Dodaj do ulubionych

rozbilam termometr

31.01.10, 18:05
rozbiłam dzis termometr (ok godzine temu), wysprzatałam jak mogłam cala
podloge, otworzylam okno, jednak szansa ze pozbieralam wszystkie kuleczki
jest mała - wiadomo ze roztrzaskuja sie na małe kawałeczki.
Niby powinnam dzis spac w innym pomieszczeniu ale nie mam gdzie.
Przezyje:)?
Obserwuj wątek
    • zmijkaa Re: rozbilam termometr 31.01.10, 18:56
      witaj, najwazniejsze żeby nie odkurzać tego odkurzaczem, bo rtęć
      może mieć postać mikroskopijnych cząstek, ja zebralam to kartka z
      bloku, umieścilam w słoiku i wywwiozlam do apteki. Nie wolno scierać
      wodą, bo w reakcji z nią rtęć staje się bardzo trująca, szczegolnie
      opary. No i wietrzenie na koniec....pozdrawiam
      • misia_zdzisia2 Re: rozbilam termometr 31.01.10, 19:10
        no to zrobilam wszystko zle:) pozbieralam kulki w kilka miejsc zeby były razem,
        wciagnelam je odkurzaczem (ale nie ze szczotka tylko sama rurka zeby sie nie
        rozpierzchły dodatkowo). Reszte pozbierałam chusteczkami i wyrzucilam do sedesu,
        Po dokładnym okkurzeniu przetarłam podłoge gabeczka z woda. I jeszcze z lampka
        nocna patrzyłam w katach czy nic nie zostało i faktycznie jeszcze namierzyłam
        maleńkie okruszki, Worek od odkurzacza i sam termometr wyrzucilam na smietnik.
        teraz mi sie pokoj wietrzy:)
        • zmijkaa Re: rozbilam termometr 31.01.10, 19:21
          Chodzi o to że z odkurzacza mogły cząsteczki polecieć w powietrze,
          to trzeba teraz wietrzyc, wietrzyć, ja bym zostawiła dziś na noc na
          wietrzenie okna pouchylane i gdzieś się przeniosła.
          Wymień w odkurzaczu wszytkie filtry jakie posiada bo jest pewnie
          nabity rtecia. Na następny raz radzę zadzwonić wpierw do straży
          pożarnej, poradzą co robić w danej sytuacji.
          POzdr
          • claratrueba Re: rozbilam termometr 31.01.10, 20:00
            Czy Wy nie przesadzacie? Rozbiłam w życiu pewnie kilkanaście termometrów,
            pozamiatałam czy odkurzyłam i żyję zdrowa jak tur. To jednak nie jest Cyklon B.
            • zmijkaa Re: rozbilam termometr 31.01.10, 20:26
              jego złe działanie jest rozciągnięte w czasie i to bardzo długim,
              więc nie ma się tu z czego cieszyć, jak mi się zbił taki termometr
              to szczęśliwa nie byłam a starałam się zrobić wszystko żeby skutki
              tego jak najmniej odbiiły się na naszym zdrowiu, wiadomo trzeba być
              dobrej myśli ale też zdawać sobie sprawę z zagrożeń wynikających z
              takich sytuacji.
              POzdr
            • artur737 Re: rozbilam termometr 01.02.10, 20:46
              Rtec jest jedna z najsilniejszych trucizn wystepujacych w przyrodzie, tak wiec
              bagatelizowanie rozbicia termometru nie jest dobrym pomyslem.

              Od lat uzywam wylaczenie nierteciowych termometrow aby wlasnie uniknac takich
              okazji.
              • 51pdeta Re: rozbilam termometr 01.02.10, 22:13
                Ja też w swoim życiu rozbiłam pilka termometrów w domu,nie licząc
                tych ,które rozbijały się w szpitalu przez pacjentów (jestem położną
                z zawodu).Pamiętajcie,że kiedyś były tylko rtęciowe !A nikt
                nam "szkodliwego "z tego tytułu nie płaci !
                • zyrafa46 Re: rozbilam termometr 02.02.10, 00:34
                  A ja mam pełno rtęci w buzi. W zębach.
                  Nie wszystkie żyrafy jednak tak mają.
                  Żyra
    • loczek33 Re: rozbilam termometr 06.02.10, 19:01
      ja delikatnie je zgarnelam w jedna wielka kule i oddalam to w
      szczelnym opakowaniu - w zakreconym soiku w punkie w markecie tam
      gdzie byly zbierane swielówkim z napisem rtec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka