elazurek75
28.08.11, 21:11
Odkąd pamietam zawsze byłam "sztywna" co było efektem koszmarnego dzieciństwa. Zawsze miałam napiete mięsnie. Jednek ostatnio jest coraz gorzej. Mam notoryczne zakwasy. Szczególnie dotyczy to dolnej partii, ale przy stresowej sytuacji i całego działa. Mam tak sztywne mięśnie nóg, ze zawsze jak wstaje po dłuższym siedzeniu chodzę jak robot. Robi sie to coraz bardziej uciązliwe. Od kilku lat mam skurcze mięśni- w róznych partiach, nie bolesne, ale w formie podskakiwania. Ostatnio dołączyły się bolesne skórcze łydek. Łykam magnez (dawka maksymalne 1 tabletka, a ja biorę po 3-4 dzienjnie, bo wtedy jest efekt), ale wystarczy kilka dni odstepstwa, a zaczyna sie na nowo. Robiłam jakis czas temu badania- wyszedł mi magnez na dolnej granicy. Czy takie objawy mogą wynikać włąsnie z niedoboru witamin z grupy B i magnezu. Co z tym zrobić? Na te sztywne miesnie zastanawiałam się nad jogą, bo czasami jestem tak napięta, że aż mam szczękoscisk- niestety to jest nieświadoma reakcja na różne sytuacje. Czy jest możliwe, że proste sytuacje mogą u mnie powodować taki stres, że tracę w tempie ekspresowym ten magnez?