konrado5
12.06.10, 16:16
Mam taki problem, że mam jakąś nadwrażliwość na ciepło. To znaczy w
pomieszczeniach, w których panuje temperatura ok. 22 stopnie mi jest
zdecydowanie za ciepło w krótkim rękawku, kiedy innym w bluzach jest OK, a
niektórym nawet za zimno. Na uczelni oburzenie, że im dobrze, a ja narzekam,
że za ciepło. A mi wystarczy szybko pochodzić po schodach, żebym się spocił
przy takiej temperaturze. Najgorzej jak taka temperatura jest spowodowana
grzejącymi kaloryferami, bo wtedy jeszcze dochodzi suche powietrze. No i
świetnie się czuję w krótkim rękawku i w krótkich spodniach jak jest na
zewnątrz temperatura 15 stopni. Co to może być? Podejrzewałem, że to
nadczynność tarczycy. Badałem tarczycę i wyniki mam dobre. Mam też podwyższone
ciśnienie skurczowe (średnio 140/80), ale ponoć to nie ma nic wspólnego z
odczuwaniem temperatury otoczenia. Lekarka mi powiedziała "proszę pana ja też
tak mam".