agrafka229
25.06.15, 11:14
Cześć, pochodzę z rodziny alkoholowej. Mój tata nie stronił od mocnych trunków. Wieczne kłótnie rodziców, krzyki i awantury po nocach...puste butelki...w obawie bym nie powieliła schematu i sama nie zaczęła szukać szczęscia w alkoholu zapisałam się do grupy dda. Wczoraj mieliśmy zakończenie półrocznych sesji. Szkoda, że to juz koniec, wiem że teraz jestem silniejszq, ale zżyłam się z prowadzacymi. Może nie tyle zzyłam ile zaufałam im i otworzyłam się przed nimi całkowicie. Juz dzis wiem, że ta sesja była mi potrzebna. Wiem też, że nie jest ona moją ostatnia terapią. Jeśli macie podobne obawy, nie czekajcie, zgłoście się do grupy dda.
Ja chodziłam do fundacji pomocy psychologicznej i edukacji społecznej razem. Wiem, że znowu prowadzą nabór do kolejnej grupy. może ktos skorzysta :)
razem-fundacja.org/warsztaty-i-grupy-wsparcia/