blenkitka
28.10.03, 08:39
a tu moze bardziej wspolczesna nalewke z derenia :)
litr dojrzalych owocow derenia
pol kilograma cukru
kopiasta lyzka szarej kamiennej soli
3/4 litra czystej 45% wodki
umyte sliweczki derenia osuszamy, obcinamy ogonki w odleglosci 0,5 cm od
owocu, nakuwamy kilkakrotnie duza igla, az do pestki. tak przygotowane sliwki
kladziemy do duzego garnka, zalewamy zimna woda (najlepiej oligocenska lub
stolowa niegazowana), stawiamy na srednym ogniu i podgrzewamy do temp. 70 st.
celsjusza.
zdejmujemy z ognia, posypujemy sola i odstawiamy do zupelnego wychlodzenia.
zimne, ponownie wstawiamy na niewielki ogien i podgrzewamy, takze do temp. 70
st. c. owoce w czasie podgrzewania beda wyplywaly na powierzchnie, trzeba je
zdejmowac lyzka cedzakowa i przekladac do miski, wypelnionej zimna woda.
z cukru i szklanki wody zagotowujemy syrop, do gotujacego przekladamy
odsaczone z wody dereniowki. gdy sie zagotuja (przewroca!) przekladamy do
sloikow i przykrywamy spodeczkiem.
nastepnego dnia owoce wraz z syropem przekladamy do garnka, zagotowujemy ,
gorace ponownie przekladamy do sloja, przykrywamy i odstawiamy w chlodne
miejsce.
na trzeci dzien sliwki wyjmujemy mala cedzakowa lyzka i przekladamy do sloja,
w ktorym bedziemy je przechowywac przez zime. syrop wleamy do emaliowanego
(bez odbicia) garnka, gotujemy przez 10 min na srednim ogniu i odstawiamy.
zimny syrop mieszamy w wodka, mieszanina zalewamy sliweczki, sloj szczelnie
zamykamy i odstawiamy w suche i niezbyt widne miejce na okres 2 miesiecy. po
tym czasie nalewke zlewamy, przez sitko wylozona podwojnie zlozona gaza,
przelawamy do karafki i odstawiamy do domowej apteczki.
nalewka jest wspanialym lekiem na wszystkie lekkie przeziebienia, grypy,
katary. nadaje sie jako dodatek do zimowej rozgrzewajacej herbatki lub jako
grog