awe26
04.10.13, 17:01
Wyskoczyło mi TO coś na zewnątrz odbytu. Normalnie czułam jak rośnie. Przeszkadzało przy siedzeniu. Pierwszy dzień - totalna panika. Drugiego dnia udałam się do zaprzyjaźnionej Pani Ginekolog zaznaczając, że to chyba nie Jej specjalizacja, ale w Jej okolicach ;-)
TO coś ma wielkość dużego ziarna grochu albo małej wisienki. Jest na zewnątrz. Już nie boli. Ale NIE CHCĘ tam tego!!!
Ginekolog po wywiadzie stwierdziła, że to następstwo "gwałtownego wypróżnienia" (biorę tabletki na cukrzycę, które niekiedy "dynamizują" wypróżnianie) i przepisała czopki i maść Posterisan.
Czopki już zużyłam, maścią nadal smaruję. Nie boli, ale JEST :-(
Czy jest szansa, że po maści zniknie? Jeżeli nie to co dalej? Tak, wiem - jest specjalny lekarz, ale jakie są Wasze doświadczenia?