mysia-mysia
12.02.12, 23:31
Wygląda na to, że mam astmę
Na duszności i kaszel dostałam inhalator ventolin, używałam czekając na wyniki prześwietlenia płuc
W ulotce angielskiej w skutkach ubocznych było napisane coś co przetłumaczyłam jako 'zwiększa ilość krwi przeplywającej przez kończyny' co mnie wystraszyło bo mam paskudną skłonność do żylaków, mimo młodego wieku miałam juz jedną operację
A tu niespodzianka, fioletowe żyły zniknęły, tak samo uczucie ciężkości pod koniec dnia
Takiego efektu nie miałam nawet po tabletkach diosminex
No ale teraz dostałam drugi inhalator, który ma 'leczyć' astmę, a ventolin powinien być używany tylko na 'ataki', przez kilka dni w ogóle go nie potrzebowałam i to cholerstwo na nogach wróciło
I teraz kusi mnie, żeby sobie aplikować raz dziennie :-) czy to może zaszkodzić?