Dodaj do ulubionych

Jaja prosto od chłopa

16.02.16, 13:26
"Tymczasem w jajkach pochodzących z uzdrowiska Rabka-Zdrój stężenie dioksyn przekraczało normy czterokrotnie (9,5 pikograma na gram tłuszczu). Jeszcze gorzej było w okolicach Zakopanego i Kościeliska, gdzie ich poziom sięgnął 10 pikogramów.

Skąd w jajkach tak wysoki poziom dioksyn? Prof. Adam Grochowalski, kierownik Zakładu Chemii Analitycznej Politechniki Krakowskiej, nie ma wątpliwości: - Ze spalania śmieci w piecach domowych!"

www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/drob-i-jaja/wiejskie-jaja-z-wysokim-poziomem-dioksyn,62575.html

S.
Obserwuj wątek
    • olivkah Re: Jaja prosto od chłopa 16.02.16, 14:27
      Przykre. Jednak nie ma się co łudzić, że jajka fermowe są na pewno wolne od dioksyn. Przykład: www.dailymail.co.uk/health/article-1344914/Dioxin-scandal-Food-containing-contaminated-eggs-Germany-shops-3-WEEKS.html

      The source of the dioxins has been traced to Harles & Jentzsch, a firm in Schleswig-Holstein where oils intended for use in bio-fuels were sold to 25 animal feed producers in November and December.

      Firma przez pomyłkę wysłała olej przeznaczony do produkcji paliwa do 25 producentów paszy dla zwierząt.

      • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 16.02.16, 15:27
        olivkah napisała:

        > Przykre. Jednak nie ma się co łudzić, że jajka fermowe są na pewno wolne od dioksyn.

        Pewnie nie są, choć można mieć nadzieję,że norm się trzymają. Choćby z tego powodu:

        "Jajek z takim poziomem dioksyn, który odkryli naukowcy, nie można by sprzedać do krajów Unii Europejskiej - unijne normy dopuszczają ich stężenie na poziomie 2,5 pikograma na gram tłuszczu, a przy 2,7 pikograma jajka nie są wpuszczane za zachodnią granicę. "

        Takie jajka od chłopa są poza wszelką kontrolą. Te fermowe są przynajmniej czasem badane. A może nawet częściej niż czasem przy sporej konkurencji na rynku.

        S.
        • jan440 Re: Jaja prosto od chłopa 17.02.16, 18:28
          Ja nie wiem czym się podniecać.
          Wszystko zależy przecież tylko od miejsca położenia.
          Chyba też przeciętnie rozgarnięty człowiek o tym wie.

          Przecież ludzi podobnie się załatwia w uzdrowiskach.
          Jest wiele mocnych ale konkretnych słów aby to określić.
          Wywozi się tam starszych i najmłodszych podobno celem poratowania zdrowia.
          Nie będę wymieniał nazw miejscowości ale stężenia pyłów tych większych i groźniejszych mniejszych (powodujących wiele rodzajów raka) są przekroczone wielokrotnie.
          Zimą, jesienią jest to reguła.

          Większość polskich uzdrowisk jest położona w nieckach, dolinach górskich.
          Przecież to co osiada na ziemię i co wdychają kurki wdychają tak samo ludzie.
          To co jest tam wyhodowane w ogródkach zawiera podobne rzeczy.

          Nie ma tutaj kompletnie znaczenia czy od chłopa czy z fermy.

          Także snajperku nie musisz tutaj najeżdżać "na chłopa" bo są tacy co produkują ekologicznie, w terenach ekologicznych.
          Zawsze kurka która widzi światło dzienne i skubie zieloną trawkę da lepsze jakościowo jajka.
          • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 00:30
            Mit o szczęśliwej kurze biegającej po podwórku i dającej zdrowsze jajka jest mitem, czyli nieprawdziwą bajką.

            Po pierwsze, jedzenie. Kurka sobie biega i dziobie. To taki kurzy nawyk. Tu sobie dziobnie i połknie kamyk uwalany ropą z ciągnika, tam sobie dziobnie okruch nawozu sztucznego, ówdzie trawkę przesyconą dioksynami ze spalonych śmieci (tak, to w ten sposób dioksyny dostają się do jajek od chłopa). Pije z poidełka lub kałuży wodę także bogatą w różne związki spadające z deszczem, także te nasze dioksyny. Na fermie dostaje to co jej potrzeba do produkcji jajek i o dioksynach oraz innych trutkach może sobie tylko pomarzyć.

            Po drugie, warunki życia. Farma - warunki higieniczne, wilgotność i temperatura regulowana zgodnie z potrzebami kurek (ach, ten kapitalizm...). U chłopa jak to u chłopa. Raz deszcz, raz zimno, to znów zbyt ciepło. Na famie opieka weterynaryjna jak na reklamowej planecie Warka. U chłopa co najwyżej antybiotyki sypane albo zbyt hojnie, albo zbyt skąpo.

            Skutek - dużo większa nośność kur na farmach. Bez zachęty 500 zeta za drugie i następna jajko.

            S.
    • goodman41 Re: Jaja prosto od chłopa 17.02.16, 22:28
      Jan napisał:
      Także snajperku nie musisz tutaj najeżdżać "na chłopa" bo są tacy co produkują ekologicznie, w terenach ekologicznych.

      Tak to już jest przyjęte na tym świecie, że chłop bez jaj jest mądrzejszy od chłopa z jajami.
      • jan440 Re: Jaja prosto od chłopa 17.02.16, 22:45
        No nie.
        Tym torem nie idźmy.
        Za chwilę ktoś napisze, że najeżdżać na chłopa to zachęcać do homoseksulalizmu
      • margolcia_63 Re: Jaja prosto od chłopa 17.02.16, 22:46
        Tylko ze względu na dobrostan kur warto kupować jaka z wolnego wybiegu, ze względu na dobrostan własnej kieszeni nie ma powodu, gdyż, ponieważ:
        Skład i właściwości organoleptyczne się nie różnią - prowadzono badania. Widocznie organizmy kur robią wszystko by bez względu na warunki zapewnić optymalne warunki dla potomstwa.
        Dodatkowo tzw. chłopi na certyfikat puszczają bokiem różne jaja. Na pewno nie ma takich kur które by znosiły tyle jaj.
        To wybór tylko ideologiczny- kura/kieszeń.
        • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 00:34
          margolcia_63 napisała:

          > Tylko ze względu na dobrostan kur warto kupować jaka z wolnego wybiegu

          A skąd wiesz której kurze jest bardziej błogo?

          Ciekaw jestem jak bardzo nasza personifikacja zwierząt jest uzasadniona. Szympans szympansem ale przy kurach mam wątpliwości. Do kur bardziej pasuje mi schemat bodziec->reakcja, gdzie o błogostanie trudno w ogóle mówić.

          S.
          • margolcia_63 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 07:09
            Bo miałam do czynienia z kurami. To nie są pierwotniaki, żyją stadnie, mają wiele podobnych schematów zachowań jak...ludzie, da się zaprzyjaźnić, polubić.
            "Zwierzęta są jak ludzie czują"
            Oszukiwanie siebie, że to fabryki, bez doznań emocjonalnych/ bólowych jest niedojrzałe. Gdyby organizm nie miał rozeznania co jest dla niego dobre, raczej by nie przeżył - nawet pierwotniak.
            • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 15:04
              margolcia_63 napisała:

              > Bo miałam do czynienia z kurami. To nie są pierwotniaki, żyją stadnie, mają wie
              > le podobnych schematów zachowań jak...ludzie, da się zaprzyjaźnić, polubić.
              > "Zwierzęta są jak ludzie czują"
              > Oszukiwanie siebie, że to fabryki, bez doznań emocjonalnych/ bólowych jest nied
              > ojrzałe. Gdyby organizm nie miał rozeznania co jest dla niego dobre, raczej by
              > nie przeżył - nawet pierwotniak.

              Reakcje na bodźce zostały ukształtowane w drodze ewolucji. Pierwotniaki, które inaczej reagowały po prostu wyginęły. Czy jednak możemy mówić, o błogostanie pierwotniaka? To trochę tak, jakby mówić o błogostanie komputera czy smartfona.

              S.
              • saqigar Re: Jaja prosto od chłopa 21.02.16, 12:15
                Chyba nie macie sie o co klocic. Wolny wybieg dla kur nie oznacza zielonej trawki, tylko otwarta (w sensie pozbawiona klatek) hale wewnatrz zabudowan, czyli to, o czym pisal snajper. Ta trawka to tylko na fotkach na opakowaniach jajek.
                • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 21.02.16, 13:44
                  saqigar napisał:

                  > Chyba nie macie sie o co klocic. Wolny wybieg dla kur nie oznacza zielonej traw
                  > ki, tylko otwarta (w sensie pozbawiona klatek) hale wewnatrz zabudowan, czyli t
                  > o, o czym pisal snajper. Ta trawka to tylko na fotkach na opakowaniach jajek.

                  Tak, wolny wybieg to taki spacerniak dla kur. :) Dla więźniów jest czymś ważnym, może dla kur też. My się "kłócimy" o różnicę między jajkami fermowymi a jajkami od chłopa.

                  S.
        • olivkah Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 10:42
          "Skład i właściwości organoleptyczne się nie różnią - prowadzono badania. Skład i właściwości organoleptyczne się nie różnią - prowadzono badania. "

          Z innych badań wynika co innego:
          www.motherearthnews.com/real-food/~/media/5110677B1FD9494C8D86922B9000B637.ashx
          Według tych badań, w jajkach wolnowybiegowych jest więcej witaminy E, witaminy A, omega 3 itp.

          Warunki życia:

          "Najgroźniejszym obecnie szczepem wirusa jest szczep H5N1. Po raz pierwszy stwierdzono go w Hongkongu w 1997 r. Szczep ten wyewoluował najprawdopodobniej ze szczepów LPAI w ogromnych fermach na skutek nienaturalnego zagęszczenia hodowanego drobiu, złych warunków sanitarnych i innych czynników." To z Wiki o ptasiej grypie.

          W Stanach kury wolnowybiegowe chorują o wiele rzadziej niże fermowe (a też są testowane):
          www.naturalnews.com/049905_bird_flu_factory_farming_chicken_health.html

          • jan440 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 11:15
            Szkoda snajperowi tłumaczyć.
            Dla niego wszystko co sztuczne, nienaturalne jest lepsze.
            Antybiotyki lepsze od olejków, jaja fermowe lepsze od tych z wolnego wybiegu, itd.
            Życzę mu aby ta chemia zawsze była skuteczna jak nie daj Boże przyjdzie na niego jakieś nieszczęście i przekona się na własnej skórze jak ułomne są syntetyki.
            • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 15:09
              jan440 napisał:

              > Szkoda snajperowi tłumaczyć.
              > Dla niego wszystko co sztuczne, nienaturalne jest lepsze.

              Nie kłam. Dla mnie lepsze lekarstwo to to, które jest skuteczniejsze oraz mniej szkodliwe.

              > Antybiotyki lepsze od olejków, jaja fermowe lepsze od tych z wolnego wybiegu,
              > itd.

              Niewątpliwie olejki są lepsze od sprzedawanych przez ciebie o9lejków, które usiłujesz uparcie promować na forum, a jajka fermowe są nie gorsze od jajek prosto od chłopa (tak jak woda z kranu nie jest gorsza do picia od wody z naturalnego cieku).

              > Życzę mu aby ta chemia zawsze była skuteczna jak nie daj Boże przyjdzie na nieg
              > o jakieś nieszczęście i przekona się na własnej skórze jak ułomne są syntetyki.

              A czego jest dowodem to, że nie na wszystko są lekarstwa? Przecież nie tego, że lepsze są od lekarstw środki oferowane przez oszustów czy szarlatanów.

              S.
              • margolcia_63 Re: Jaja prosto od chłopa 18.02.16, 21:41
                Niestety, ja nie wierzę w te ekologiczne uprawy i hodowle, i jak się co rusz okazuje nie bezpodstawnie.
                Co badań jaj, mam wrażenie, że zależą od tego jakie lobby je zleciło.
                Uważam jednak, że jeśli warzywa hodowane sztucznie mają zapewnione optymalne warunki przez hodowcę, nie wymagają tyle chemii by zapobiec chorobom. Z kurami, jako, że jajko to komórka rozrodcza ilość składników pokarmowych w jajku jest zaprogramowana, tam nie może być znaczącego nadmiaru, więc kura niedożywiona kosztem własnego zdrowia drze sobie ten kuper.
                Na marginesie, wróble też zmuszano do nieśności w ramach eksperymentu i da się. Czy kury wolnożyjące są takie zdrowe, niekoniecznie, zwłaszcza jak tzw. hodowca żywi je czym popadnie.
                Zagęszczenie, natomiast jakiejkolwiek populacji skutkuje spektakularnymi epidemiami. Dlatego w trosce o własny interes dba się o zdrowotność, a przynajmniej powinno.
                Można by powiedzieć, że ludzie z wolnego wybiegu są zdrowsi od tych hodowlanych, ucywilizowanych, nie odnoszę takiego wrażenia, raczej wręcz przeciwnie.
                • olivkah Re: Jaja prosto od chłopa 19.02.16, 10:20
                  Nie wierzysz, że są lepsze, czy nie wierzysz, że wszystkie są faktycznie ekologiczne? Jeśli to drugie, to pewnie masz rację.
                  Omawiane tu jaja od chłopa raczej nie są ekologiczne, bo są pewnie karmione zwykłą paszą lub pryskanym zbożem. Ale wychodzą na trawę, dzięki czemu zawierają więcej witamin i omega 3,
                  co potwierdza także to badanie: journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&aid=7219036

                  Ludzie z wolnego wybiegu nie ciepią na choroby cywilizacyjne, nawet jeśli dożyją późnego wieku. Najzdrowiej byłoby być z wolnego wybiegu, ale z dostępem do medycyny w razie wypadku czy zakażenia. Taka ciekawostka:
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2672390/
                  W czasach wiktoriańskich w Anglii w wieku 5 lat oczekiwana dalsza długość życia była taka sama jak teraz, a poziom chorób zwyrodnieniowych wynosił 10% naszego. To porównywanie dopiero od wieku 5 lat oczywiście ze względu na dużo wyższą niż obecnie śmiertelność niemowląt.
                  • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 19.02.16, 15:43
                    olivkah napisała:

                    > Nie wierzysz, że są lepsze, czy nie wierzysz, że wszystkie są faktycznie ekolog
                    > iczne? Jeśli to drugie, to pewnie masz rację.
                    > Omawiane tu jaja od chłopa raczej nie są ekologiczne, bo są pewnie karmione zwy
                    > kłą paszą lub pryskanym zbożem. Ale wychodzą na trawę, dzięki czemu zawierają w
                    > ięcej witamin i omega 3,
                    > co potwierdza także to badanie: journals.cambridge.org/action/displayAbstract?fromPage=online&aid=7219036

                    Warto jednak zwrócić uwagę, że trawa czy lucerna jaką karmiono kury w eksperymencie nie zawierały dioksyn czy innych wartościowych dodatków, o jakie łatwo w naszej paszy zielonej. Znałem rolnika, który trawę dla królików kosił w rowie niedaleko trasy szybkiego ruchu...


                    S.
                    • margolcia_63 Re: Jaja prosto od chłopa 19.02.16, 21:41
                      A w okolicach Wrocławia karmiono krowy paszą zbieraną z łąk okresowo służących do wylewania szlamu z szamb. Właściwości zdrowotne mleka prosto od krowy pewnie nie do przecenienia, bo amatorzy mieli od razu jednocześnie szczepionkę na wszystkie zarazy, i antykoncepcję, i antybiotykoterapię, i w ogóle wszystko ;)

                      Nadal uważam, że komórka rozrodcza ma zaprogramowaną ilość składników i różnice jeśli występują nie mogą być znaczące. Jajko to nie tabletka z multiwitaminą i nie da się zwiększyć ponadmiarowo zawartości witamin itp.bo by nie rozwijał się zarodek.

                      Tylko jak długo tak będzie nie wiadomo, bo żaden problem pogrzebać w genach i produkować za pomocą ptasich kuprów bomby witaminowe, tylko po co? Witaminy to tylko katalizatory a nie substancje odżywcze.
                  • koziorozka Re: Jaja prosto od chłopa 20.02.16, 15:38
                    olivkah napisała:
                    > Omawiane tu jaja od chłopa raczej nie są ekologiczne

                    Czytałam gdzieś omówienie tych badań (bodaj 20 z różnych źródeł) jajek.
                    Gospodarstwo NIE było ekologicze, takie z certyfikatem, bo takie są sprawdzane co roku.
                    Właściciele, młodzi ludzie z małymi dziećmi byli przerażeni wynikami, bo sprzedawali tylko malutkie nadwyżki, większość sami zjadali.

                    > W czasach wiktoriańskich w Anglii w wieku 5 lat oczekiwana dalsza długość życia
                    > była taka sama jak teraz

                    Już to kiedyś czytałam. Tekst przeszedł bez żadnej dyskusji...
                    Autorzy omawiają okres 30 lat (1850 - 1870). Jeżeli ich ustalenia są prawdziwe, to czas prosperity był krótki. Po 1880 wyżywienie i kondycja ludzi drastycznie się pogorszyła i jest do dobrze udowodnione.
                    www.nber.org/papers/w15875.pdf
                    www.nber.org/papers/w16938.pdf
                    • olivkah Re: Jaja prosto od chłopa 20.02.16, 16:18
                      Doczytałam, że w przeciętnej diecie z jajek pochodzi ok 4% dioksyn. Większość z mięsa, mleka i przetworów mlecznych, ryb, olejów jadalnych. To jak Snajper55, przechodzimy na weganizm niskotłuszczowy?

                      "Znałem rolnika, który trawę dla królików kosił w rowie niedaleko trasy szybkiego ruchu..."
                      A zaraz za tym rowem - piękne łany pszenicy na chleb i paszę dla zwierząt...

                      "Jajko to nie tabletka z multiwitaminą i nie da się zwiększyć ponadmiarowo zawartości witamin itp.bo by nie rozwijał się zarodek. "
                      W jajkach pastwiskowych raczej nie chodzi o jakieś ponadmiarowe zwiększanie zawartości witamin: to jest normalna pasza dla kur i normalna zawartość witamin.

                      "Po 1880 wyżywienie i kondycja ludzi drastycznie się pogorszyła i jest do dobrze udowodnione. "
                      Tak - wykombinowali wtedy, jak tanio oczyszczać mąkę i robić z niej biały chleb oraz jak puszkować mięso i owoce w syropie z cukru.
    • goodman41 Re: Jaja prosto od chłopa 20.02.16, 19:25
      Od wielu lat w moim pożywieniu dominują żółtka z jajek. Przez długi czas kupowałem jajka od kur z wolnego wybiegu. Dostawca tych jaj znalazł innego odbiorcę i byłem zmuszony kupować jaja w sklepie. Organoleptyczne i smakowo to już nie były jaja z wolnego wybiegu. Postanowieniem hodować własne kury, Mam ku temu warunki.
      W 100% zgadzam się z magrolccią 63 w temacie kur.
      Kura nie ruszy niektórych ziaren. Popatrzy i odejdzie. Niektóre ziarna spróbuje i zostawi. Instynktownie wiedzą jakie pożywienie im służy do produkcji jaj. (IŻiŻ jeszcze do nich nie dotarł ze swoim "naukowym" jadłospisem). Po zjedzeniu jednego rodzaju pożywienia idą skubać trawkę albo grzebać w ziemi. Wracają po jakimś czasie pod drzwi i zaczynaj "śpiewać kolędy"
      Jak nie dostana tego co im jest potrzebne, to będą siedzieć przed drzwiami i "śpiewać kolędy" tak długo aż dostana to, czego potrzebują. Najbardziej lubią sałatę.
      W kurniku zawsze maja opracowaną naukowo pasze dla niosek. To im jednak nie wystarcza. Jędzą te pasze wieczorem przed spaniem.
      • margolcia_63 Re: Jaja prosto od chłopa 20.02.16, 22:35
        Z tymi kurami to jest tak, że jajka nigdy nie będą lepsze niż pasza. A pasza nie będzie lepsza niż gleba, woda i powietrze. No chyba, że ją się sztucznie wzbogaci, tylko, czy to jeszcze ekologicznie?

        Kury z wolnego wybiegu zjedzą i dżdżownicę i inne robactwo, wspomnianą sałatę, lubią czarną porzeczkę, kapustę, ziarna ale to wszystko tylko do czasu aż nie wyjałowią tego swojego wybiegu. Trzeba by im zmieniać siedliska, a z tym może być problem. Na ogół takie przydomowe hodowle wyglądają dość żałośnie bo te wybiegi to klepisko, bez zieleni za to z mnóstwem odchodów.

        Goodman, a zaprzyjaźniłeś się ze swoimi kurami?
        Ojciec mojej koleżanki ponazywał wszystkie swoje kury, prowadzi z nimi konwersację, a karmi, że pozazdrościć. W zimę są nagrzewane żarówkami by nie zmarzły i nie wpadły w depresję. Umierają naturalnie.
        Ja jednak nie jestem w stanie rozróżnić które jajka są od tych szczęśliwych kur a które z fermy, no chyba, że po stemplu
        • olivkah Re: Jaja prosto od chłopa 21.02.16, 14:55
          To prawda, że gleba jest ważna. Stosowane teraz metody uprawy roli powodują wyjaławianie ziemi i na świecie jest coraz mniej żyznej ziemi uprawnej. Nie musi tak być. Na przykład Indianie sami stworzyli obszary, które do tej pory, po upłynięciu tysięcy lat, są o wiele bardziej żyzne niż inne okoliczne tereny. To się nazywa terra preta. Teraz też można stosować różne sposoby, żeby uniknąć wyjaławiania, a nawet wzbogacać ziemię. Robi się to między innymi przez zwiększanie zawartości materii organicznej, na przykład używając tego mnóstwa odchodów, zwanych inaczej nawozem.
      • snajper55 Re: Jaja prosto od chłopa 21.02.16, 13:47
        goodman41 napisał:

        > Kura nie ruszy niektórych ziaren. Popatrzy i odejdzie. Niektóre ziarna spróbuje
        > i zostawi. Instynktownie wiedzą jakie pożywienie im służy do produkcji jaj.

        No popatrz, a dzieci instynktownie wybierają słodycze. Pewnie ich organizmy sądzą, że czekolada, ciasteczka i cukierki najlepiej im służą. Czy tak jest, gdyż dzieci nie składają jajek. ;)

        S.
        • margolcia_63 Re: Jaja prosto od chłopa 21.02.16, 14:40
          To oprócz tego że faktycznie nie znoszą jajek, do słodkiego dzieci ludzkie przyzwyczajają się od momentu narodzin bo słodkie jest mleko matki, więc szukając słodkiego smaku zaspokajają sobie oprócz szybkiej podaży węglowodanów jeszcze jakieś potrzeby emocjonalne, potem to już uzależnienie.
          Dziecko kury nie ma takich uwarunkowań bo to kwoka uczy je co jeść, bądź hodowca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka