karla31
05.02.13, 16:19
pisze do was juz ze 3 raz ale ciezko doczepiac problem do watku poprzedniego.
a wiec w wielkim skrocie. mam 35 lat ,zaczelo sie od gazow boli w nadbrzuszu po srodku takie jak kolka sciskalo i bolalo ciagle 24 na 24. po 3mcach usg brzucha ok wyszlo.. dostalam cos na stres.
po pol roku bole staly sie bardzije upierdliwe sciskajace i mialam gazy. boli mnie kregoslup na tej samej wysokosci.. mialam apetyt ale tez zadkie stolce czesciej niz normalnie. po 7 miesiacach gastrolog usg znow . wyszlo ok. gastroskopia wykazala podraznienie dwunastnicy; dostalam leki na kwasote.mija rok i 5 miesiecy i jest gorzej bol przemiescil sie tez na lewa strone brzucha. nie jest mocny ale upierdliwy . mam tak jakaby obolaly brzuch spie na plecach bo na boku czuje wszystkie narzady przeszkadza w spaniu. w nocy czasemm boli. a do tej pory bolal bardziej nad ranem przed zjedzeniem sniadania. dalej mam apetyt nie schudlam. cwicze. kal na bakterie ok. zrobilam krew z rozmazem ostatnio teraz wskazniki watrobowe ok. morfologia idealna. teraz boli mniepod zebrem lewych a raczej jakby pieklo taki piekacy bol!!!i i sciska troche; czesto mi sie odbija ; mam gazy ale stolce jakos tak ostatnio sie unormowaly . codziennie w lazience i nie mam rozwolnien. bralam rozne leeki na kwasote controloc tez. i nic.. bole nigdy nie sa ostre !czasem mocne ale nie ostre nagle.
dobrze sie czuje ogolnie; ale zaczynam panikowac!! bo jestem obolala i zadnej poprawy!!!!
ostatnie usg jakies 8 mcy temu . boje sie ze to cos powaznego. moze rak trzustki???????? czy usg pokazaloby wszystko?????? :(:(:(:(. zwariuje przez te dolegliwosci.poradzcie!! :(