Dodaj do ulubionych

ratunku - alergia

IP: 80.51.244.* 02.06.04, 06:36
czy ktoś moe podać jakiś cudowny sposób, żeby ulżyć podczas pylenia traw, już
żadne laki mi nie pomagają i chyba za chwilę się uduszę.
Obserwuj wątek
    • jedrus1a Re: ratunku - alergia 02.06.04, 07:29
      aga;
      Mogę powiedzieć mój sposób.

      Pozbierałem pyłki kwiatów, traw itd. do słoiczka. Wąchałem raz w tygodniu
      niemal przez cały rok aż do następnego sezonu. Uczulenie przeszło obyło się bez
      lekarstw.

      Pozdro.

      Jędruś
    • martini_very_bianco Re: ratunku - alergia 02.06.04, 09:39
      Aga, zajrzyj na forum homeopatia, jeśli chcesz, albo podpowiemy, co robić, albo
      dostaniesz jakiś lek łagodzący objaw bez przymulania. Tylko powiedz w miarę
      dokładnie, jak to wygląda, i coś się znajdzie, ostatnio forumowa koleżanka
      odetkała komuś zapchwany od miesięcy nos:)).


      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • Gość: aga Re: ratunku - alergia IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 07:24
        objawy są straszne, mam bardzo duszący kaszel i lejący katar, a najgorsze jest
        duszenie w klatce (tak jakby coś ciężkiego mi leżało). Jeżeli znasz jakieś
        skuteczne sposoby na pozbycie się tego, to bardzo proszę o rady.
        ps. wczoraj byłam u lekarza i dostałam zastrzyk hydrokortizonu, na jakiś czas
        przeszło, ale na jak długo?
        • jedrus1a Re: ratunku - alergia 03.06.04, 09:16
          Wiem że są straszne objawy alergii;
          Osobiście kiedyś ww. trwało 2 tygodnie i wtedy właśnie zacząłem zbierać pyłki,
          chociaż dla mojego nosa nie było to zbyt przyjemne.
          Najgorsze dla mnie były topole przez pewien czas w okresie kwitnienia omijałem
          je jak przysłowiowego ognia.
          Myślę że musisz znaleźć miejsca o największym stężeniu pyłków, omijać je,
          chodzić na razie do lekarza jak ulży to zabrać się za zbieranie pyłków. Jeżeli
          tego nie zrobisz to masz gwarancję ww. alergii w przyszłym roku.
          Ostatnio parę firm farmaceutycznych ma zrobić pastylki stumulujące pyłek, ale
          ma to miejsce w jelitach, bardziej odporne na ww. od nosa. Terapia również jest
          wielomiesięczna (pobieranie ww. pastylek) przed sezonem pyłkowym.
          Kiedy można będzie to dostać nie wiem (ale to również lekarstwo, osobiście
          lekarstw unikam)zapytaj lekarza.

          Pozdro.
          Jędruś
          • Gość: aga Re: ratunku - alergia IP: 80.51.244.* 03.06.04, 20:19
            dzięki jedrus za rady, ale czy możesz mi opisać jak zbierać te pyłki i do czego
            • jedrus1a Re: ratunku - alergia 04.06.04, 02:02
              Aga;
              Słoik np. 1L, wkładasz końce kwitnący gałązek, (trawy, rośliny zielne itp.)
              potrząsasz wewnątrz słoika, zkręcić, gotowy do użytku. Zebrać pyłek od jak
              najwięcej gatunków roślin.
              To wszystko.
              Zamiast słoika można użyć torebki foliowej a później przesypać do słoiczka.
              Torebka jest w terenie poręczniejsza, ale trzeba uważać aby się nie podarła.

              Pozdro.
              Jędruś
          • gryka1 Re: ratunku - alergia 04.06.04, 09:47
            Sorry ale większych głupot nie słyszałam.Zbieranie pyłków przez alergika!To
            może od razu niech zamówi miejsce w szpitalu.
    • mary_ann Re: ratunku - alergia 04.06.04, 10:07
      Aga, idź do lekarza. Na początek nawet nie koniecznie do alergologa, wystarczy
      w miare rozsądny lekarz rodzinny.
      Alergię naprawdę trzeba leczyć, to nie jest tylko kwestia uciązliwości objawow
      TERAZ. Nieleczona alergia raz, że przechodzi w formy bardziej zaawansowane,
      dwa, że uszkadza śluzowki, torując drogę chronicznym infekcjom. Moi rodzice
      kiedys u mnie sprawę zaniedbali i zapewniam Cię, że nic dobrego z tego nie
      wyszło.
      Wąchanie pyłków sobie daruj, jesli rzeczywiście masz alergię na nie, to efekty
      będą zgubne. Profesjonalne odczulanie wygląda zupełnie inaczej i po rozpoznaniu
      może je przeprowadzić tylko alergolog (historie o biorezonansie i innych czary-
      mary radzę od razu włożyć między bajki, szkoda kasy).
      Naprwdę - nie trać czasu, bo będzie gorzej.
      • Gość: Darek Re: ratunku - alergia IP: *.ztpnet.pl 04.06.04, 10:25
        ............ i wróci do punktu wyjścia. Przecież pisała ze ŻADNE LEKI JEJ NIE
        POMAGAJĄ!!!! A kto niby jej leki które brała przepisał? Babcia? Jakie Wy macie
        klapy na oczach to aż strach czytać. Myślicie że ona mając alergię chodziła do
        znachora? A może do hydraulika?????
        EUREKA!!!!!!!!!!! Mary_ann odkryła Amerykę. Dolega Ci alergia idź do lekarza
        rodzinnego albo do alergologa. Jakież to odkrywcze! Aga oczywiście o tym nie
        wiedziała i zaraz popędzi!!!! Nie piszcie banałów tylko wysilcie czasem trochę
        swoją mózgownicę zanim cokolwiek zaczniecie "radzić"
        • mary_ann Re: ratunku - alergia 04.06.04, 10:47
          Gość portalu: Darek napisał(a):

          > ............ i wróci do punktu wyjścia. Przecież pisała ze ŻADNE LEKI JEJ NIE
          > POMAGAJĄ!!!! A kto niby jej leki które brała przepisał? Babcia? Jakie Wy
          macie
          > klapy na oczach to aż strach czytać. Myślicie że ona mając alergię chodziła
          do
          > znachora? A może do hydraulika?????

          > EUREKA!!!!!!!!!!! Mary_ann odkryła Amerykę. Dolega Ci alergia idź do lekarza
          > rodzinnego albo do alergologa. Jakież to odkrywcze! Aga oczywiście o tym nie
          > wiedziała i zaraz popędzi!!!! Nie piszcie banałów tylko wysilcie czasem
          trochę
          > swoją mózgownicę zanim cokolwiek zaczniecie "radzić"


          To Ty, szanowny kolego, wysil trochę mózg, wrzuc coś w wyszukiwarkę, i poczytaj
          na paru wątkach, co ludzie rozumieją przez "leki". Jedni brali jakieś ziółka,
          inni ssali słodkie kuleczki, trzeci leczyli się wapnem i witamina C. Jedni byli
          u lekarza, drudzy u zielarza (a i ci, i tamci nazywają następnie
          wizytą "lekarską"). I żyją w przekonaniu, że wyczerpali wszystkie mozliwości.
          Nie brak też tych, ktorzy po prostu "biorą na przeczekanie". Nawet nie wiesz,
          ilu nie próbuje nawet w cięzkim stanie wybrać się do lekarza (nie wnikam,
          czemu - może za daleko, może za drogo, moze złe doświadczenia). Tu, Szanowny
          Panie, trafiają się osoby z objawami przypominającymi ostry atak wyrostka,
          które od współforuowiczów oczekują rady, co z tym fantem począć.

          A jeśli Adze nie pomagają rzeczyiście LEKI, to znaczy, że albo powinna je
          zmienić (ew. włączyć inne, działające miejscowo),albo że to jednak nie alergia.
          W obu wypadkach bez lekarza się nie obejdzie.

          • Gość: aga Re: ratunku - alergia IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 11:10
            byłam u lekarza rodzinnego, od 3 lat biorę amertil i inne leki na zmianę, od
            wiosny wdycham cromogen, ale już na sobotę umówliłam się z alergologiem, myślę,
            że teraz ju z będzie tylko lepiej. ps. byłam na wizycie u lekarza
            medycyny "scholistycznej" (może źle piszę nazwę), ale to tylko wydawanie
            pieniędzy - odczulanie komputerowe. Dzięki za rady
            Pozdrawiam.
            • Gość: gryka1 Re: ratunku - alergia IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.06.04, 14:42
              Czy robiono Ci testy na co jesteś tak naprawdę uczulona ?.Moim zdaniem to jest
              ważne dzięki temu można uniknać poważnych błędów bez względu na to jaki sposób
              leczenia wybierzesz.Każdy z nas jest inny, już kombinacja uczuleń na różne
              czynniki powoduje inną kombinację leków, i każdy na nie inaczej reaguje.
              Alergia to naprawdę bardzo poważna sprawa.
            • mary_ann Re: do Agi - tak dla jasności:-)) 04.06.04, 14:50
              Moje uwagi o leczeniu się u znachorów nie były adresowane do Ciebie - miały
              tłumaczyć mojemu przemiłemu:-) rozmówcy, czemu śmiem proponować wizytę u
              lekarza, nawet gdy z postu wynika, że pytający z jakichs konsultacji już
              korzystał.
              Amertilu nie znam, ale wiem, ze kromoglikany (a Cromogen sadząc z nazwy do nich
              należy)na mnie działają bardzo słabo, więc może w tym jakaś nadzieja, że po
              zmianie leków będzie Ci lepiej. Na pewno wiele wyjaśnią testy.

              Trzymaj się, życzę "odżycia", bo wiem, do jaiego stopnia ostra alergia obniża
              jakość życia:-)

              mary_ann
            • jedrus1a Re: ratunku - alergia 05.06.04, 02:13
              aga
              zobacz link,

              www.resmedica.pl/zdart4002.html
              Podałem jeden ze sposobów immunoterapii (metoda zewnętrzna)
              Tutaj jest opisana metoda oparta na zastrzykach z przeciwciałami; pyłek
              wstrzykuje się innym zwierzętom które w odpowiedzi wytwarzają we krwi
              przeciwciała, krew jest następnie pobierana oczyszczana aby uzyskać ww.
              szczepionki; jest jedno ale ww. metody: wirusy odzwierzęce.
              Dlatego polecam immunoterapię zewnętrzną; oczywiście zbieranie pyłków powinna
              robić osoba, która nie ma alergii (sytuacja idealna). Małe dawki alergogenu
              rozłożone w czasie powodują to że system immunologiczny nie reaguje tak
              ostro, ‘uspokaja się’, w ten sposób uzyskuje się upragniony cel: pozbycie się
              alergii na pyłki.

              Pozdro.

              Jędruś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka