10.11.09, 21:59
Czy ktoś miał kiedyś Rogowiaka kolczystokomórkowego? Lekarz dokonał
u mnie takiej diagnozy, jestem umówiona na zabieg chirurgiczny,
tylko czy się bać, czy nie?
Wdzięczna
Obserwuj wątek
    • szaser Re: Rogowiak 12.11.09, 06:55
      Na ogół nie wymaga leczenia, ale konieczna jest biopsja i ocena
      histologiczna w celu potwierdzenia diagnozy. Metody leczenia to
      chirurgiczne usunięcie, łyżeczkowanie lub krioterapia. W przypadku
      nasilonych zmian poprawę uzyskuje się stosowaniem doustnych
      retinoidów.

      • transmital Re: Rogowiak 12.11.09, 19:27
        dziękuję, za info.
        Taką samą diagnozę wystwaił mi lekarz, będzie zabieg chirurgiczny i
        oczywiście badania histologiczne. Bałam się, że to coś
        groźniejszego, lekarzem nie jestem więc ufam specjalistom.
        • szaser Re: Rogowiak 13.11.09, 07:10
          Wielu ludzi to ma i nawet o tym nie wie. Tak, że spokojnie i nie ma
          się co martwić, bo wszystko będzie znakomicie!
          • transmital Re: Rogowiak 13.11.09, 20:04
            mnie to zaniepokoiło, bo ta narośl wyglądające nieco jak duża
            kurzajka, zaczęła po pewnym czasie nieco skorupieć od środka, a
            teraz to już w całości zrobił się taki strup i zaczyna ginąć. Już
            poddałabym się zabiegowi chirurgicznemu, ale wyjeżdżam na urlop do
            nieco cieplejszych krajów i choć słońca na twarz nie lubię, to może
            jakaś kąpiel się przytrafi. Lekarz odradził, zabieg będę miała
            dopiero 30.11. Czy ten rogowiak nie wchłonie się do tego czasu?
            • szaser Re: Rogowiak 16.11.09, 10:55
              Podobno najlepiej zalepić luźniutko jakimś plasterkiem i broń Boże
              szorowania (najlepiej w ogóle nie dotykać). Słońce na skórę w ogóle
              wykluczone. Najczęściej te zmiany same odpadają po czasie.
              • transmital Re: Rogowiak 16.11.09, 21:16
                ok, będę przestrzegać Twoich zaleceń. Słońce i woda źle działa na
                zdrową skórę, a co dopiero na "rogowiaka" (śmiech). Z
                resztą "pojawił" się on u mnie w takim miejscu, że jest łatwy do
                ukrycia i normalnie niewidoczny dla innych. Udzielasz rad jak
                zawodowy lekarz, czy tak jest na prawdę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka