Gość: lilimarlene1 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.04, 00:11 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lilimarlene1 Re: Serduszko puka w dziwnym rytmie... Doki... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.04, 00:55 przepraszam nacisnełam nie tam gdzie trzeba. Doki, czy pamiętasz? pisałam do Ciebie z prośbą o poradę dotyczącą tego czy poddać się zabiegowi usunięcia woreczka żółciowego,mając rozpoznanie niedokrwienia mięśnia sercowego. Oczywiście do zabiegu nie doszło,ponieważ okazało się,że w dniu przyjęcia do szpitala ciśnienie krwi wynosiło 180/130,EKG było nadal bez zmian do tego doszły duszności i pobolewania w klatce piersiowej(wpływ emocji powoduje u mnie wzrost ciśnienia,które w innych warunkach jest wręcz za niskie). Po zażyciu 10 mg Enarenalu ciśnienie spadło do 90/50,tętno 43. Lekarz anastezjolog zakomunikował mi to co wcześniej dowiedziałam się od Ciebie a mianowicie:proszę o EKG wysiłkowe i USG serca oraz o ustabilizowanie ciśnienia krwi. Po odpowiednim leczeniu mam się zgłosić na zabieg. Dziś wykonałam usg serca. Kardiolog wykonujący je oznajmił mi,że mam zaburzenia rytmu i pytał mnie kilkakrotnie czy mam duszności oraz czy zażywałam jakiś tam lek,którego nazwy nie znam.Odpowiedziałam,że zażywam 2*dziennie Preductal przypisany mi przez internistę,on z kolei oznajmił,że akurat ten lek jest tutaj nieprzydatny ale nic się nie stało,że przyjmowałam go od 2 tygodni. A oto opis badania;lewa komora niepowiększona,koncentrycznie przerosła w stopniu umiarkowanym,żywo kurczliwa.Aorta wstępująca zmieniona miażdżycowo.Nadciśnienie płucne ok.40mmHg(PAPm).Zastawki serca szczelne. Kardiolog zlecił mi wykonać badanie wysokości cholesterolu i poziomu cukru. Wynik jaki miałam z 2001 r.wskazywał na 188mg/dl,trójglicerydy 89 mg/dl, a z 08.2002 r.cholesterol 235 i trójglicerydy 91 mg/dl w tym cholesterol HDL 65,a LDL 152(LDL.HDL=2.3) Doki czy pisać juz testament? Czy możliwe jest wyleczenie? Jak dalej żyć?A może kupić sobie psa,chodzić na spacery i niczym się nie przejmować-wszak życie jest śmiertelne. Lili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Serduszko puka w dziwnym rytmie... Doki... IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 28.01.04, 15:01 Testamen napisac zawsze warto, chocby po to, zeby zagrac rodzinie na nosie zza grobu, ale nie ma to nic wspolnego ze stanem Twojego serca. Na spacery rowniez warto chodzic, z psem lub bez- dla zdrowotnosci. Echo serca wyglada zupelnie przyzwoicie, z drobnymi zastrzezeniami. Przerost lewej komory, najpewniej wynikajacy z nadcisnienia, ktore widac juz troche trwa. Ten przerost przyczynia sie do bolow w klatce piersiowej i obrazu niedokrwienia w ekg. Troche miazdzycy, ale bez przesady. Zastawki OK. Nadcisnienie plucne troszeczke moze niepokoic- nie przypominam sobie, czy palisz? Masz astme? Cholesterol z 2001 znakomity, z 2002 troche gorzej, ale ogolnie nie jest zle, zobaczymy jak bedzie teraz. Enarenal- no tak, cisnienie obnizyl z miejsca, ale czy to jest leczenie? Nie, to chwilowe rozwiazanie problemu, ktory zmow sie pojawi, jak tabletka przestanie dzialac. Wybor Preductalu (trimetazidina) jako leku pierwszego rzutu tez wydaje mi sie... ahem... niecodzienny. Ja bym uzyl betablokera- proste jak mysl Lenina. Ale to tak na boku. Ten lek, o ktory kardiolog Cie pytal, to albo wlasnie jakis betabloker, albo naparstnica- oba przy przedawkowaniu moga spowodowac rozne zaburzenia rytmu i przesadnie wolne tetno. Praktycznie- teraz pora na probe wyslikowa. Jesli w tej probie uda sie wywolac wyrazne zmiany niedokrwienne, nastepna stacja bedzie cewnikowanie serca. Gdzies w tym calym zamieszaniu ktos pewnie zapyta o czynnosc nerek i ewentualnie zechce to zbadac- nerki maja kluczowa role w regulacji cisnienia krwi. Jesli zmian niedokrwiennych nie bedzie (co byloby zreszta troche dziwne), to z powrotem do kardiologa, leczenie nadcisnienia i zalecenie powtorzenia badan za, powiedzmy, rok. Jeszcze nie umierasz. Bardzo mozliwe, ze beda Ci potrzebne lekarstwa, ale przed Toba jeszcze dluuuuugie lata. Teraz musisz jednak zrobic gruntowny przeglad serca, naczyn i to i owo podregulowac. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Serduszko ... 2 IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 28.01.04, 15:04 Zapomnialem o jeszcze jednym: a te zaburzenia rytmu to jakie? Bo od tego zalezy dobor lekow... Tak czy owak, juz kardiologa w tym glowa, zeby cos wymyslic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimarlene1 Re: Serduszko ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 01:37 Witaj Doki! Dziękuję za wyjaśnienia i cenne wskazówki. Dzisiaj byłam u kardiologa,który wysyłał mnie na usg: zmierzył mi ciśnienie,które wynosiło 120/75 mmHg(poranny pomiar wykonany w domu wynosił 115/65),wystawił mi receptę na Lokren 20 i Simgal 20(lub Limgal)na obniżenie poziomu cholesterolu,obejrzał wyniki tzn b.ogólne moczu,morfologię i stare wyniki biochemiczne krwi następnie orzekł,że są wręcz wzorcowe-a EKG wysiłkowe jest zbędne. Następnie wypisał mi zaświadczenie lekarskie mówiące o tym,że(tu straszne bazgroły-to rozpoznanie)i dalej:stabilna wieńcowo,wydolna bazgroły,ciśnienie nie ustabilizowane,nie ma przeciwskazań do zabiegu operacyjnego cholecystectomii. Życzył mi powodzenia,udanego zabiegu i wśród uśmiechów rozstaliśmy się. Wykonawca wczorajszegoUSG(drugi kardiolog)zapraszał do swojego,prywatnego gabinetu mówiąc,że jest drogi ale skuteczny i że po powrocie z zimowiska,za dwa tygodnie chce mnie widzieć u siebie. Komu wierzyć?pierwszemu kardiologowi czy drugiemu?dzisiaj nie było mowy o żadnych zaburzeniach rytmu(jestem osobą niepalącą,nie mam astmy, trochę chodzę po górach). Czy istotnie wystarczy dbać o dietę,ruch,unikać stresu i zażywać leki stabilizujące okresowo wzrastające ciśnienie,aby dać sobie szansę na życie w niezłej kondycji? Chciałam nadmienić,że pochodzę z długowiecznej rodziny,w której wszyscy po czterdziestce leczyli nadciśnienie mimo tego,że byli szczupli,ruchliwi i choleryczni z usposobienia. Pozdrawiam Lili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Serduszko ... IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 29.01.04, 08:07 Ten drugi dobrze zaczal leczenie. Lokren= betaxolol= lek z grupy betablokerow. Simgal= lowastatyna= obnizacz cholesterolu. Jego optymistyczna ocena stanu jest fajna i nawet moze byc prawdziwa, ale wolalbym jednak, zeby poparl ja nie tylko swoim doswiadczeniem, ale moze jakims badankiem. Z kolei teraz slysze od Ciebie, ze "troche chodzisz po gorach", czyli tolerancje wysilku musisz miec przyzwoita. Czy nadal np wejdziesz na trzecie pietro po schodach bez zadyszki, bolu w piersiach i bez przerw? Jesli tak, to pewnie ten drugi ma racje. Ten pierwszy niby cie informuje, ale nie do konca. Zaburzenia rytmu- jakie? Drogi, ale skuteczny- znaczy, co ma zamiar zrobic i za ile? Ja bym zrobil tak: leki przepisane przez drugiego zacznij, zobacz jak je znosisz. Przypuszczalnie i tak bylyby potrzebne. Zobacz, czy lepiej sie czujesz. Masz na papierku, ze mozesz poddac sie zabiegowi. Gdybym ja skreslal z programu kazdego, kto kladzie sie na stole z cisnieniem 180/100, juz o 9:30 moglbym isc do domu. Proponuje istotnie odczekac tak ze dwa tygodnie, regularnie kontrolowac cisnienie i tetno (w spoczynku, powiedzmy, raz dziennie) i jak bedzie stabilne, umowic sie na zabieg. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimarlene1 Re: Serduszko ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.04, 12:24 Witaj Doki! Tak robię jak radzisz-mierzę tętno i ciśnienie dwa razy dziennie i zapisuję. W domu ono nigdy nie przekracza wartości 120/80,wzrasta jedynie w sytuacjach stresowych,a taką sytuacją było dla mnie pójście do szpitala. Czyli jest nierozerwalnie związane z emocjami.Moje samopoczucie jest b.dobre kiedy ciśnienie jest wyższe,nie jestem taka śnięta jak wtedy kiedy mam 90/50.Zadyszek nie mam chociaż jestem osobą energiczną i dość dynamiczną.Trudności z oddychaniem mam pod wpływem zdenerwowania (myślę ,że jak większość ludzi)i wtedy odczuwam arytmię,a ekg wykonywane w różnych okresach czasami wykazywało zaburzenia rytmu i zaburzenia w przewodnictwie (blok przedsionkowo-komorowy I stopnia w 1992r,który po leczeniu już się nie pojawił). W tej chwili jestem zarejestrowana do poradni chirurgicznej przy szpitalu i za pięć dni dowiem się,czy lekarz wyznaczy mi nowy termin przyjęcia na zabieg, czy też będzie wymagał dalszych badań. Szczerze mówiąc to chciałabym wreszcie pozbyć się tego woreczka z kamieniem, ponieważ nigdy nie wiem kiedy pojawi się atak bólowy.Boję się nawet zjeść jabłko. Jeśli chodzi o tych dwóch kardiologów to lepsze wrażenie zrobił na mnie ten ,który zalecił mi kontrolę ciśnienia i wagi,leki,ruch niż ten od usg,który wystąpił w roli oferującego swoje usługi za wysoką cenę. Doki, Twoja wiedza i porady są dla mnie bardzo cenne,porządkują moje myśli i uspakajają mnie i za to chwała Ci. Tego często potrzebuję od lekarza,aby określił hierarchię;powiedział co jeż ważne a czym nie warto zawracać sobie głowy. Nie znoszę kiedy lekarz pozostawia pacjenta w niepewności,zaniepokojonego-bo to nie pomaga w leczeniu,ani nie poprawia samopoczucia a pozostawia duże pole do domysłów nie zawsze słusznych. Powiedzenie- ma pani pogrubiałą ścianę komory,nic mi nie wyjaśnia,nie jestem lekarzem,potrzebuję aby powiedział czym to jest spowodowane abym w przyszłości nie lekceważyła przyczyn. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie i porady pozdrawiam serdeczne Lili Odpowiedz Link Zgłoś