Dodaj do ulubionych

zakażenie podczas badania ginekologicznego

29.12.11, 12:08
Dziewczyny co zrobiłybyscie, gdyby zarażono Was podczas badania ginekologicznego?
Nie wiem czy powiedzieć lekarzowi czy lepiej nie, boję się, że jak powiem to może się na mnie wkurzyć? A może powinnam powiedzieć kierownikowi przychodni i zmienic lekarza?

Nie wiem jak zachowac się w takiej sytuacji? Miała któraś z Was taki przypadek, że kilka dni po wizycie u gina pojawiły się objawy zakazenia?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 29.12.11, 16:01
      Jak chcesz udowodnić, że zakażenie nastąpiło podczas badania?
      • voxave Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 29.12.11, 17:09
        Chodzi ci o zakażenie rzęsistkiem ----jesli tak to nagminne od lat tak sie dzieje.
        • baba-baba Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 29.12.11, 21:51
          Ile razy jeszcze założysz ten wątek?
          • an_cymonka Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 02.01.12, 11:14
            a uwazasz, że sprawa jest nie warta zakładania? Że nasze zdrowie jest nie istotne. I że takie działania lekarzy powinny być pozostawine bez echa. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile razy miałyście problemy zdrowotne za sprawą gina a szukałyście przyczyn gdzie indziej
            • wami41 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 02.01.12, 21:42
              To nie tylko ginekolodzy sa flejtuchami i brudasami, przyjrzyj sie dentystom. Hororr, narzedzia uzywane w czasie zabiegu plucze sie pod kranem w zimnej wodzie a potem po latach ludzie zastanawiaja sie w jakis sposob zlapalem zoltaczke C lub HIV. Nawet nik nie kojarzy z flejtuchem dentysta. Powinnismy sie temu przygladac i reagowac.
              • an_cymonka Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 03.01.12, 10:07
                Przynajmniej jeden mądry głos. Poczytaj sobie mój wątek na forum zdrowie kobiety to Ci dopiero włosy dęba staną. Lekarze nie przestrzegają podstawowych zasad higieny i mają na to przyzwolenie pacjentów. Moje wątki skończyły się ogólna nagonka na mnie a nie na lekarza. Zrobiono ze mnie idiotkę, z urojeniami, az się dziwię, że pod Twoim postem jeszcze nikt nie napisał, że u dentysty nie można się zarazic HIV czy żółtaczką.

                Ale jak reagować na takie sytuacje, bo ja mam z tym problem. Nie wiem jak się zachować czy zwrócic lekarzowi uwagę, bo przecież lekarze takich sytuacji nie lubią, to są święte krowy ich nie obowiazują żadne zasady, nie musza przestrzegac podstawowych zasad higieny, nie musza wypisywac prawidłowo recept....
                • wami41 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 03.01.12, 20:49
                  Zdaje sobie sprawe, ze nie jest latwo reagowac w takich sytuacjach jak piszesz. Mnie przerazilo kilka sytuacji. W szpitalu, pielegniarka w w tych samych rekawiczkach chodzi od lozka do lozka wkluwajac wenflony, podlaczajac kroplowki etc. Malo tego wychodzi z jednego pokoju i idzie do nastepnego pokoju z chorymi nie zmieniajac rekawiczek lateksowych. Przeciez po to sa rekawiczki aby odciac mozliwosc transmitowania infekcji roznych chorob od pacjeta do pacjeta a tutaj jakby ulatwienie tego. Poskarzylem sie lekarzowi interniscie i ten powiedzial mnie, ze pacjeci musza wymagac, pisac, opisywac patologiczne sytuacje, zadac i wymagac przestrzegania procedur sanitarnych. Jezeli tego nie bedzie to ten syf bedzie sie panoszyl od szpitali, do przychodni i prywatnych gabinetow stomatologicznych. Jak widac profesjonalnosc naszej sluzby zdrowia pozostaje daleko za cywilizowanymi krajami. Sanepid powinien wymagac aby praktyki lekarskie (stomatolodzy, ginekolodzy) posiadali sterelizatory albo podpisywali kontrakty z firmami ktore dokonuja sterylizacji narzedzi i dostarczali do gabinetow sterylnie zapakowane ktore beda otwierane w obecnosci pacjeta. Inaczej syf i flejtuchowatosc lekarzy bedzie sie panoszyl kosztem pacjetow.
                  • an_cymonka do lekarza z ukrytą kamerą 04.01.12, 09:44
                    Bo rękwiczki jednorazowe mają chronić personel medyczny, a nie pacjenta. Pacjent traktowany jest jak plebs. Ciekawe czy swoich bliskich też tak leczą. Ten lekarz dobrze Ci powiedział to my musimy WYMAGAĆ. Tylko jak to robić?

                    A ja po wizycie u gina i złapaniu zakażenia czuję się jakbym PRZESPAŁA SIĘ Z POŁOWĄ MIASTA i kogo to obchodzi. Poczytaj mój wątek na forum zdrowie kobiety, zostałam tam wyszydzona, wysmiana, tak samo potraktowałby mnie lekarz, położna czy kierownik przychodni gdybym o tym powiedziała.

                    I nie mam nawet mozliwosci niczego z tym zrobic, bo np. w Sanepidzie mozna złożyć pismo, ale tylko z podaniem swoich danych. A co z moim prawem do tajemnicy leczenia, co z moja intymnością dlaczego mam wywlekac tak intymne sprawy przed cała masą róznych obcych ludzi, bo przecież takie pismo składamy w sekretariacie potem trafia z rąk do rąk. Dlaczego nie moge złozyc takiego pisma anonimowo po to, zeby uchronić innych przed niebezpieczeństwem. Sanepid po odebraniu takiego sygnału powinien takie miejsce skontrolować, pobrac próbki na posiew. Nawet jeśli okazałoby się, że dana osoba to świr to dla bezpieczeństwa i zdrowia lepiej i taniej to zrobic niż leczyć pozarażanych.

                    Ja od dzieś do lekarza idę tylko z ukrytą kamerą!
              • jan440 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 05.01.12, 18:48
                Nie ma innej opcji- jeśli nie opłuczesz i nie umyjesz przed włożeniem do sterylizatora to resztki tej zaschnietej krwii zostaną na narzędziu
                Nie widziałem ani nie słyszałem aby jakiś dentysta mógł używać brudnych narzędzi.
                To tak jakby używać dwa razy jedną prezerwatywę.
                Totalny bezsens.
                • wami41 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 05.01.12, 21:18

                  > Nie ma innej opcji- jeśli nie opłuczesz i nie umyjesz przed włożeniem do steryl
                  > izatora to resztki tej zaschnietej krwii zostaną na narzędziu
                  > Nie widziałem ani nie słyszałem aby jakiś dentysta mógł używać brudnych narzędz
                  > i.
                  > To tak jakby używać dwa razy jedną prezerwatywę.
                  > Totalny bezsens.

                  Pod warunkiem, ze gabinet posiada sterylizator. wiele gabinetow stomatologicznych nie posiada czegos takiego.
                  • jan440 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 06.01.12, 20:34
                    Wami
                    To tak jakbyś napisał, że nauczyciel nie umie pisać.
                    Nie ma takiej opcji aby istniał taki gabinet bez sterlizatora.
                    Sanepidu,NFZ nie przeskoczysz.
                    • wami41 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 08.01.12, 20:39
                      Jezeli jest jak podajesz czyli obowiazek sterylizacji i rzeczywiscie lekarze sterylizuja narzedzia stomatologiczne i inne to poprawiasz poczucie bezpieczenstwa wielu ludzi. Tylko skad ta epidemia zoltaczki C u ludzi korych najpowazniejszym zabiegiem "chirurgicznym" byl zastrzyk w d..... lub wizyta u dentysty, nigdy nie prowadzili rozwiazlego zycia? W sanepid nie wierze to banda niekompetentnych glupoli bioracych pieniadze od panstwa i od innych.
            • boo-boo Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 27.01.12, 18:45
              "Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile razy miałyście problemy zdrowotne za sprawą gina a szukałyście przyczyn gdzie indziej"

              Jasne- wizyta u ginekologa to jak samobójstwo. Tyle razy byłam an rutynowej kontroli i nigdy żadnych problemów po tym nie miałam.
              Ty jesteś lepsza niż forumowa wróżka.
      • an_cymonka Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 02.01.12, 11:09
        Akurat, że zakażenie nastąpiło podczas badania mam dość mocne dowody. Wiem, ze udowodnienie lekarzowi winy nie jest łatwe, dlatego czują się bezkarni i lekceważą podstawowe zasady higieny. Co z tego, ze w gabinetach są jednorazowe rekawiczki jesli oni po ich załozeniu dotykaja brudnych miejsc a potem nas.
        Pytałam czy warto? I jak to zrobić? Czy zostawić sprawę i niech nas dalej lekarze zarażają i wciskaja kity, że to z nasza higiena jest coś nie tak, albo że mamy słabą odporność.

        • wadera3 Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 02.01.12, 15:13
          Reklamujesz jaką firmę?
          • easyblue Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 02.01.12, 15:50
            Ma misję.
          • wami41 Re: Uswiadamia nieswiadomych a nie reklamuje 03.01.12, 20:56
            Ja mysle, ze uswiadamia blogo nieswiadomych. To ze lekarze potrafia byc flejtuchami, potrafia lamac podstawowe zasady sanitarne a nawet higieny, wiedza ludzie ktorzy zwracaja na to uwage i maja zle doswiadczenie w tej materii tak jak ta pacjetka ginekologa.
        • boo-boo Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 27.01.12, 18:44
          To się zdecyduj czy te dowody są mocne czy sobie gdybasz bo jak na razie to bredzisz.
          Jak się ma mocne dowody to nie ma problemu z udowodnieniem czegoś.
          • wami41 Re: boo, bobbo 28.01.12, 21:11
            boo-boo napisała:

            > To się zdecyduj czy te dowody są mocne czy sobie gdybasz bo jak na razie to bre
            > dzisz.
            > Jak się ma mocne dowody to nie ma problemu z udowodnieniem czegoś.

            Jestes taka "mundra" to udowodnij ze pseudolekarz wsadzil ci w d.... brudny palec. Przedstaw dowody, swiadkow etc. Latwe, prawda i nie bredz, bo jak na razie to bredzicie i kilka osob tutaj bredzi. Sa setki ludzi ktorzy zostali zakazeni zoltaczaka C i pojecia nie maja jak to sie stalo i kiedy. Czy podczas wiercenia w zebach czy zabiegow chirurgicznych. Czy w ten czy inny sposob, swiadczy to o brudzie i flejtuchowatosci personelu medycznego.
            • boo-boo Re: boo, bobbo 29.01.12, 01:00
              Czy ty wiesz co to znaczy "mieć dowody" ?
              Najwyraźniej nie wiesz.

              "Sa setki ludzi ktorzy zostali zakazen i zoltaczaka C i pojecia nie maja jak to sie stalo i kiedy."
              To tylko dowodzi tego, że są nosicielami, a nie tego, że mają "dowody".

              "Jestes taka "mundra" to udowodnij ze pseudolekarz wsadzil ci w d.... brudny pal
              > ec."
              To gratuluję spostrzegawczości i zdrowego podejścia do życia skoro nie wiesz co ci lekarz do doopy wsadza, a jak nawet widzisz to nie reagujesz.
              Dała bozia usta ?- dała - to jak widzisz, że ktoś łap nie myje, a powinien to się upominasz bo to twoje zdrowie. Wiesz jest takie powiedzenie, że jak sami o siebie nie zadbamy to nikt tego nie zrobi- to się tyczy też domagania się od personelu medycznego przestrzegania podstawowych zasad higieny jeśli o tym nie pamiętają.

              No ale tak- większość to potrafi przyjść na forum i tylko szczekać jeden na drugiego, a w realu to nawet nie potrafi gęby otworzyć, żeby lekarzowi zwrócić uwagę, że nie ma rękawiczek założonych albo nie zmienił podkładu na fotelu ginekologicznym po poprzedniej pacjentce. W restauracji pewnie też byś się nie odezwała gdyby ci brudny i niedomyty widelec dali .
              • an_cymonka Re: boo, bobbo 30.01.12, 09:42
                boo boo
                a jak juz się odezwiesz to siadasz odwaznie do badania, uwazaj, zeby Ci złośliwie nie zrobili ałka, bo personel medyczny nie lubi pyskaczy mozesz trafić na kogoś bardzo złośliwego.

                Wiesz słyszałam w swoim zyciu nie jednego pyskującego jak Ty i Tobie podobni. Ale ponieważ akurat zdrowie sypie się wszystkim, wcześniej czy później dopadło ich to samo, a to lekarz pomylił wyniki, a to zapisał za dużą dawkę. I nagle zaczynali śpiewać w tym samym tonie. I nagle zaczynali rozumiec. Takze i Ciebie to kiedyś spotka, niewiele w życiu rzeczy można byc tak pewnych jak tego, że kiedyś jakiś lekarz, piguła zrobi Ci ałka :-))))

                Ciekawa jestem jak Ty to robisz, że dokładnie wiesz czy lekarz zachował sie higienicznie czy nie. Cały czas go śledzisz, stoisz za nim i patrzysz na ręce, to ciekawa jestem kto w tym czasie za Ciebie się rozbiera i przygotowuje do badania.

    • keruko Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 09.01.12, 21:37
      Są firmy medyczne które mają certyfikaty jakości i w których obowiązują i są przestrzegane procedury majace na celu ochronę pacjenta.Zgłoś się np: do Medicoveru, Limu, czy innej dużej korporacji. Przed badaniem możesz się zwrócić do pielęgniarki lub położnej aby Cię zapoznała z procedurami które chronią cię przed zakażeniem.
      Pozdrawiam.
      K.
      • an_cymonka Re: zakażenie podczas badania ginekologicznego 10.01.12, 12:00
        Gdybym nigdy nie była prywatnie u lekarza to może uwierzyłabym w te zapewnienia.

        Mnie zarażono u gina leczącego na NFZ - też obowiązują tu procedury, nawet Sanepid czasami do nich wpadnie... i co z tego jak lekarze mają procedury głęboko w ....na brudasa żadna procedura nie działa tym bardziej, ze udowodnbienie im czegokolwiek graniczy z cudem. Pacjenci umierają i nie ma winnych. A ginekolog, żeby było śmieszniej, przyjmuje takze w przychodni prywatnej.

        • snajper55 Recepta na nieśmiertelność 10.01.12, 12:08
          an_cymonka napisała:

          > Pacjenci umierają i nie ma winnych.

          Nie chodź do lekarzy - nie będziesz pacjentką - nie umrzesz.

          S.
          • an_cymonka Re: Recepta na nieśmiertelność 10.01.12, 12:55
            Dzięki za radę. Jest prawie genialna!
            • kseni_ka snajper mam lepszą receptę 20.01.12, 14:26
              snajper mam lepszą receptę zlikwidować publiczną służbę zdrowia, niech ancymonce nie potrącają składek zdrowotnych wtedy przynajmniej będzie sprawiedliwie

              Lekarzom to nawet na rękę, jeśli leczymy się prywatnie lub wcale, wówczas za nasze składki leczą się sami i ich rodziny. I zapewniam Cię mają tzw. full serwis od ręki, bez czekania, bez kolejek i w najlepszych ośrodkach.

              Bo tak już jest w naszej służbie zdrowia, że pielęgniarka pobiera krew od wszystkich pacjentów w jednych rękawiczkach, ale jak przyjdzie na pobranie lekarka to jak myślisz co zrobi? Pytanie za 100 punktów co? i od razu masz odpowiedź grzecznie, z uśmiechem ubierze nowe rękawiczki
              • snajper55 Re: snajper mam lepszą receptę 20.01.12, 22:19
                kseni_ka napisała:

                > Bo tak już jest w naszej służbie zdrowia, że pielęgniarka pobiera krew od wszys
                > tkich pacjentów w jednych rękawiczkach, ale jak przyjdzie na pobranie lekarka t
                > o jak myślisz co zrobi? Pytanie za 100 punktów co? i od razu masz odpowiedź grz
                > ecznie, z uśmiechem ubierze nowe rękawiczki

                Miałem wielokrotnie krew pobieraną i za każdym razem pielęgniarka zakładała nowe rękawiczki. Wybacz, ale w takie relacje jak Twoja po prostu nie wierzę.

                S.
                • kseni_ka Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 12:32
                  To tylko pozazdrościć porządnej przychodni, wierzę że i takie istnieją. Choć dziwi mnie brak wiary z Twojej strony, jakbyś żył na innej planecie ileczył się w jakimś lepszym świecie.

                  Niestety w mojej przychodni tak jest. Widziałam, bo oddawałam mocz do badania i zanim mi go przyjęto czekałam w gabinecie - w tym czasie pobierano krew dwóm osobom, bez zmiany rękwiczek!!!!!!

                  A jak myślisz dlaczego PZU pobiera tak wysokie składki ubezpieczając naszą "kochaną" słuzbę zdrowia. Bo znają realia.

                  • snajper55 Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 13:02
                    kseni_ka napisała:

                    > To tylko pozazdrościć porządnej przychodni, wierzę że i takie istnieją. Choć dz
                    > iwi mnie brak wiary z Twojej strony, jakbyś żył na innej planecie ileczył się w
                    > jakimś lepszym świecie.
                    >
                    > Niestety w mojej przychodni tak jest. Widziałam, bo oddawałam mocz do badania i
                    > zanim mi go przyjęto czekałam w gabinecie - w tym czasie pobierano krew dwóm o
                    > sobom, bez zmiany rękwiczek!!!!!!

                    Gdybym ja się leczył w jednej przychodni, to bym mógł powiedzieć, że to jest wyjątek. Ale ja niestety miałem kontakt ze sporą ich liczbą. Przychodni i szpitali. Stąd ten mój brak wiary.

                    > A jak myślisz dlaczego PZU pobiera tak wysokie składki ubezpieczając naszą "koc
                    > haną" słuzbę zdrowia. Bo znają realia.

                    Nie wiem jakie są stawki i czy wysokie. Wiem, że w żadnym innym zawodzie nie ma się do czynienia w takim stopniu ze śmiercią (poza grabarzami) i różnego rodzaju oskarżeniami (u grabarzy one raczej nie występują).

                    S.
                    • kseni_ka Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 14:27
                      Też leczyłam się i moja rodzina w wielu miejscach i niestety nasze doświadczenia nie są tak pozytywne jak Twoje, dlatego wierzę, ze mogą zdarzać się sytuacje takie jak opisuje ancymonka.
                      • snajper55 Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 14:47
                        kseni_ka napisała:

                        > Też leczyłam się i moja rodzina w wielu miejscach i niestety nasze doświadczeni
                        > a nie są tak pozytywne jak Twoje, dlatego wierzę, ze mogą zdarzać się sytuacje
                        > takie jak opisuje ancymonka.

                        Zdarzyć się na pewno mogła. My raczej dyskutujemy co jest regułą. :)

                        S.
                        • an_cymonka Re: snajper mam lepszą receptę 26.01.12, 10:14
                          Regułą są oporne szczepy bakteryjne w szpitalach, nie słyszałeś o tym czy po prostu skutecznie wypierasz ze swojej świadomości takie fakty.

                          Nie tak dawno była afera w lubelskim, gdzie stomatolodzy nie jałowili narzędzi stomatologicznych i jednym i tym samym np. wiertłem obsługiwali wszystkich pacjentów.
                          • snajper55 Re: snajper mam lepszą receptę 26.01.12, 10:55
                            an_cymonka napisała:

                            > Regułą są oporne szczepy bakteryjne w szpitalach, nie słyszałeś o tym czy po pr
                            > ostu skutecznie wypierasz ze swojej świadomości takie fakty.

                            Rozmawiam o używaniu rękawiczkach jednorazowych. Nie zauważyłaś?

                            > Nie tak dawno była afera w lubelskim, gdzie stomatolodzy nie jałowili narzędzi
                            > stomatologicznych i jednym i tym samym np. wiertłem obsługiwali wszystkich pacj
                            > entów.

                            No właśnie. I od razu była afera, ponieważ nie wyjałowili. Czyli standardem to nie jest, tylko rzadkim wyjątkiem wywołującym aferę.

                            S.
                            • an_cymonka Re: snajper mam lepszą receptę 26.01.12, 12:00
                              Istnienie szpitalnych szczepów opornych to fakt. I nawet rękawiczki jednorazowe nie pomagają, bo samo ubranie rękwiczek to nie wszystko. Zapewniam Cię, że rękawiczki, którymi pielegniarka dotyka wszystkiego w koło nie chronią pacjenta przed niczym. Podobnie jak rękawiczki założone brudnymi rękami.

                              Byłam świadkiem sytuacji kiedy piguła wzięła od pacjenta pojemnik z moczem, potem nie umywszy rak założyła rękawiczki i zbrała się do pobierania krwi. Sądzisz, że nie było możliwosci przeniesienia bakterii z pojemnika na rękwiczkę? Zapewniam Cię, że była.

                              Regułą jednak jest nie przestrzeganie podstawwoych zasad higieny w słuzbie zdrowia wynikajacy z wielu czynników z bezmyślnosci, z braku dobrych nawyków, z braku skutecznej kontroli, z braku wiedzy niestety.

                              Co zakażonemu żółtaczką po aferze, jemu to zdrowia nie wróci. Nie powinno dojść do takiej sytuacji jak ta w lubelskim. A cała afera wyszła na jaw pewnie tylko dlatego, ze jakiś swiadomy pacjent sprawe rozdmuchał.
                  • marbor1 Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 13:04
                    W mojej przychodni, w gabinecie pobrań wszystkie laborantki zmieniają rękawiczki do każdego pobrania krwi.
                    Wiem to z autopsji. Parę dni temu miałam pobieraną krew do badań.
                    • jedynybzyk Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 16:20
                      do mnie przychodzila pielegniarka robic zastrzyki dozylne.Wlazila ze swoimi siatami i nie raczyla rak umyc ani przed ani po.A o rekawiczkach to juz w ogole nie bylo mowy.
                      • jedynybzyk Re: snajper mam lepszą receptę 24.01.12, 16:30
                        A jak bylam w szpitalu to widzialam jak mlodej uczennicy pielegniarstwa wypadly z tacy na podloge tabletki ktore miala w takich specjalnych kieliszeczkach.Wiecie co zrobila?Popodnosila je ,powrzucala do kieliszkow (na chybil trafil sadze bo chyba nie miala w pamieci ktora tabletka z ktorego) i poszla dalej je rozdawac pacjentom...
                        • snajper55 Re: snajper mam lepszą receptę 26.01.12, 10:56
                          jedynybzyk napisała:

                          > A jak bylam w szpitalu to widzialam jak mlodej uczennicy pielegniarstwa wypadly
                          > z tacy na podloge tabletki ktore miala w takich specjalnych kieliszeczkach.Wie
                          > cie co zrobila?Popodnosila je ,powrzucala do kieliszkow (na chybil trafil sadze
                          > bo chyba nie miala w pamieci ktora tabletka z ktorego) i poszla dalej je rozda
                          > wac pacjentom...

                          To normalne. Przecież siostry i tak te tabletki losowo do kieliszków wrzucają. Kto by spamiętał co komu wrzucić?

                          S.
                          • an_cymonka Re: snajper mam lepszą receptę 26.01.12, 12:32
                            ale bredzisz snajper - ciekawe co do Twojego kieliszka siostra dziś losowo wrzuciła
                            • jesien884 Re: snajper mam lepszą receptę 01.02.12, 13:19
                              wiem ,ze w gabinetach lekarskich i zabiegowych jest brud .Zawsze jak widzę ze na tej kozetce ktoś juz lezal przede mna, to każę zmienić ,nigdy nie polozę się na uzywane , gdzie- kolwiek jestem czy to dentysta ,ginekolog czy usg .Czsami zdaza się ,ze lekarz kaze mi samej zmienic np, gaze na kozetce to biorę dwoma paluszkami w miejscu gdzie widac nie dotykane , nie wkładam tego do kosza tylko za kozetkę co by najmniej bakterii fruwalo w powietrzu i zakladam swieży podkład .Zaden lekarz jeszcze sie nie obraził .Rękawiczki też każe zmieniać , takie jest prawo pacjęta! i nie mam do nikogo pretensji , sama dbam o siebie .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka