Dodaj do ulubionych

cystoskopia

IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 12.04.04, 08:49
Witam, mimo młodego wieku stwierdzono u mnie kamienie. Lekarze proponują
cystoskopię. Jak ona wygląda? Szczerze mówiąc, nie jestem przekonana do tego
badania...Poza tym kamyk ma być wyjęty przez cewkę..Może ktoś kto to
przechodził coś powie bliższego?? Na razie się na to nie zgodziłam..
Obserwuj wątek
    • vecka Re: cystoskopia 12.04.04, 15:13
      hej, ja to przechodzilam...i nie radez..., to bardzo nieprzyjemne, bardzo boli
      potem przy sikaniu itd..A gdzie masz ten kamien?, w pecherzu?, moczowodzie czy
      nerce?, bo to duzo od tego zalezy...?, odpisz, to napisze ci dalej co powinnas
      wedlug mnie zrobic...
      • Gość: nina Re: cystoskopia IP: *.unitron.lublin.pl / 62.233.195.* 12.04.04, 20:47
        Są i w nerce i w pęcherzu - niewielkie, bo 3-5 mm, jednakże bolesne. ja mam
        kamicę od paru lat, jednakże wszystkie kamienie były bezproblemowe, ok bolałao,
        ale schodziło bezproblemowo. I nagle jest ból ok. 2 tygodni, silny krwiomocz i
        diagnoza, iż nie wyjdzie i że nalezy zrobić cystoskopie oraz wziernikiem
        wyciągnicie kamienia. od paru dni mam jednakże spokój, ale naprwdę obserwuję
        mocz i nie zauważyłam, abym urodziła jakikolwiek piasek/kamień. Jeśli nawet -
        to zostały dwa w nerce (mam RTG) po ok. 3 mm - ja wiem, że to nie duże, ale
        naprawdę chcę uniknąć inwazyjnych metod. Nie pomaga picie/bieganie - po prostu
        są i się tworzą nowe. Nie rozumiem też faktu (może tak jest zawsze), że nie
        połozyli mnie na oddział, przynajmniej dla kroplówek (dwa tygodnie !)- ile
        można jeść tych lekarstw! Proszę opisz coś bliżej jak sobie z tym wszystkim
        radzisz/poradziłaś. Znieczualają przy cystoskopii?? Co Ci radzą? bo ja to
        zawsze dostaję receptę na rozkurczowe i do domu..i tak od paru lat. A nerka
        pobolewa.
    • vecka Re: cystoskopia-do NINy 16.04.04, 00:58
      hej,

      to jeszcze raz ja..., wiem, ze daaj nospe, ewentulanie tramal czy cos
      przeciwbolowe, no czasem pyralgine i do domu..., bo jak kamien maly, to ich za
      abrdzo to nie ochodzi, dopiero jak jest duzy, to moze uszkodzic nerke...Ale ty
      masz tez w oecherzu, a jak one sobie tam plywaja i nie chca wyjsc, to raczej
      bedziesz sie musiala zgodzic na ta cystoskopie i wyciagmiecie go tak, ale jak
      go beda wyciagac, to na pewno tez przy okazji siegnal wyzej do nerek, wiec to
      wyglada tak:
      Znieszulenie do kregoslupa, siedzisz tam na sali operacyjnej, psykaja ci plecy
      takim czyms czerwonym, zamrazaj ci plecy tym i anastazjolog ci daje
      znieszulenie, zaznaczam, ze po nim mozesz miec np. cale zycie paraliz nog, o
      tym ci owiedza pewnie wczesniej, dajac ci do podpisania taka kartyke, ze jak
      bedziesz miala paraliz, to nie ich wina, bo mnie taka dali...
      Przy tym jak wchodza przez ta cewke do pecherza i dalej do nerek jestes
      przytomna i wszytko slyszysz co robia...-toz opisu kobiet, ktore lezaly obok
      mnie, bo mnie w koncu tylko pobierali wycinki z pecherza i zrobili to w
      narkozie, bo zaplacilysmy wczesniej odpowiednim ososbom, wiec mi oszczedzili
      ryzyka ewentualnego paralizu pozniej...
      Jak juz ci te kamienie skrusza i wyjma, maja takie urzadzenie, ktoe wciaga ten
      pisek z tych kamieni, te skruszone kamienie, to masz dwa cewniki pod;laczone,
      do nerek i do pecherza...PO znieczuleniu w kregoslup lezysz jak kloda 24
      godziny i nie mzoesz ruszyc noga..., nie czujesz nog w ogole..., tylko ruszasz
      glowa praktycznie, wiec jest to malo przyjemne...
      Wczesniej lewatywa obowiazkowo, bo muisz miec piste jelita na operacje..., ale
      to jest ok, mnie tam to nie przeszkadzalo specjalnie, i tak robili mi ja dwa
      razy, bo wxzesniej jeszcze cigali mnie na urografie.
      Robili mi tez cystoskopie bez wyciagania kamieni, chcieli tylko zobaczyc co ja
      mma jtam w srodku, no to nie znieczulali niczym, tak po prostu, wlozyli ten
      cewnik, tzn. wepchneli na chama, wpuscili zimna wode i chwile sie patrzyli
      przez jakas taka mala kamerke...i orzekli, ze trzeba pobrac wycinki z pecherza
      do badania histopatologicznego, nic na szczescie nie wyszlo...
      PO tej calej cystoskopii i potem po tym pobieraniu wycinkow byla masakra z
      wysikaniem sie, bo taki potworny bol, sikalam krwia jeszcze dlugo, bolalao mnie
      tez bardzo dlugo potem przy sikaniu, ale mnie nie podlaczyli cewnika po tym
      pobieraniu wycinkow, wiec musislm sie sama wysikac, a to bylo z bolu
      praktycznie niemozliwe...PO ususneieciu kamieni dadza ci cewnik, wiec
      zaoszczedzisz sobie tego najgorszego bolu przy sikaniu przez pierwsza dobe
      przynajmniej...
      Ogolnie ci powiem, ze mam niemile wspomnienia i cos czuje, ze mnie sie robi
      teraz nasteony kamien na prawej nerce, bo mnie boli ona znowu...Tamte kamienie
      zeszly..., akurat jak bylam w supera,mrkecie..., tez nie bylo to najlepsze
      miejsce na schodzenie kamieni, no ale lepij tak niz na to rozktuszanie ich
      mkilymi spososbami...POwiem ci, ze teraz jak bedzie kamien nastepny, to
      zdecyduje sie na rozbijanie laserem albo ultradzwiekami, ale nie wiem czy to
      jest mzoliwe przy kamieniach w pecherzu?, w nece robi sie tak na pewno...
      Radzilabym roznic laserem albo ultradzswiekmi, bo ta cala cystioskopia itd.
      jest bardzo niemila i przecde wsyztkim bolesna...no i to ryzyko paralizu...Moze
      jak zaplacisz jakiemus lekarzowi, to sie ciebie ulituja i dazdza ci narkoze,
      mnie w koncu dali, ale na pobierenie wycinkow, cystoskopie robili na zywca...
      OK, jak masz jakies pytania, to pytaj...
      Pozdrwaiam....
      • Gość: nina Re: cystoskopia-do NINy IP: *.unitron.lublin.pl / 62.233.195.* 16.04.04, 16:59
        Kurczę, zmroziłaś mnie opowieścią o tej cystoskopii. Mnie mówili, że dają
        znieczulenie ogólne (ale bez intubacji, tylko zastrzyk). czyli wygląda to pi
        razy oko jak zabieg ginekologiczny, tak? A ile osób jest na sali? Okropne. ja
        zawze chodziłam do kobiet ginekologów, a urolodzy w moim mieście to 100 %
        faceci. Na razie mnie nie boli - może wyszedł? A jak sobie radzisz z kolką
        nerkową? Kłądli Cię kiedyś na oddział? Izba? czy w domu?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka