi damskimi organizmami sprawa jest aż
        tak skomplikowana. Coz czas zacząć obserwować swój organizm z większą
        dokładnością smile
        • Gość: kiecha3 Re: dni płodne IP: 83.142.205.* 04.06.09, 06:50
          poszukaj info na forum NPR - naturalne planowanie rodziny.. tam ci wszystko wytłumaczą wink
          • Gość: kiecha3 link IP: 83.142.205.* 04.06.09, 06:51
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
    • jj1978 Re: dni płodne 05.06.09, 11:33
      test owulacyjny prawde ci powiesmile tak samo jak test ciazowy! do apteki!
      • Gość: ... Re: dni płodne IP: *.master.pl 05.06.09, 11:52
        Wszystko fajnie z tymi testami owulacyjnymi. Tylko droga koleżanka nie wzięła
        pod uwagę faktu, że niektóre kobiety maja BARDZO nieregularne cykle i robienie
        takiego testu co kilka dni przez kilka miesięcy jest dość kosztownym rozwiązaniem...

        Podam przykład. Mając PCO miałam bardzo nieregularne cykle- jeden 42 dni, drugi
        68 dni, trzeci ponad 100 dni... I teraz starając się o dziecko i robiąc taki
        test co 2-3 dni przez prawie 3 miesiące wydałabym majątek w jednym cyklu, żeby
        określić dni płodne i czas owulacji, a tak niewielkim kosztem finansowym (koszt
        termometru, zeszytu i długopisu) udało mi się określić skok temperaturowy i
        zmianę wyglądu śluzu i wiedziałam przynajmniej, czy robić test ciążowy. W
        poprzednich cyklach nie mierząc temperatury i nie sprawdzając śluzu od razu jak
        okres się spóźniał robiłam test za testem i nic. Dzięki obserwacjom własnego
        ciała zaoszczędziłam bardzo dużo pieniędzy i byłam dużo bardziej spokojniejsza,
        bo wiedziałam, co dzieje się z moim ciałem- i z czystym sumieniem dziewczyną w
        podobnej sytuacji polecam nie testy owulacyjne, ale obserwację siebie (to działa!)

        Ja nigdy nie byłam zwolennikiem tych metod jako antykoncepcji (i nadal nie
        jestem), ale przy planowaniu ciąży, to o wiele prostszy i tańszy sposób dla
        dziewczyn z podobnymi problemami (np. z PCO).

        PS A teraz jestem w 8 tygodniu ciąży, którą zaczęłam podejrzewać już kilka dni
        po zapłodnieniu (i żaden test mi by tego nie wykazał tak wcześnie ;-P)
    • nglka Re: Kup Test LH w aptece!! Mamy XXI wiek! 05.06.09, 13:41
      Gość portalu: Jagna napisał(a):

      > Nie rozumiem dlaczego wy sie bawicie w te obserwacje sluzu???? To wrecz jest
      > niesmaczne. sad

      A czy kogoś interesuje co jest dla Ciebie smaczne? Dla mnie niesmacznym jest
      wpychanie sobie metalu w macicę i dumne głoszenie, że to takie cudne i wspaniałe.

      > Moze nie wiecie, ze nauka w XXI wieku do tego stopnia sie
      > rozwinela, ze istnieja testy LH. Sa one do kupienia w aptece, kosztuja o
      > d
      > okolo 25 zloty wzwyz za opakowanie, cena w zaleznosci od firmy.

      Może nie wiesz ale mamy XXI wiek i są to podstawy naszej fizjologii - żaden test
      nie potwierdzi przebycia owulacji a testy LH wyłącznie wskazują na pik, nic
      więcej.. natomiast to, czy owulacja się odbędzie, czy nie, już nie zostanie
      wykazane na teście (pęcherzyk może z wielu względów nie pęknąć.


      > to nalezy w ciagu 24-36 h odbyc stosunek, poniewaz za 24-36 h dojdzie
      > do owulacji.

      MOŻE DOJŚĆ do owulacji a to różnica.

      > I jeszcze jedna rada: czesto apteki nie maja na stanie tych testow, bo w Polsce
      > jak w XIX wieku wiele kobiet ich nie uzywa w celu planowania potomstwa; pewnie
      > kobiety lubia sobie utrudniac zycie jakimis obserwacjami sluzow i innych
      > wydzielin a moze nawet nie wiedza ze testy istnieja.smile

      Ja zwyczajnie nie mam ochoty przy cyklach nieregularnych wydawać kilkuset
      złotych na jeden cykl na testy (co mi po 5 sztukach jak np przy PCO się one nie
      sprawdzają, to raz a dwa, że przy samych nieregularnych może być konieczność
      zużycia kilkudziesięciu). Kupuj kupuj, producenci testów zacierają rączki na
      leniwcach nie znających podstaw własnej fizjologii smile))


      > Dzieki testom LH wiesz jednoznacznie kiedy masz owulacje. Czy to nie mile, ze
      > tak sie nauka rozwinela?

      Kolejny dowód niedouczenia. Żadne testy nie są wskaźnikiem przebycia owulacji. I
      co Ci po tej rozwiniętej nauce, skoro na biologii spałaś?
    • jola_ep Re: Mamy XXI wiek! 05.06.09, 13:43
      Idea nautalnych metod rozpoznawania płodności bardzo dobrze wpisuje się w XXI wiek. To nowoczesne metody, poparte badaniami. W dodatku są ekologiczne smile

      > Nie rozumiem dlaczego wy sie bawicie w te obserwacje sluzu???? To wrecz jest
      > niesmaczne. sad

      Uważasz, że bardziej smaczne jest badanie moczu za pomocą pasków? wink
      Dziwię się też, że śluz, który tak pięknie współgra z miłością fizyczną kojarzy Ci się tak negatywnie. Jakieś problemy z akceptacją własnego ciała?

      > okolo 25 zloty wzwyz za opakowanie, cena w zaleznosci od firmy. Te najtansze
      > wcale nie musza byc najgorsze. W opakowaniu jest zazwyczaj 5 testow.

      A jak nie uda się za pierwszym razem, w pierwszym miesiącu? Koszty rosną. NPR jest za darmo. Daje w dodatku całkiem niezłą orientację we własnym ciele, uczy jak go słuchać i odczytywać jego sygnały.

      Śluzu od dawna nie obserwuję. Ja go czuję smile Tak jak czuję zbliżającą się owulację. Mogę przegapić początek okresu płodnego, ale samego szczytu już nie smile

      Temperatura przydaje się, gdy unikamy ciąży, albo na początku nauki. Nie jest strasznie skomplikowana w użyciu. Nawet jeśli prowadzimy nieregularny tryb życia (ja wstaję o 8, 6, a nawet 4 rano - tu już trochę zaczyna wykres wariować). Przy nieregularnych cyklach też się może sprawdzać. Dzięki temu nie latałam po test ciążowy za często: wiedziałam, że miesiączka się opóźnia, bo owulacja była tydzień później niż zwykle itp.

      O istnieniu testów owulacyjnych wiem od dość dawna smile

      Kiedy postanowiliśy rozszerzyć naszą rodzinę, zdecydowałam, że zanim zacznę świadomie się starać, określać najlepszy moment na współżycie itp. - przez jakiś czas "pójdziemy na żywioł". Nic z tego. Czułam, wiedziałam, na którym etapie cyklu jestem wink Potem długo nie chciałam iść po test ciążowy, bo wydawało mi się niemożliwe, aby udało się za pierwszym razem big_grin

      Pozdrawiam
      Jola
    • nglka Re: dni płodne 05.06.09, 13:48
      Gość portalu: Jagna napisał(a):

      > A test owulacyjny, czyli test LH ma ta
      > przewaga, ze wiesz na 100 % ze w tym a nie innym dniu masz owulacje.

      Błagam, doucz się i nie wypisuj takich bzdur, bo jeszcze jakaś z tego, co
      piszesz, przykład weźmie i ci uwierzy!
      Bożę.. widzisz i nie grzmisz... Pierwszy lepszy podręcznik do endokrynologii;
      podstawy rozrodczości człowieka; cokolwiek - weź i poczytaj zanim odpiszesz.

      Gość portalu: Jagna napisał(a):

      > Do tyc
      > h
      > obserwacji roznych sluzow i wydzielin to trzeba miec cierpliwosc, robic to
      > regularnie i zawsze mozna sie pomylic, bo to jednak jest subjektywna
      >
      ocena czy sluz jest gesty czy tam inny.

      To, czy śluz jest gęsty, czy wodnisty to nie subiektywna ocena. nie umiesz
      odróżnić śmietany od wody? Szczerze współczuję.

      > Metoda z termometrem nadaje sie
      > wylacznie dla gospodyn domowych prowadzacych regularny tryb zycia i nie
      > chorujacych a nie dla kobiet aktywnych, ktore czasem zarywaja nocke a i
      > przeziebienie czasami sobie podlapia, co przeciez wplywa na mierzona temperatur
      > e.

      Sorry ale to, co piszesz to już nie jest niedouczenie ale czysta głupota.
      Nie wiesz, nie masz minimum pojęcia o warunkach dokonywania pomiarów a piszesz
      takie bzdury, że hej.
      Mam nieregularny tryb życia jak mao kto, kładę się o 21 lub o 3, wstaję w nocy
      do niemowlęcia, karmię piersią i spełniam warunki, skutecznie stojąc metodę
      wieloobjawową i zaręczam, że nie wpadnę wink Z resztą niemieccy naukowcy dowiedli
      (mogę podać link), że wieloobjawowa przestrzegana ma skuteczność99,8%... no ale
      Ty wiesz lepiej smile

      > Ja tam lubie wygodne zycie, wiec tylko i wylacznie polecam testy LH, ktore
      > naprawde szalenie pomagaja przy staraniach o ciaze.
      > Gratuluje ciazy ! Pozdrawiam !

      Mylisz, moja droga, wygodę z czystym przejawem głupoty. I jeszcze się tym
      chwalisz smile
    • fabiankaa Re: dni płodne 05.06.09, 13:49
      Ale przeciez test owulacyjny NIE POTWIERDZA OWULACJI !!!!!!!
      Pokazuje, ze organizm jest do niej gotowy!!!!!!
      Ale owulacji wcale moze nie byc !!!!!!

      Wiec jak ktos chce miec pewnosc - to do gina na monitoring cyklu.
      • magda010 Re: dni płodne 05.06.09, 14:06
        Potwierdzam, ze naturalne metody rozpoznawania plodnosci to genialna
        sprawa, zwlaszcza przy staraniach. I absolutnie nieprawda, ze tylko
        dla gospodyn domowych - ktos tu myli to pojecie z kalendarzykiem. Sa
        to nowoczesne metody opracowane dopiero pod koniec XX wieku, a nie
        zabobony sprzed wojny. Moim zdaniem te metody sa lepsze niz testy
        owulacyjne, pozwalaja wychwycic duzo wiecej informacji. TESTY
        OWULACYJNE NIE POKAZUJA, ZE BYLA I KIEDY BYLA OWULACJA. Testy
        pokazuja jedynie, ze organizm przygotowuje sie do owulacji, ktora
        jednak moze wcale nie nastapic. Dnia owulacji w ogole nie da sie
        stwierdzic, tylko na usg przy dobrych wiatrach. Natomiast obserwacja
        sluzu czy szyjki po paru miesiacach wchodzi w krew i widzisz juz
        automatycznie i bez wysilku czy masz sluz plodny i szyjke wysoko,
        czy nisko, a mierzenie temperatury co rano o stalej porze (trwa to
        pare sekund termometrem elektronicznym) informuje cie, ze
        najprawdopodobniej byla owulacja i cialko zolte produkuje
        progesteron podwyzszajacy temperature ciala. Pozwala to tez na
        ustalenie nieprawidlowosci drugiej fazy cyklu - czyli czy jest
        odpowiednio dluga, kiedy nastepuje spadek tempki, czyli spada
        progesteron. Naprawde sama starajac sie o dziecko musze powiedziec,
        ze te metody sa nieocenione i dla mnie i dla lekarza, ktory dzieki
        temu szybko moze zareagowac i postawic diagnoze w razie
        nieprawidlowosci.
    • Gość: ... Re: dni płodne IP: *.master.pl 05.06.09, 15:02
      Droga Jagno!
      Właśnie sama się zdziwiłam, kiedy okazało się, jak wiele kobiet ma podobne
      problemy z regularnymi okresami. Podobno na PCO choruje około 10% kobiet (!!!) a
      są przecież i takie, które mają inne zaburzenia hormonalne- ale o tym się nie
      mówi głośno. W Polsce problemy ,,kobiece'' czy problemy z płodnością są jeszcze
      nadal tematem tabu a ludzie wstydzą się o tym mówić i na pytanie, czy wszystko
      ,,tam'' okej, odpowiadają twierdząco...

      Co do regularności metod naturalnych to się zgadzam, że jest raczej konieczna,
      ale nie stosują jej tylko gospodynie domowe. Ja pracuje na 2 zmiany i kładę się
      w różnych godzinach spać. Kiedyś mierzyłam temperaturę zawsze po obudzeniu o
      obojętnie jakiej godzinie. Potem zmieniłam system i zawsze mierzyłam około
      godziny 6 (jak miałam drugą zmianę, to po prostu kładłam się potem znowu spać).
      Wszystko jest do zrobienia, jak się tylko chce.
      A przeziębienia to notujesz i potem jak Ci coś nie pasuje w wykresie, to wiesz
      czemu.

      Ale każdy niech robi jak lubi. Ty sobie rób testy jeśli masz regularne cykle, a
      te, co nie mają polecam badanie temperatury i śluzu. Niech każdy robi, jak mu
      wygodniej i tyle!

      Pozdrawiam!
    • edor67 Re: dni płodne 06.06.09, 18:43
      "Metoda z termometrem nadaje sie
      wylacznie dla gospodyn domowych prowadzacych regularny tryb zycia i
      nie
      chorujacych a nie dla kobiet aktywnych, ktore czasem zarywaja nocke
      a i
      przeziebienie czasami sobie podlapia, co przeciez wplywa na mierzona
      temperature"- bzdury wypisujesz!
      "Ja tam lubie wygodne zycie, wiec tylko i wylacznie polecam testy
      LH, ktore
      > naprawde szalenie pomagaja przy staraniach o ciaze."- ile
      dostajesz za reklamowanie testów LH?I gdzie mozna się zgłosić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka