oldboy42wawa
21.03.13, 13:48
od lat odnawiają mi się wrzody - kilka dni temu skusiłem się i zjadłem surową marchewkę cała w dodatku nieumytą a później z powodu bólu gardła zaszalałem i wziąłem polopirynę co mi nie wolno - po trzech godzinach dostałem takich bóli że myślałem że rodzę - wziąłem controloc 40 co mam zawsze pod ręką - minimalnie pomogło - za dwie godziny to samo - to myślałem że marchewka nie strawiona i wziąłem no-spę - zwymiotowałem ale sama woda bez marchewki i bez jedzenia - w nocy trochę spałem - rano bóle mniejsze - ale cały dzień się utrzymywały wieczorem nasilenie - szlag mnie trafił bo już różne ataki wrzodów miałem ale nigdy tak silne i postanowiłem uśmierzyć ból - walnąłem setkę jakby lepiej drugą super trzecią ból ustał - już 48 godzin żadnego bólu bez żadnych prochów - jest na to jakieś wytłumaczenie
????