Irydologia - pytanie

IP: *.ctlm.pl / 81.210.38.* 03.06.04, 16:26
Byłem kilka dni temu w Warszawie u znanego irydologa. Popatrzył mi w oczy i
stwierdził szereg chorób. Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć, ale
jestem zniesmaczony, bo nie czuję się aż tak chory jak wynikało z tej wizyty.
Miesiąc temu byłem u innego irydologa, który "wymyślił" inne chore organy
ciała. Proszę o opinie na temat irydologii i tego typu badań.
    • Gość: ja Re: Irydologia - pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:40
      powiem ci ze ja jakos nie wierze obcym irydologom wierzylam tylko jednemu
      mojemu pradziadkowi ktory juz niestey nie zyje a byl swietny w czytaniu chorob
      z oczu i leczeniu tych chorob ziolami. ale jak to we wszystkich zawodach bywa
      sa tez oszusci;(
    • martini_very_bianco Re: Irydologia - pytanie 03.06.04, 17:29
      Irydologia to świetna metoda diagnostyczna, natomiast sprawdzonych irydologów
      jest w Polsce niewielu. Podaj nazwisko pana na forum medycyna naturalna, moze
      ktoś o nim coś powie. Z medycyną niekonwencjonalną w tym kraju kłopot jest
      taki, że znakomita wiekszość naturopatów to naciągacze. Przeczytaj sobie
      artykuł w przekroju dzisiejszym o filipińczykach na przykład:). Są zrzeszenia,
      w których można sprawdzić kwalifikacje osobnika

      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
    • Gość: annaklay Re: Poczytaj co pisze na ten temat... IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 17:49
      Biuletyn Sceptyczny pana Pitrasiewicza:-)
      Szkoda ze autor strony nie kontynuuje swojej bardzo potzrennej w Polsce
      dzialalnosci.

      www.amsoft.com.pl/bs/index.html
      Ruch tzw. sceptykow przezywa na kontynencie amerykanskim renesans.
      Sceptycy wywodza sie glownie sposrod ludzi ktorzy
      bardzo dobrze poznali prawdziwe oblicze niektorych terapii
      niekonwencjonalnych:-)
      Ruch jest wspierany przez najlepszych specow od tzw. trikow magicznych, czyli
      iluzjonistow:-). Oni najlepiej wiedza jak robic ludzi w przyslowiowego "konia".

      annaklay

      • Gość: annaklay Re: Sorry: pana Adama Pietrasiewicza ! IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 17:50
        • vecka Re: Sorry: pana Adama Pietrasiewicza ! 03.06.04, 17:55
          Witam,

          jak ktos jest dobrym specjalista, to jest to bardzo trafna metoda okreslania
          chorob..., tylko trzeba trafic do specjalisty, a nie oszusta...Ta metoda jest
          znana tak dlugo jak akupunkura i jest niezwykle trafna gdy idzie sie do
          specjalisty.
          Pozdr.
          • Gość: annaklay Re: Przykro mi Vecko:-) IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 17:59
            Znam dobrze ta metode i uwazam ze jest to czystej wody szarlatanstwo:-)
            • vecka Re: Przykro mi Vecko:-) 03.06.04, 18:15
              A skad ja znasz?

              MOge zapytac?
              Bo ja tez ja znam z wlasnego doswidczenia i juz kilka razy po kilkuletniej mece
              z jakas choroba, pomogl mi irdolog...,stawiajac prawidlowa diagnoze po prostu...
              Leczyc i tak sie potem leczylam u lekarza med., ale juz u odpowiedniego
              lekarza..., bo wiedzialm gdzie lezy przyczyna choroby, bo irydolog raczej
              stawia tylko diagnoze , a potem wysyla na badania do laboratorium i do
              lekarza, chyba ze schorzenie jest lekkie, to daje np. ziola. Ja zawsze po
              takiej wizycie zglaszalam sie na badania i to czesto prywatnie, bo lekarz na
              rejonie twierdzil, ze to nie jest to co powiedzial irydolog...
              Niestety bylo to i dlatego teraz bardzo rzadko odiwiedzam przychodnie...., bo
              przestalam jesc jak opetana antybiotyki, ktore mi bez sensu wyisywali lekarze i
              wyszlam z tego co mnie meczylo, a lezalam wczesniej w kilku szpitalach, bez
              efektu.
              Irydologia zajmuja sie lekarze medycyny, wystarczy wejsc na wyszukiwarke i
              zobaczysz, ze lek. medycyny sie tym zajmuja.
              W Lodzi jest dr. Krupka, najpierw zaglda pacjentowi w oko, a potem leczy go w
              szpitalu na oddziale.
              Pozdr.
              • Gość: annaklay Re: Przykro mi Vecko:-) IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 18:32
                Skad ja znam? Pisalam juz kiedys, ze ukonczylam studia w pewnej kanadyjskiej
                renomowanej szkole medycyny niekonwencjonalnej.
                Rowniez praktykowalam przez pewien, dosc dlugi czas m.innymi ta metode. Do
                dzisiaj mam odpowiedni, dosc drogi "sprzet" stosowany przy tego
                typu "diagnozach";-).
                Dlatego tez dzisiaj juz dobrze wiem co jest wartosciowe i warte
                zainteresowania w medycynie niekonwencjonalnej ,a co jest niestety
                szarlatanstwem.
                poz. annaklay
                • vecka Re: Przykro mi Vecko:-) 03.06.04, 18:39
                  Witam,

                  a ja ukonczylam studia na Marsie.Zartowalam.
                  Ciekawe, ze uczylas sie o tym kilka lat i jakos nie zuwazylas wczesniej , ze to
                  szarlatnstwo, tylko brnelas jakos do konca i w koncu po kilku latch te studia
                  ukonczylas...Nie? Nie szkoda ci bylo czasu na takie bzdury?
                  Ja bym tam nie studiowala czegos, jak bym wiedziala, ze to szrlatanstwo i ze do
                  niczego sie nie przyda...
                  Jezeli nie umiesz odczytywac trafie diagnozy, to moze sie do tego nie nadajesz
                  po prostu...To nie jest takie latwe, dlatego tak malo jest dobrych irydologow.
                  Zapewniem cie, ze irydolog, do ktorego chodzilam za kazdym razem "trafial" w to
                  co mi dolegalo aktulanie i w to co mi dolegalo w ciagu calego zycia..., nie
                  tylko mnie "trafial", bo wszytkim trafia...Tam sa tlumy ludzi, rowniez z innych
                  krajow.
                  Muisz widocznie zmienic profesje, skoro ci w tej nie idzie...
                  Pozdr.
              • Gość: Patryk Re: Przykro mi Vecko:-) IP: *.oc.oc.cox.net 03.06.04, 18:40
                Czy lekarze,na których się powołujesz nie traktują tej irydologii marketingowo?
                Jako elementu zwiększającego zainteresowanie ich praktykami prywatnymi?Bo nie
                sądzę,żeby dr Krupka wykorzystywał swoją wiedzę z zakresu irydologii na
                oddziale w ramach swojego etatu.Sprostuj,jeśli się mylę.
                Z drugiej strony,pamiętam (wstyd powiedzieć) pewną zdewociałą okulistkę,która
                swoim pacjentom ordynowała (jako krople do oczu) "wodę z Lourdes" o rzekomo
                cudownych właściwościach.Woda była orginalnie sprowadzana z Francji,ze
                wszelkimi certyfikatami autentyczności.Czyli lekarzowi może też "paść na głowę".
                Zawsze ,czy to lekarz czy szaman z buszu-"po pierwsze-nie szkodzić".Jeśli
                irydolog nie szkodzi pacjentom (pośrednio lub bezpośrednio ) to niech sobie
                będzie.Ale pozwól też niektórym w irydologię nie wierzyć.
                • vecka Patryku 03.06.04, 18:50
                  Witaj,

                  ja pozwalam komus nie wierzyc, ale bez przesady...
                  Niech kos nie wypisuje, ze skonczyl w zakresie irydologii studia i wie, ze to
                  nie dziala...,bo to jest totalnie nielogiczne i wrecz smieszne.
                  Faktem jest to, ze ja bylam u takiego irydologa i dzieki niemu juz nie leze w
                  szpitalach...Zanm duzo osob, ktore tez u niego byly i jak poszly dzieki niemu
                  do szpitala, to na odpowiedni oddzial i dzis sa zdrowe, a leczyli je wczesniej
                  na zupelnie cos innego...I ja to wiem, bo sama to przeszlam...
                  Nie mam zadnego interesu aby pisac to co pisze...Pisze to z wlasnego
                  doswiadczenia...i tyle...
                  POzdr.
                  • Gość: annaklay Re:Vecko, ty nie czytasz dokladnie postow i ... IP: *.sympatico.ca 04.06.04, 09:00
                    w konsekwencji po swojemi interprtujesz przekazana w poscie tresc( vide twoja
                    odpowiedz na post Patrica).
                    Podkreslam wiec jeszcze raz: ze irydologia jest jednym z kursow ktory nalezy
                    zaliczyc w trakcie studiow w wyzszej szkole medycyny niekonwencjonalnej.
                    Wiec nie rozumie dlaczego tutaj wypisujesz swoja interpretacja na temat moich
                    studiow?
                • vitalia Re: Przykro mi Vecko:-) 03.06.04, 19:10
                  Szczerze mówiąc,też jakoś trudno mi uwierzyć w irydologię....przecież jak
                  irydolog popatrzy w oczka u pacjenta,który się do niego zgłasza to ma prawo
                  przypuszczać ,że tej osobie ,,coś ,,dolega skoro się do niego
                  zgłasza..Widziałam opis ,w którym było podane 8....różnych schorzeń.No i zawsze
                  jest tak,że conajmniej 3-4 trafione,bo to rachunek
                  prawdopodobieństwa.Wątroba,,,kręgosłup,,układ pokarmowy,,nerki,,układ sercowo
                  naczyniowy,,itd. A więc zawsze w coś trafi...A pacjent zadowolony z
                  >diagnozy<,bo mu irydolog powiedział co mu dolega.....
    • Gość: annaklay Re: Wlasnie Vitalio, trafilas w dziesiatke:-) IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 19:19
      "Dobry" irydolog przewaznie robi wczesniej wywiad z pacjentem w celu
      wykonania tzw. bilansu zdrowia. Czesto pacjent musi wypelnic specjalna ankiete,
      rzekomo w celu usprawnienia i usystematyzowania danych o problemach zdrowotnych
      danego czlowieka. Jesli irydologie praktykuje lekarz o tzw. szerszym spojrzeniu
      na zagadnienia zdrowia, sprawa wyglada jeszcze bardziej prosto.
      Czyli troche jest tak jak ze sprytna wrozka:-)

      annaklay
      • vitalia Re: Wlasnie Vitalio, trafilas w dziesiatke:-) 03.06.04, 19:28
        No niestety Anno ..taka jest prawda...Potem dostajesz ziółka niewiadomego
        pochodzenia i działają ogólnie...nie szkodząc Irydologię niektórzy nawet mylą
        z badaniem dna oka ,,uwierzysz???..Ale co tam,, najważniejsze że ma się
        świadomość o ona dobrze działa na podświadomość,,,czyli placebo...
        • vecka Irydolog wysyla do lekarza..Vitalio. 03.06.04, 19:34
          Najczesciej, bo sam gruzlicy czy raka nie zwalczy ziolkami.
          POzdr.
      • vecka Re: Wlasnie Vitalio, trafilas w dziesiatke:-) 03.06.04, 19:33
        Ty kobieto nie masz pojecia o irydologii...Nic sie nie wypelnia...ten facet
        przyjuje ok. 20 osob dziennie albo jeszcze wiecej.
        Siadasz i nic nie mowisz, on patrzy w oko i mowi co ci dolega i pisze na kartce
        i ci ja daje do reki...i sie podpiuje pod tym co ci powiedzial.
        I nic wiecej, on nie wie kim jestes i z czym do niego przychodzisz.
        Kazdy jest dla niego praktycznie anonimowy.Nie masz Anno Klay pojecia o tym, bo
        wypisujesz nieprawde.
        Acha no i tak ogolnie to w zakresie np. chorob serca tez jest troche tych
        chorob roznego rodzaju jak w kazdym innym ukladzie...Jest roznica czy ma sie
        wrzody na zoladku, czy kamienie na woreczku czy raka przeklyku..., nie?
        Pozdr.
        • Gość: annaklay Re: Przepraszam Vecko, ale widze ze ... IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 19:41


          kolejny raz w tym watku z powodu braku argumentow merytorycznych, uzywasz
          zarzutow personalnych. Zrezsta robisz to notorycznie nie tylko w stosunku do
          mnie , ale czesto pozwalasz sobie na ataki tego typu w stosunku do lekarzy.
          Pozwolisz wiec, ze cie tez podsumuje: nie masz naprawde zielonego pojecia nie
          tylkpo o medycynie konwencjonalnej, ale rowniez o
          bardzo niewiele wiesz o medycynie niekonwencjonalnej i jestes prawdopodobnie
          swietnym "pacjentem" dla szarlatanow.
          Sorry, ale sama sprowokowalas mnie dzisiaj.
          annaklay
          • vecka Nie przepraszaj Anno Klay... 03.06.04, 23:15
            Witaj raz jeszcze...
            nie atakuje wszytkich lekarzy jak leci, tylko wyrazam od czasu do czasu swoje
            niezadowoloenie z faktu, ze niekorzy lekarze szkodza pacjntowi, zamiast mu
            pomgac i jest to fakt i uwazam, ze powinno sie i o tym dyskutowac czy rozmawiac.

            A jakie ty masz pojecie Anno Klay, skoro jako czlowiek, ktory skonczyl studia z
            medycyny niekonwenmcjonalej piszesz o tym, ze jak jest 8 ukladow , to na 4
            jakas chorobe sie zwasze tafi?
            Takie samo zdanie pewnie jak o irydologii , masz o akupunkurze czy
            akupresurze...
            Acha i jeszcze z tym aktakiem personalnym i brakiem argumentow...
            To raczej tobie brakuje argumentow do dyskusji, wiec piszesz, ze wiesz, bo
            skonczylas takie a takie studia i wiesz, ze to jest bzdura...Tak jakby fakt, ze
            skonczylas studia o kierunku "jedna wielka bzdura", bo tak wynika z twoich
            wyowiedzi teraz, byl argumentem w dyskusji.
            Generlanie wspolczuje ci, skoro musialas konczyc studia , ktore traktowaly o
            takich bzdurach jak irydologia, bo chyba bardzo sie meczylas skoro wiedzials,
            ze jest to klamstwo..., ja bym tak nie mogla...
            Pozdrawiam mimo wszystko.
            • Gość: annaklay Re: Vecko, czytaj dokladnie posty innych osob:-) IP: *.sympatico.ca 03.06.04, 23:32
              O ukladach nie napisalam ja, tylko Vitalia.
              Po przeczytaniu tego postu przekonalas mnie ostatecznie, ze nie warto z toba
              dyskutowac poniewaz twoja metoda dyskusji ogranicza sie tylko do niewybrednych
              personalnych zarzutow, jesli ktos ma inne zdanie anizeli ty na jakis temat.

              No coz musisz sie niestety pogodzic z tym, ze nie kazdy jest tak latwowierny
              jak ty.
              A tak a propos kontynuowania studiow jesli cos sie nie podoba, to musialabys
              wiedziec najpierw jak one wygladaja.
              To co piszesz jest pozbawione logiki, bowiem wiele zagadnien dokladnie poznaje
              sie dopiero w trakcie prowadzonej praktyki.
              Moze jednak czasami posluchasz ludzi ktorzy maja inne zdanie i doswiadczenie
              anizeli ty w pewnych tematach?
              annaklay

              • vecka Nie wymiguj się Anno Klay z tego co napisałaś 04.06.04, 09:41
                Witaj,

                Anna Klay napisała:
                Pisalam juz kiedys, ze ukonczylam studia w pewnej kanadyjskiej
                renomowanej szkole medycyny niekonwencjonalnej.

                POtem Anna Klay napisła:
                A tak a propos kontynuowania studiow jesli cos sie nie podoba, to musialabys
                > wiedziec najpierw jak one wygladaja.


                Teraz nagle jest kontynuacja? Napisals, ze je skonczylas chyba, prawda?
                Zmieniasz zdnie w przeciagu kilku godzin...

                Wiem, co napisała Vitalia, ale ty napisalas, ze on strzelila w dziesiatke, wiec
                masz identyczne zdanie Anno Kaly co Vitalia, daltego to napisalam, bo popierasz
                calkiwcie zdanie Vitalii, tylko, ze Vitalia chyba nie skonczyla studiow z
                zakresu medycyny niekonwencjonalnej tak jak ty i tutaj jest roznica.

                Jesli chodzi o latwowiernosc, to poza irydologiem i akupunktura nigdy nigdzie
                nie bylma u zadnego znachora i ogolnie to ciagle lezalam w szpitalach, czyli
                leczylam sie konwencjonalnie, co robie nadal , ale z trafna diagnoza irydologa
                wczesniej.

                Napisalas wyraznie, ze studia skonczylas...Ja bym nie brnela w cos , co by
                zaprzeczalo mojemu swiatopogladowi, wiec w ktoryms momencie muisz klamac po
                prostu.
                Jezeli bys Anno Klay napisala, ze jestes w trakcie studiow lub bedziesz je
                dopiero kontynuowac, to by bylo ok, ale pewnie chcials wzbudzic autorytet u
                innych ludzi na tym forum i napisals, ze wiesz najlepiej(bo taki chyba to mialo
                cel), bo skonczylas te studia. Sklamalas po prostu w ktoryms momencie , bo
                chcials wzbudzic autorytet u reszty i troche sie zagalopowals.
                Jezli masz np. teraz przerwe w studiach czy cos w tym stylu, to ok, ale
                napisalas, ze je SKONCZYLAS, wiec zdecyduj sie na jedna wersje i nie bedzie
                zbednych pytan czy zbednych dyskusji.

                Anna Klay:
                Rowniez praktykowalam przez pewien, dosc dlugi czas m.innymi ta metode. Do
                dzisiaj mam odpowiedni, dosc drogi "sprzet" stosowany przy tego
                typu "diagnozach

                Jeszcze piszesz, ze dlugo praktykowals ta metode?? Ile?, kilka lat?, bo ja tak
                to rozumiem. "Przez dlugi czas", to rozumiem, ze nie przez miesiac. I co?,
                dopiero po kilku latach sie przekonalas, ze to jest bzdura? Nie zauwazyals
                wczesniej, ze ty lub inni stawiaja bledne diagnozy?Pisze tez "ty", bo piszesz,
                ze i ty sie w to "bawiłaś".Chyba, ze TWoja praktyka medoda prób i błędow trwala
                lata, bo pewnie teraz napiszesz, ze nie mam o tym pojecia, bo nie skonczylam
                studiow w tym zakresie, a ty je juz skonczylas i wiesz lepiej.

                Pozdrawiam Anno i po prostu jak juz pisesz cos co jest niezgodne z prawda, to
                mysl.
                • vecka I ta szkola jeszcze.... 04.06.04, 09:47
                  ,kora Anno Klay konczylas, to chyba nie za bardzo byla renomowana, skoro w niej
                  najpierw irydolog kazal wypelniac ankiete dotyczaca stanu zdrowia pacjenta, bo
                  u prawdziwego irydologa niczego nie wypelniasz, przychodzisz z ulicy, siadzasz,
                  facet patrzy w oko, mowi co jest nie tak i wychodzisz i nikt zadnej ankiety nie
                  wypelnia Anno, chyba tylko w TWojej szkole tak uczyli z tym wypelnianiem ankiet.
                  Moze taka ankieta byla dla tych slabszych irydologow,ktorym nie szlo.
                  POzdr.
                  • Gość: annaklay Re: Vecko, jeszcze raz tlumacze:-) IP: *.sympatico.ca 04.06.04, 15:53

                    Widze ze nadal nie rozumiesz tego co napisalam:-)
                    Tlumacze jeszcze raz: irydologia to jeden z kursow ktory jest obowiazujacy
                    w niektorych wyzszych szkolach medycyny niekonwencjonalnej. Oprocz irydologii
                    w programie studiow trwajacych 5 lat, nalezy zaliczyc kursy z innych dziedzin
                    tzw. medycyny niekonwencjonalnej np. anatomie i patofizjologie, terapie
                    ortomolekularne, fitoterapie, historie medycyny niekonwencjonalnej, pediatrie,
                    witaminoterapie i mineraloterapie, homeopatie, analityke laboratoryjna,
                    pediatrie, psychosomatyke, dietetyle i zywienie czlowieka itp itd.
                    Kursow jest ponad 200. Kazdy konczy sie egzaminem polegajacym na zlozeniu pracy
                    pisemnej z danego tematu i egzaminem przed komisja uczelni. Calosc studiow
                    konczy ogolny egzamin koncowy (rowniez pisemny i przed jeszcze wieksza komisja).
                    Uzyskuje sie tytul naturopat. Nastepnie mozna robic kolejne tytuly naukowe w
                    wybranej dziedzinie i uzyskac tytul naukowy doktora nauk medycyny
                    niekonwencjonalnej. Wybiera sie wowczas promotorow z dowolnej wyzszej uczeli
                    medycyny juz konwencjonalnej przewaznie pochodzacego z pewnych uczelni
                    amerykanskich.
                    Czyli reasumujac, irydologia bedac jedny z kursow nie jest glownym tematem
                    studiow ktore ja ukonczylam.
                    I jak juz pisalam, w medycynie niekonwencjonalnej jest wiele ciekawych dziedzin
                    dla ktorych warto te studia ukonczyc. Niestety akurat irydologia niestety do
                    tych dziedzin NIE NALEZY !

                    annaklay
                  • Gość: annaklay Re: I ta szkola jeszcze.... IP: *.sympatico.ca 04.06.04, 16:06
                    Szkola renomowana i uznana przez rzad kanadyjski:-) Irydolog
                    prawidlowo "diagnozujacy" pacjenta powinien postepowac w/g okreslonego protokolu
                    postepowania. To ty bylas u kogos kto nie zna tej wlasciwej procedury i dlatego
                    nie wiesz jak to powinno naprawde wygladac. Ktos kto zajmuje sie medycyna
                    niekonwencjonalna nigdy nie korzysta tylko z jednej formy diagnostyki
                    niekonwencjonalnej i aplikowanej nastepmie formy terapii niekonwencjonalnej.

                    Ps. Bardzo cie prosze abys zaprzestala bezczelnych wycieczek osobistych. EOT
                    • vecka Nie przesadzaj z ta beszczelnością i mam pytanie 04.06.04, 17:04
                      bo sa tutaj osoby, ktore sa serio bezczelne, a ty wyraznie piszesz raz jedno
                      raz drugie...i nie masz ustalonej wersji..., co jest faktem, wiec nie obrazaj
                      sie na to, ze to wylapalam akurat i ci to uswiadomilam...
                      Piszesz, ze jak skonczysz te 5-letnie studia medycyny niekonwencjonalnej, to
                      dalej sie ksztalcisz u leklarzy med. konwencjonalnej..., czyli rozumiem , ze to
                      czego sie uczsz w czasie tych studiow med. niekonwencjonalej ( min. irydologii)
                      jest w pelni uznawane z punktu widzenia medycyny konwencjonalej..., o ile
                      dobrze zrozumialam, bo nie mam o tym pojecia ...

                      Anna Klay napisala:
                      Ktos kto zajmuje sie medycyna
                      > niekonwencjonalna nigdy nie korzysta tylko z jednej formy diagnostyki
                      > niekonwencjonalnej i aplikowanej nastepmie formy terapii niekonwencjonalnej.

                      Powtarzam ci raz jeszcze, ze irydologia, co wiesz zapewne, nie jest terapia
                      typu akupunktura czy akupresura , tylko zajmuje sie stawianiem diagnozy, a
                      potem najczesciej marsz do lek med. konwecjonalnej...W praniu i tak sie okaze
                      czy irydolog mial racje czy nie. Nic sie na tym nie traci, bo lekarz tez czesto
                      zaczyna w ciemno zlecac badania, bo np. przyczyn anemii jest bardzo wiele...i
                      tez nie wie na dzien dobry od czego ta anemia...Jak irydolog powie ci, ze ta
                      anemia od cytomeglii np. , to nie widze problemu aby zaczac od badania na
                      cytomeglie i sie bedzie wiadomo szybko, czy sie irydolog pomylil czy nie...
                      Jak sie pomyli, to i tak bedzie sie robic dalesze badania, zebys doszukac sie
                      innej przyzczyny.
                      Na tym sie nie traci po prostu nic, a mozna tylko zyskac jak sie trafi na
                      dobrego specjaliste.

                      Mam pytanie jeszcze:
                      Na jakiej podstawie twierdzisz, ze to jest bzdura...Piszesz, ze wiesz, bo
                      studiowals to...Twierdzisz, ze nasze narzady nie maja
                      za pośrednictwem włókien wegetatywnego układu połączenia z określonym polem
                      tęczówki? Czy jak? Co tak naprwde podwazasz? Ktora czesc tej nauki?
                      Mozesz mi dokladnie wyjasnic?Bo to, ze tobie sie nie uadaje odczytac parwidlowo
                      choroby z teczowki oka, to jeszcze nie znaczy, to to jest bzdura...
                      To, ze jeden lekarz nie umie zaszyc prawidlowo pacjneta czy go zoperowac, to
                      nie znaczy, ze nie nalezy pacjnetow operowac czy szyc...
                      Piszesz tutaj o swoich doswiadczeniach z irydologia, wiec pytam sie ktorą czesc
                      tej nauki podwazasz konkretnie i czemu i czy swoje zdanie opierasz tylko na
                      swoim doswiadczeniu?
                      Pozdr.
                      • Gość: annaklay Re: Nie przesadzaj z ta beszczelnością i mam pyta IP: *.sympatico.ca 04.06.04, 18:19
                        Ok, jeszcze raz ci odpowiem. Podaje ponownie raz link do strony Biuletynu
                        sceptycznego pana Adama Pietrasiewicz i proponuje abys przeczytala dokladnie co
                        tam napisano o irydologii (kliknij na "Wszystkie artykuly" i nastepnie znajdz
                        artykul "Aurikulotherapia i irydologia").
                        Autor stony wspomina w swym artykule na temat irydologii, ze zostaly
                        przeprowadzone dwa duze badania naukowe w tematyce irydologia, ktore nie
                        powierdzily mozliwosci stawianai diagnozy ta metododa, bowiem zadna z opisanych
                        w tzw.mapach topograficznych teczowki oka ludzkiego zmian, nie zostala wykryta
                        u pacjentow. Byli to pacjenci powaznie chorzy na watrobe i nerki.
                        Ja tylko jeszcze dodam, ze irydologami ktorzy usilowali to dowiesc byli
                        znany amerykanski irydolog Bernard Jensen i kilku innych rownie
                        znanych "specow" od tej watpliwej diagnostyki.
                        Szczegolowe wyniki badan z ktorymi ty rowniez mozesz sie zapoznac, opublikowano
                        w prestizowych czasopismach naukowych;
                        1. Simon A. and others "Evaluation iridology" JAMA 242:13851387 (1979)
                        2. Knipschid P. "Looking for gall bladder disease in the patient" s iris"
                        British Medical Journal 297;15781581 (1988).

                        Teraz jeszcze raz ci wytlumacze dlaczego twierdze ze jestes niestety
                        bezczelna?
                        1. Przeczytaj ponownie, dokladnie (!) wypowiedzi w tym watku
                        2. Zwroc uwage jak rozpoczelas ze mna dyskusje od pytania : Skad to wiesz? i
                        jak ja ci na to pytanie odpowiedzialam.
                        3. Zastanow sie teraz nad tym czy wlasciwie wykorzystalas nastepnie informacje
                        o charakterze osobistym ktora ci podalam w odpowiedzi na twoje pytanie?
                        4. Jesli tego nadal nie rozumiesz, to moj EOT nie jest demonstracja "obrazania
                        sie", tylko uwazam ze jesli ktos nie umie lub nie chce dyskutowac merytorycznie
                        to wowczas siega do tzw. "wycieczek osobistych o nietaktownym charakterze" .
                        A taka dyskusja mnie z tego typu osoba niestety nie interesuje.

                        annaklay


                        • Gość: annaklay Re: Acha, ten ponowny link do strony A.P. IP: *.sympatico.ca 04.06.04, 18:20
                          www.amsoft.com.pl/bs/index.html
                        • vecka Osobiste wycieczki. 05.06.04, 08:56
                          Witaj Anno,
                          chcialm ci przypomniec, ze to ty zaczelas z ironia do mnie..., bo ty napisalas
                          posta, ze ci "przykro" z glupim usmieszkiem i dodals do tego, ze skonczylas
                          studia w tym zakresie, wiec tacy jak ja i inni, to powinni sie ze swoim glosem
                          schowac.
                          Chetnie bym z toba, jako tzw. specjalista od irydologii podyskutowala, ale jak
                          widac bardzo sie migasz od dyskusji.
                          Przejrze te artykuly, ale wiesz, artykuly artykulami, a ja bym chciala uslyszec
                          twoje zdanie jak tzw. specjalisty, bo ja ci moge drugie tyle podac linkow, ze
                          irydologia jest ok, wiec chcialbym podyskutowac z toba, a nie z artykulami.
                          POzdr.
    • Gość: Artur Re: Irydologia - pytanie IP: *.sasknet.sk.ca 03.06.04, 19:36
      Iridolog tez musi z czegos zyc
      • vitalia Re: Irydologia - pytanie 03.06.04, 20:18
        No tak Vecko...czyli idzie się po to do irydologa,żeby on wysłał do
        lekarza>>>???tak.No więc w jakim celu idziemy do irydologa???.Po diagnozę...To
        za te pieniądze co mu się płaci lepiej wykonać badania podstawowe i iść z
        wynikami od razu do lekarza.Czy tak nie jest prościej???
        • Gość: Patryk Re: Irydologia - pytanie IP: *.oc.oc.cox.net 03.06.04, 20:36
          Ja się tylko delikatnie wtrącę.
          Stawianie diagnoz nadal pozostaje w Polsce zastrzeżone dla osób posiadających
          prawo do wykonywania zawodu lekarza.Podejmowanie się leczenia pacjentów (a
          diagnoza jest integralną częścią tego procesu) bez stosownych uprawnień jest w
          Polsce nadal zagrożone karą pozbawienia wolności.
          Wobec tego,jeśli pacjenci sa przekonani,że płacą za diagnozę medyczną
          irydologowi-to irydolog powinien siedzieć,tak czy nie?
          • vitalia Re: Irydologia - pytanie 03.06.04, 20:45
            Dokładnie!!!!!Więc ja pytam po co chodzi się do irydologa????
            • Gość: Artur Re: Irydologia - pytanie IP: *.sdh.sk.ca 03.06.04, 20:51
              Po diagnoze
              • vitalia Re: Irydologia - pytanie 03.06.04, 20:55
                Taaaa.właśnie
        • vecka DO VItalii... 03.06.04, 23:04
          Kazdy niech robi jak mu sie podoba...Nie zmuszam nikogo do niczego...
          Za te pieniadze, ktore placisz irydologowi, to mozesz sobie zrobic morfologie,
          badanie ogolne moczu i moze proby watrobowe...
          Czesto jest to za malo, aby postawic diagnoze..., bo bywa tak, ze jak nawet
          morfologia pokaze anemie, to trzeba teraz dojsc skad ta anemia..., a to kolejne
          badania...i np. nie sadze aby lekarz wpadl na pomysl, ze to od
          cytomegalii...??, bo moj lekarz jak sie go o to zapytalam, to nawet nie
          wiedzial za bardzo co to moze miec wspolnego z cytomegalia??, bo o cytomegalii
          to sie tylko mowi w wypadku kobiet ciezarnych, a o tym, ze u kazdego moga byc
          jakies powiklania, to juz sie zapomina.

          tak jak mowie, ja nikogo do niczego nie zmuszam, tylko mowie, ze ten irydolog
          za kazdym raszem stawia mi rafna diagnoze i to jest fakt i sa tam tlumy ludzi,
          bo wielu juz wyciagnal z opalow..., a kasa ktora za ta "tafnosc" bierze jest
          wlasciwie smieszna, bo tyle samo bierze lekarz za wypisanie recepty na
          antybiotyk, ktory rzadko skutkuje... , a i tak dalej sie nie wie co dolega
          rzeczywscie...
          Niech kazdy robi tak jak chce....
          A apropo tego, ze "irydolog tez musi z czegos zyc", to lekarze tez musza z
          czegos zyc..., prawda?
          Pozdr.
    • Gość: pati Re: Irydologia - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 16:40
      Tak naprawdę trudno o dobrego irydologa.Część z nich to zwykli oszuści, a
      malutka reszta naprawdę zna się na tym co robi.Podam może kilka przykładów:
      Dobrych kilka lat temu moja babcia pojechala do Starachowic,bo podobno tam
      przyjmowai bardzo dobrzy irydolodzy.I tak rzeczywiście było.Nawet nie
      rozmawiali z moją babcią-kazali jej siąść i jeden z nich dokładnie odczytał z
      badania tęczówki oka co mojej babci dolega-np.ze nie ma nerki-określił nawet
      której itd.-wszystko ze szczegółami.Moja babcia była w szoku.Zalecił jej jakieś
      kąpiele w sośnie i wiele innych metod leczenia,których juz teraz nie pamiętam.
      Moja babcia bardzo schorowana po tych zabiegach,które stosowała w domu była
      zdrowa przez 3 lata-cud!
      Inny przykład:Na pewnych targach osoba poszła do 2 różnych irydologów.Jeden z
      nich powiedział,że nic jej nie dolega, zaś drugi dokładnie określił,że osoba ta
      jest chora na raka piersi-określił też która to pierś.
      Natomiast z mojego doświadczenia:byłam raz - coś tam powiedział, że się łatwo
      przeziębiam-to się akurat zgadza, ale reszta to bzdury.Ponadto mam guzki na
      tarczycy-nic o tym nie powiedział,stwierdził, że tarczycę jak najzupełniej mam
      zdrową,mimo, że usilnie się go wypytywałam o nią żeby sprawdził.
      Tak więc widać co i jak.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Halina Re: Irydologia - pytanie IP: *.ip-pluggen.com 05.06.04, 19:13
        Jesli jest tak wielu irydologow, to widocznie niewiele sie wymaga aby otrzymac
        i dyplom.
        W Szwecji w miescie z 300 000 mieszkancami, co na warunki szwedzkie jest
        bardzo duze ( mozna porownac wielkoscia do Wroclawia), jest JEDEN, od wielu
        lat ten sam irydolog.
    • Gość: Sowa Re: Irydologia - pytanie IP: 213.17.235.* 06.06.04, 12:30
      Irydologia jest świetną metodą diagnostyczną pod jednym warunkiem : trzeba tę
      metodę długo poznawać, dużo i długo praktykowac, żeby diagnozy były trafne.
      Trafność stawianych diagnoz przez irydologów z długoletnią praktyka jest
      zadziwiająca i wielokrotnie świat medycyny tradycyjnej wypadał dość blado w
      porównaniu z irydologią, co oczywiście nie oznacza, że obecnie stosowane
      nowoczesne metody diagnostyczne są bezwartościowe. Chodzi mi głównie o to, że
      irydologii nie należy traktować po macoszemu czy też ignorować tylko dlatego,
      że nie do końca ją rozumiemy.

      To co pisała Anna Klay na ten temat jest całkowitym nieporozumieniem.
      NIKT, NIGDY nie nauczył sie dobrze irydologii po jakimś tam kursie
      w "renomowanej szkole w Kanadzie" czy gdziekolwiek indziej. Dlatego też
      krytykowanie tej metody tak jak to zrobiła Anna Klay jest żałosne. Powinna
      wiedzieć (jako że niby "kształcona w temacie"), że wiele metod medycyny
      alternatywnej to... wiele, wiele lat praktyki, a nie kilkugodzinny kurs !

      Czy nauczenie sie akupunktury to tylko kurs ? Nie.. dobry specjalista, to ktos
      kto przez dłuuugie lata praktykował najlepiej pod okiem swego ojca, a ojciec
      pod okiem swego ojca itd ... To samo jest z irydologia.

      Sowa
      • Gość: annaklay Re: Sowo, po co tyle bylo pisac glupot? IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 17:28
        Znasz szkole w Kanadzie ? Nie . Wiesz jak kurs wyglada i ile trwa? Nie.
        Wiesz ile znam osob ktore to praktykuja i jakie maja marne wyniki ? Nie.
        Zamiast wypisywac tu swoje opinie typu : "krytyka jest zalosna i trzeba to
        umiec robic", podaj konkretny link do rzetelnych badan ktore
        powierdzaja, ze metoda jest wlasciwa metoda diagnostyki i jakie uzyskano
        konkretnie wyniki.

        Jesli tego nie zrobisz, to niestety jesli napisalas taka wypowiedz po,
        zakladam uwaznym przeczytaniu calego watku i zapoznaniu sie z pracami
        naukowymi ktore podalam, to potraktuje cie tak jak Vecke.

        Ponadto Sowo, ja nie musze tu pisac prawdy o "prawdziwym obliczu" niektorych
        praktyk medycyny niekonwencjonalnej, bo nie mam w tym ani zadnego interesu, ani
        tez nikt mnie do tego nie przymusza.
        Robie to tylko i wylacznie dlatego aby ostrzec chorych ludzi przed
        nieuczciwymi "terapeutami".
        Oczywiscie wcale tego robic nie musze, bo w koncu to nie mnie beda
        oszukiwali:-)

        annaklay


        annaklay
        • vecka Za kogo ty sie Anno uwazas? 06.06.04, 20:17
          Witam,

          postanowilam zakonczyc dyskusje z toba, bo zasmieca ona forum i nie jest na
          temat, bo na poruszony temat dyskutowac nie chcesz, choc podobno sie w tym
          temacie swietnie orintujesz.

          Przepraszam, ale za kogo ty sie masz Anno?
          Co to znaczy, ze jak ktos ci nie poda jakiejs strony, to go potraktyujesz jak
          mnie? A za kogo ty sie uwazasz, aby kogos tutaj trktowac gorzej lub lepiej i
          go "skazywac" wedle jego "grzechow"?
          Ludzie maja niezbite dowody na sobie, ze irydolog moze stawiac trafne diagnozy
          i nie przekonasz kogos, komu taki irydolog wyspiewal wszytko od A do Z co mu
          bylo i co jest, ze on klamie czy jest oszustem, bo jak ktos to sam przezyl, to
          doskonale wie, ze jest to sprawdzona metoda w rekach dobrego specjalisty,
          ktorym nie jestes widocznie. Za kogo ty sie uwazasz Anno aby kogos "traktowac
          tak jak mnie"? Mylisz, ze mnie jakos ukaralas swoimi postami? i ze bedziesz tez
          karac innych?, bo maja inne zdanie niz ty? Rzeczywiscie zalosna jestes.

          Jestes specjalista, tylko, ze jako niby specjalista jakos do tej pory nie
          wypowiedzials sie fachowo na temat irydologii i nie masz jak widac zamiaru.

          Ja tego nie studiowalam, studiowalam co innego i moge z toba na tematy zwiazane
          z moim kierunkiem studiow bardzo chetnie pogadac i od rozmowy czy dyskusji jako
          specjalista migac sie nie bede ani nikogo "karac" za to, ze ma inny poglad na
          sprwe.
          POzdr.
          • Gość: annaklay Re: Za kogo ty sie Anno uwazas? IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 22:59

            Za sceptyka i realiste:-)W mozliwosci "uzdrawiania" przez tego pana

            www.sathyasai.org/

            tez nie wierze, chociaz miliony ludzi z calego swiata jedzie do Indii aby go
            tylko zobzaczyc:-)
            • Gość: annaklay Re: O w tego tez nie wierze:-) IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 23:12
              www.amquix.info/humor/cloning/clone1_files/pop_up.html
              Ma rowniez wielu zwolennikow oraz laboratorium w ktorym klonuje podobno ludzi:-)

              W telewizji nawet byl wywiad z matka klona:-)
              • Gość: annaklay Re: A ten pan jaki sprytny i .. IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 23:19
                www.davidcopperfield.com/#
                i jakie "cuda" robi, ze ha, ha !!
                • Gość: annaklay Re:Amen:-) IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 23:22
              • Gość: annaklay Re: A ten pan jaki sprytny i do tego jeszcze tak.. IP: *.sympatico.ca 06.06.04, 23:21
                szalenie przystojny:-)
                www.davidcopperfield.com/#
                Tysiace ludzi na spektaklach i niektorzy naprawde wierza w jego umiejetnosci
                lewitacji:-)
                • vecka Spaliłaś sie kobieto w tej chwili totalnie. 07.06.04, 00:06
                  Wiesz Anno KLay, bralam cie mimo wszytko za osobe duzo bardziej powazna i na
                  poczatku robials wrazenie, ze masz cos do powiedzenia. Teraz widac, ze nie masz
                  totalnie nic do powiedzenia i ze nie masz zielonego pojecia kobieto o
                  irydologii porownujac to z czary mary Davida Copperfielda. Ośmieszyłaś się juz
                  do końca.
                  Pozdr.
                  • Gość: annaklay Re; No i nie potrafie wizualizowac znikania.. IP: *.sympatico.ca 07.06.04, 00:25
                    nowotworow;-(
      • Gość: Artur Re: Irydologia - pytanie IP: *.sasknet.sk.ca 06.06.04, 20:49
        Byc moze, mozna po kilku latach nauki rozpoznac chorobe wrzodowa z obrazu
        teczowki oka. Ale znacznie proscie i pewniej jest zrobic gastroskopie.
    • margolcia_63 Re: Irydologia - pytanie 18.12.14, 11:10
      Z irydiologią to jest tak jak z różdżkarstwem. Jak ktoś zna rozkład wód gruntowych to i różdżka mu nie zaszkodzi.
      Irydiolog tak jak i lekarz umie, albo powinien, po wyglądzie pacjenta domniemywać schorzenia. Wprawne oko i wywiad z chorym to podstawa. Postawa ciała, tusza,stan przydatków skóry, jej koloryt,nawet zapach..... zdecydownie wiele składowych, ale nie tęczówka.

      Tęczówka oka to akurat niekoniecznie najlepszy element.

      W swoim życiu chorowałam wielokrotnie, moje białkówki oka były już żółte, czerwone, błękitne, matowe, błyszczące, ale zmian na tęczówce nigdy nie zauważyłam. Mam jednolite tęczówki, za to moja siostra ma pstrokate. To znaczy, że ja jestem zdrowa, a ona schorowana?! Bo jest akurat na odwrót.
      Czy ktoś kto nie zna stanu przed chorobą jest w stanie ocenić która plamka.... jest wrodzona, a która nabyta?! Straszne bzdury.!
      Tęczówka i jej wygląd jest determinowana genetycznie i oprócz ewidentych procesów chorobowych w jej obrębie nie powinna służyć stawiać diagnozy. Szarlataństwo! Z tej samej półki co biorezonanse.
      • snajper55 Re: Irydologia - pytanie 18.12.14, 16:50
        margolcia_63 napisała:

        > Z irydiologią to jest tak jak z różdżkarstwem. Jak ktoś zna rozkład wód gruntow
        > ych to i różdżka mu nie zaszkodzi.
        > Irydiolog tak jak i lekarz umie, albo powinien, po wyglądzie pacjenta domniemyw
        > ać schorzenia. Wprawne oko i wywiad z chorym to podstawa. Postawa ciała, tusza,
        > stan przydatków skóry, jej koloryt,nawet zapach..... zdecydownie wiele składowy
        > ch, ale nie tęczówka.
        >
        > Tęczówka oka to akurat niekoniecznie najlepszy element.
        >
        > W swoim życiu chorowałam wielokrotnie, moje białkówki oka były już żółte, czerw
        > one, błękitne, matowe, błyszczące, ale zmian na tęczówce nigdy nie zauważyłam.
        > Mam jednolite tęczówki, za to moja siostra ma pstrokate. To znaczy, że ja jest
        > em zdrowa, a ona schorowana?! Bo jest akurat na odwrót.
        > Czy ktoś kto nie zna stanu przed chorobą jest w stanie ocenić która plamka....
        > jest wrodzona, a która nabyta?! Straszne bzdury.!
        > Tęczówka i jej wygląd jest determinowana genetycznie i oprócz ewidentych proce
        > sów chorobowych w jej obrębie nie powinna służyć stawiać diagnozy. Szarlataństw
        > o! Z tej samej półki co biorezonanse.

        Tęczówki, tak jak linie papilarne, nie zmieniają się przez całe życie i dlatego są systemy kontroli dostępu identyfikujące ludzi według wzoru tęczówki.

        A może są papilorodzy, diagnozujący choroby na podstawie linii papilarnych?

        S.
        • margolcia_63 Re: Irydologia - pytanie 19.12.14, 01:31
          "A może są papilorodzy, diagnozujący choroby na podstawie linii papilarnych?"

          Jak nie ma to się zaraz .znajdą.
          Tacy co coś badają po kształcie pupy już są, ...może papilorodzy badają odcisk na toaletowym papirusie.
Pełna wersja