Dodaj do ulubionych

Usunięcie migdałków

28.04.13, 12:05
Witajcie :)
Po wielu latach-niestety-w końcu zdecydowałam się na usunięcie migdałków. Przez wiele lat męczyły mnie potworne anginy, ciągłe bóle gardła, ropiejące migdałki, chrypa, kaszel..jednym słowem tragedia. W końcu trafiłam na bardzo sympatyczną Panią doktor, która powiedziała, że moje migdały nie nadają się do niczego innego, jak tylko do wycięcia.
Zabieg przeszłam 25 kwietnia w czwartek, dzisiaj mamy niedzielę.
Generalnie sam zabieg wiadomo nic przyjemnego, ale personel szpitala-WCO w Poznaniu-był niesamowicie przyjazny. Wszystko miałam wytłumaczone od początku do końca. A więc-siadamy na specjalnym fotelu, niczym nas nie przywiązują ;), dostajemy głupiego jasia dożylnie, następnie dostajemy płyn do odkażenia jamy ustnej, później pielęgniarka popryskała mi dwukrotnie czymś gorzkim gardło i poczułam, że się znieczula delikatnie wszystko. Następnie Pani doktor zaczęła mi wbijać igłę w migdałki-właściwe znieczulenie-i to faktycznie było mało przyjemne i bolało troszkę, ale do przeżycia. Następnie zaczęła wycinać-czułam to wszystko, jak przez mgłę, bo głupi jaś działał. Musiałam dostać dodatkowe znieczulenie, bo niestety miałam spore zrosty. Ani się obejrzałam i już było po zabiegu. Prosto na salę i odpluwanie krwi przez jakieś 2 godziny, a później już nie było potrzeby. Od razu kroplówka z ketonalem i ból do zniesienia. Ogólnie tylko podczas przełykania, a tak to nic nie bolało. Wieczorem wypiłam troszkę wody i zjadłam kilka gryzów loda :) Miałam lekkie mdłości, ale dostałąm leki i przeszło właściwie od razu. W piątek od rana ketonal i ból się zmniejszał. Dostałąm śniadanie-jajecznica i chlebek. Zjadłam baaardzo powoli. Znowu środki przeciwbólowe i obiad-zupa. Dałam radę :) No i koło 15 do domu. Jestem na lekach przeciwbólowych i na antybiotyku. Generalnie boli mnie gardło podczas połykania śliny, jedzenia-jem bardzo miękkie i chłodne rzeczy-czy picia, ale do przeżycia ogólnie. Najgorzej rano zanim się przyjmie wszystkie lekarstwa. Generalnie czuję prawą strone-tam gdzie były zrosty duże. Lewa w miarę light. Ogólnie liczyłam, że już na 4 dobę powinno być lepiej, ale z tego, co się naczytałam, to ja wcale nie mam tak źle. Gardło boli, jak podczas anginy takiej mocniejszej w sumie.
Do osób, które już przeszły wszystko-kiedy mogliście zacząć normalnie jeść? I minął taki mocny ból?
jeśli macie jakieś dodatkowe pytania, to chętnie służę pomocą. Mam nadzieję, że komuś się przyda, to co napisałam.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka