soliera
26.05.04, 15:34
Czesc. Od jakiegoś czasu borykam się z problemem swego rodzaju otepienia umysłu. Śpię co dzień po około 8 godzin, ale wstaję senny z bólem głowy. Siadam przed komputerem i zamias mysleć o pracy, zastanwiam się co ja w ogóle robie przed tym złomem. Gdy przyjdzie mi rozwiązać jakiś problem, wydaje mi się, że to w ogóle jest niemożliwe, wpadam w szał i tak koło sie kręci.
Lekarz strwierdził u mnie podwyższone ciśnienie (145/100 w wieku 26 lat) i nerwicę wegetatywna - to przez dość ciężkie przeżycia ostatnich 3 lat. Trochę się otrząsnąłem z szoku, ale głowa za bardzo nie chce pracować jak należy.
Ogólnie jestem nerwowy, niecierpliwy i szybko się zniechęcam do wszystkiego, bardzo często miweam mętlik, takie burze myslowe.
Kiedys tak nie było, chciało mi się żyć, miałem cele w życiu, do których dążyłem. Teraz wszystko jest mi obojętne. Własciwie na niczym mi nie zależy.
Sam próbuję coś w tej sprawie robić (zażywam magnez i troche się ruszam), ale efekty raczej nie sa zbyt zadowalające.
Wiem, że z jednej strony problem leży po stronie psychiki (której zresztą nigdy nie miałem najsilniejszej), a z drugiej to jednak coś jest nie tak ze zdrowiem.
Co mogę zrobić ze zdrowiem, aby odzyskać pełnię sił umysłu ??
Jest moze tutaj jakiś dietetyk, lekarz albo ktoś, kto wie jak zapewnić normalne funkcjonowanie dla mózgu ?