Dodaj do ulubionych

rozpętała się burza o witaminach (brać czy nie)

01.02.04, 12:15
czy suplementacja w dzisiejszych czasach jest konieczna
ja wychodzę z założenia ,że lepiej zapobiegać niż się leczyć
Obserwuj wątek
    • Gość: Venus Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 01.02.04, 22:37
      jezeli w organizmie jest prawidlowy poziom witamin i innych "rzeczy" to po co
      brac?
      Venus
      • Gość: Jasio Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: *.ipt.aol.com 01.02.04, 23:00
        > Przepraszam Cie Venus, ale do Ziemi Tobie daleko....

        > W samych Stanach moznaby zaoszczedzic $8,7 miliarda na leczeniu tylko
        czterech chorob, gdyby Amerykanie konsumowali w optymalnych dawkach witaminy
        typu 'antioxidant': C, E i beta -karoten.

        > Mniej anizeli 10% ludnosci zjada zalecane ilosci owocow i warzyw! 50%
        Amerykanow nie jada wcale warzyw, a 70% nie jada owocow i warzy bogatych w
        wit.C.

        > Diety z rodzaju 'optymalnych' sa 'Utopia', a codzienne dieta przecietnego
        zjadacza chleba jest tragiczna w skutkach....

        • Gość: Venus Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.02.04, 00:04
          Daleko do ziemi? moze nie tak daleko jak ci sie wydaje.
          jeszcze raz pytam- po co suplementacja jak poziom jest prawidlowy?
          czy ja mowie o diecie, konsumpcji sumplementow, i ubogich w witaminy
          produktach?
          nie, ja mowie o prawidlowym poziome witamin w oragnizmie. Takim jaki powinien
          byc.
          Venus
          • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 01:26
            Venus
            zgodzę się ztobą ale powiedz mi jaki przeciętny zjadacz chleba robi sobie
            badania w tym kierunku?// Powiem ci ..nikt nie robi bo są to badania odpłatne.
            Widzę dzieci w szkole u mojej córeczki,jak jedzą chipsy na śniadanie popijając
            Colą.Siedzą w szkole od 7 rano do 16itak sobie rośnie chore ,słabe pokolenie.
            Albo karmiące matki z petami w ustach wyprowadzające swoje pociechy na spacer
            na śmierdzące od ołowiu ulice.Nie mówiąc już o ,,świeżych jarzynkach z
            supermarketów,,
          • Gość: Jasio Venus IP: *.ipt.aol.com 02.02.04, 05:54
            Gość portalu: Venus napisał(a):

            > Daleko do ziemi? moze nie tak daleko jak ci sie wydaje.
            > jeszcze raz pytam- po co suplementacja jak poziom jest prawidlowy?
            > czy ja mowie o diecie, konsumpcji sumplementow, i ubogich w witaminy
            > produktach?
            > nie, ja mowie o prawidlowym poziome witamin w oragnizmie. Takim jaki
            powinien
            > byc.
            > Venus


            > Zgadzam sie. Prosze podaj ten ...'prawidlowy poziom witamin' dla mojego
            organizmu. Bardzo bede Tobie wdzieczny...
      • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 01:30
        Wierzę że wiesz co mówisz,i masz świadomość że,twój organizm ma wszystko czego
        potrzebuje.To bardzo dobrze ,ale ilu jest takich jak ty.
        • Gość: Venus Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.02.04, 01:40
          tak, ale to jest jedna para kaloszy a czy brac czy nie to druga..

          jesli pytanie brzmi "brac czy nie brac" to ja uwazam ze jesli ma sie
          prawidlowe poziomy witamin, mineralow itd itp to nie trzeba.

          natomiast czy dzieci amerykanskie zdrowo jedza, czy nie to inny temat, nie
          uwazasz??

          A jesli jestes ciekawy to musze brac zelazo, wapn i magnez, czasem potas, a
          badania krwi robie srednio co pol roku..
          Venus
          • Gość: Iwonka Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: 5.5D* / *.gv.shawcable.net 02.02.04, 07:29
            "jesli ma sie prawidlowy pozimom witamin" - jesli ty masz prawidlowy poziom
            witamin i mineralow to gratuluje poniewaz nie wielu ludzi to ma.

            np. aby muc dostarczyc swojemu organizmowi dzienna ilosc potasu musisz na
            przyklad zjesc 9 bananow? I to jest tylko potas. Nie wspomne juz o innych
            mineralach i witaminach.
            Powiedz mi jak ty wiesz ze masz wystarczajaca ilosc np witaminy C w organizmie?

            Ja jem bardzo duzo warzyw i owocow i nadal nie mysle ze to wystarczajace
            szczegolnie ze te warzywa i owoce byly wychodowane w ziemi ktora jest
            wyjalowiona.

            Ale coz, niektorych ludzi nie da sie przekonac wiec po prostu nie bede.
            • Gość: Venus Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.02.04, 07:48
              Ty tez robisz podstawowy blad w rozumowaniu.
              Nigdzie nie powiedzialam ze ja mam albo nie mam prawidlowy poziom. Ani ze
              wiem albo skad wiem.
              Nie mowie w ogole o nikim - mowie ze jak sie ma prawidlowy itd..
              Venus

              ps BTW potas jest nie tylko w bananach. fasola, marchewka, seler tez maja.
              jezeli zjesz i marchewke i np. na obiad fasolowke to juz zjesz wiecej potasu
              niz jak bys zjadla samego banana. ]To tylko taki przyklad..
              • Gość: Jasio He,he... IP: *.ipt.aol.com 02.02.04, 16:12
                > Venus, a jezeli Iwonka lubi towarzystwo, co co wowczas z ta fasolowa?
                • viiking Po czym poznac... 02.02.04, 17:17
                  Po czym poznac glupiego? Po "He, he" jego!
    • sprite35 Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 11:34
      Mam 39 lat i cieszę się doskonałym zdrowiem...
      Nie łykam żadnych witamin ani minerałów...
      Powiem więcej, w okresach, kiedy poddawałem się sugestii reklam i artykułów w
      prasie popularnej, aby kupić sobie jakieś suplementy (które miały mnie uczynić
      silnym, zdrowym i mądrym :-) , kończyło się to tylko sikaniem na pomarańczowo
      i ogólnym osłabieniem.
      Organizm ludzki ma bardzo złożony metabolizm i nie ma pełnej wiedzy na temat
      tego jak działa. Na szczęście posiada też bardzo sprawny mechanizm
      samoregulacji i dzięki temu ma zdolność adaptacji w bardzo szerokich granicach.
      Potrzeba bardzo wiele wysiłku , aby wyprowadzić go poza te granice...
      Oczywiście, zła dieta jest w stanie to zrobić. Ale mówimy tu o skrajnie złej
      diecie, a to u przeciętnie świadomego człowieka zdarza się chyba żadko.
      Logicznie rzecz biorąc, "zła" dieta to również taka w której występują nadmiary
      ( w przeciwieństwie do niedoborów, na temat których wszyscy się doktoryzują )

      Moim skromnym zdaniem dużo więcej złego czyni przewlekły stres niż brak
      marchewki w diecie (sam zresztą jem jej niewiele :-).\

      Więc wracając do postawionego przez Ciebie pytania... Jeśli stać Cię na
      sztuczne witaminki, minerały, Qenzymy i inne duperele, to je łykaj... Jeżeli
      nie przesadzisz, to Ci nie zaszkodzą ( najwyżej będziesz sikać droższym
      moczem ), ale osobiście polecam: nie przejmowanie się pierdołami ( w tym
      witaminami ), dużo ruchu i sprawne oddychanie...

      pozdrawiam
      • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 12:23
        jest wiele racji w tym co mówisz ,ale też nikt tu nikogo nie namawia,aby
        cokolwiek łykał.Chodzi przedewszystkim o to że,właśnie organizmy osLabione
        ciągłym stresem,zanieczyszczeniem środowiska,czy złymi nawykami żywieniowymi
        są narażone na choroby cywilizacyjne.Myślę tu bardzie o ochronie przed wolnymi
        rodnikami.Bo to teraz jest główną przyczyną tych chorób tzn,,choroby układu
        krążenia,nowotwory,osteoporoza.itd..Jak kobiety w okresie okołomenopauzalnym
        nie robią badań densytometrycznych ,to poprostu nie wiedzą o tym
        problemie ,łamiąc sobie kości.To nie są żadne bajki .tak jest,A NIE WSZYSTKIE
        WITAMINY CZY MINERAŁY muszą być zaraz sztuczne.Chyba nie wiesz o majnowszych
        produktach,i technologiach ,ja jestem na bieżąco i wiem co mówię.Nigdy bym nie
        pisała o tym gdybym była w tej dziedzinie ignorantką,ale polemizować nie będę
        bo nie widzę większego sensu.Nie mówiłam też o witaminach reklamowanych w TV bo
        to rzeczywiście same syntetyki .Pozdrawiam Cię Sprite,jak dopadnie Cię
        andropauza i choroby wieku średniego to zmienisz zdanie.
        • sprite35 Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 13:21
          Wyjaśnię tylko, że nie jestem jakimś zagorzałym wrogiem łykania witamin.
          Zresztą nie jestem zagorzałym wrogiem niczego ani nikogo... :-)

          Myślę jednak, że nie należy poddawać się żadnym modom, bo one mijaja i niestety
          często przychodzi rozczarowanie. W dzisiejszych czasach suplementowanie diety
          róznego rodzaju specyfikami w rodzaju Q10, bioflawonoidami, itp. jest bardzo
          często jedynie elementen bycia "trendy", a pytanie ze znanej reklamy "nie
          brałeś ? " słyszę bardzo często...:)
          Mój wiek jest już chyba średni, więc trochę już mód na różne specyfiki
          przeżyłem. Wszyscy pewnie pamiętają jakim cudem miała być melatonina. Miała być
          panaceum na wieczną młodość. Cóż, czas zweryfikował badania poważnych
          laboratoriów,sprzedaż spadła i wymyślono nowy cud: DHEA. Założe się o wiele, że
          skończy podobnie. Takie przykłady można mnożyć, a antyutleniacze skończą tak
          samo...
          Natomiast jeśli ktoś świadomie bierze np. związki magnezu, albo witaminy bo ma
          zdiagnozowane laboratoryjnie niedobory, to jest OK .

          A jeśli chodzi o andropauzę i starość... no cóż ... czeka to każdego, ale to
          chyba nie jest choroba...

          pozdrawiam
          • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 14:21
            Wiesz co sprite ,koniecznie chcesz sobie coś udowodnić.Wiesz co to są wolne
            rodniki tlenowe??? i dlaczego są tak grożne.Ja odnoszę wrażenie że ty tu w
            ciuciubabkę się ze mną bawisz.moda na antyoksydanty nie może minąć bo,to one
            właśnie chronią nasze organy przed wolnymi rodnikami.Widzę że jesteś mądrzejszy
            od największych sław nauki światowej .To może wymyśl coś lepszego co nas
            ochroni przed wolnymi rodnikami.poprostu nie chce mi się z tobą gadać.
            pozdrawiam.
            • sprite35 Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 02.02.04, 15:40
              No, chyba wiem co to są wolne rodniki... :-)
              A jaka jest ich rola w organiźmie ? \
              Jak wszystkich innych związków, w zależności od stężenia : zgubny lub
              dobroczynny. No i na tym polega względność problemu.

              No i oczywiście jeszcze jedno... NIe jestem mądrzejszy od największych sław
              nauki, bo nie znam tylu faktów i powiązań między nimi, co oni. Ale IQ mam
              odpowiednio wysokie, żeby się z nimi mierzyć w logicznym myśleniu... :-)

              Strasznie nerwowi i ambitni ludzie tu na tym forum.
              pozdrawiam wszystkich i życzę więcej uśmiechu.

            • Gość: Jasio Ostroznie, teegra! Niebezpieczenstwo!!! IP: *.ipt.aol.com 02.02.04, 16:19
              > Prowadzisz dyskusje z ...wierzaca/ym!

              • sprite35 Re: Ostroznie, teegra! Niebezpieczenstwo!!! 03.02.04, 09:44
                Tak, tak...dla niektórych rozmowa z kimkolwiek może być niebezpieczna...
                • Gość: Jasio Re: Ostroznie, teegra! Niebezpieczenstwo!!! IP: *.ipt.aol.com 03.02.04, 15:18
                  > Nie winie Ciebie za to, ze sie ksztalci dyletantow w tych sprawach. Jezeli
                  polscy lekarze sa wyksztaconymi dyletantami w odzywianiu organizmow, ktore
                  lecza glownie z powodu wadliwego odzywiania, to o czym tu mowic z ludzmi,
                  ktorzy wierza w to, o czym nie maja zielonego pojecia.

                  > Podobie wierza 'wierzacy'.....

                  > Spojrz wokol siebie i latwo dostrzezec mozesz dowody na moja teze. Pytania i
                  wypowiedzi wiekszosci na tym Forum, podobnie udawadniaja moje tezy.

                  > czy Ty sadzisz ze mi nie jest zal tych wszystkich, ktorzy oglupieni swoim
                  ksztalconym dyletanctwem w odzywianiu, cierpia z tego powodu, niezdolni pomoc
                  samym sobie bedac wiezniami swojego dyletanctwa?
    • Gość: rodzynek Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.04, 15:34
      Witam. Ja również uważam że najlepiej zapobiegać niż leczyć. Lecz zapobiegać
      odpowiednią dietą, trybem życia.

      Cytat z książki "Polowanie na klienta" A. Kondeja:
      "Istnieją takie dziedziny, w których manipulacja siedzi na manipulacji, a
      klienci pełnią rolę pionków na szachownicy. Te branże to potęgi, gdzie
      miliardowe obroty wykluczają wpływ przypadku czy chimerycznych decyzji klientów
      na wachania koniunktury....Branża farmaceutyczna osiąga miliardowe obroty i
      krociowe zyski, specjalizując się we wmawianiu ludziom konieczności odżywiania
      się lekami"
      • Gość: Artur Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: *.sdh.sk.ca 02.02.04, 16:23
        Pisalem juz o tym przy innych okazjach. Niedobor witamin w diecie jest czyms
        szkodliwym i jezeli dieta z jakis powodow tych witamin nie dostarcza
        suplementacja jest "the second best thing".
        Przy roznych okazjach pisalem, ze niedobor witaminy D zima jest bardzo
        rozpowszechniony wsrod ludzi zyjacych w klimacie umiarkowanym na skutek braku
        ekspozycji skory na slonce. Nie sadze, ze popelnie blad zalecajac te witamine
        kazdemu ze strefy umiarkowanej.
        Podobnie witaminy w tabletkach moga okazac sie nieocenione u ludzi z
        problemami z przyswajaniem witamin a wiec u tych z roznego rodzaju problemami
        w zoladku i jelitach. Takze u ludzi starszych gdzie dodatkowo dochodzi czynnik
        ekonomiczny - emerytura czy renta czesto nie wystarcza na zakup zywnosci
        wysokiej jakosci suplement witaminowy moze okazac sie wazny. B12 moze byc
        rowniez suplementowana u wegatarian jako, ze ta grupa czesto ma niedobory
        tejze witaminy.
        Problemy z kwasem foliowym sa znane, ale od jakiegos czasu producenci zywnosci
        sa zobowiazani (przynajmniej w Ameryce) dokladac ja np do maki. Mozna wiec
        oczekiwac, ze jej niedobory nie sa tak znamienne jak kiedys.
        Co robic z innymi witaminami? Osobiscie sugeruje rozwazyc tzw prawidlowe diety
        i jezeli nasza dieta na ich tle wyglada blado mozna dorownac "niedobory"
        tabletka. Ale nawet najlepsza dieta swiata nie zawiera wiecej witaminy E niz
        powiedzmy 300 i.u. wit E. Czyli jezeli dieta + suplement dostarcza wiecej niz
        300 to wchodzimy w strefe nadmiernej supelementacji, ktora moze okazac sie
        szkodliwa. W przypadku wit E stwierdzonym efektem jest nieco nizsza obrona
        przed infekcjami jako, ze witamina E niweluje wolne rodniki - takze te, ktore
        sa uzywane do zabijania bakterii.
        Ile witaminy C moze zawierac nazdrowsza dieta swiata? Nie przypuszczam by bylo
        to wiecej niz 1.5 g dziennie. Wiec 1.5 g witaminy C pochodzacej z diety i
        tabletki jest dawka w moim pojeciu maksymalna. Powyzej tejze ilosci witamina C
        moze znowu zrobic jakas krzywde. Przez lata uwazalo sie, ze nadmiar witaminy
        C jest po prostu wysikiwany, obecnie pojawiaja sie sugestie, ze witamina C w
        nadmiarze przyspiesza miazdzyce.
        Przez lata uwazano, ze nadmiar witamin B jest nieszkodliwy bo ich nadmiar jest
        tak jak w przypadku witamin c usuwany z moczem. Tez nie zupelnie prawda.
        Nadmiar niektorych witamin grupy B powoduje powstanie objawow neurologicznych.

        Badania na ile suplementacja z witamin jest korzystna napotykaja na trudnosci,
        jako, ze ludzie, ktorzy je przyjmuja roznia sie znacznie od ludzi, ktorzy
        witamin w tabletkach nie uzywaja. Lykacze witamin w wiekszosci maja o wiele
        zdrowsza diete, spozywaja wiecej warzyw i owocow, sa lepiej wyedukowani,
        wiecej sie gimnastykuja, bardziej unikaja srodkow chemicznych itp.

        Wydaja sie wiec, ze witamin w pastylkach najbardziej wymagaja ci, ktorzy sie
        nimi najmniej interesuja.


        • Gość: Jasio He,he... IP: *.ipt.aol.com 02.02.04, 17:04
          > Nie ma nic tragiczniejszego jak....'przypuszczajacy' lekarz - agent
          producentow farmaceutycznych !!!


          (-) Jasio, "zmiazdzony" po ponad 20 latach uzywania wysokich i ultrawysokich
          dawek wit.C. ( pomiedzy wieloma innymi!)


          > Jaka jest roznica dzialania w organizmie witamin w 'tabletkach' w porownaniu
          z witaminami pochodzenia 'naturalnego?
          • viiking Po czym poznac... 02.02.04, 17:18
            Po czym poznac glupiego? Po "He, he" jego!
    • Gość: vitaral Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 08:49
      Też uważam że lepiej zapobiegać niż leczyć, więc nie biorę żadnych witamin.
      • venus22 Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 03.02.04, 20:28
        No wlasnie, Jasiu ty mi powiedz jaki jest prawidlowy poziom witamin w
        organizmie, kto jak kto ale taki expert jak ty powinien to wiedziec.
        Kiedy za malo jest za malo a za duzo za duzo?
        Venus
        • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 03.02.04, 22:33
          Wiecie co kochani
          to jest jakaś pomyłka Przecież tu nie o to chodzi czy brać witaminy czy nie
          Chodzi o to że faktycznie syntetyczne witaminy są poprostu szkodliwe,albo mają
          taką kiepską absorbcję że nic nie pomagają ą mogą uszkodzić n.p. nery przy
          nałogowym zażywaniu.Naturalne witaminki to co innego.A ludziska łykają taki np
          Vitaral vigor czy co tam jeszcze teraz reklamują.Zdrowa żywność to podstawa
          i naturalne dodatki żywieniowe.Ale jak ktoś to myli z czystym chemicznym np
          tokoferolem i się cieszy ,że łyka witaminkę E no to jużjego problem. Trzeba
          wiedzieć jedno,,,,,,powrót do natury nie jest możliwy.Dlatego trzeba mocno się
          zastanowić w jaki sposób pomóc sobie...nie szkodząc. Mój Guru napisał kiedyś
          CZŁOWIEK ZATRACIŁ ZDOLNOŚĆ PRZEWIDYWANIA I ZAPOBIEGANIA.
          NA KONIEC ZNISZCZY ZIEMIĘ.
          ŻEBY TAK SIĘ NIE STAŁO,LUDZKOŚĆMUSI ZJEDNOCZYĆ DWOJE SIŁY
          W OCHRONIE ZDROWIA I ŚRODOWISKA
          ,,,,ALBERT SCHWEITZER,,,,,,,
          • Gość: Teresa Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni IP: 217.153.133.* 03.02.04, 22:40
            pod tym moge sie podpisac z cala pewnoscia!
            pozdrawiam
            • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 03.02.04, 23:41
              Dziękuję ci Tereso
              od początku moją intencją było zagadnienie mądrej,rozsądnej suplementacji
              a nie problem czy łykać witaminy,bo nie o nie tu właściwie chodzi ,ale o
              naturalne składniki .Są przecież takie.Czy ludziom tak trudno zrozumieć jak bar
              dzo sobie szkodzą,napychając się sztucznizną.No ale cóz ,taka jest świadomość
              przeciętnego polaka że jak się gorzej czuje to leci przed telewizor i wypatruje
              co tam znowu za nowinki witaminki? a tam tylko nazwy się zmieniają ..i ceny
              A głóg, naturalna wit..C a miodzik lipowy a czosnek z mlekiem i cytrynką
              Dzieci nie lubią szpinaku ,sałty ,brokułów ,nawet jabłka już nie chcą, a ryby?
              Za to chipsy, colę ,frytki,snickersy ooo to jest ich pożywienie.Może trochę
              uogólniam ,ale mam ich czworo i chociaż one akurat są świadome co to jest
              zdrowy styl życia ,to ich koledzy.....poprostu żal mi tych dzieci.
          • Gość: Jasio Pytanie IP: *.ipt.aol.com 04.02.04, 05:30

            teegra napisała:

            > Wiecie co kochani
            > to jest jakaś pomyłka Przecież tu nie o to chodzi czy brać witaminy czy nie
            > Chodzi o to że faktycznie syntetyczne witaminy są poprostu szkodliwe,albo
            mają
            > taką kiepską absorbcję że nic nie pomagają ą mogą uszkodzić n.p. nery przy
            > nałogowym zażywaniu.Naturalne witaminki to co innego.A ludziska łykają taki
            np
            > Vitaral vigor czy co tam jeszcze teraz reklamują.Zdrowa żywność to podstawa
            > i naturalne dodatki żywieniowe.Ale jak ktoś to myli z czystym chemicznym np
            > tokoferolem i się cieszy ,że łyka witaminkę E no to jużjego problem. Trzeba
            > wiedzieć jedno,,,,,,powrót do natury nie jest możliwy.Dlatego trzeba mocno
            się
            > zastanowić w jaki sposób pomóc sobie...nie szkodząc. Mój Guru napisał kiedyś
            > CZŁOWIEK ZATRACIŁ ZDOLNOŚĆ PRZEWIDYWANIA I ZAPOBIEGANIA.
            > NA KONIEC ZNISZCZY ZIEMIĘ.
            > ŻEBY TAK SIĘ NIE STAŁO,LUDZKOŚĆMUSI ZJEDNOCZYĆ DWOJE SIŁY
            > W OCHRONIE ZDROWIA I ŚRODOWISKA
            > ,,,,ALBERT SCHWEITZER,,,,,,,


            > Kwestia 'zdrowej zywnosci'. Na jakiej, mozliwie bliskiej Ziemi planecie
            mozna taka 'zdrowa zywnosc' kupic?
        • Gość: Jasio Ja Tobie moge przekazac... IP: *.ipt.aol.com 04.02.04, 05:41
          >... Venus jakie sa ustalone optymalne dzienne dawki witamin, mineralow i
          innych suplementow dla ogolnego zdrowia i dla prewencji przed chorobami ( w
          ogolnym sensie).

          > Kto tym jest zainteresowany, poza Twoim ...wyzwaniem?


          > W dolinie slepcow, jednooki jest czyms nienormalnym....
      • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 03.02.04, 23:43
        NO TO BIERZ CHOCIAŻ VITARAL ,,MOŻE CI NIE POMOŻE
        • teegra Re: rozpętała się burza o witaminach (brać czy ni 04.02.04, 09:32
          to było oczywiście do Vitarala Mądrala...(czytaj wyżej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka