Dodaj do ulubionych

Guz w szyji...

IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 15:19
Wyczulam guza w szyji w okolicy aorty , guz jest gdziesc 2X2 cm... z tym , ze tak jakby rosl w strone ucha... Bylam u lekarza rodzinnego ktory powiedzial mi , iz nie wie co to jest , dostalam skierowanie do laryngologa choc w gardle nic nie widzial...Ten guzek boli mnie , nawet czuje go przy przelykaniu ,boli mnie takze prawa strona szyji i troszke z tylu... Czy to moze byc cos groznego ????
Obserwuj wątek
    • uve Re: Guz w szyji... 27.01.04, 20:24
      Lepiej daj sie zbadac.
    • uve Re: Guz w szyji... 27.01.04, 20:28
      Pojdz raczej do tych co beda w stanie rozoznac ten problem, i czy w ogole to
      jest problem.
      Pzdr
      • agnulek Re: Guz w szyji... 27.01.04, 21:56
        ja mam cos podobnego, guzki, bolace, miekkie zawsze na karku - dermatolog
        powiedzial ze to zapalenie mieszkow wlosowych.
        • Gość: Agata Re: Guz w szyji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 22:15
          Nie idź do larynagologa ale onkologa,to może być guz złośliwy.NIe lekceważ tego.
          • uve Re: Guz w szyji... 30.01.04, 23:40
            Podejrzewam ze te wszystkie dolegliwosci z tarczyca, guzy, nagminny rak, i inne
            biedy sa wynikiem dymow z Chernobyla, ktore sie uniosly nad Polska w 1986 roku,
            niestety teraz tak duzo osob zbiera plon tego kataklizmu.
            • Gość: ellfik Re: Guz w szyji... IP: *.sierp.anax.pl / *.anax.pl 02.02.04, 15:02
              Moja mama wykryła u siebie coś takiego.Ją to nie boli i ma wielkość
              fasoli.Kilka lat temu miała wyciętą tarczycę,która teraz robi się większa(nie
              usunięto jej całkiem).Czy ten guzek może mieć coś z tarczycą wspólnego ?Czy w
              tym miejscu na szji są węzły chłonne?
    • Gość: Mariusz Re: Guz w szyji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 17:07
      Na szyi nie ma aorty. Lekarz rodzinny zrobił bardzo dobrze kierując Cię do
      laryngologa. Nie trać czasu na słuchanie kolejnych rad na forum bo większość
      spowoduje coraz większy niepokój, a jest prawdopodobne, że sprawa jest banalna
      ale nie wolno tego lekceważyć. Pozdrawiam.
      • Gość: Aga Re: Guz w szyji... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 02.02.04, 19:13
        Dziekuje wszystkim serdecznie...
        Bylam u laryngologa zostalam dokladnie przebadana i laryngolog tez nie ma pojecia co to za guz...Dzisiaj robilam wyniki na morfologie z wymazem , ob,crp ,i tsh...Wynik na tsh prawie , ze wymusilam od lekarza...Wyniki beda w srode..jak sie czegos w tym tyg. nie dowiem konkretnego to chyba zwariuje...bo bol czasami jest nie dozniesienia...
        Jeszcze raz bardzo dziekuje za odzew...
        pozdr.

        Aga.
        • Gość: Antenka Re: Guz w szyji... IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 27.02.04, 22:26
          zrób sobie usg szyi.. najprostsza i bezbolesna metoda- powinno wykazać co i
          jak . Kosztuje około 50 złotych.Pozdrawiam.
          • Gość: Aga Re: Guz w szyji... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 01:14
            Witam...

            Pani doktor z mojego miasta po obejrzeniu wynikow niestety nie powiedziala mi co to jest dlatego , ze wyniki mam dobre. Dostalam skierowanie do innego lekarza w innym miescie.. Tam po zbadaniu doktor powiedziala mi , ze sa to powiekszone wezly chlonne tyle, ze nie wiadomo od czego... Dostalam antybiotyk Unidox Solutab 100 mg i tabl. Virlix poniewaz jednak wyniki nie bylo zbytnio dobre.. W wymazie krwi jest podwyzszona ilosc granulocytow kwasochlonnych ( 8% ).. Przy pierwszych dwoch dniach przyjmowania antybiotyku bolalo mnie podwojnie.. pozniej ustalo.. Virlix zostal mi przepisany poniewaz mam opuchniety nos od srodka (czemu-nie wiadomo)...Po przyjeciu antybiotyku zglosilam sie na kontrol i pani doktor byla bardzo zdziwiona , ze mialam tak silne bole szyi przy poczatkowym leczeniu antybiotykiem..guz nadal jest a i wyczulam drugiego z drugiej strony szyi , ten jest nieco mniejszy... Doktor skierowala mnie na usg szyi z dokladnym opisem..przepisala mi krople do nosa Buderhin bo obrzek nosa nadal jest..Teraz jest tak , ze szyja zaboli mnie moze z 3 - 4 razy na dzien... Wiec nie jest juz tak zle...jestem zapisana na usg dopiero na 8 marca ... z tej niewiedzy idzie zwariowac... wolalabym juz jednak wiedziec cokolwiek..mimo wszystko...

            pozdr.
            • Gość: Artur Re: Guz w szyji... IP: *.sasknet.sk.ca 03.03.04, 06:20
              No niby mozna jeszcze zaczekac 2 albo 3 tygodnie ale jezeli wezly szyjne nie
              zaczna sie wyraznie zmniejszac to sugerowalbym rtg kontrolny klatki piersiowej
              (moze nawet CT) oraz biopsje chirurgiczna tego szyjnego wezla. Lepiej wiedziec
              z czym mamy do czynienia.
              • Gość: Aga Re: Guz w szyji... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 12:52
                Dziekuje serdecznie Arturze za odzew..

                Mam jeszcze takie pytanie...

                Moglbys mi wytlumaczyc co to jest (T) ?

                Czy poziom granulocytow kwasochlonnych (8%), opuchniety nos od srodka moga oznaczac eozynofilie... ? I czy moj nieszczesny nos i powiekszone wezly chlonne moga cos razem oznaczac..I czemu mialabym wykonac przeswietlenie klatki piersiowej...Wiem , ze duzo pytan zadaje ale juz bylam u tylu lekarzy i juz sama nie wiem co i jak.. Gubie sie w tym wszystkim tymbardziej , ze kazdy lekarz mowi co innego... Bede wdzieczna za odpowiedz...

                Pozdr.
                • Gość: Artur Re: Guz w szyji... IP: *.sasknet.sk.ca 03.03.04, 15:19
                  Eozynofilia nie jest jakims specyficznym objawem ale czesto towarzyszy chorobom
                  alergicznym i pasozytniczym, sa tez inne choroby ukladu limfatycznego, ktore
                  charakteryzuja sie eozynofilia. Nie wiem nawet czy twoj nos i eozynofilie
                  nalezy laczyc z wezlami chlonnymi. Moze tak, a moze sa to dwie oddzielne
                  sprawy.
                  CT to taki troche lepszy rtg pluc. Chodzi o to by sprawdzic czy inne wezly
                  chlonne, ktore masz w klatce piersiowej tez sa powiekszone czy nie a na zwyklym
                  rentgenie pluc nie zawsze to dobrze widac. Ale zaczac nalezy od zwyklego
                  zdjecia klatki piersiowej.
                  Nie znam zbyt wielu szczegolow na temat twojej choroby ale jezeli wezly nie
                  zaczna sie zmniejszac w ciagu nastepnych kilku tygodni powinnas miec pobrana
                  przez chirurga odrobine tkanki z wezla chlonnego na badanie histopatologiczne,
                  ktore ostatecznie wyjasni sprawe. Jezeli trzeba bedzie sama o takie badanie
                  popros.
                  • Gość: Aga Dziekuje bardzo ... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 17:31
                    Jutro ide na przeswietlenie rtg. Jeszcze raz bardzo dziekuje Arturze :)
                    Napisze jeszcze jak sprawy sie maja..

                    Pozdr.
    • Gość: as Re: Guz w szyji... IP: *.ibngr.edu.pl 03.03.04, 15:13
      Witaj,
      po pierwsze nieco dziwne wydaje mi sie, ze lekarz rodzinny nie rozpoznal
      powiekszonego wezla chlonnego! Po drugie powiekszony wezel chlonny na szyi nie
      musi oznaczac niczego zlego - biorac pod uwage Twoje klopoty z nosem to moze
      byc po prostu jakas infekcja. Rozumiem, ze ten "guzek" wyczulas niedawno (tzn
      wtedy kiedy napisalas pierwszy post)? Jesli tak, to jeszcze nie masz co
      panikowac - moze zniknie samoczynnie.

      Jesli zas utrzymuje sie od dluzszego czasu lub nie zniknie w ciagu najblizszych
      kilku dni, to konieczne beda dalsze konsultacje.

      Na razie sie nie martw, nie martw sie takze tym bolem - powiekszone wezly
      chlonne moga byc bolesne - szczegolnie przy ucisku.

      • Gość: Aga As .. IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 17:44
        Wiesz ...lekarz rodzinny stwierdzil ,ze to migdalek...Wlasnie zmieniam lekarza rodzinnego..ale nie dlatego, iz postawil mi taka a nie inna diagnoze..
        Lekarz rodzinny jak i laryngolog stwierdzili , ze wezly chlonne mam normalne. Dopiero za drugim razem laryngolog stwierdzila ,ze jednak nie wie co to jest..i dala mi skierowanie do innego laryngologa w innym miescie..Guzek wyczulam (niestety) juz w grudniu , nie byl wtedy duzych rozmiarow i wlasnie wtedy uslyszalam , ze to migdalek i nawet bralam antybiotyk na to..oczywiscie nie zadzialal..Watpie zeby tez guzek samoistnie zniknal..on nawet po antybiotyku sie nie zmniejszyl..moze tylko troche stwardnial ale juz nie rosnie...przynajmniej tak mi sie zdaje..Zanim zaczelam brac antybiotyk bolala mnie szyja praktycznie caly czas , czasem bol dochodzil do polowy ramienia..Teraz zaboli moze ze 3 - 4 razy na dzien..Byc moze najgorszym jest to , ze nie musze go dotykac zeby bolal..

        Pozdr.i dziekuje za odzew :)

        Aga.
        • Gość: aammll Re: As .. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.03.04, 10:01
          witam
          mialam to samo. leczylam sie dugo. u onkoloa tez, okazało sie, ze był to wezel
          chllonny, powiekszony od zeba, ktory byl leczony kanalowo, martwy. Ja go nie
          czulam, a w korzeniu byl stabn zapalny. Po wyleczeniu zeba wszystko minelo.
          Wezel nie zmniejszyl sie d o konca.Ale nic nie czuje. KJesli chcesz napisz na
          priva.A.
          • Gość: Aga aammll :) IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 07.03.04, 18:58
            Witam :)

            Jej... ale nie wiem jaki masz mail... :)

            pozdr.
            • marsha Re: aammll :) 07.03.04, 21:37
              tez mam mocno powiększony węzeł chłonny. usg szyi robiłam - no i tylko wyszło,
              że jest taki jaki być nie powinien. żaden lekarz nie zalecił dalszych krokow-
              badań ani nic takiego... nie boli. ale podczas stanów zapalnych gardła mocno mi
              się toto powieksza.

    • Gość: Aga Wynik ... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 08.03.04, 17:50
      Witam...

      Bylam dzisiaj na usg.. Wynik wyglada tak :

      "W katach zuchwy drobne wezly chlonne sonograficznie nie zmienione".

      I co ja mam o tym myslec... ? Pani ktora robila mi usg, ogladajac w monitorze to co sie na nim pojawialo co chwile wzychala "ach" "ech" .Co rusz albo jezdzila mi ta glowica po szyi albo macala dlonmi szyje..Czula pod palcami guzy...Wszystko trwalo jakies 25 min.Dla mnie laika ten wynik brzmi pozytywnie...Powiedziala mi tylko , ze powinnam poprosic lekarza prowadzacego o dokladniejsze badania..
      Co w tej szyi jeszcze innego moze byc..Juz nic nie rozumiem...

      Pozdr.
      • Gość: Artur Re: Wynik ... IP: *.sdh.sk.ca 08.03.04, 18:12
        > Juz nic nie rozumiem...
        >
        Ja tez nie. Moze twoj intenista wyslalby cie na konsultacje np do chirurga.
        Moze chirurg bedzie mial mniej problemow by wyczuc co ci sie w tej szyji
        powiekszylo.
    • Gość: Aga To znowu ja...pomozecie.. ? Usg tarczycy... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 19:05
      Do dzis latalam od lekarza do lekarza.W koncu mam jeden guz z prawej strony szyi , z lewej jest ich piec (mniejszych).Otolaryngolog skierowala mnie do endokrynologa.Endokrynolog skierowala mnie na usg tarczycy do chirurga...
      Moze ktos wie co oznacza ten wynik... :

      "Tarczyca dwuplatowa , polozona prawidlowo.Plat prawy o wymiarach :%, 5x2,0x2,2cm lewy:5,5x2,0x2,0cm ;ciesn grubosci:0,4cm. Echostruktura miazszu niejednorodna (bez widocznych guzkow),echogenicznosc obnizona".

      Poprosilam by chirurg jeszcze raz zobaczyl te guzki. Stwierdzil , ze wezly chlonne sa prawidlowe ,ze nie wie co to moze byc... Palcami je wyczul tak jak poprzedni lekarze ale ten tez nie potrafi nic powiedziec...Wyglada na to , ze chirurg tez nic nie wie...Jeju gdzie, do kogo mam isc , przeciez nie wymyslilam ich sobie , bola jak cholera , sa na pewno a nikt nie wie co to jest.Chirurg ow powiedzial tylko , ze z moja tarczyca cos jest nie tak ale nie powiedzial co...
      Wizyte u endokrynologa mam dopiero za 2 tyg...

      Pozdrawiam cieplutko :)

      Aga.
      • Gość: Artur Re: To znowu ja...pomozecie.. ? Usg tarczycy... IP: *.sdh.sk.ca 24.03.04, 19:59
        Badanie ultradzwiekowe jest dobre, ale zawsze jakis procent zmian temu badaniu
        umyka bo echogenicznosc guzkow jest taka sama jak otaczajacej tkanki.
        Dodam tez, ze nowoczesny (i drogi) aparat do usg widzi o wiele wiecej niz jakis
        starozytny lub tani. Jezeli robilas badanie ultradzwiekowe na jakims starociu
        to moze warto poszukac osrodka z lepszym sprzetem.

        Jezeli to nie wezly (a chyba nie skoro chirurg wykluczyl) to chyba cos w
        tarczycy jako, ze w dodatku masz jakies rodzinne obciazenie i w tej szyji juz
        nic takiego oprocz tarczycy za bardzo nie ma co by moglo dawac guzki.
        Moze trzeba zrobic jakies porzadne badanie tarczycy izotopem. Dowiesz sie za 2
        tygodnie od endokrynologa.
        • Gość: Aga Re: To znowu ja...pomozecie.. ? Usg tarczycy... IP: *.lidzbark.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 20:12
          Dziekuje Artur , jak zwykle mozna na Ciebie liczyc , jestes kochany :*

          pozdr.

          Aga.
          • Gość: Artur Re: To znowu ja...pomozecie.. ? Usg tarczycy... IP: *.sdh.sk.ca 24.03.04, 21:17

            Aga, ta twoja diagnoza slimaczy sie w nieskonczonosc i przynajmniej ja nie
            rozumiem dlaczego. O tym czy guzek jest wezlem chlonnym czy guzkiem w tarczycy
            mozna zgadnac obserwujac (lub dotykajac) go w czasie procesu polykania.
            Guzki tarczycy zwykle wykonuja ruchy do gory i do dolu zgodnie z ruchami
            krtani podczas polykania; wezly chlonne raczej tego nie beda robily i
            zachowaja swoja w miare stala pozycje. Teraz sama sie zdiagnozuj - moze bedzie
            szybciej :).
            Czemu ci twoi lekarze juz dawno nie zrobili pobrali ci biopsji cienkoiglowej.
            Sprawa bylaby jasna w jeden tydzien.
            • daffne To ja jestem ta Aga ;) 24.03.04, 21:37
              Dziekuje Arturku :) Wiec zbadalam sie sama i one podczas polykania ida do gory ,kazdy z nich idzie do gory ...tylko czemu na usg nie bylo widac , ze to guzki od tarczycy...moze rzeczywiscie doktor mial sprzet jakis przestarzaly...
              A czemu mi nie zrobili biopsji nie mam pojecia , podsuwalam im ten pomysl ale zachowywali sie tak jakby mnie nie slyszeli...kazdy z osobna...Nie wiem wyglada mi na to , ze musze znalezc jeszcze gdzies indziej ,w innym miescie jakiegos skupulatnego lekarza...Na dzien dzisiejszy jestem chyba w stanie objechac cala Polske aby tylko w koncu ktos mi cos powiedzial ludzkiego ...ze tez musiales tak daleko wyjechac :)

              Dziekuje i pozdrawiam serdecznie :)

              Aga.
              • Gość: Artur Re: To ja jestem ta Aga ;) IP: *.sdh.sk.ca 24.03.04, 21:49
                Istnieja tez takie guzki, ktorych nie widac nawet pod najlepszym sprzetem.
                Dobry sprzet po prostu widzi troche wiecej.
                • daffne Re: To ja jestem ta Aga ;) 24.03.04, 21:58
                  Wiec na teraz zostalo mi znalezc lepszy sprzet i niejako "wymusic" biopsje ....
                  Jej...czemu ja nie potrafie krzyczec , moze w koncu ktos by mnie wysluchal ech

                  Pozdrawiam serdecznie :)

                  Aga.
                  • Gość: Artur Re: To ja jestem ta Aga ;) IP: *.sdh.sk.ca 24.03.04, 22:17
                    Eee tam, kazda kobieta potrafi krzyczec.
                    A z biopsja cienkoiglowa to prawie nie ma ryzyka. Robi sie ja bez znieczulenia
                    (nie oplaci sie znieczulac bo znieczulenie bardziej boli niz biopsja) czyli nie
                    ma ryzyka na uczulenie na srodki znieczulajace. Caly zabieg trwa 5 minut.
                    Biopsja gruboiglowa (jezeli taka ktos bedzie chcial robic) moze czasami
                    spowodowac krwotok.
                    • daffne Re: To ja jestem ta Aga ;) 24.03.04, 22:20
                      Chyba nie kazda , bo ja nie potrafie , mysle ze spokojna rozmowa jest lepsza :))
                      A powiedz mi jeszcze Arturku to ja moge sobie jeszcze wybrac biopsje cienko lub gruboiglowa ? Czy to lekarz juz o tym decyduje ?
                      • Gość: Artur Re: To ja jestem ta Aga ;) IP: *.sdh.sk.ca 24.03.04, 22:25
                        A moze lekarz bedzie mial tylko jeden rodzaj igiel i nie bedzie wyboru. :)
                        Grubsza igla pozwala postawic pewniejsza diagnoze niz igla cienka bo ladniejszy
                        i wiekszy kawalek tkanki mozna wlozyc pod mikroskop. Cienka igla niby latwiej
                        cos przeoczyc. :)

                        Nie wiem jak sie decyduje, ktora igle uzyc. Moze i sa jakies kryteria ale nigdy
                        o nich nie slyszalem. A moze trzeba rzucic monete.
                        • daffne Re: To ja jestem ta Aga ;) 24.03.04, 22:34
                          hihi rozbawiles mnie ta moneta troszke :)
                          A tak na powaznie no to niezly mam wybor , gruboiglowa- wiekszy kawalek ale moze byc krwotok , cienkoiglowa moze nic nie wykazac...Szczerze mowiac mam juz dosc tych guzow niech juz robia co chca tylko zeby w koncu zaczeli cos robic...
                          Chyba ze mnie zadna ludzka baba ,moze niektorzy lekarze sluchaja sie tylko kobit ktore krzykna , tupna noga ..:))
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Guz w szyji... 25.03.04, 17:37
      a kiedy ( pamietając, że największy masz od grudnia 2003 ) zrobiło ci się te 5
      mniejszych?? I napisz, gdzie dokładnie na szyi one są umiejscowione. I czy te
      5 mniejszych także są bolesne. A jeżeli tak - to czy tylko przy ucisku, czy
      samoistnie.Czy nadal ból od dużego " guzka" promieniuje w kier. ramienia. A w
      ogóle, to zadzwoń.
      • Gość: kika Re: Guz w szyji... IP: *.waw.pl 08.05.04, 16:36
        Aga odezwij sie prosze jesli mozesz >Jestem ciekawa czy masz w koncu jakas
        diagnoze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka