Dodaj do ulubionych

Wątek rybeczki1

12.07.13, 18:43
Nie znalazłam twojego starego wątku. Podrzuć link albo zacznij jeszcze raz. Czasem tak się złoży,że nikt nie może lub nie potrafi odpowiedzieć. Na forach jest taki zwyczaj, że założyciel wątek wtedy podnosi, żeby za mocno nie opadał, np. odpowiadając "up", albo "podbijam.
Obserwuj wątek
    • rybeczka1 Re: Wątek rybeczki1 23.07.13, 21:53
      Dziękuję .
      Witam , jeszcze raz z wołaniem o pomoc. Wątek hashimoto bardzo mnie zainteresował. Mam 43 lata, jako dziecko byłam leczona na nadczynność tarczycy, głównie z powodu kołatań serca. Kołatania miałam od " zawsze", ale nigdy nie były uchwycone na ekg. Nauczyłam się z nimi żyć, tarczyca się uspokoiła, czym byłam leczona nie pamiętam, miałam wtedy 9 lat. 1 ciążę poroniłam, ale druga była bezproblemowa , tylko samopoczucie po porodzie straszne,częstoskurcz AVNRT, obrzęk płuc, niewydolność krążeniowa, gronkowiec w szyjce macicy, rodziłam naturalnie bo w ciąży czułam się wspaniale, ale poród był długi, ok. 20 godzin. Moja córcia ma już 7 lat, a ja jeszcze nie doszłam do siebie po porodzie. W ciągu ostatnich lat pojawiły się dziwne objawy, a ostatnio się nasilają: kłopoty z pamięcią, suchość w ustach, napady duszności, obrzęki kostek i podudzi, skurcze rąk i nóg w nocy, bóle głowy, zaburzenia menstruacji, bardzo obfite krwawienia, osłabienie, depresyjne myślenie. Obeszłam wszystkich możliwych specjalistów oprócz endokrynologa. Ostatnio zrobiłam badanie TSH- w normie, ft3 i ft4 na pograniczu normy( nie pamiętam dokładnych wartości, są u lekarza rodzinnego), jedynie anty TPO trochę podwyższone 39 ,06 IU/ ml(norma poniżej 34), witamina B12 -206,5 (norma 197-866). Czekam na wizytę u endokrynologa, ale piszę z prośbą o podpowiedź czy idąc do niego powinnam mieć jeszcze zrobione inne badania i co sądzicie o tych objawach. W rodzinie na Hashimoto choruje od kilku lat moja 20-letnia bratanica.
      Odebrałam wyniki badań:
      Ft 4 13,82(12-22) -18,20 %
      Ft 3 4,86 (3,10- 6,80) - 47,57 %
      TSH 2,75 ((0,27-4,2)
      aTPO 39,06( <34)
      aTG 444,5 (<115)
      Ferrytyna - 33,14(13-150)
      Witamina b12-206,5 (197-866)
      Cholesterol 196 (<200)
      LDL 120(<100)
      Czy mogę prosić o komentarz osoby, które się na tym znają.
      Biorę euthyrox 25 , ćwiartkę bo 12,5 to było za dużo dla ser ducha.
      Dużo tego napisałam będzie się komuś chciało czytać?
      Jeszcze jeden wynik badania, ale bez zakresu norm, wiem tylko, że wapń wyszedł mi za wysoki, niewiele ponad normę, wynik u lekarza. Czekam na wyniki pathormonu, wapnia we krwi jeszcze raz i wapnia w moczu to na skierowanie, a na vit. D na razie mnie nie stać.
      Rybeczka vel dawny obrażony szlaczek

      • nebiru Re: Wątek rybeczki1 23.07.13, 23:00
        Powiem krótko. Gdy miałam twoje wyniki czułam sie fataklnie a serce mnie bolało że hej, spodziewałam sie zawału niedługo ... Gdy zaczęłąm suplementowac euthyrox a od kardiologa dostałam concor cor to i serce sie powoli uspokajało. Nadal mam problemy ale jest o niebo lepiej niz kiedys. Widocznie u mnie i sercu brako9wało hormonu i dlatego tak bolało i szalało.
        Przy problemam z sercem chyba lepiej podnosic po 6 czyli małe kroki do przodu co 3-4 tygodnie (ale to oczywiście zalezy od samopoczucia). Wiesz mna sie za bardzo nie sugeruj bo ja znawca nie jestem ale sprawe powinnaś skonsultowac z kardiologiem. Skoro masz tak niskie hormony to chyba zanim nie podniesiesz ich poziomu to i z sercem sie nie poprawi (ale poradź sie lekarza) i co najwyżej podnoś nie o 6 ale tylko o 3?
        No i chyba szwankuje witamina D3 a słoneczka teraz full więc można np co godzine na 10 minut sie przynajmniej wystawić i może doładować akumulatorki z D3? Ta witaminka chyba tez sercu potrzebna a naszej tarczycy (hashimoto) to juz na pewno
        • rybeczka1 Re: Wątek rybeczki1 24.07.13, 10:38
          Na szczęście słońce świeci, jestem na wakacjach i dotleniam się.
          Jak wrócę pójdę po wyniki wapnia, fosforu i PTH.
          Mam nadzieję, że nie wyjdą najgorsze. Biorę magnez i potas + Betaloc 25 na serducho i czuje się trochę lepiej.
          • mama_dorota Re: Wątek rybeczki1 24.07.13, 11:18
            Na temat magnezu, d3 i wapnia najlepiej jak się wypowie natder, a ja napiszę to, co wiem z twoich wyników tarczycowych.

            Nie zwróciłaś uwagi na twój podwyższony wynik antyTG. Podwyższony jest mocno i świadczy o tym, że twój organizm produkuje przeciwciała przeciwko twojej własnej tarczycy. ten akurat typ przeciwciał powoduje jej "przeciekanie", jak to nazwał mój endo, niszczy błonę komórek tarczycy.

            Piszesz, że twoje serce nie wytrzymuje wyższej dawki hormonu, ale ta dawka, którą przyjmujesz jest bez znaczenia, jest za mała, aby cokolwiek zmienić. Z kolei twoja ferrytyna jest bardzo niska, choć teoretycznie w normie, w procentach wynik ok. 15%. Z własnych obserwacji na forum i po sobie, siostrze wiem, że długo nieleczona niedoczynność powoduje, ze źle się reaguje na wprowadzenie euthyroxu, prawdopodobnie z powodu niedoborów. Mając małe zapasy żelaza do dyspozycji twój organizm nie potrafi odpowiednio przetwarzać podanego hormonu.

            Kto ci przepisał euthyrox? Masz swojego endokrynologa?

            Ogólnie dobrze by było się zaopatrzyć w sorbifer (żelazo), ale on jest na receptę, ale jeśli to się nie uda, to poczytaj w wątku o suplementach co się sprawdza. Można też zacząć od bioferu, zapasów nie pomoże odbudować, ale łatwo się przyswaja i na bieżąco może pomóc. Ja zaczęłabym przyjmowac biofer wieczorami, a po 2-3 dniach po troszku zwiększała dawkę.

            B12 też do uzupełnienia.
              • mama_dorota Re: Wątek rybeczki1 24.07.13, 11:35
                I jeszcze jedno. TSH jest w normie, gdy nie przekracza 2. Powyżej 2 to w twoim wieku niedoczynność. Jak już się zaprzyjaźnisz z euthyroxem, to może się okazać, że TSH spadnie poniżej normy, a wtedy będziesz musiała się nauczyć oceniać swój stan po objawach i ft3/ft4. Ale dla niektórych TSH jest pomocne i czują się dobrze, gdy stoi tak ok. 1.
          • muktprega1 Re: Wątek rybeczki1 24.07.13, 11:45
            > Jak wrócę pójdę po wyniki wapnia, fosforu i PTH.

            Bardzo dobrze, że je robisz

            > gronkowiec w szyjce macicy (borykałaś się po porodzie)

            ??? świadczy raczej o zakażeniu ok porodowym? Moja koleżanka została zakażona gronkowcem po badaniu ginekologicznym, pisała gdzieś tam (to było sporo lat temu smile) i lekarz dostał ostrzeżenie z sanepidu.

            Objawy o których piszesz znam bardzo dobrze, łącznie z "sercowymi" a te uspokoiły się zupełnie po suplementowaniu niedoborów wit D3. Również "pasują" do dużych niedoborów magnezu, który u mnie trzyma się za rękę z D3 poniżej norm. Jestem w czasie trwania kuracji, ale o tym w wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
            Zrób sama dla siebie test i będziesz wiedziała jakie objawy łączyć z tarczycą:
            www.chorobytarczycy.eu/test#0
            aTPO 39,06( <34)
            aTG 444,5 (<115)
            Oba przeciwciała masz wskazujące na zapalenie, drugie wysokie, więc możesz odczuwać nieprzyjemne objawy. Dobrze jest brać selen 200 do 4h po tyroksynie, bo one podobno wpływają i na przeciwciała i na przemianę hormonów.

            Ft 4 13,82(12-22) -18,20 %
            Ft 3 4,86 (3,10- 6,80) - 47,57 %
            tu widać Twoje niedobory w Ft4, te wyniki były na dawce 6tyroksyny? Bo:
            > Biorę euthyrox 25 , ćwiartkę bo 12,5 to było za dużo dla ser ducha.

            w takim razie jak pisała Koleżanka, zawsze zwiększaj i zmniejszaj po 6 co tydzień np aż organizm stopniowo się przyzwyczai. Ft4 niskie świadczy o niedoborze hormonu

            a z kalkulatora możesz obliczać również w % inne niedobory (B12, ferrytyna itp):
            samodobro.host56.com/
            Twoja B12:
            1.42% [wynik 206.5, norma (197 - 866)]
            Twoja ferrytyna:
            14.70% [wynik 33.14, norma (13 - 150)]

            niskie wyniki i w parze świadczą o anemii chorób przewlekłych, jak trafisz na światłego lekarza, to coś Ci przepisze, jeśli nie to we własnym interesie zadbaj o podniesienie poziomu, bo te normy są dla zdrowych a optymalne dla hsahimotek to zakres ok 50%

            Przydałoby się jeszcze USG tarczycy - masz jakieś, to napisz wynik, jeśli nie możesz prosić endo o nie, albo we własnym zakresie. Sprawdź, którzy mają w zakresie 3 wymiary konieczne do obliczenia objętości z wzoru (na samym dole stronki):
            www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc
            > wiem tylko, że wapń wyszedł mi za wysoki
            to może świadczyć o problemach z magnezem i nieprzyswajaniu wapnia w kości i tkanki, wyjaśnienie znajdziesz w linku wyżej o tężyczce.
            Ufffff ale się rozpisałam smile
            • rybeczka1 Re: Wątek rybeczki1 24.07.13, 19:40
              Dzięki serdeczne za wszystkie rady.
              USG robiła mi endokrynolog, która przepisała mi euthyrox i niestety nie mam wyniku. Mam wizytę w sierpniu to może wydrukuje mi opis. Powiedziała, że " jest przewlekły stan zapalny, ale nie wygląda to tragicznie"- cokolwiek miało to znaczyć. To początek leczenia u niej, ma bardzo dobrą opinię i widzę,że patrzy nie tylko na TSH, ale resztę wyników i objawów traktuje całościowo. Mam właśnie oprócz magnezu i potasu brać również B12, d3 i żelazo , ale żołądek mi się buntuje. Czekam z żelazem i b12 do gastroskopii na poczatku sierpnia.
              D3 1000 zaczęłam brać 1 raz dziennie i słoneczko.Mimo,że nie miałam wyniku d3 stwierdziła,że jak zna życie na pewno mam niedobory.
              Śledzę Forum od marca i wasze posty naprawdę dużo mi pomogły , zwłaszcza psychicznie.
            • rybeczka1 Re: Wątek rybeczki1 24.07.13, 19:50
              Wyniki TSH ft3 i ft4 robiłam przed rozpoczęciem leczenia euthyroxem, następne badanie mam zrobić w sierpniu przed wizytą. Czy selen o którym piszecie, że naprawdę robi dużo dobrego jest łatwo przyswajalny dla żołądka
              • natder Re: Wątek rybeczki1 25.07.13, 07:55
                O, całkiem światła ta pani doktor, wpisz ją na listę polecanych endo smile

                D3 w dawce 1000j. nawet Cię nie popieści.
                Powinnaś koniecznie zbadać jej poziom, do tego należałoby sprawdzić poziom parathormonu jeśli masz podejrzenie, że z gospodarką wapniowo-magnezową coś jest nie ok.
                Napisz jeszcze, proszę, z jakiego powodu będziesz robić gastroskopię?
                Masz jakieś dolegliwości ze strony ukł. pokarmowego?
              • mama_dorota Re: Wątek rybeczki1 25.07.13, 09:42
                Co do selenu, to nie spotkałam się ze skargami pod jego adresem. Preparaty zawierającego jego większe dawki są drogie. Drogie, ale już tańsze, smaczne i zawierające dużą ilość selenu oraz magnezu są orzechy brazylijskie. Warto poszukać stałego źródła najtańszego zaopatrzenia. U mnie w jednym punkcie o. 50 zł/kg, a są i takie, gdzie 10 zł/100g. Wskazana dawka do spożycia to 2-3 orzechy dziennie.

                Ale bez odpowiedniej dawki hormonu selen nie pomoże. Skoro masz taką dobrą endokrynolog, to musisz przede wszystkim z nią się spotykać, teraz na początku leczenia nawet co miesiąc, bo ona prawdopodobnie najlepiej ci pomoże, choćby wypisując odpowiednie recepty. Jak wyjdziesz na prostą, to wizyty nie będą potrzebne tak często. Zainwestuj w swoje ciało. Ono ci się odwdzięczy smile.
                  • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 25.07.13, 11:41
                    Miałam lata temu stwierdzone wzrody dwunastnicy, od jakiegoś czasu mam takie jak kiedyś objawy, czyli zgaga, wzdęcia, były okropne bóle i skurcze w nocy, ale biorę nolplazę i piję siemię + dietka lekkostrawna i pomogło, ale żelaza i b12 nie dam na razie rady brać bo od razu dolegliwości wracają.
                    • mama_dorota Re: mamo Dorotko 25.07.13, 11:57
                      > Miałam lata temu stwierdzone wzrody dwunastnicy, od jakiegoś czasu mam takie ja
                      > k kiedyś objawy, czyli zgaga, wzdęcia, były okropne bóle i skurcze w nocy, ale
                      > biorę nolplazę i piję siemię + dietka lekkostrawna i pomogło, ale żelaza i b12
                      > nie dam na razie rady brać bo od razu dolegliwości wracają.

                      To tym bardziej potrzebujesz współpracy z lekarzem. Jeśli, jak zaznaczyła natder, wrzody faktycznie są, to powinnaś otrzymać zastrzyki.
                      • natder Re: mamo Dorotko 25.07.13, 12:02
                        Dlatego pytam właśnie czy lekarz WIDZIAŁ te wrzody?
                        Bo ja nałykałam się leków hamujących wydzielanie kwasów żołądkowych właśnie z powodu objawów wrzodowych - a gastroskopia pokazała że wrzodów brak.
                        Rybko a badałaś się pod kątem obecności helicobaktera?
                        Zastrzyki z B12 pięknie usuwają objawy jelitowe - myślę, ze i Tobie by pomogły.
                        • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 25.07.13, 16:46
                          Wtedy wrzody były potwierdzone gastroskopią, ale miałam 23 lata, czyli 20 lat temu, potem kilka razy objawy wracały, głównie po dużym stresie. Helicobacter z krwi wyszedł ujemny.
                          • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 26.07.13, 10:37
                            Napiszę co poleciła suplementować endokrynolog:
                            Kaldyn- 2 x dziennie
                            Chela -Mag b6 2 razy dziennie
                            D-vitum- vitamina D forte 1000 j.m. 1 raz dziennie
                            i to biorę.
                            Zapisała jeszcze :
                            Biofer folic
                            Vegevit vitamina b12
                            ale na razie przestałam brać ze względu na żołądek.
                            Rano po euthyroksie robię przerwę ok. 3 godzin i dopiero biorę potas i magnez.
                            Około 13 vitamina d i wieczorem znowu magnez i potas.
                            Po miesiącu skończyłam brać nolplazę, dolegliwości żołądkowe w miarę ustały, a zamiast kawy częściej piję siemię, kawkę sporadycznie.
                              • natder Re: mamo Dorotko 26.07.13, 12:18
                                Fajnie, ze pani dr zapisuje i witaminki i żelazo, tylko dawki malutkie, takie do zapobiegania niedoborom a nie leczące niedobór w momencie gdy już ten niedobór w tkankach jest.
                                Ile masz rzeczywiście b12 w tym preparacie, który łykasz i ile magnezu?
                                Magnez bez wapnia się nie wchłania niestety crying
                                Jestem ciekawa bardzo co pokaże gastroskopia, może przy okazji pobiorą Ci wycinki?
                                • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 26.07.13, 21:53
                                  witamina b12- 1 tabletka zawiera 1 uq b12- biorę dzisiaj na noc i zobaczę co mój brzuch na to powie.
                                  chela-mag b6 555 mg
                                  A mam pytanie, jeśli we krwi poziom wapnia jest za wysoki, to znaczy ,że w kościach mam go za mało i powinnam uzupełniać?
                                  • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 26.07.13, 22:06
                                    Mój poziom wapnia to 2,74, norma 2,02-2,60, to wynik z 22 czerwca, przed wyjazdem na wakacje robiłam następne badanie wapnia+ fosfor i parathormon, wyniki będą u lekarza, dowiem sie jakie na następnej wizycie w sierpniu.
                                    Na moja lekką sugestię o witaminie b12 w zastrzykach niesety pani endo powiedziała, że jeszcze zobaczymy, może po tabletkach się podniesie, ale nie bolał mnie jeszcze wtedy żoładek. Zobaczymy na tej wizycie.
                                    • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 26.07.13, 22:19
                                      Znalazłam USG, ale sprzed 7 lat, po porodzie. Oto opis:tarczyca o wymiarach,
                                      prawy płat 15x18x38 mm
                                      lewy płat 16,5x13,5 x 36 mm
                                      cieśń 3,2 mm
                                      położenie , wielkość, ruchomość i sprężystośćgruczołu prawidłowe. Tarczyca o jednorodnej, prawidłwejechogeniczności , bez zmian ogniskowych. Nie znaleziono powiększonych węzłów, ani zmian patologicznych. Czyli wtedy niby było ok.
                                      to był rok 2006 październik, TSH miałam wtedy całkiem ładne 0,907 , tylko ft4 niskie - 12,19

                                      normy jak w poprzednich badaniach, to samo szpitalne labolatorium.
                                      • natder Re: mamo Dorotko 26.07.13, 22:31
                                        Rybeczko, co do wapnia sądzę, że masz mało w tkankach i organizm wyciąga go z kości - jeśli jeszcze jadasz dużo wapnia to to jest to, co widać w badaniu.
                                        Na ten moment nie ma badania, które pozwoliłoby ocenić poziom wapnia i magnezu w tkankach.
                                        Kluczowym będzie wynik PTH - jeśli masz niską d3 a parahormon będzie na wysokim poziomie to uważam, że jest niedobór magnezu i wapnia. I zdecydowanie do suplementacji oba wraz z d3. Po sobie wiem, że uzupełnianie wapnia i magnezu w odpowiednich proporcjach sprawia, że trafia tam, gdzie potrzeba. Od dwóch m-cy biorę wapń i magnez a wyniki na razie nawet nie drgnęły, za to powoli zmniejszają się objawy niedoborów. Problem tylko, żeby wyciągnąć wyniki od lekarza, nie możesz poprosić aby ci zrobiono kopię wyników badań? To Twoje święte prawo mieć wgląd do karty.
                                        Możesz jeszcze zrobić badanie gęstości kości - wtedy będziesz już wiedzieć wszystko.
                            • pies_z_laki_2 Re: mamo Dorotko 27.07.13, 11:51
                              Rybka, siedem lat temu miałas tarczycę wielkości ok. 9ml, przy normach dla kobiet 13-18ml... i nadal uważasz, że to jest normalna wielkość? Siedem lat temu, czyli ciekawe jak to wygląda teraz...

                              A bóle żoładka możesz mieć z powodu:
                              - żelazo łyka się na wieczór z kolacją i popija czymś z witaminą C czyli sokiem, kompotem, wodą z cytryną czy tp.
                              - Vegevit to cyjanokobalamina i drożdże w tabletkach dojelitowych, tak? Ja po zwykłej cyjanokobalaminie też miałam bóle brzucha. Kupiłam methylokobalaminę do ssania (bez drożdży!) i B12 się ładnie podnosi, a bóle brzucha minęły.
                              - D-Vitum to proszek w kapsułkach (1000 jednostek), tak? Dlatego nie dość, że D3 się nie ma szsans podnieść, bo to porfilaktyka, anie leczenie niedoboru, ale w proszku witamina rozpuszczalna w tłuszczach nie ma prawa dobrze działać. Dlaczego więc ją sprzedają w takiej postaci? Nie wiem, vigantoletten też jest do niczego, w tabletkach i słaby... Też miałam po nim bóle brzucha, a poziom D3 we krwi nie zmienił się ani trochę... Znacznie lepiej działa na mnie olejowa forma D3, co i tobie sugeruję (podawałam wielokrotnie odnośniki do konkretnych preparatów, można kupić te same, albo podobne gdzie indziej).
                              - IPP zmieniają ph w żoładku, a więc i wchłanianie wszystkiego, co musi mieć kwaśne środowisko, a więc IPP nasilają niedobory, mimo łykania tabletek... Do tego wchłanianie nawet u zdrowego człowieka jest dość nikłe, jakies niewielkie procenty z każdej tabletki, więc żeby podniesć się z niedoborów, należy ułatwić wchłanianie formą suplementu, a także nie utrudniać innymi środkami (np. IPP).
                              - bóle brzucha przy niedoczynności to norma, wcale nie trzeba mieć wrzodów. Wystarczy mieć zwolniony metabolizm, albo osłabione wydzielanie enzymów trawiennych i wzdęcia, kłucia czy tp. mamy jak w banku... To mija po uregulowaniu hormonów tarczycy, chociaż na pierwszy rzut oka jedno nie wiąże sę z drugim... A jednak...
                              • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 27.07.13, 20:44
                                Dziękuję serdecznie za wszystkie rady, oczywiście teraz jak poczytałam jakie są normy co do wielkości tarczycy to widzę ,że moja jest mała, ciekawe jaka jest teraz, poproszę endokrynolog o wydruk.
                                Postaram sie też o zmianę suplementów.
                                • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 27.07.13, 22:13
                                  Mieszkam w okolicach Nowego Sącza i podaję nazwisko mojej endokrynolog - Wiolleta Gruca.
                                  Mam nadzieję, że dalej będę z niej zadowolona. Jest naprawdę nie tylko miła, ale też zainteresowana człowiekiem i nie pazerna. Na 1 wizycie byłam prywatnie, ale sama powiedziała żeby na nastepną zapisać się na kasę chorych, bo po co niepotrzebnie wydawać pieniądze i wyznaczyła przyzwoity termin.
                                  Już wiem czemu nie mogłyście znależć mojego wątku, ja utworzyłam nowe forum, nie wątek - śmiechu warte!
                                  • rybeczka1 Re: mamo Dorotko 06.08.13, 16:15
                                    Mam świeże wyniki badań zleconych przez lekarza przed wyjazdem na wakacje:

                                    wapń w czerwcu wynosił : 124.14% [wynik 2.74, norma (2.02 - 2.6) ]

                                    LIPIEC
                                    wapń: 62.86% [wynik 2.37, norma (2.15 - 2.5) ]
                                    fosforany: 24.14% [wynik 0.99, norma (0.78 - 1.65) ]
                                    potas: 37.50% [wynik 4.1, norma (3.5 - 5.1) ]
                                    kreatynina: 17.55% [wynik 53.5, norma (44.2 - 97.2) ]

                                    parathormon: 41.55% [wynik 38.1, norma (14 - 72) ]

                                    TSH 3: 47.58% [wynik 2.14, norma (0.27 - 4.2) ]
                                    FT4 36.80% [wynik 15.68, norma (12 - 22)]
                                    FT3 43.51% [wynik 4.71, norma (3.1 - 6.8)]
                                    Od 1,5 tygodnia biorę 1/2 E25, wcześniej przez 2 miesiące tylko 1/4 E25, czuję się trochę lepiej i oczywiście biorę suplementy. Wizyta z powodu urlopu ENDO dopiero we wrześniu, ale jak osądzacie te wyniki.
                                    Na pewno Tsh, ft3 i ft4 dużo lepsze, tylko dziwi mnie ten wapń, raz za duży, raz w normie, ale i tak zacznę go też suplementować, bo wszędzie czytam o skurczach przy niedoborze wapnia, a mnie najbardziej przerażają właśnie skurcze mięśni twarzy.
                                    Na szczęście parathormon w środku normy.
                                    • mama_dorota Wyniki na 12,5 euthyroxu 06.08.13, 23:19
                                      Ft4 troszkę się podniosło, samopoczucie lepsze, więc w miarę możliwości podnoś dalej. TSH powinno zejść do 1, ale ten hormon reaguje z m/w miesięcznym opóźnieniem, więc możliwe, że już będziesz czuła się dobrze, a on będzie wyższy od 1. (Możliwe też, że spadnie poniżej normy, a ty będziesz miała dalej niedoczynność.) Na razie w każdym razie taki obierz kierunek. Poza tym ft4 w procentach powinno skoczyć ciut powyżej ft3, ale to nie wystarczy, trzeba dawkę podnosić powoli, aż poczujesz się dobrze.

                                      Jakie dokładnie suplementy bierzesz? Wyczytałam dotąd, że planowałaś brać 1000j d3 i z pozostałymi był problem z powodu bólu żołądka. Dostałaś zastrzyki? Jak u ciebie z ferrytyną? Bez żelaza trudno może być trudno dawkę podnosić.

                                      Z powodu na skurcze, czy też obawę o nie i problemy z wapniem warto włączyć magnez. Natder polecała slow mag, generalnie preparat z chlorkiem magnezu. Możliwe, że w czerwcu organizm pobierał wapń z kości, a potem włączyłaś d3 i sytuacja się uspokoiła, dlatego spadł do bezpiecznego poziomu. Ja obawiam się wysokiego poziomu wapnia, ale o d3 trzeba zadbać.
                                      • rybeczka1 Re: Wyniki na 12,5 euthyroxu 07.08.13, 19:30
                                        Witam, biorę takie suplementy:

                                        Kaldyn- 2 x dziennie
                                        Chela -Mag b6 2 razy dziennie
                                        D-vitum- vitamina D forte 1000 j.m. 1-2 razy dziennie


                                        Vegevit vitamina b12 co drugi dzień na razie, bo biegunki mnie lekko męczą.
                                        Miałam mieć w poniedziałek gastroskopię, ale lekarz , który ja robi jest na chorobowym.
                                        Dziękuję za rady.
                                        • rybeczka1 Re: Wyniki na 12,5 euthyroxu 07.08.13, 20:44
                                          Pytałaś o ferrytynę
                                          jej poziom w maju:
                                          14.70% [wynik 33.14, norma (13 - 150) ]
                                          witamina B12: 1.42% [wynik 206.5, norma (197 - 866)

                                          na żelazo nawet z kwasem foliowym reaguję biegunkami i bólem brzucha, ale endokrynolog mimo, że naprawdę bardzo w porządku nie dała mi B12 ani żelaza w zastrzykach, kazała próbować tabletki, a tu brzuch szwankuje.
                                        • mama_dorota Re: Wyniki na 12,5 euthyroxu 08.08.13, 09:08
                                          Powinna ci wypisać zastrzyki. Widać, że tabletki się nie sprawdzają.

                                          Vegevit to 5 µg witaminy B12 - strasznie mało. Nic nie pomoże. To są tabletki, które wegetarianin powinien brać sobie, aby się nie nabawić niedoboru, ale absolutnie nie pomogą uzupełnić tak głębokiego niedoboru. Ja brałam 10 µg witaminy B12 i pomagało mi to tylko na bieżąco.

                                          Ostatnio kupiłam sobie witaminę b12 podjęzykową, ktoś kiedyś na forum polecał jako preparat, który pomógł mu lepiej niż zastrzyki. Może i u ciebie się sprawdzi? Droga nie jest.
                                          Ja kupiłam sobie właśnie coś takiego:
                                          allegro.pl/witamina-b-complex-w-plynie-pod-jezyk-b12-1200mcg-i3435144503.html
                                          i jestem zdziwiona, że nawet mocz nie ma zapachu typowego dla witamin b, co przy polskim preparacie było normą. Co do wyniku, to zbadam dopiero we wrześniu. Bierze się 1 ml w płynie i trzyma pod językiem 30 sekund, zanim się połknie. Myślę, że w przypadku, gdyby pojawiły się problemy ze strony żołądka, to możesz ten płyn nawet wypluwać po tych 30 sekundach. I tak coś się wchłonie przez ślinianki i będzie to więcej, niż z tych tabletek.
                                          • rybeczka1 Re:wyniki usg moje i córci 10.08.13, 08:27
                                            Mamo Dorotko bardzo dziękuję za radę, mam opis mojego ostatniego usg, panie w rejestracji skserowały mi kartę. Ale następny kłopot, zrobiłam też usg córci, ma 7 lat i pani, która robiła usg twierdzi, że obraz tarczycy odpowiada początkowi zapalenia tarczycy, pediatra dał mi skierowanie do endokrynologa dziecięcego i zobaczymy co będzie. Wizytę ma dopiero 5 października, ale chyba przeciwciała i ft3 i ft4 zrobię jej wcześniej, bo nie wytrzymam tak długo.
                                            • rybeczka1 Re:wyniki usg 10.08.13, 08:35
                                              opis mojego usg:

                                              prawy płat: 16x17x39 mm
                                              lewy płat: 14x12x32 mm
                                              cieśń : 3,3 mm
                                              objętość : 7,99 (n do 20 ml)
                                              Tarczyca o niejednorodnej, obniżonej echogeniczności, bez zmian ogniskowych. Obraz tarczycy odpowiada przewlekłemu zapaleniu - choroba Hashimoto? Nie znaleziono powiększonych węzłów chłonnych, ani innych patologicznych struktur w obrębie szyi. Położenie, ruchomość i sprężystość gruczołu prawidłowe.

                                              Czyli sama tarczyca , oprócz wielkości nie jest tragiczna, bardziej martwi mnie to, że dziecko będzie się musiało borykać z tym samym, ale mam nadzieję, że dzięki wiedzy z czym mamy do czynienia uniknie takich kłopotów, zwłaszcza z sercem, jakie miałam ja.
                                              • mama_dorota Re:wyniki usg 12.08.13, 08:32
                                                Tarczyca mała, ale wiadomo, że hashimoto, więc nie ma niespodzianki. Przykro mi z powodu twojej córeczki. Zrób przeciwciała i jeśli wypiszą ci skierowanie na USG z poradni, to skorzystaj. Synek djpa ma hashimoto w zasadzie od urodzenia, a rok temu na podstawie USG stwierdzono poważne zmiany w tarczycy u jej córeczki. Ponowne USG wykazało, że to był błąd, zamiast tarczycy radiolog zbadał grasicę. U dzieci chyba łatwiej o ten błąd, bo odległości są mniejsze.

                                                Niestety, po swoim otoczeniu widzę, że coraz więcej dzieci choruje na hashimoto. U mojego syna też stwierdzono jakąś szczelinę w tarczycy i trzeba to obserwować. Widzę po djpa, że chorująca mama potrafi sobie z chorobą u dziecka bardzo dobrze radzić, a dziecko mimo choroby pięknie się rozwija. Synek djpa świetnie radzi sobie w szkole, gra na instrumencie w szkole muzycznej. Świadomość jest najważniejsza.

                                                Dbaj o siebie i córcię i nie daj sobie robić wody z mózgu. Zbadaj całą rodzinę, a jeśli choroba u córeczki się jednak potwierdzi, to załóż jej oddzielny wątek.
                                                • rybeczka1 Re:wyniki usg 13.08.13, 10:10
                                                  Zrobiłam małej przeciwciała,TSH, ft3 i ft4 i czekam na wyniki, w sobotę ma wizytę, to ordynator endokrynologii w Prokocimiu, mam nadzieję, że mnie nie zbędzie, tylko pomoże.
                                                  Dziękuję za słowa pocieszenia.
    • djpa O dzieciach 15.08.13, 19:38
      Hej Rybeczko,
      Z tego co się orientuję, tarczyca u dzieci na usg może wyglądać inaczej niż u dorosłych, może mieć inne echo, które zbiegiem lat się wyrównuje.

      Natomiast tarczyca Twojej córki jest malutka. Jak na swój wiek córcie masz wysoką i dobrze ważą - chyba wygląda na 8 lat? Tym bardziej powinna mieć większą tarczycę - tak myślę. Dzieci z kilkuletnią nieleczoną niedoczynnością tarczycy zwykle są niskie, drobne.

      TSH u dzieci zwykle bardzo ładnie reaguje na pracę tarczycy. U córki TSH jest wzorowe. Ale fT4 niskie. Kiedy robiliście badanie krwi? Czy rano?

      Jeśli normy na fT3 i fT4 są dla dorosłych, to dobrze że fT3 jest wyżej względem norm niż fT4, bo dzieci zwykle mają wyższe niż dorośli fT3.

      Myślę, że tarczyca u córki niekoniecznie jest chora, może to być coś innego. Może anemia (i to by tłumaczyło wybuchowość i niskie fT4), może coś innego. Warto córce zbadać to, o czym pisała Tess na sąsiednim forum, a także mocz, glukozę na czczo. Może to niedobór magnezu? Jeśli córka jest ruchliwa, to warto aby była lżej ubrana niż mniej ruchliwi dorośli. Poza tym wiek 6-7 lat to wiek, w którym dzieci są najbardziej ruchliwe. Rosną szybko i gdyby nie były ruchliwe, mięśnie by nie rosły jak trzeba, pokrzywiłyby się.

      Dobrze, że pójdziesz z córką do endo smile
      • rybeczka1 Re: O dzieciach 16.08.13, 08:30
        Serdecznie dziękuję za radę, zbadam ją oczywiście pod katem anemii, badania miała robione rano, ok.8.00, oczywiście bez picia i jedzenia.
        Założyłam dla córeczki osobny watek"zapalenie tarczycy u 7 latki".
        Jest rzeczywiście duża, dotąd była lekko okrąglutka, ale w ciągu kilku miesięcy schudła 3 kg.
        • djpa Re: O dzieciach 16.08.13, 11:16
          Sporo schudła.
          Warto rozważyć z pediatrą: odrobaczenie córki, badanie kału. Pewna endo przy niejednoznacznych wynikach tarczycowych u dzieci zaleca odrobaczanie i rzeczywiście często to pomaga.
          I do endo pójść również, bo może to być tarczyca, tak jak mówi wynik usg. Przed wizytą warto powtórzyć badania hormonów tarczycy.
          • rybeczka1 Re:świeżo po gastroskopii 27.08.13, 12:41
            Wczoraj miałam robioną gastroskopię w związku z moimi dolegliwościami żołądkowymi, oto opis:
            blizna powrzodowa części przedodźwiernikowej żołądka.Z blizny pobrano 2 wycinki do hist-pat. Przewlekłe zapalenie błony śluzowej części przedodźwiernikowej żołądka. Przepuklina rozworu przełykowego.
            Helicobacter ujemny.
            I mam pytanie, czy powinnam dalej brać b12 doustnie, podobno potas też podrażnia żołądek, ale ja mam wg kardiologa brać go codziennie (Kalipoz), bo jak tylko przestaję, to wracają częstoskurcze.
            • mama_dorota Re:świeżo po gastroskopii 27.08.13, 20:31
              A jak się czujesz po tej, którą bierzesz? Już ci pisałam, że nie ma się co spodziewać po niej uzupełnienia niedoborów, ma za małą dawkę. Ta podjęzykowa jest dobrym rozwiązaniem przy problemach żołądkowych, bo wchłania się już w jamie ustnej. Jest to malutka ilość (1 ml), którą trzyma się pod językiem przez 30 sekund, a potem połyka i jest w postaci płynnej, więc nie powinna żołądka podrażnić.
              • rybeczka1 Re:świeżo po gastroskopii 28.08.13, 20:09
                Myślę, że masz rację i poczekam tylko do wizyty u chirurga, który robił mi gastroskopię, mam przyjść z wynikami hist.- pat. za 2 tygodnie, powiem mu o Hashimoto i pokażę też wyniki B12, ferrytyny i zobaczę co na to powie. Od kilku lat mam też niski hematokryt ok. 34-35 maksymalnie, ale wszyscy dotąd wzruszali ramionami skoro hemoglobina była w normie, tzn na pograniczu ok. 11-12. Gość wygląda na dosyć konkretnego, ale pozory mogą mylić. Mam pytanie czy w tych wynikach histologiczno - patologicznych wyjdzie co to za rodzaj zapalenia?
                Masz może wiedzę na ten temat, albo ktoś kto będzie czytał ten wątek. Będę wdzięczna za informacje.


                  • rybeczka1 wyniki hist. - pat. 14.09.13, 17:00
                    Mam świeże wyniki hist. pat. i chirurg stwierdził, że to przewlekłe zapalenie żołądka o charakterze "prawdowpodobnie" autoimmunologicznym, za miesiąc następna wizyta i badania.
                    + blizna powrzodowa bez znamion nowotworowych chwała Bogu.
                    Witaminy b12 nie dostałam, tylko skierowanie na badanie.
                    • rybeczka1 świeże wyniki tarczycowe 14.09.13, 17:12
                      TSH - 29,26 % wynik 1,420, norma 0,270 - 4,200)
                      FT4 42.70% [ wynik 16.27, norma (12 - 22)]
                      FT3 26.43% [ wynik 4.74, norma (4 - 6.8)] - niestey niskie

                      tylko HEMATOKRYT dalej niski: HCT: -20.00% [wynik 36.6, norma (38 - 45) ]
                      tak samo: RDW-SD: -3.53% [wynik 36.4, norma (37 - 54) ]

                      jeśli ktoś ma jakieś rady to proszę o informację.
                    • muktprega1 Re: wyniki hist. - pat. 15.09.13, 21:43
                      Byłam przez lata pacjentką gastroenterologiczną ze względu na nawracające stany zapalenia błony śluzowej żołądka widoczne w gastroskopii. Po samozdiagnozowaniu i tyroksynie objawy ustąpiły mniej więcej ok roku, czego i Tobie serdecznie życzę smile
                      Najgorsze co można zrobić, to brać środki znieczulające kwas żołądkowy kilka lat, jak ja brałam, to jest samo nakręcające się koło.
                      • muktprega1 Re: wyniki hist. - pat. 15.09.13, 21:50
                        I jeszcze coś, zrobiłam sobie jakiś czas temu badanie:
                        komórki okładzinowe żołądka i czynnik Castle'a i okazało się, ze żadnych przeciwciał nie mam, więc podejrzenie o autoimmun ze strony żołądka wykluczyłam sama smile co tylko potwierdziło moje wcześniejsze przypuszczenia, że ma to związek z Hashi.
                        • rybeczka1 Re: wyniki hist. - pat. 15.09.13, 22:11
                          Właśnie dlatego stwierdziłam, że raczej odpuszczę sobie NOLPLAZĘ bo szwankuje mi po niej serduszko i mam wysypkę, raczej potrzymam dalej dietę i będę pić siemię lniane i zobaczę czy się uspokoi. Dostałam skierowanie na komórki okładzinowe żołądka i czynnik Castle'a i zobaczę co wyjdzie. Dowiem się za miesiąc na wizycie.
                      • ola_dom Re: wyniki hist. - pat. 16.09.13, 12:38
                        muktprega1 napisała:

                        > Byłam przez lata pacjentką gastroenterologiczną ze względu na nawracające stany
                        > zapalenia błony śluzowej żołądka
                        widoczne w gastroskopii. Po samozdiagnozowaniu i
                        > tyroksynie objawy ustąpiły mniej więcej ok roku,

                        łomatko, to czekam w takim razie cierpliwie...smile
                        Wprawdzie przejście na dietę b/g wróciło mnie do żywych, ale idealnie wciąż nie jest, choć dolegliwości mniejsze i inne niż po glutenie. Ale także upierdliwe. Mam nadzieję (bez badań, nie chodzę do lekarzy, jak nie muszę koniecznie, nie ufam im, gastroskopii bez wyraźnej konieczności nie dam sobie zrobić...), że to właśnie jelita spuchnięte od słabego metabolizmu i tym podobnych.
                        • rybeczka1 wyniki b12 i D3 19.09.13, 22:32
                          Wczoraj odebrałam wyniki, od lipca biorę D3 , B12 w kratkę, zależy czy boli żołądek.

                          B12 - 193,7 ( 197-866) - spadła, było 206
                          d3 - 25,4 - mierzona pierwszy raz
                          normy:
                          30-100 wartość prawidłowa
                          10-30 wartość bardzo niska
                          < 10 niedobór
                          ferrytyna - 33,79 (13-150) - taka sama jak poprzednio.
                          W sobotę idę do endo, który zastępuje moja panią doktor, bo kończy mi się euthyrox, zobaczymy co mi powie.
                            • mama_dorota Re: wyniki b12 i D3 21.09.13, 17:20
                              Z takimi wynikami b12 powinnaś dostać zastrzyki. Sama musisz rozważyć, czy dać się kłuć, czy kupić tę pod język. W tabletkach nie ma sensu jej brać, bo żołądek boli, a ona niewiele daje, na pewno niedoborów nawet nie pogłaszcze. Gorzej z żelazem, bo ferrytyna niska, ale jak masz problemy z żołądkiem, to ciężko suplementować. Nie wiem, czy są zastrzyki. Na pewno poprawa w b12 pomoże też na przyswajanie żelaza.
                              • rybeczka1 Re: wyniki b12 i D3 21.09.13, 22:42
                                Pan Doktor przemiły, oczywiście powiedział, że przy takim zapaleniu żołądka kwalifikuję się do brania B12 w zastrzykach, ale przepisać ją musi lekarz pierwszego kontaktu lub gastrolog.
                                Więc znowu w koło Macieju, będę szukać łaski u następnych.Co z tego , że naprawdę sympatyczny lekarz, przepisał d3 od października do marca,mówi, że B12 w tabletkach na pewno mi nie pomoże, bo mój żołądek jej nie przyswoi, ale zastrzyków nie da.
                                Rany Boskie, to jakieś błędne koło.
                                Na badania i suplementy wydałam kupę kasy,oczywiście nie żałuję, ale od czego mamy ten nieszczęsny NFZ.
                                Dobra, już nie biadolę, grunt, że chłopisko stwierdziło, że moje dziwne samopoczucie to nie urojenia, tylko zespół chorób autoimmunologicznych, dał skierowanie na cukier, TSH, ft3 i ft4.
                                Mama ma cukrzycę i RZS, więc mam sygnalizować gdyby coś się złego zaczynało dziać ze stawami i co pół roku badać poziom cukru. Po prostu nie wierzę, ale są lekarze całkiem światli i normalni, zaraz dopiszę go do listy polecanych. Pani u której zaczęłam leczenie robi dodatkową specjalizację, a on ja zastępuje, ale i tak mu tej B12 nie wybaczę.
                                  • natder Re: wyniki b12 i D3 22.09.13, 08:46
                                    Te kropelki się ładnie przyswajają, mnie kilka tygodni brania kropelek lepiej pomogło niż zastrzyki bo lekarze nie chcą przepisywać w dawce 1000, szkoda kłuć tyłka dawkami 100 bo niewiele to daje. U mnie po b12 w kroplach poziom ładnie podkoczył a i dupsko mniej boli wink
                                      • rybeczka1 Re: wyniki b12 i D3 26.09.13, 19:24
                                        Kobietki kochane, kropelki dotarły tylko nie wiem czy jedna porcja to jeden pełen zakraplacz czy mniej, b12 1200 Puritans. Bardzo proszę o odpowiedź, przejrzałam watki, ale akurat tej informacji nie znalazłam.
                                        • harmoniak Re: wyniki b12 i D3 26.09.13, 19:48
                                          Na zakraplaczu jest zaznaczony poziom 1ml (to jest większość zakraplacza) i jest to jedna dawka. Na opakowaniu jest napisane, że można brać do 4 dawek dziennie, płyn trzeba trzymać ok. 30 sekund pod językiem.
                                        • mama_dorota Re: wyniki b12 i D3 26.09.13, 19:52
                                          Jedna dawka to 1 ml, czyli prawie pełen zakraplacz, tak jak na podziałce. Bierzesz raz dziennie pod język i trzymasz tak 30 sekund, potem możesz połknąć. Uwierz mi, że mnie pewne objawy przeszły po 3 dniach np. nadwrażliwość zębów i dziąseł.

                                          Jak zaczniesz uzupełniać b12, to i z żelazem powinno się trochę poprawić, bo lepiej się wtedy wchłania, ale i tak należy je suplementować. Czy lekarz o tym wspomniał? Dieta obowiązkowo bogata w żelazo, ale to może być mało. Im szybciej uzupełnisz niedobory, tym szybciej staniesz na nogi i poczujesz się zdrowa, tylko nie mam pomysłu na to żelazo przy takich problemach z żołądkiem.
                                          • rybeczka1 Re: wyniki b12 i D3 29.09.13, 08:06
                                            Dziękuję, biorę od 3 dni, na razie bez zmian, ale to dopiero początek, na razie poczekam z żelazem bo żołądek i zgaga dalej mi dokuczają, więc nie chcę ryzykować. Może ta b12 uspokoi moje "podroby. Na to liczę.
                                            Zrobiłam przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka i p/czynnikowi Castla, ale wyniki mają być za 21 dni roboczych. Zobaczymy co tam wyjdzie.
                                              • rybeczka1 Re: wyniki b12 i D3 01.10.13, 21:00
                                                Sama nie wiem, oczywiście trochę pobolewa i zgaga jest dalej, ale jakichś specjalnych sensacji żołądkowych nie mam, tylko z 2-3 razy dziennie mnie przegoni do toalety, ale oprócz tego nic złego się nie dzieje. Mam nadzieję, że się przyswoi, za jakieś 3 tygodnie zrobię poziom b12 i zobaczę czy coś się podniesie. Naprawdę bardzo dziękuję za pomoc i podpowiedzi, oby jeszcze jak ja to mówię moja "nerwiczka - k..wiczka" dała mi spokój to życie byłoby piękne.
                                                • mama_dorota Re: wyniki b12 i D3 01.10.13, 22:19
                                                  Bierz b12 przez 3 tygodnie, a potem 2 tygodnie przerwy i dopiero badanie. Chodzi o to, żeby w badaniach poziom nie był podwyższony z powodu połkniętych w poprzednich dniach dawek.
                                                  • rybeczka1 Re: suplementacja żelaza 07.10.13, 18:23
                                                    Od 2 dni biorę Biofer- folic, na razie oprócz luźnych stolców 3-4 razy dziennie nic się nie dzieje,
                                                    witaminka b12 na razie bez większych kłopotów, zobaczymy jak będzie w połączeniu z tym żelazem.
                                                    Mam nadzieję na poprawę i w ciele i psychice.
                                                  • rybeczka1 Re: suplementacja żelaza 11.10.13, 19:54
                                                    Niestety jeśli chodzi o żelazo to "krokodyl odpada".
                                                    Bóle brzucha, wzdęcia, zgaga, ciągłe uczucie pełności i sytości.
                                                    Musiałam odstawić Biofer.
                                                    Na szczęście moja ferrytyna jeszcze nie jest poza normą .
                                                  • natder Re: suplementacja żelaza 11.10.13, 20:01
                                                    Twoja ferrytyna jest b. niska, moze spróbuj tardyferonu albo żelaza puritan's pride?
                                                    Albo szukaj lekarza który zapisze ci zastrzyki, może porozmawiaj z ginem, że masz długie, obfite miesiączki.
                                                    Serce ci nie dokucza w czasie okresu?
                                                  • rybeczka1 Re: suplementacja żelaza 11.10.13, 22:04
                                                    Moje serce dokucza mi od 1 klasy podstawówki czyli od 37 lat, od wtedy miałam częstoskurcze napadowe, a nadczynność tarczycy stwierdzona w wieku 9 lat. Częstoskurcze uchwycone na ekg dopiero w wieku 36 lat po porodzie, wcześniej lekarze twierdzili, że wymyślam i radziłam sobie sama. Ale od porodu każdy częstoskurcz zagrażał życiu i zrobiono mi ablację, ataków częstoskurczu już nie mam, albo bardzo krótkie, jest dużo skurczy dodatkowych i nierówny rytm serca. Rzeczywiście przy moich obfitych okresach, ostatnio co 21-22 dni wszystkie dolegliwości, łącznie z sercowymi się nasilają, też zwróciłam na to uwagę. Muszę iść do jakiegoś dobrego ginekologa. Spróbuję może żelazo firmy Puritans, ale najpierw poczekam czy b12 w kroplach tej firmy podniesie mi poziom tej witaminy.
                                                    Dziękuję za rady.
                                                    Gdyby nie to forum, dzięki któremu się sama zdiagnozowałam nie wiem jak długo trwałaby moja niewiedza na temat tego co mi dolega.
                                                  • natder Re: suplementacja żelaza 11.10.13, 22:14
                                                    Koniecznie powinnaś jeszcze przebadać się w kierunku tężyczki.
                                                    Hashimoto = niedobory wszystkiego: hormonów, żelaza, minerałów, witamin.
                                                    I tu nie ma się co bać dużych dawek, preparaty dostępne z apteki, bez recepty, są dla tych, którzy są zdrowi i chcą zapobiegać ew.niedoborom (choć jak dla mnie większość tych preparatów nadaje się do kosza).
                                                    Nie czekaj bo nigdy nie będziesz czuć się dobrze. Nawet jak poziom hormonów będzie ok to w niedoborze z żelaza będziesz się nadal czołgać po podłodze. Niedobór magnezu to choroba wszystkich mięśni, także a może nawet przede wszystkim serca. Badanie poziomu magnezu może być ok a to z powodu jego niedoboru możesz mieć kłopoty z sercem.
                                                    Nie ma co oszczędzać na sobie, badania, worek tabletek i do przodu.
                                                    Im bardziej się zmobilizujesz tym szybciej dojdziesz do siebie.
                                                    B12 dobrze że już uzupełniasz ale Twojej ferrytyny, którą uzupełnia się bardzo długo raczej to nie podniesie z poziomu na którym ją masz.
                                                  • natder Re: suplementacja żelaza 11.10.13, 22:16
                                                    Koniecznie powinnaś jeszcze przebadać się w kierunku tężyczki.
                                                    Hashimoto = niedobory wszystkiego: hormonów, żelaza, minerałów, witamin.
                                                    I tu nie ma się co bać dużych dawek, preparaty dostępne z apteki, bez recepty, są dla tych, którzy są zdrowi i chcą zapobiegać ew.niedoborom (choć jak dla mnie większość tych preparatów nadaje się do kosza).
                                                    Nie czekaj bo nigdy nie będziesz czuć się dobrze. Nawet jak poziom hormonów będzie ok to w niedoborze z żelaza będziesz się nadal czołgać po podłodze. Niedobór magnezu to choroba wszystkich mięśni, także a może nawet przede wszystkim serca. Badanie poziomu magnezu może być ok a to z powodu jego niedoboru możesz mieć kłopoty z sercem.
                                                    Nie ma co oszczędzać na sobie, badania, worek tabletek i do przodu.
                                                    Im bardziej się zmobilizujesz tym szybciej dojdziesz do siebie.
                                                    B12 dobrze że już uzupełniasz ale Twojej ferrytyny, którą uzupełnia się bardzo długo raczej to nie podniesie z poziomu na którym ją masz.
                                                  • natder Re: suplementacja żelaza 11.10.13, 22:27
                                                    Rybko ja bym jeszcze poszukała neurologa i zrobiła próbę tężyczkową - te zmiany w ekg mogą być skutkiem niedoboru magnezu. A niedobór magnezu możesz mieć tak długo, jak długo choruje Twoja tarczyca.
                                                    Ja miałam trzy ataki zdiagnozowane jako ataki epilepsji, dopiero teraz doszłam, że były to prawdopodobnie ataki tężyczki.
                                                    I w takim przypadku potrzebne są naprawdę duże dawki żeby się oganizm nasycił po tylu latach niedoboru.
                                                    Koniecznie zbadaj też d3, wiem, że drogo....
                                                    Wiecie, po prostu ręce opadają do kolan jak się czyta, jakimi lekarze są nieukami, przestaję wierzyć, że są tacy, którzy znają się na własnej robocie....
                                                  • rybeczka1 Re: suplementacja żelaza 12.10.13, 06:57
                                                    D3 badałam, ale po 2 miesięcznej suplementacji 1000:
                                                    oto wynik
                                                    d3 - 25,4 - mierzona pierwszy raz
                                                    normy:
                                                    30-100 wartość prawidłowa
                                                    10-30 wartość bardzo niska
                                                    < 10 niedobór
                                                    Czyli niedobór jest, oczywiście biorę ja dalej i biorę też magnez i wapń, który to wapń był ponad normę , fosfor ok. Po 2 miesięcznym braniu wapnia, d3 i magnezu, wapń jest w normie, czyli jeśli dobrze główkuję coś się zaczęło przyswajać.
                                                    Twój watek przeczytałam od A-Z i już od dłuższego czasu biorę duże dawki magnezu, moje skurcze twarzy, drgania powiek, skurcze łydek, wyginanie paluchów u nóg, wypadanie naczyń z rąk naprawdę się uspokoiły i pojawiają się sporadycznie.
                                                    U mnie dodatkowo organizm sam pozbywa się potasu i muszę go uzupełniać na bieżąco ze względu na serce, chociaż żoładek się buntuje.
                                                    Niestety nie mamy żadnego neurologa w promieniu 150 km, który robiłby emg, ale nawet bez tego zaczęłam się na tężyczkę dzięki Twojemu wątkowi leczyć.
                                                  • natder Re: suplementacja żelaza 12.10.13, 08:34
                                                    Jak bierzesz b12 to ona może też zbijać potas także nie żałuj go sobie.
                                                    D3 nadal do uzupełniania.
                                                    W mojej ocenie Twoja tarczyca chorowała bardzo, bardzo długo a problemy z układem pokarmowym były wynikiem tego.
                                                    Jak uzupełnisz witaminy i minerały organizm powinien zacząć tolerować żelazo z tabletki.
                                                    Ale to tylko moje wymysły a nie jestem lekarzem wink
                                                  • rybeczka1 Ku pokrzepieniu serc 13.10.13, 09:22
                                                    Kochane Hashimotki
                                                    Siedzę sobie w pracy na niedzielnym dyżurze, jest spokój i właśnie uzmysłowiłam sobie, że zaczyna mi wracać poczucie humoru i mam lepszą kondycję.
                                                    Ostatni raz jeździłam na rowerze i ćwiczyłam w podstawówce, potem każde ćwiczenie kończyło się częstoskurczem, wieczne zwolnienia z WF itd.
                                                    A w tym tygodniu byłam z moją córcią 2 razy po 1 godzinie na rowerze, w tym raz po nocnym dyżurze i żyję i byłam tylko lekko zmęczona. Wprawdzie dzisiaj mam gulę w gardle i brzuch szwankuje, ale ostatnio nie trzymałam się wytycznych co do unikania glutenu, kawki, smażonych potraw i sama zawiniłam.
                                                    Życie jeszcze może być piękne.
                                                  • rybeczka1 uwaga na reakcję po stresie 13.10.13, 09:41
                                                    Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na reakcję naszych organizmów "typu Hashimoto "na stres.
                                                    U mnie akurat organizm odreagowywał stres nie w trakcie jego trwania, a dopiero 2-3 miesiące później.
                                                    Tak było 15 lat temu po wypadku mojego jeszcze wtedy nie męża, będąc w stresie - ok. 6 miesięcy śpiączki, niepewność czy będzie żył, jaki będzie po odzyskaniu świadomości funkcjonowałam jak automat i oprócz braku snu nic mi nie dolegało, zaczęło się dopiero potem.
                                                    Po porodzie i strachu o własne życie, też kilka miesięcy później: deprecha, osłabienie itd.
                                                    Około 2 lata temu zaginął mój brat, wrócił, znowu zniknął i mój organizm już tego nie wytrzymał.
                                                    Kilka miesięcy po unormowaniu się jego życia moje zdrowie psychiczne i fizyczne legło w gruzach. Nagle zastrajkowało w moim ciele wszystko co mozliwe: serce, kręgosłup, stawy, pamięć, żołądek, psychika.
                                                    Kobietki i nie tylko, niech nas Bóg strzeże przed dużymi stresami i obserwujmy się po czymś takim, żeby w porę zadziałać. Ja chodziłam od lekarza do lekarza, każdy leczył mnie na wszystko i na nic. Zdiagnozowało mnie Forum i moja bratowa,mówiąc, żę bratanica też się tak czuła przy ataku Hashimoto i może to rodzinne. Zresztą ona sama też ma hashimoto, a bratanica wygląda na to, że jest obciążona z obu stron.
                                                    Nie dajmy się stresowi, szukajmy sposobów na odstresowanie i obserwujmy sygnały jakie wysyła nasz organizm. Ja doszłam do tego wniosku sama, że stres był przyczyną uaktywnienia tej choroby i pewnie i tak by się odezwała, ale na pewno nie z taka siłą.
                                                    Pewnie jeszcze daleka droga przed nami, ale ja biorę sprawy w swoje ręce i postaram się nie dać tej "zarazie".
                                                    Życzę i Wam i sobie dużo cierpliwości w walce z tym paskudztwem.
                                                  • muktprega1 Re: uwaga na reakcję po stresie 13.10.13, 21:25
                                                    > Życie jeszcze może być piękne.
                                                    > Pewnie jeszcze daleka droga przed nami, ale ja biorę sprawy w swoje ręce i post
                                                    > aram się nie dać tej "zarazie".

                                                    Jak ładnie dojrzałaś do samoprowadzenia się w leczeniu, już dostrzegasz pozytywne skutkismile
                                                    co jest dobrem i mówię Ci - będzie jeszcze lepiej. Ja też byłam wrakiem człowieka, byłam starą niezdolną do odczuwania życia kobietą, teraz jestem młodawink
                                                    A nawet jak się coś dzieje negatywnego w życiu (skomplikowane nieoperacyjne złamania stopy w czerwcu) mam siły, żeby staczać walkę o swoje zdrowie, dostrzegać pozytywne zmiany i cieszyć się z nich smile
                                                    Mówię to do Wszystkich, którzy mają chorą tarczycę i wahają się przed wzięciem odpowiedzialności się za nią smile
                                                  • pies_z_laki_2 Re: Ku pokrzepieniu serc 14.10.13, 14:15
                                                    Miód na serce smile
                                                    Rybeczko, nawet nie wiesz, jak miło to słyszeć.
                                                    I oby tak zostało, bo nawet jak się coś posypie, to już wiemy, że to chwilowe, że można z tym walczyć i to skutecznie! Że znowu może być normalnie i to w sensie "jak u zdrowego człowieka", a nie "tak jak zwykle"... Dziękuję za ten wpis! Trzymaj się ciepło smile
                                                  • natder Re: Ku pokrzepieniu serc 14.10.13, 14:42
                                                    Rybeczka bardzo ładnie dojrzała do tego, by samej sobie pomagać smile
                                                    To jest proces, który trwa.
                                                    Na początku ciężko uwierzyć, że pan czy pani dr mogą nie mieć racji. Tyle się uczyli, wiedzą lepiej... A potem jest czas konfrontacji i wyborów.
                                                    Czasem się człowiek przewraca o swoje wybory ale "jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz".
                                                    A teraz rybko czas oddać to, co dostałaś wink
                                                    Liczymy na Twoją aktywną pomoc w uświadamianiu innych, którzy jeszcze błądzą, jeszcze wątpią wink
                                                  • rybeczka1 Re: Ku pokrzepieniu serc 14.10.13, 20:21
                                                    Dziękuję, oczywiście postaram się pomagać innym, na razie jestem na etapie odkrywania wszystkiego i stosowania metodą prób o błędów i słucham swojego ciała. Kiedyś myślałam tylko o innych, teraz wzięłam się za siebie i obym tylko nie popadła w skrajność w druga stronę.
                                                    Muszę się kontrolować.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • rybeczka1 świeżutkie wyniki- żołądek 19.10.13, 17:37
                                                    Wczoraj dostałam wyniki z badań przeciwciał przeciwko komórkom okładzinowym żołądka, wynik wyszedł dodatni, tzn 1x +.
                                                    Napisano: do diagnostyki i obserwacji klinicznej, 25.10 mam wizytę u chirurga, który robił mi gastroskopię i zobaczymy co mi powie. Trochę się zmartwiłam, ale przynajmniej jest to jakieś wytłumaczenie dla niskiej b12.Mam nadzieję, że mnie nie zbędzie.
                                                    Wyniku p.współczynnika Castla okazało się nie miałam robionych, nie wiem co ja namieszałam, ale zapłaciłam tylko za to 1 badanie, myśląc, że opłata dotyczy obu.
                                                  • rybeczka1 po wizycie u chirurga-gastrologa 25.10.13, 22:18
                                                    Byłam z tymi wynikami u lekarza, który robił mi gastroskopię i niestety mnie trochę rozczarował.
                                                    Mówi, że b12 jeszcze nie jest taka niska, jak będzie ok. 150 to trzeba będzie podawać w zastrzykach. Mam kontrolować i przyjść za 2-3 miesiące.
                                                    Dobrze, że zaczęłam brać w kroplach, poczekam jeszcze z 2 tygodnie i odstawię, żeby zbadać jej poziom.
                                                    Nie rozumiem dlaczego tak boją się podawać tą b12, skoro sam stwierdził, że dodatni wynik przeciwciał świadczy o tym, że organizm jej nie przyswaja. Co za jakiś dziwny upór w nich się pojawia jak słyszą o b12.
                                                    Czekam więc dalej, albo spróbuję ze swoją rodzinną ponegocjować.
                                                  • rybeczka1 Re: po wizycie u chirurga-gastrologa 25.10.13, 22:52
                                                    B12 biorę od 26 września, czyli około miesiąca, poczekam jeszcze z 2 tygodnie i nie wiem na ile dni zrobić przerwę, żeby wynik był miarodajny? Podobno 2 tygodnie, czy to nie za długo, boję się, że nieprzyjemne objawy wrócą, a zaczęłam się normować psychicznie?
                                                  • mama_dorota Re: po wizycie u chirurga-gastrologa 25.10.13, 23:01
                                                    Musisz zdecydować. Jak wypijesz stopniowo całą buteleczkę, która starcza na ok. 2 miesiące, to nie przedawkujesz. Jeszcze 2 tygodnie - może starczy, a jak nie, to uzupełnisz. Raczej dużego niedoboru już mieć nie będziesz, jeśli się wchłania. Mnie to zajęło 3 tygodnie, aby z poziomu 14% i dotkliwych objawów dojść do 50% i brałam tabletki, a na forach czytałam tylko, że to nic nie daje. Każdy jest inny. To nie jest wybór miedzy "żyć", a "nie żyć" wink.
                                                  • muktprega1 Re: po wizycie u chirurga-gastrologa 27.10.13, 09:49
                                                    Niestety miesiąc suplementowania w naszym przypadku niewiele zmieni, ale ja także badałam przez pierwsze 3 m-ce moje niedobory D3 jako nowicjuszka i na darmo te pieniądze szły, bo organizm potrzebował roku, aby dojść do średniego poziomu smile

                                                    Zrób badania po 3 miesiącach - w zupełności wystarczy smile
                                                  • rybeczka1 Re: po wizycie u chirurga-gastrologa 28.10.13, 10:53
                                                    Oczywiście rozczarował mnie bardzo, ale, że miałam już witaminę w kroplach to nie wpadłam w szał. Nie wiem co będzie w styczniu na następnej wizycie, o ile przeciwciała będą dodatnie, mam zrobić jeszcze raz. Utwierdzam się tylko w tym, że trzeba być wrakiem człowieka, żeby przepisali tę nieszczęsną witaminę.
                                                  • czupakabra27 Re: po wizycie u chirurga-gastrologa 28.10.13, 12:07
                                                    Moje doświadczenia są takie: endo, internista, hematolog, neurolog, gastrolog boją się jak diabli zapisać B12 przy dodatnich przeciwciałach i objawach neurologicznych. Działanie b12 jest przez nich demonizowane. Co innego na korzonki - lekceważenie i przepisanie zastrzyków przez neurologa pod sztandarem "raczej nie pomoże ale też nie zaszkodzi". I gdzie tu logika? Może chodzi o to, że korzonki trafiają czasem, a jak ktoś ma przeciwciała, to zastrzyki wypadałoby dawać cyklicznie przez całe życie?
                                                    Rybeczko, ten lekarz czeka chyba aż zmiany wywołane brakiem b12 będą nieodwracalne. Nie piszę tu np. o wpływie na morfologię, bo tu w razie czego można szybko sprawę poprawić. Piszę o zmianach neurologicznych. Dobrze, że mamy krople, bo bez tego sytuacja byłaby dramatycznasad
                                                  • muktprega1 Re: nieszczęsna b12 28.10.13, 20:58
                                                    Zgadza się Rybeczko, też tak uważam, a ile się napomstuję głośno jak czytam te ich zalecenia u nowych przy ewidentnej Hashimoto, pomniejszonej tarczycy itp a przepisywaniem leków, które jeszcze mają blokować działanie tarczycy, to po prostu do zaskarżenia. Istnieje takie określenie, ze błąd medyczny to również
                                                    - zaniechania w diagnostyce,
                                                    - błędna diagnoza,
                                                    -zaniechania w leczeniu,
                                                    -nieprawidłowe leczenie
                                                    Ile tych błędów widzicie na forum?? Aż się prosi, żeby stworzyć wątek o błędach.
                                                    Mam taki art na temat:
                                                    www.eventum.com.pl/centrum-pomocy/wypadek-co-robic/odszkodowanie-za-blad-medyczny/
                                                  • rybeczka1 Re: nieszczęsna b12 09.11.13, 17:53
                                                    Kochane kobietki, stał się cud, moja lekarka 1 kontaktu przepisała mi po obejrzeniu wyników witaminę b12 1000, ale zamiast się cieszyć mam następny problem. Otóż ona mnie zapytała czy brałam już kiedyś w zastrzykach, mówię, że nie. I kobieta na to, że skoro miałam już raz obrzęk płuc to trzeba być ostrożnym, bo wprawdzie bardzo rzadko, ale zdarzają się takie negatywne reakcje na B12. Po prostu mnie zatkało i mimo , że dostałam zlecenie to na razie się nie odważyłam. Chyba przesadzam, ale czy ktoś z was miał jakieś problemy po podaniu b12?
                                                  • ola_dom Re: nieszczęsna b12 09.11.13, 20:28
                                                    rybeczka1 napisała:

                                                    > Chyba przesadzam, ale czy ktoś z was miał jakieś problemy po podaniu b12?

                                                    Moja mama (alergiczka "na wszystko") nie może brać niczego, co zawiera wit.B - od razu dostaje uczulenia i wysypki. Jakikolwiek suplement, czy coś w tym guście - jeśli tylko zawiera wit.B - od razu ją wysypuje.
                                                    A takie zastrzyki chyba mają sporą i uderzeniową dawkę - o to w sumie chodzi - ale może lekarka pytała właśnie w obawie o uczulenie?
                                                  • czupakabra27 Re: nieszczęsna b12 12.11.13, 19:01
                                                    Zawsze po podaniu czegos nowego w zastrzyku dobrze jest troche posiedziec pod zabiegowym. Ja siedzialam. Wit b12 wydaje sie najmniekj uczulajaca z wit b. Moj ojciec biorac na korzonki mix b uczulil sie chyba na wszystkie poza b12. I pozniej bral tylko b12 bez jakichkolwiek negatywnych objawow. Podpytal pielegniarki i mowily ze po b12 nie mialy zadnych pacjentow we wstrzasie.
                                                    Slyszalam ze mozna najpierw zrobic cos w rodzaju proby jak kiedys przy penicylinie. Ale jak to wyglada technicznie nie wiem. Ja bym korzystala z tych zastrzykow i nie zadreczala sie. W koncu robisz je w przychodni nie sama.
                                                  • rybeczka1 Re: nieszczęsna b12 16.11.13, 13:47
                                                    Mam nowe wyniki kilku badań:
                                                    TSH- 2,170 (0,270 -4,200) - nic nie drgnęło

                                                    FT4 33.77% [ wynik 1.19, norma (0.93 - 1.7)]

                                                    FT3 47.50% [ wynik 3.14, norma (2 - 4.4)]

                                                    Ca - 2,31(2,15-2,5) - jest ok.
                                                    Tylko sezon infekcji nastał i mam ropną anginę i muszę chodzić do pracy bo zmienniczka wyjechała i nawet chorobowe nic nie da bo jest za granicą. Mam nadzieję, że przetrwam.
                                                  • rybeczka1 Re: nieszczęsna b12 16.11.13, 14:06
                                                    Ale widzę pozytyw, bo od 26.09 biorę B12 w kroplach i od 2 tygodni biorę Biofer Folic bez żadnych sensacji żołądkowych, a dawniej po żelazie wieczne sensacje żołądkowe. Czyli chyba ta B12 się przyswaja. Na razie nie badam jej poziomu bo nie chcę odstawiać. Jeszcze trochę poczekam, inekcji z B12 jeszcze nie wybrałam.
                                                    Mam tylko nadzieję, że żołądek nie wysiądzie mi po antybiotyku, biorę osłonowo Lacibios Femina 2 godziny po antybiotyku.
                                                    Jeszcze jedna sprawa na plus, drugi raz dostałam okres po 28/29 dniach, a od około roku były cykle co 20-22 dni. To też mogło doprowadzić do niedoborów. Ginekolog jakiś czas temu zlecił mi DUFASTON na te problemy z okresem , ale serducho mi wysiadało po nim i musiałam odstawić.
                                                  • rybeczka1 Re: nieszczęsna b12 16.11.13, 14:11
                                                    No i ft4 w końcu poszło w górę.
                                                    Wprawdzie poziom jeszcze nie jest wysoki, ale nie ma jakiejś szokującej różnicy pomiędzy FT3 i FT4. Żyję nadzieja, że idzie ku lepszemu.
                                                  • mama_dorota Re: nieszczęsna b12 16.11.13, 14:56
                                                    Nie brałabym tych iniekcji na razie. Po co cierpieć? Wybierz do końca opakowanie, a potem zrób badanie i wtedy zdecydujesz. Już chyba niedługo, prawda?

                                                    A jaką dawkę tyroksyny bierzesz i od kiedy? Chyba czas podnieść.
                                                  • muktprega1 Re: nieszczęsna b12 17.11.13, 23:04
                                                    Poranna tabletkowa gimnastyka półprzytomnych h
                                                    > ashimotek tongue_out.

                                                    lepiej przygotować sobie na wieczór a rano tylko wchlup! smile
                                                    ale był czas, że miałam karteczkę w pudełku - jak rozkruszać i ile dni - jak się cieszę, że to poza mną i mam nadzieje, że "to se ne wrati" aż w takiej formie wink
                                                  • mama_dorota Re: nieszczęsna b12 18.11.13, 09:59
                                                    muktprega1 napisała:
                                                    > lepiej przygotować sobie na wieczór a rano tylko wchlup! smile

                                                    Masz rację. Zawsze mi się wydawało, że jak się wyjmie z blistra na kilka godzin, to tabletka zwietrzeje, ale chyba tak to nie działa. Prędzej światło mogłoby zaszkodzić. Ja kiedyś przez głupią poranną pomyłkę brałam przez kilka dnia 31 zamiast 106 i przypłaciłam to rzutem choroby.

                                                    Rybeczka! Podnieś na razie stopniowo tylko do 50, a potem poczekać 4 tygodnie i zrób badania.
                                                  • czupakabra27 Re: nieszczęsna b12 18.11.13, 11:03
                                                    Ale te zastrzyki nie bolą.
                                                    Z własnego doświadczenia widzę różnicę w działaniu kropli i zastrzyków. Mimo, że krople podnoszą wyniki niezaprzeczalnie, zawsze wybrałabym zastrzyki. Może tylko ja tak mam.
                                                  • rybeczka1 inne dolegliwości 27.11.13, 12:36
                                                    Kochane Hashimotki, czy ktoś z Was miewa przy swoim zestawie autoimmunologicznym dolegliwości natury ginekologicznej.
                                                    Ostatnio zaczęły mnie boleć piersi, są obrzmiałe i bolesne, boli mnie też dół brzucha, cały miesiąc bez względu na dzień cyklu, wcześniej bolały mnie tylko przed okresem.
                                                    Może to początki przekwitania i burzy hormonalnej?
                                                    Czy wiecie jakie należy zbadać hormony kobiece, żeby się zorientować co się u mnie dzieje?
                                                  • czupakabra27 Re: inne dolegliwości 27.11.13, 12:59
                                                    A czy Ty już podniosłaś dawkę tyroksyny? Jeśli tak to jak długo ją bierzesz? Przy niskich hormonach łatwo o hiperprolaktynemię.
                                                    Poza tym, przy Twojej ferrytynie organizm jest w stresie i robi różne kiksy.
                                                    Co z zastrzykami B12? Na czym stanęło? Jeśli specjalista Ci zapisze, to rodzinna będzie miała obowiązek wypisać Ci zlecenie do Twojej przychodni. Specjalista jednak stoi piętro wyżej w ich hierarchii.
                                                  • rybeczka1 Re: inne dolegliwości 27.11.13, 17:54
                                                    Podniosłam dawkę tyroksyny, biorę 37,5 ok 1,5 tygodnia.Czuję się z tym całkiem dobrze, więc chyba podniosę o następne 6,6.

                                                    Między okresami nie plamię, miałam tylko skrócone cykle 20-22 dni. Ostatnio 28-29 dni.

                                                    Zastrzyków jeszcze nie brałam, ale dostanę zlecenie od mojej internistki.
                                                  • mama_dorota Re: inne dolegliwości 27.11.13, 19:35
                                                    rybeczka1 napisała:

                                                    > Podniosłam dawkę tyroksyny, biorę 37,5 ok 1,5 tygodnia.Czuję się z tym całkiem
                                                    > dobrze, więc chyba podniosę o następne 6,6.

                                                    Koniecznie!

                                                    Teraz dopiero się dopatrzyłam, że rozpoczęłaś suplementację w lipcu. Na początku musiałaś ostrożnie, po 6,25, bo 12,5 było za dużo. Ok, no ale teraz jest lepiej, organizm się oswoił z tą sytuacją, więc musisz się przyłożyć.

                                                    Niedawno pytałąś, czy podnieść, poradziłyśmy ci podnosić co tydzień po 6,25, ale wcześniej to się chyba za wiele nie działo. W taki sposób mało zmieniasz w poziomie hormonów. Nie namawiam cię na to, abyś skoczyła od razu o 25 na przykład, bo źle byś to zniosła, ale na początku nawet badania co miesiąc warte są zachodu (i pieniędzy). Wiem, wiem, dużo tych badań ostatnio robiłaś, ale chyba teraz możesz już się zająć przez jakis czas samą tarczycą.

                                                    Nie chodzi mi o to, byś podnosiła za dużo na raz, po 6,25 jest w sam raz, ale trzymaj rękę na pulsie.

                                                    No i może zrób test, podaj wyniki i istniejące obecnie objawy.
                                                  • natder Re: inne dolegliwości 27.11.13, 19:42
                                                    To, co Dorota pisze to prawda.
                                                    Baruję się z ustawianiem dawki od operacji, czyli prawie 2 lata.
                                                    Ale tak naprawdę wcześniej to było tylko "głaskanie się" a coś zmieniło się na lepsze dopiero gdy zdecydowałam się na wprowadzenie t3 oprócz t4. Biorę t3 od jakichś 3 m-cy - i to uważam jest czas, odkąd naprawdę zaczęłam ustawiać dla siebie dawkę hormonów.
                                                    Także Rybcia nie czekaj zbyt długo. Ja czekałam (aż urośnie ferrytyna, aż urośnie b12, aż urośnie d3 - a nic nie urosło z powodu zbyt niskiego t3) i zmarnowałam ponad półtora roku.
                                                    Także odwagi, dawka w górę i do przodu! smile
                                                  • rybeczka1 Re: podnoszenie dawki 28.11.13, 22:21
                                                    Boże, chwaliłam się, że jest całkiem dobrze, a dzisiaj i wczoraj wieczorem zaliczyłam tak zwaną trzęsioneczkę wewnętrzną, strach, nogi z waty, gula w gardle i kołatanko serducha, drżenie i skurcze mięśni . I chociaż wiem , że to na pewno nie z powodu podniesienia dawki to oczywiście mam stracha, żeby podnieść o dalsze 6. Podejrzewam, po przeczytaniu ulotki URO-FURAGINUM, który wzięłam na bóle pęcherza, że spadły mi elektrolity, wypłukały się przy częstych wizytach w toalecie i zaliczyłam atak tężyczki, a było tak cudnie bez tych napadów.
                                                  • czupakabra27 Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 07:31
                                                    Rybko, furagina to niestety moj staly towarzysz od lat. Jedyny lek ktory dziala. Niestety, jak piszesz jego wplyw na potas i magnez jest fatalny. Trzeba sie mocno podladowac mg i potasem bo bedzie kiepsko.
                                                    Pochwale sie, ze moje ostatnie odkrycie to mg dla kulturystowsmile Ma swoje wady ale po raz pierwszy w zyciu czuje ze mg trafia do miesni. Efekt placebo przy moim krytycznym podejsciu wykluczamsmile
                                                  • natder Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 10:00
                                                    Nie bądź taka i rzuć nazwą, może być na priv - ile jest magnezu w tym magnezie i czy dawka dobowa to jest mniej niż 10 tabletek??? wink
                                                    Bo ja już nie mogę, przełyk mi wysiada.... wink
                                                    Rybko - może dopóki łykasz Furagin zastosuj dawki uderzeniowe??
                                                  • czupakabra27 Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 10:12
                                                    Spokosmile
                                                    Magnez w proszku do rozpuszczania polskiej firmy Hi-tec. Jest to cytrynian. Dawka dobowa wg producenta to lyzka stolowa w szklance wody, ja dziele na 2 dawki. Koszt przez net to prawie 30zl za sloj na miesiac+przesylka. Mnie troche szybciej sie skonczylwink
                                                    I tu wielki minus. Ten magnez to bardzo smaczna oranzada z duza iloscia cukru. No ale trudno. Nie pije slodzonych napojow, sokow, herbaty wiec moge sobie pozwolic.
                                                    Oprocz mg w skladzie jest wit c, b6, inulina ktorej sie balam. Chyba ten sklad wlasnie poprawil mi wchlanianie bo jak dotad kazdy preparat lacznie ze slowmagiem byl kicha.
                                                  • ola_dom Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 16:15
                                                    czupakabra27 napisała:

                                                    > I tu wielki minus. Ten magnez to bardzo smaczna oranzada z duza iloscia cukru.

                                                    to nie cukier, to kupa słodzików, buuu.....sad

                                                    > inulina ktorej sie balam.

                                                    bałaś się inuliny? Dlaczego? Inulina to akurat samo zdrowie, w przeciwieństwie do aspartamu, cyklaminianu i sacharynianu. No chyba, że komuś wierci w jelitach po inulinie, ale to się chyba dość rzadko zdarza (mnie się niestety zdarzyło, a tak mi się ta inulina podobała).
                                                  • czupakabra27 Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 16:23
                                                    Wypelniaczem jest cukier gronowy. Zreszta... dla tak zdesperowanych jak ja moga byc i slodziki byle magnez dzialal. Narazie efekty sa nieporownywalne z niczym innym.
                                                    Inuliny balam sie ze wzgledu na jelita i zeby mi nie zaczelo fermentowac ale jest ok.
                                                  • muktprega1 Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 09:58
                                                    Rybeczko jesteś dopiero na 37,5 tyroksyny od lipca? A już wcześniej pisałam żebyś doszła do 50 i wtedy zbadała Ft3 i Ft4 - chyba skasowano
                                                    Wyniki masz niziutkie, zobacz ile Ci brakuje do 60-80%
                                                  • rybeczka1 Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 16:01
                                                    Dziękuję za rady i powiem Wam, że sama nie wiem co myśleć. Dzisiaj w 12 dniu cyklu, czyli 6 dni po skończeniu ostatniej miesiączki znowu krwawię. Pierwszy raz mi się tak zdarza i pewnie niepotrzebnie się faszerowałam furaginą, bo chyba ból brzucha był spowodowany zaburzeniami w miesiączkowaniu, piersi też bolały mnie i były obrzmiałe od jakiegoś miesiąca.
                                                    Kompletnie się rozregulowałam i podpowiedzcie mi jakie badania zrobić w kierunku hormonów kobiecych przed wizytą u ginekologa. Muszę iść prywatnie , bo na kasę chorych mam 11 stycznia, to chyba za długo.
                                                    Za to 7 grudnia mam wizytę u Endo i też mu powiem o tych zaburzeniach.
                                                    Bardzo Ci dziękuję Czupakabra za info o magnezie, na pewno skorzystam.
                                                  • natder Re: podnoszenie dawki 29.11.13, 17:55
                                                    Ryba - może masz rzut i hormony lecą w dół??
                                                    Wg mnie to nie jest zbieg okoliczności, te ataki teżyczki + plamienia.
                                                    Możesz iść do edno i do gina ale nic nie wymyślą póki nie podniesiesz hormonów chociaż do 60-70% sad
                                                  • muktprega1 Re: podnoszenie dawki 03.12.13, 00:30
                                                    > Ryba - może masz rzut i hormony lecą w dół??

                                                    w rzucie to hormony (lub jeden z nich) lecą do góry ponad normę, dając objawy nadczynności pomieszanie z niedoczynnością smile
                                                    dopiero po rzucie następuje spadek do niskich poziomów.
                                                    Ryba, a co Ty się tak boisz tych hormonów??
                                                  • rybeczka1 Re: podnoszenie dawki 04.12.13, 11:56
                                                    Oj boję się tego podnoszenia hormonów rzeczywiście, ze względu na serce.
                                                    Ale skoro tsh stoi w miejscu, ft3 i ft4 słabiutkie to chyba powinnam podnosić, w tą sobotę mam wizytę u mojego endo, zobaczymy co mi powie na ten temat.
                                                    Na razie po 4 dniowym okresie(@), po 6 dniach od skończenia się poprzedniego jestem tak słaba, że mam zawroty głowy, spadło mi ciśnienie, kołacze serducho i mam ogólną niemoc.
                                                  • rybeczka1 po wizycie u endo 07.12.13, 20:53
                                                    Witam. jestem świeżo po wizycie u mojego endokrynologa i po kilku dniach totalnego osłabienia, spadku ciśnienia (70/49) i skurczach mięśni nawet w pośladkach.
                                                    Endokrynolog dał mi skierowanie na kortyzol i ACTH, twierdzi , że winne mojego kiepskiego samopoczucia mogą być nadnercza. W poniedziałek idę na te badania,wiem, że jak najwcześniej rano i że na ACTH podobno długo czekamy?
                                                    Czy ktoś z Was miał kłopoty z nadnerczami i jakie mieliście objawy?
                                                    Dawki na razie kazał nie ruszać, przynajmniej do wyników kortyzolu.
                                                  • rybeczka1 b12 09.12.13, 17:57
                                                    Dzisiaj wzięłam pierwszy zastrzyk B12 500, mam brać na razie 1 raz w miesiącu,dostałam stałe zlecenie. Nie wiem czy brać dalej w kropelkach?
                                                    To 500 jednorazowo to chyba trochę za mało na jakąś diametralną poprawę więc chyba od jutra dalej będę brać PP.
                                                  • mama_dorota Re: b12 10.12.13, 08:54
                                                    Robiłaś badanie b12 przed zastrzykami? Nie rozumiem kto i dlaczego wypisał ci je teraz, skoro wcześniej bardziej ich potrzebowałaś.

                                                    Nie znam się na nadnerczach, ale wiem, że coś takiego jak wyczerpanie nadnerczy dotyka wcale nie tak rzadko osoby, które długo nie leczyły niedoczynności tarczycy. Objawy podobne jak w niedoczynności, a pojawiają się niedługo po włączeniu tyroksyny. W książkach o tarczycy "Jak żyć z Hashimoto" i "Leczenie chorób tarczycy" i tym piszą. Radziłabym ci kupić którąś z nich.
                                                  • rybeczka1 nadnercza 10.12.13, 21:00
                                                    Dziękuję, kochana mamo Dorotko, muszę kupić którąś z poleconych książek, mam nadzieję, że to jednak nie nadnercza, ale wszystko się okaże po badaniach.
                                                  • rybeczka1 Re: nadnercza 10.12.13, 21:02
                                                    b12 wypisała mi w końcu lekarz pierwszego kontaktu z powodu dużego osłabienia. Długo trwała moja droga do wyżebrania tej 500 raz w miesiącu.
                                                  • czupakabra27 Re: nadnercza 12.12.13, 10:24
                                                    Rybo, skurcze mięśni "nawet w pośladkach" to wygląda jak tężyczka. Jak tylko zmniejszam dawkę magnezu to mam skurcze w kosmicznych miejscach - na łopatce, w boku, w przedramieniu itd. U Ciebie był problem z potasem dodatkowo może dawać takie objawy.

                                                    Dobrze, że będziesz mięć przebadane nadnercza. Niskie ciśnienie wskazuje, że coś tu może być nie tak. Ja bym zrobiła jeszcze świeży potas, sód, magnez, wapń.
                                                    I jeszcze jeśli chodzi o serce to mojej mamie bardzo ustala się rytm i ciśnienie jest lepsze (ma skrajnie niskie) po zastrzykach z B12 i Cocarboxylazy. Cocartboxylaza to aktywna postać wit B1. No ale dostaje to w normalnych dawkach, nie takich symbolicznych jak Twoje.
                                                  • rybeczka1 Re: nadnercza 12.12.13, 21:39
                                                    Właśnie tak zrobię, zrobię sobie magnez itd., dzisiaj dla odmiany wygina mi paluchy, wzięłam dodatkowy magnez i zobaczę czy się polepszy. B12 dalej biorę w kroplach, bo ta jedna iniekcja w miesiącu raczej mi nie pomoże.
                                                  • mama_dorota Re: nadnercza 13.12.13, 08:46
                                                    Jak dokończysz opakowanie kropli odczekaj 2 tygodnie i jeśli tak to się zgra w czasie, to zrób badanie z krwi przed zastrzykiem. Kiedyś trzeba to zbadać.