Dodaj do ulubionych

Kleszcz :-(

17.06.13, 14:01
No i wczepił się dziad. Wyrwałam bez głowy, wydłubałam... zadzwoniłam do przychodni. Pani każe obserwować, jeśli pojawi się rumień zgłosić się po antybiotyk, jeśli nie będzie rumienia nic nie robić. Przeczytałam parę stron internetowych i zamarłam, wynika z nich,że w 70% rumień nie występuje... i co teraz?
Obserwuj wątek
    • 2margo00 Re: Kleszcz :-( 17.06.13, 20:00
      Jesli nie jestes pewny czy masz boreliozę zrób sobie badanie i wtedy wyjdzie czy masz boreliozę.M.
    • mamalgosia Re: Kleszcz :-( 17.06.13, 21:16
      Zrobić tak jak powiedziała lekarka
    • snajper55 Re: Kleszcz :-( 18.06.13, 18:46
      wedlowka napisała:

      > Przeczytałam parę stron internetowych i zamarłam, wynika z nich,że w 70% rumień nie
      > występuje... i co teraz?

      Dlaczego zamarłaś? Masz 70% szans, że nie będziesz musiała iść do lekarza. To źle?

      S.
      • szaman.ka Re: Kleszcz :-( 19.06.13, 01:51
        To,że nie ma rumienia nie oznacza,że zakażenie nie nastąpiło i nie wyklucza boreliozy.
        • marlena_poz Re: Kleszcz :-( 19.06.13, 10:26
          ja przeszłam boreliioze, włącznie z leczeniem szpitalnym. w czerwcu ugryzł mnie kleszcz, wyjęli mi go na pogotowiu (bo mnie cofało na sam jego widok :/ ) i tyle-pani kazała obserwować przez 3 tyg nogę, czy nie będzie rumienia. i wszystko było pięknie. tyle że we wrześniu wyszedł mi rumień, najpierw zwykle zaczerwienienie skóry,które w ciągu kilku-kilkunastu godzin "rozlało" się do średnicy jakiś 10cm. wieczorem pojechałam do ambulatorium na lutyckiej w poznaniu (dyżur miała jakaś młoda pani dermatolog)-dała mi jakieś leki przeciwuczuleniowe i kazała koniecznie zrobić testy na borelioze. poszłam do specjalisty od boreliozy w poznaniu,który stwierdził, że nic mi nie dolega i nie potrzebuję badań. facet całe życie zajmuj sie tego typu chorobami to wie lepiej,więc dałam sobie spokój z badaniami i pojechałam do szklarskiej poręby na wakacje. do tego czasu (chyba po 3 dniach) rumień zrobił się jeszcze większy, noga napuchła do tego stopnia, że miałam utrudnione chodzenie (rumień wyszedł na udzie i ciężko było zginać nogę)-wiec biegiem poszłam do najbliższej przychodni (w sumie trafiłam na 3 lekarzy, z czego jedna pani była dermatologiem). każdy kazał bezwzględnie zrobić testy na IgM i niestety wyszły dodatnie (po pierwszym wyniku pani dermatolog wypisała mi doksycyklinę, która pomogła-rumien ustępował).po 3 tygodniach już w poznaniu powtórzyłam badania na IgM i znów wyszło dodatnie. (potwierdzenie badań jest konieczne). nie czekajac na więcej udalam sie do Gdańska do pomorskiego centrum chorób zakaźnych-do dr Gorzelańczyka. tam powtórzyliśmy badania, ale w oczekiwaniu na wyniki rozpoczęłam już leczenie doksycykliną, ale dłuższe- 3-miesięczne. (przy tym trzymałam dietę bez cukru itp. w celu uniknięcia różnych grzybic, które mogą wywołać antybiotyki). w gdańsku zrobili mi western-blott --> tak naprawdę dopiero w-b może z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić czy jest borelioza. ponieważ doszły mi objawy neurologiczne, to skierowali mnie na oddział, gdzie po leczeniu dożylnym zrobiono mi punkcję (badanie płynu Mózgowo-rdzeniowego), na szczęście to badanie wyszło negatywnie (brak krętków w płynie). po wypisie ze szpitala zaczęło wszystko ustępować. ogólnie to leczyłam się ponad rok, ale warto to wszystko sprawdzać i badać,bo powikłania są o wiele gorsze (na mój oddział trafiła dziewczyna w stanie prawie że agonalnym, -a jej lekarka rodzinna stwierdziła, ze ma stres poporodowy :/) wielu lekarzy niestety nie ma pojęcia o tej chorobie i ją bagatelizują.
          zrób sobie test na początek najtańszy z możliwych-serologiczny-na obecność przeciwciał w klasie IgM, ale nie od razu, tak po ok miesiącu. możesz też zrobić western-blot ale jest to koszt ok. 150zł, a serologia ok 20-40zł). najpewniejszym badaniem jest pcr na boreliozę (takie coś robia na pewno w centrum badań dna w poznaniu, ale koszt to min. 200zł) i najlepiej na pcr dać kleszcza-nie ma pewniejszego wyniku-jeżeli w kleszczu nie będzie krętków to nie możesz się zarazić,bo nie masz czym.
          badania w płynach lub tkankach ludzkich jest o tyle utrudnione,że krętki przechodzą w różne stadia, na poszczególnych etapach rozwoju bakterii sa one po prostu niewidoczne dlaorganizmu, dlatego często moze się zdarzyć że badania wychodzą ujemne,a borlioze masz.
          dlatego proponuję zrobić sobie serologie tak ze 3 razy w odstępach ok 3-4tyg. jeżeli wszystkie 3 testy będą ujemne,to masz małe szanse na borelioze.
          pozdrawiam i życzę samych ujemnych wyników :)
          • marlena_poz Re: Kleszcz :-( 19.06.13, 10:31
            a dr Gorzelańczyka i Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych polecam z pełną odpowiedzialnością-nie znam lepszego specjalisty z takim podejściem i z rozumieniem dla pacjenta...i jak sa potrzebne badania to na nie kieruje,a nie czeka z tekstem "poobserwujemy jeszcze jakiś czas, jak się coś nie zmieni to zrobimy badania", on robi badania i solidny wywiad i od razu działa. także warto poświęcić się na dojazd :) w poznaniu specjalistę od chorób odzwierzęcych (nie pamiętam nazwiska, starszy doktorek)-zdecydowanie odradzam!!!
            • fionka21 Re: Kleszcz :-( 19.06.13, 10:53
              Gdyby nie było problemu z boreliozą - nie byłoby światowego ruchu chorych ;)

              Zapraszam na www.borelioza.org

              W Polsce jest kilkoro lekarzy, którzy znają sie na odkleszczówkach.

              Stowarzyszenie ma namiary
    • 0anitta Re: Kleszcz :-( 20.06.13, 14:55
      Ojej, że też miałaś odwagę pozbyć się go sama. Ja bym od razu popędziła na ostry dyżur!
      • gold_paula Re: Kleszcz :-( 22.06.13, 22:23
        Nie panikuj obserwuj co będzie. Jeśli będzie pójdziesz do lekarza. Jeśli nie będzie po 6 - 8 tygodniach możesz sobie zrobić badania z krwi na przeciwciała IgG i IgM. Te pierwsze pokazuję właśnie to zachorowanie od 6 do 8 tygodni wstecz to drugie zachorowania nawet do kilku lat kiedy się miało kleszcza. Lekarze mówią żeby pierwszy raz zrobic dwa badania.

        ale na razie nie panikuj, obserwuj ;)
        • 2marta366 Re: Kleszcz :-( 23.06.13, 17:05
          Najsensowniejsza odpowiedź :) Jeśli rumień nie wystąpi zrób badania. Ja swój rumień znalazłam po 2miesiącach i aż nie wierzyłam bo miał 29cm/30cm. Nie zauważyłam go bo brałam ciepłe kąpiele, a że mam problem z krążeniem to myślałam że to przez kąpiel wyszły mi naczynka. Potem kuracja i umieranie, bo byłam młoda i zamiast brać osłonowy najpierw a potem antybiotyk to robiłam na odwrót. Z drugiej strony lekarz nawet nie uprzedził żeby brać Trilac godzinę przed antybiotykiem i tak na własne życzenie cały miesiąc się męczyłam. Teraz jest śmiesznie bo w poprzednie wakacje znowu mnie ugryzł i dano mi 2 raz antybiotyk. Miałam zrobić na wiosnę badania kontrolne, ale ten czas tak szybko minął że nie ogarnęłam jeszcze tego. A znowu bolą mnie stawy;/ Uważaj jak będziesz brała antybiotyk! bierz osłonowe najpierw, a jak złapią Cię wzdęcia to łykaj espumisan, bardzo pomaga!
          • gold_paula Re: Kleszcz :-( 23.06.13, 21:12
            Jestem pielegniarką ;)
            • jan440 Re: Kleszcz :-( 27.06.13, 21:54
              Wedlowka czyli nie wzięłaś antybiotyku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka