Dodaj do ulubionych

"Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!!

29.08.04, 10:31
Mój mąż nigdy nie ulegał nałogom czy modom. Miał raczej konserwatywne
podejście do życia. Najlepsze było to co wyniósł z domu mamusi. Tymczasem
wpadły mu w ręce książki Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia" i "Filozofia
życia", no i facet dosłownie zwariował. Zachowuje się jak zaczarowany.Znalazł
sobie guru i co chwilę upomina nas jak powinniśmy postępować. To tego nam nie
wolno jeść, to tamtego, to należy gotować tak a tamto inaczej... Lodów nie
możemy jeść, ale już produkty zawierające E (np. vegeta)- jak najbardziej, bo
jego Guru - pani Ciesielska to pochwala. LUDZIE!!! Ratunku - ten chłop jest
nie do wytrzymania!!! Czy może ktoś z Was słyszał o tych publikacjach i ma
jakieś argumenty przeciw. Błagam o pomoc, bo jestem już u kresu
wytrzymałości.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 29.08.04, 11:05
      Brrrrrr...
      Ja mam znajomego, który od roku nie rozmawia z nikim o czyms innym niż
      makrobiotyka i zdrowy sposób życia (ostatnio odbyliśmy godzinną rozmowę - a
      może: ja wysłuchałam godzinnego monologu - na temat szkodliwości mleka), ale
      ten facet do niczego nie zmusza swojej rodziny i, z tego, co wiem, krótką fazę
      łażenia za nimi i powtarzania po milion razy tego samego ma już za sobą.
      O książki podpytaj jeszcze na forum wegetariańskim i może medycyna naturalna,
      może ktoś to miał w ręku, choć my tam sceptycznie podchodzimy do takich
      cudeniek, szczególnie jeśli autor pochwala glutaminiany sodu i inne składniki
      zupek w proszku. Może niech sobie lepiej poczyta tamto forum, bo tam jest
      naprawdę sporo o rozsądnych dietach, ale nie ma nawiedzonych. Brrrrrrr

      16%VOL
      22%VAT

      Takie tam... Forum homeopatia
    • narysuj.mi.baranka Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 29.08.04, 11:06
      Wiesz, Twoj maz ma prawo zafascynowac sie jakas publikacja. Wszyscy uzywamy
      roznych wskazowek. Problemem moze byc, ze Wam cos narzuca, ale wowczas mozesz
      przeciez powiedziec: sluchaj stary, odzywiaj sie wg swojej ksiazki, ale nam
      pozwol jesc tak jak my chcemy ok?
      • very_martini Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 29.08.04, 11:28
        Ale w przypadku "nawiedzonych" i bezgranicznie owładniętych jakąś ideą to nie
        jest takie proste...
        Sunflower, ale on regularnie robi przegląd lodówki i szafek i wywala
        niedozwolone produkty? Daj mu po prostu jedną szafkę na własność, kup lodówkę;)
        i niech tam się realizuje, a Twoje niech zostawi w spokoju

        16%VOL
        22%VAT

        Takie tam... Forum homeopatia
        • vitalia Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 29.08.04, 19:56
          Ciesz się że nie wpadła mu w ręce jakaś publikacja optymalnych.
          • Gość: ali Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 20:08
            he he - kup mu i podrzuć książkę "Żywienie optymalne" Jana Kwaśniewskiego może
            mu odbije w inną stronę
            • arecibo1 Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 30.08.04, 14:35
              Ali proponuje Ci diete "optymalna" ktora jest b. szkodliwa:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=13107372
              • Gość: sad Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 18:24
                Skad to wiesz? Stosowałes?
    • 5sunflowers Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 30.08.04, 09:50
      Wszystkim bardzo dziękuję za słowa otuchy. "Filozofia" pani Ciesielskiej polega
      głównie na tezie, że pewne produkty żywieniowe wychładzają organizm a przez to
      staje się on mniej odporny. I tak na przykład zaleca ona stosowanie wielu
      różnych przypraw (tego akurat nie neguję), ale też uważa, że drób jest
      wychładzający i ponoć nawet można umrzeć gdyby się przez całe życie jadło tylko
      kurczaki. Najlepsza jest wołowina (!!! a choroba wściekłych krów??!!), jakieś
      baranki i inne tego typu. No i oczywiście lody wychładzają organizm. I wiele
      inny produktów też.
      Mąż swojej półeczki nie ma bo to ja trzymam kasę i kupuję co mi się podoba, a
      baraniny nawet nigdzie nie idzie dostać kupić. Pozostaje mi więc zaciskanie
      zębów i znoszenie jego min i marudzenia przy każdym posiłku. A dzieci zabieram
      na lody jak jest w pracy. Choć potem mam poważne wyrzuty sumienia.
      Pozdrawiam,
      • jadwiga_r Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 30.08.04, 14:15
        5sunflowers napisała:

        > Wszystkim bardzo dziękuję za słowa otuchy. "Filozofia" pani Ciesielskiej
        polega
        >
        > głównie na tezie, że pewne produkty żywieniowe wychładzają organizm a przez
        to
        > staje się on mniej odporny. I tak na przykład zaleca ona stosowanie wielu
        > różnych przypraw (tego akurat nie neguję), ale też uważa, że drób jest
        > wychładzający i ponoć nawet można umrzeć gdyby się przez całe życie jadło
        tylko
        >
        > kurczaki. Najlepsza jest wołowina (!!! a choroba wściekłych krów??!!), jakieś
        > baranki i inne tego typu. No i oczywiście lody wychładzają organizm. I wiele
        > inny produktów też.
        > Mąż swojej półeczki nie ma bo to ja trzymam kasę i kupuję co mi się podoba, a
        > baraniny nawet nigdzie nie idzie dostać kupić. Pozostaje mi więc zaciskanie
        > zębów i znoszenie jego min i marudzenia przy każdym posiłku. A dzieci
        zabieram
        > na lody jak jest w pracy. Choć potem mam poważne wyrzuty sumienia.
        > Pozdrawiam,


        W pewnym stopniu ponosisz odpowiedzialność za stan zdrowia małżonka.Żywność i
        sposób jej przygotowania, ma istotne znaczenie w zachowaniu dobrego zdrowia.
        Obawiam się,że jak nie będziesz gotować mężowi potraw o które prosi,to mąż
        może zmienić kasjera i będzie rozporządzał sam swoimi pieniędzmi na wyżywienie.
        • 5sunflowers Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 30.08.04, 15:54
          Droga Jadwigo, dlatego właśnie podałam taki temat - bo nie chcę postępować
          wbrew mężowi, ale też nie mam zamiaru zmieniać drastycznie sposobu swego
          gotowania tylko dlatego, że przeczytał 2 książki i "zwariował". Potrzebuję
          argumentów przeciw metodom pani Ciesielskiej.

          Gościu j - jak to się stało, że Twoja żona dała sobie spokój z panią
          Ciesielską - napisz koniecznie!!
          • jadwiga_r Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 31.08.04, 13:57
            Moja siostra gotuje wg przepisów Pani CIESIELSKIEJ i rodzina jest zadowolona z
            tych potraw. Zniknęły siostrze dolegliwości gastryczne /obstrukcja/. Dwu i
            półletni wnuk bardzo zdrowo się rozwija,nie chorował na jakieś poważne choroby.
            Nie wie co to jest przeziębienie, a jesli już się przeziębi,to obejdzie się bez
            leków. Z apetytem wypije majeranek na przeziębienie i mnie zaprasza,ciociu
            przyjedź, to babcia ci zaparzy majeranku na przeziębienie.Nigdy nie miał
            kolek,czy sensacji z trawieniem.
            Na początek, gdybyś zaczęła gotować wg przepisów z tej ksiązki, proponuję
            dokładać mniejsze ilości ziół /np. więcej niż szczyptę/, aniżeli jest w
            przepisie. Rodzina powoli musi się przyzwyczaić do nowych smaków.
            Zgadzam się z opinią Pani Ciesielskiej,że starszym ludziom surowe owoce nie
            służą.Lepiej je upiec,czy ugotować.
            Myślę,że gdy zaczniesz gotować wg tych przepisów, to rodzina będzie zadowolona.
            Ja również gotuję wg tych przepisów, ale czasem pomieszam kolejność dokładania
            ziół, czym powoduję ostrą krytykę ze strony siostry, ponieważ to niezgodne z
            zasadami chemii /tych 5 smaków/.
            Jak przekonasz się do tych przepisów, to może wymienimy się poglądami na temat
            smaków potraw.
            • 5sunflowers do jadwiga_r 01.09.04, 13:47
              Muszę przyznać, że trochę mnie przekonałaś. Ten wnuczek siostry to był dobry
              argument. Może więc zamiast namawiać męża przeciw lepiej nastawić siebie na
              tak. Potrzebuję jednak więcej argumentów. Czym dokładnie jest karmione to
              dziecko. My głównie jadamy indyki i kurczaki, bo są to miękkie mięsa - łatwe do
              pogryzienia przez małe dzieci no i nie wymagające wielogodzinnej obróbki. A
              pani Ciesielska odradza konsumpcję drobiu. Proszę więc - napisz mi jeśli możesz
              jakie dania spożywa ów wnuczek.
              Z góry dziękuję i pozdrawiam,
              • jadwiga_r Re: do jadwiga_r 01.09.04, 15:27
                Siostra stosowała przepisy na posiłki dla malucha z ksiązki Pani
                Ciesielskiej.Wiem,że wnuk nie pił herbaty,tylko sporządzała mu napoje np. z
                lukrecji i inne.Robiła mu pulpeciki z mięsa indyczego z przyprawami, a on się
                klepał po brzuszku i mówił babcia,ale dobre.Wtedy miał 18 miesięcy/akurat byłam
                u nich w odwiedzinach/ i juz mówił zdaniami z 4-5 wyrazów.
                Ponieważ,siostra zamieszkuje w dość odległym mieście, to w tej chwili nie mogę
                Ci dokładnie napisać.
                Niedługo, w styczniu siostra będzie miała kolejnego wnuka, to jej ciężarna
                córka jest odżywiana zgodnie z zaleceniami z tych książek.
                Ojciec dziecka jest alergkiem, więc moja siostra obawiała się ,że maluch też
                będzie miał z tym problemy. Jak do tej pory, nie ma objawów alergii.Nie wiem
                jak będzie dalej z jego odpormnością, bo od 01.09.2004r.idzie do przedszkola.
                Gdyby siostra umiała obsługiwać internet, to z pewnością podzieliła by się
                swoim doświadczeniem.
                Jeśli mogę Ci coś poradzić, to nowe posiłki wprowadzaj stopniowo np. jedną
                potrawę na obiad wg przepisów Pani Ciesielskiej, a resztę dań wg starych
                ulubionych smaków.
                • 5sunflowers Re: do jadwiga_r 02.09.04, 09:03
                  Droga Jadwigo, dzięki za kolejne wskazówki. Niestety mąż pożyczył jedną z
                  książek pani Ciesielskiej swojej mamusi, i choć się jej ta książka bardzo nie
                  podoba to myślę, że tak szybko (o ile w ogóle) do nas nie wróci. Byłabym więc
                  Ci bardzo wdzięczna za jakiś mały przepisik (chociaż na te pulpeciki z indyka) -
                  najlepiej na priva. Z góry dziękuję.
                  A tak przy okazji - znajomi też maja syna alergika i osobiście skontaktowali
                  się z pania Ciesielską, a ta specjalnie dla niego przepisała dietę. No i
                  chłopcu się po tej diecie pogorszyło.
                  Pozdrawiam,
    • Gość: f Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! IP: *.dnet.pl 30.08.04, 14:53
      moja zona kiedys była zafascynowana panią Ciesielską, na szczescie jej
      przeszło, ale tez miałem sporo problemów z tego powodu
    • Gość: jung Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 18:31
      Obecnie odzywianie sie kurczakami to zjadanie hormonow wzrostu i innych
      świnstw, na których sa hodowane, nie mówiąc o sposobach przechowywania.Chyba.
      ze te prawdziwe, ze wsi, biegajace po trawce-ale kto teraz ma mozliwosc je
      kupić.My w zadnym razie nie jadamy kurczaków z marketów, bo to trucizna.
    • jadwiga_r Re:Do 5sunflowers! 03.09.04, 14:34
      Przesłałam Ci na adres gazetowy przepis o który prosiłaś.
    • artur737 Re: "Filozofia zdrowia" RATUNKU!!!!!! 03.09.04, 15:26
      5sunflowers napisała:

      > Mój mąż nigdy nie ulegał nałogom czy modom. Miał raczej konserwatywne
      > podejście do życia. Najlepsze było to co wyniósł z domu mamusi. Tymczasem
      > wpadły mu w ręce książki Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia" i "Filozofia
      > życia", no i facet dosłownie zwariował. Zachowuje się jak zaczarowany.Znalazł
      > sobie guru i co chwilę upomina nas jak powinniśmy postępować. To tego nam nie
      > wolno jeść, to tamtego, to należy gotować tak a tamto inaczej... Lodów nie
      > możemy jeść, ale już produkty zawierające E (np. vegeta)- jak najbardziej, bo
      > jego Guru - pani Ciesielska to pochwala. LUDZIE!!! Ratunku - ten chłop jest
      > nie do wytrzymania!!! Czy może ktoś z Was słyszał o tych publikacjach i ma
      > jakieś argumenty przeciw. Błagam o pomoc, bo jestem już u kresu
      > wytrzymałości.

      Kryzys wieku sredniego - ooookropnosc. Probuje za wszelka cene zatrzymac uplywajcy czas i czepil sie jak rzep psiego ogona. Ale z jakis czas sam zauwazy, ze to nie dziala i sie powinien uspokoic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka