Dodaj do ulubionych

leki na depresje

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.04, 11:27
jestem w fatalnym stanie mysle nawet o nagorszym ... nie błagam czy są jakieś
leki na depresje??staram sie nie dawać ale nic mi z tego nie wychodzi ciagle
płacze pomocy!!! czy w ogole działają szukam dobrewgo psychiatry w
Warszawie...
Obserwuj wątek
    • Gość: suzi Re: leki na depresje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 14:40
      Natychmiast udaj sie do psychiatry, nie ma na co czekac! nikt tu nie poda ci
      jaki masz wziasc lek moze to jedynie zrobic specjalista.Ja takze przed rokiem
      zachorowalam i nie pomoglo nic zaden ziolowy preparat kupiony w aptece, pomogl
      psychiatra do ktorego chodze do dzis.Zanim zaskoczylam na odpowiedni srodek tez
      nameczylam sie niezle ale tak to bywa kazdemu pomoze co innego.Dzis chodze na
      psychoterapie ktora takze odgrywa olbrzymie znaczenia przy leczeniu depresji,
      moge jeszcze dodac ze duzo poprawy zauwazylam ale tez wiem ze jeszcze duzo
      przedemna, zycze powodzenia oraz szybkiego kontaktu z lekarzem, pozdrawiam
    • Gość: Agnieszka Re: leki na depresje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 15:02
      Depresja to choroba a nie fochy czy przygnebienie... sama ja przezylam i wiem
      ze trzeba leczyc w ciezkich przypadkach a takie to 95% depresji... nie boj
      sie... mozna przez to przejsc...jest ciezko...ale warto!!!
    • Gość: Agnieszka Re: leki na depresje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 15:05
      Miko idz jak najszybciej do psychiatry... ja tez przezylam taki atak depresji
      ze tydzien plakalam bardzo duzo i w koncu ni moglam przestac... Moj narzeczony
      wzial mnie za szmaty do lekarza... i teraz wiem ze to byla moja deska
      ratunku...powodzenia
      • Gość: mika Re: leki na depresje IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.03.04, 15:57
        dokładnie tak mam potrafie się rozpłakać z byle powodu i szczerze wam powiem
        że denerwuje mnie to jak cholera bo chce i nie umiem sobie z tym radzić a i dla
        bliskich jest to wkurzające zabawne nawet nie wiem kiedy się to zaczeło po
        prostu przyszło nagle nawet sobie zrobiłam hormony tarczycy bo myslam ze może
        coś mam ale nic nie wyszło... cieżko jest mi się zebrać wiem że mam tyle rzeczy
        do zrobienia ale nie mam ani sił ani ochoty to co sprawialo kiedyś radość(a
        byłam bardzo wesołą dziewczyną moi znajomi nigdy by nie pomysleli ze to trafi
        na mnie to ja pocieszlam latałam jak komuś było zle kto jak kto ale nigdy nie
        sądziłam ze mnie to dopadnie cieszyłam się z każdej rzeczy)a od 3 lat coś się
        zmieniło ( nie wiem kiedy czemu) mój nastrój zaczał się pogarszać i coraz mniej
        mi się chciało aż mi było głupio przed ludzmi że się tak zachowuje nadal jest
        ale nic nie mówiłami żyłam dalej mówiłam sobie jakoś to będzie ale wcale nie
        było lepiej pojdę mam tylko nadzieje że trafie na dobrego specjaliste

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka