Gość: Ona IP: 194.204.136.* 28.02.01, 10:40 Brak orgazmu, trudności z podnieceniem, odczuwanie milości wyłącznie psychicznej. Jak sobie pomoc samej? Jak wiele kobiet ma z tym problemy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Balbinka Re: Oziębłość płciowa IP: *.MS1.srv.t-online.de 28.02.01, 11:15 Sama nie wiem, a bardzo bym chciala. Moim zdaniem to nie jest ozieblosc plciowa, to lezy gdzies w psychice i trzeba sie leczyc, ale co zrobic ze wstydem. Mam dziecko polroczne, moj maz nie jest moim pierwszym faceem, a jednak nigdy nie szczytowalam. Juz pogodzilam sie z takim losem. Moj maz o tym nie wie. Udaje. Powiedzialabym mu, ale wiem ,ze czulby sie zle, ze to on robi cos niewlasciwego. A wina nie lezy po jego stronie. jest cudowny i taki kochany. Nigdy mu nie powiem. Bede probowala walczyc z tym dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: Oziębłość płciowa IP: 194.204.136.* 28.02.01, 15:17 Niezle życie sexualne, udawanie...I nie ma na to lekarstwa? Ja tez udaje, mam cudownego faceta, ktory mysli ze mi jest cudownie. Nie chce go stracic, ale nie wiem jednoczesnie do kogo moge sie ze swoim problemem zwrocic. A moze nie ma na to lekarstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazon Re: Oziębłość płciowa IP: 128.192.89.* 28.02.01, 15:29 Dziewczyny... Az przykro sluchac...Sluchajcie, chyba nie warto tego tak ciagnac. Przeciez mozecie sprobowac pojsc do poradni sexuologicznej zeby cos z tym zrobic. Naprawde sa terapie ktore moga wam pomoc. Mysle , ze nie jestescie w tym problemie odosobnione...Tylko pewnie rzadko panie sie do tego przyznaja... U nas to nie ma z tym problemu, na szczescie! Powiedzcie swoim facetom, przeciez was kochaja, mam nadzieje ze zrozumieja... Idzcie do poradni, do dobrego sexuologa! Nie meczcie sie tak! Przeciez sex ma przynosic radosc, relax i ma laczyc a nie dzielic! Powodzenia szczerze zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Oziębłość płciowa IP: *.gazeta.pl 28.02.01, 16:10 > U nas to nie ma z tym problemu, na szczescie! O co chodzi.....niby ze mezczyzni przyznaja sie do impotencji ...cha cha Czy o potencje chodzi wlasnie...ze nie macie z tym problemu...no tak, w to moge uwierzyc,ale tylko pod warunkiem, ze gdy jej (to znaczy tej potencji) nie ma to wina malo atrakcyjej patnerki...tylko i wylacznie a brak oragazmu ...to zahamowania psychiczne, pewne gleboko zakorzenione blokady,o ktorzych zadko kto wie i pozbyc sie ich nie jest latwo i za moim przedmowca powtorze ...ktos z wlasciwym wyksztalceniem pomoze i warto do niego pojsc ..a nie tracic co najlepsz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mina Re: Oziębłość płciowa IP: *.e-point.pl 01.03.01, 12:09 Ja nie mam z tym problemów, ale można to leczyć akupresurą, akupunkturą. Nie wiem, czy terapią psychologiczną , ale pewnie tak. Jako ciekawostka-w moim przypadku, jak zaszłam w ciążę poziom hormonów wzrósł, poczułam się jak seksbomba, miałam orgazmy nawet we śnie i w ogóle czułam się inaczej, świetnie. Ale po stracie wszystko wróciło do normy sprzed, najpierw trochę cofnęło ale potem sie wyrównało, trudno. Ale trochę mi żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Oziębłość płciowa IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 01.03.01, 15:10 dziewczyny zróbcie coś z sobą , nie wstydżcie się idżcie do sexuologo czy psyhologa , poszperajcie w internecie , wyjedzcie do innego miasta na badanie jak się wstydzicie ale pod żadnym pozorem nie mówcie tego swoim facetom . Ja bym tego nie zniósł , jeśli naprawdę ich kochacie to zmieńcie się dla nich a przede wszystkim dla siebie .Udowodnijcie jaki jesteście nowoczesne i wyzwolone a nie zniewieściałe i pogodzone ze swoim losem . Mnie się zawsze wydawało , że kobiety nas kochają bo nas porządają a nie tylko dlatego ,że jesteśmi mili i was przytulamy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: Oziębłość płciowa IP: 194.204.136.* 01.03.01, 16:55 To sie facet myliłes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Oziębłość płciowa IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 01.03.01, 19:34 Gość portalu: Ona napisał(a): > To sie facet myliłes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Oziębłość płciowa IP: *.tnt23.ewr3.da.uu.net 02.05.01, 07:30 A może trzeba porozmawiać z mężem. Może oziębłość nie jest oziębłością tylko zbyt krótkim stosunkiem. A mąż zamiast pieścić jak najdłużej i pracować nad wydłużaniem stosunku, zadawala tylko siebie? Techniki seksu tantrycznego może by pomogły. A mąż gdyby tak starał się nie kończyć każdego stosunku wytryskiem, to pożądanie i wzajemne pragnienie mogłyby rosnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Oziębłość płciowa IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 01.03.01, 19:40 odczuwanie milosci tylko psychicznej-ja tez nie wiem co z tym zrobic,sex ktory do niedawna byl na 5 nagle moze nie istniec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flora Re: Oziębłość płciowa IP: 62.42.15.34, 62.42.63.* 01.03.01, 21:58 facet, kolego, czy twoja meska duma naprawde ucierpialaby tak bardzo, gdyby kobieta powiedziala ci, ze potrzebuje troche wiecej uwagi w sypialni i ze chcialaby sie cieszyc bliskoscia z toba tak bardzo jak to tylko mozliwe, ale bedziecie musieli troche nad tym popracowac? jesli tak, to chyba troche powinienes przeorganizowac swoj sposob myslenia, bo fakt jest faktem - nad dobrym seksem trzeba popracowac, a przede wszystkim nauczyc sie otwartosci w wyrazaniu wlasnych potrzeb. jesli mezczyzna kocha kobiete, to zrobi wszystko, zeby ja zadowolic; jesli kobieta kocha mezczyzne, to nie bedzie go o nic obwiniac, ale tez bedzie z nim szczera i podpowie mu, jak ma ja kochac. udawanie jest chyba najgorsza pulapka i lepiej sie w to nie pakowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Oziębłość płciowa IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 02.03.01, 00:32 ok , pierdolcie się same Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Oziębłość płciowa IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 02.03.01, 00:40 sorry dziewczyny , chciałem pomóc ale zirytowała mnie ta Flora . Ale przed chwilą widziałem jej niedorzeczne wypowiedzi w innej kategorii i teraz się rehabilituje bo panna ma 13 lat i od wczoraj nie jest dziewicą ( zaprawdę powiadam wam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flora Re: Oziębłość płciowa IP: 62.42.15.34, 62.42.63.* 02.03.01, 12:23 pudlo facet. nie mam lat trzynastu i nie jestem nie-dziewica od wczoraj. jednak znasz sie na kobietach... i z tego co widze o ich potrzebach masz takie samo pojecie, jesli pragnienie bycia w szczesliwym i zdrowym zwiazku z mezczyzna jest wedlug ciebie tylko glupim maraeniem nastoletniej dziewczynki. wspolczuje tobie i twoim kobietom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monia Re: Oziębłość płciowa IP: *.retsat1.com.pl 02.03.01, 19:24 Jeżeli masz dziewczyne to jej współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Oziębłość płciowa IP: 212.106.174.97, 213.186.82.* 02.03.01, 15:21 jesteś niesprawiedliwa , jesteś z kimś , starasz się , w większosći faceci zawsze pytają czy było Ci dobrze a póżniej się dowiadujesz ,że wszystko było oszustwem i twoja ukochana robi Cię w balona tłumacząc się miłością . I są dwie możliwości : albo dopiero teraz zaczełyście kochać , albo macie zamiar też mieć z tego radość tylko dlaczego tak pózno . I nie czepiajcie się mojej dumy , mówicie że jest " taki kochany " co chyba jest jednoznaczne ,że nie jest to jego wina to dlaczgo ma się dowiedzieć ,że był omotany przez aktoreczkę i będzie mógł mieć do was ograniczone zaufanie . Pamiętajcie , dobry żołnierz nikdy nie skłamie swojej dziewczynie , co najwyżej nie powie jej całej prawdy .Jeśli mamy swoją tajemnicę to uważam , że trzeba ją wyznac jak najwcześniej albo nigdy bo jeśli jest inaczej to znaczy ,że nie mamy do tej osoby pełnego zaufania a z taką nie chciełbym się łączyć na całe życie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flora Re: Oziębłość płciowa IP: 62.42.15.34, 62.42.63.* 02.03.01, 17:05 czy to jest ten sam facet co wczoraj??? przeczytaj jeszcze raz to co ja napisalam, a potem to co ty i dojdziesz do wniosku, ze myslimy podobnie. jest tylko mala roznica - nie sadz, ze kobieta udaje, bo jest jakas wyrachowana "aktoreczka". najczesciej robi to dlatego, by wlasnie nie urazic faceta, albo po prostu mysli, ze cos jest moze nie tak z nia i dlatego sie do tego nie przyzna - nie chce byc ta ktora zawiodla. niestety, im dluzej sie udaje, tym trudniej potem z tego klamstwa wybrnac i naprawic to, co sie psulo przez tak dlugi czas. dlatego wlasnie uwazam, ze udawanie jest najgorsza rzecza, jaka mozna zrobic i rzeczywiscie, jesli mezczyzna po paru latach dowiaduje sie, ze byl do niczego, to to moze zabolec. z drugiej strony, nie wierze, zeby nie mozna bylo takiego problemu rozwiazac tak, by zadna ze stron nie czula sie skonczonym nieudacznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oToTo Re: Oziębłość płciowa IP: *.acn.pl 02.03.01, 21:39 Mysle, ze wszyscy macie po trosze racje. Przegladajac te korespondencje dochodze do wniosku, ze bawicie sie slowem, poniewaz generalnie kazda ze stron pozostaje i tak przy swoim. Moze tak trudno zrozumiec inna osobe a moze to nie mozliwe tak do konca - roznica plci, wieku, wychowania czy tez wyksztalcenia. Nie bardzo roozumiem, i za to przepraszam, jaka jest formula tego forum, ale wydaje mi sie, ze mozna by zaprosic do zabrania glosu, ZAWODOWCA. Moze nie o to chodzi, moze potrzebna jest wiwisekcja z nieodlacznymi wulgaryzmai? Coz, swiat jaki jest, kazdy widzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Oziębłość płciowa IP: *.lanmedia.router.media-com.com.pl 02.03.01, 23:42 całkowicie się zgadzam , tylko rozsierdziłaś mnie tą moją męską dumą . Chiałem pomóć , bo jeśli to sprawa psyhiki , to można się przełamać i iść do lekarza ale jeśli nie to wtedy jednak trzeba solidnieje we dwoje wziąć się do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Re: Oziębłość płciowa IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.01, 08:18 A co mozna powiedzien na temat kobiety , ktora nawet nie stara sie udawac ze jest to dlaniej niechciany obowiazek ( slynne zmeczenie, brak czasu , patrzenie jak na gwalciciela ) , naprawde to dziala tak odpychajaca ,ze zaczynam myslec o mozliwosci zdrady, ( a ma zona jest ma pierwsza i jedyna kobieta) . Co robic / Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do "On" Re: Oziębłość płciowa IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 09.03.01, 13:35 Hey kolego - widze ze zmienilismy troche ramy tego forum, ale coz... Twoj problem z najblizsza kobieta jest bardzo trudny - nie wiem naprawde co mogłbym ci poradzic - ale prosze cie - zanim posuniesz sie do zdrady idz obejrzyc film "Wiarołomni" aktualnie w dobrych kinach - moze on pomoze ci odpowiedziec na pytanie czy warto zdradzic. Jesli zastanawiasz sie nad zrodlem twoich problemów - to mysle ze padles ofiara konserwatywnego podejscia do seksu - "po slubie". Takie problemy nie powstaja gdy ludzie dobrze sie poznaja zanim zdecyduja sie na staly zwiazek - rowniez pod wzgledem seksu a hyba nawet przede wszystkim... Nie trac nadziei - porozmawiaj szczerze z zona, idzcie do seksuologa, usiwiadom ja jak wazny jest dla ciebie seks i ze ozieblosc płciowa to choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marnix Re: Oziębłość płciowa IP: 213.17.13.* 17.03.01, 00:21 panie i panowie,starsi i mlodsi ja wasz sekspert mowie najlepszym lekarstwem a czesto jedynym-rozmowa z partnerem-szczera rozmowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mind Re: Oziębłość płciowa IP: *.swipnet.se 03.04.01, 12:49 Drogie Panie( i Panowie)! Pare slow jezeli chodzi o oziemblosc i brak orgazmu u kobiety (w sumie raczej nic nowego): Po pierwsze nie tylko sex ale tez sensualizm, np dluga stymulacja skory - masaz (takze stopy!), gladzenie, oralnie i wszelkie inne sposoby. Po drugie nadal, co dziwne, troche zapomniany organ kobiecy - lechtaczka. Bardzo dluga, ostrozna stymulacja, oczywiscie takze oralna, jesli sie lubi. O wszelkiego rodzaju romantycznych aranzacjach nie wspominam bo to przecie podstawa. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.01, 13:35 Dziewczyny,ale mnie ucieszyłyście! Myślałam,że jestem w zdecydowanej mniejszości,a reszta odstawiwa niezłe harce.Ja mam wspaniałego męża,myślę,że kocham Go bardziej niż kiedykolwiek.Z życiem seksualnym jest dokładnie na odwrót:podoba mi się,jest pociągający,ale ochota u mnie niewielka.Nie wiem,dlaczego.Przecież kiedyś wystarczało,że na niego spojrzałam...pomyślałam... A teraz jest jakaś głupia gra z mojej strony w wymigiwanie się,poczym "ulegam" i znów jest to samo-nijak.Nie umiem udawać,więc często o tym rozmawiamy i za kazdym razem zrzucam winę na siebie,bo widzę jak On bardzo się stara.Byłam u seksuologa,straciłam 70 zł.Chcę na koniec dodać,że kiedyś było miedzy nami bardzo namiętnie,ale dziś postrzegam nasz zwiazek w innam wymiarze,bardziej kocham i szanuję.No i co na to chłopaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.01, 13:35 Dziewczyny,ale mnie ucieszyłyście! Myślałam,że jestem w zdecydowanej mniejszości,a reszta odstawiwa niezłe harce.Ja mam wspaniałego męża,myślę,że kocham Go bardziej niż kiedykolwiek.Z życiem seksualnym jest dokładnie na odwrót:podoba mi się,jest pociągający,ale ochota u mnie niewielka.Nie wiem,dlaczego.Przecież kiedyś wystarczało,że na niego spojrzałam...pomyślałam... A teraz jest jakaś głupia gra z mojej strony w wymigiwanie się,poczym "ulegam" i znów jest to samo-nijak.Nie umiem udawać,więc często o tym rozmawiamy i za kazdym razem zrzucam winę na siebie,bo widzę jak On bardzo się stara.Byłam u seksuologa,straciłam 70 zł.Chcę na koniec dodać,że kiedyś było miedzy nami bardzo namiętnie,ale dziś postrzegam nasz zwiazek w innam wymiarze,bardziej kocham i szanuję.No i co na to chłopaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.01, 13:35 Dziewczyny,ale mnie ucieszyłyście! Myślałam,że jestem w zdecydowanej mniejszości,a reszta odstawiwa niezłe harce.Ja mam wspaniałego męża,myślę,że kocham Go bardziej niż kiedykolwiek.Z życiem seksualnym jest dokładnie na odwrót:podoba mi się,jest pociągający,ale ochota u mnie niewielka.Nie wiem,dlaczego.Przecież kiedyś wystarczało,że na niego spojrzałam...pomyślałam... A teraz jest jakaś głupia gra z mojej strony w wymigiwanie się,poczym "ulegam" i znów jest to samo-nijak.Nie umiem udawać,więc często o tym rozmawiamy i za kazdym razem zrzucam winę na siebie,bo widzę jak On bardzo się stara.Byłam u seksuologa,straciłam 70 zł.Chcę na koniec dodać,że kiedyś było miedzy nami bardzo namiętnie,ale dziś postrzegam nasz zwiazek w innam wymiarze,bardziej kocham i szanuję.No i co na to chłopaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaza Re: Oziębłość płciowa IP: 213.123.25.* 03.04.01, 21:54 ja po ciazach stracilam ochote na cokolwiek zwiazane z seksem. Ale moj maz nie dal za wygrana i jego namietne pieszczoty, dluga gra wstepna... i cierpliwosc daly swoje. ja tez przez jakis czas nie mialam orgazmow pare razy nawet udawalam az w koncu mialam tego dosc i przestalam, bo po co oszukiwac sama siebie? teraz tylko czasami ''nie moge''ale wtedy mowie wprost i on probyje cos milego i nowego dla mnie. badzcie szczere!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Oziębłość płciowa IP: *.lodz.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 22:16 U mnie jest podobnie. Było super, bardzo Go kocham i nie czuję żadnego praktycznie pożądania... Co robić? Najśmieszniejsze, że On zaczyna mieć do mnie o to pretensje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.01, 09:12 Do W: no właśnie,co robić,żeby nie iskrzyło?Mąż miewa pretensje i chandrę,że juz mnie nie pociąga.Najdziwniejsze w tym jest to,że fizycznie podoba mi się bardziej niż parę lat temu,gdy wszystko w sprawach seksu grało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: index 30 Re: Oziębłość płciowa IP: 213.76.69.* 30.04.01, 22:46 Mam wrażenie że dotyczy to par po kilku latach wspólnego zycia. Tak jest u mnie. Co zrobić gdy ją "boli głowa" a żadna próba nie daje odzewu. Mam nadzieję że kiedyś ona się obudzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zebra Re: Oziębłość płciowa - do mężczyzn IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 10.04.01, 02:08 A co jeśli kobieta ma ochotę na seks, a on nagle staje się oziębły i odmawia? Dodajmy jeszcze, że pytany wprost konsekwentnie odpowiada: nie wiem, dlaczego nie mam ochoty się kochać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa - do mężczyzn IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 08:36 Przepraszam za bezposredniosc,ale w koncu pozostajemy tu anonimowi,a moze jest jakas baba na boku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Oziębłość płciowa - do mężczyzn IP: *.amconex.pl 10.04.01, 12:43 Oczywiście, to zawsze może być baba na boku, ale jeśli jej nie ma (chyba)? Istenieją inne powody - tak sądzę. W jaki sposób wyciągnąć z mężczyzny, co czuje? Czy można wskrzesić więdnącą namiętność? I najważniejsze: jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa - do mężczyzn IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 13:28 nie mam pojecia,sama nie umiem sobie pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staszek Re: Oziębłość płciowa - do mężczyzn IP: *.katowice.pik-net.pl 02.05.01, 07:57 Drogie Panie może spróbójcie zrobić waszym Panom coś czego jeszcze nigdy u was nie było, jakieś nowum, inny rodzaj pieszczoty, może ustami-to lubi każdy facet, inna pozycja, myślę, że możliwości jest wiele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tido Re: Oziębłość płciowa IP: *.MS1.srv.t-online.de 01.05.01, 09:32 Aha, kazdy z was ma racje. Nie warto oszukiwac, ale z mojego doswiadczenia nie warto mowic. Mialam kiedys faceta, z ktorym nie szczytowalam. Byl on pierwszy. Myslalam, ze to minie, wiec udawalam. Ale nie minelo. Udawalam dalej, bo sie wstydzilam, ze ze mna cos jest nie w porzadku, a on bedzie czul to samo, bedzie sie czul zawiedziony. Fakt, wystarcza mi ta bliskosc, ktora sie ma z kochana osoba, ale na jak dlugo? Przeciez kazdy z nas chce szczytowac. Poszlam wiec do seksuologa, sama. kazal mi przyjsc z partnerem. Tak sie wlasnie skonczyla moja terapia. Powiedzialm facetowi. boze jak ja pozniej zalaowalam. Nie winil mnie za to, ze udawalam, ale za to ze go odzukalam. Starala sie pozniej jeszcze bardziej, ale denerwowalo mnie, ze po kazdym stosunku pytal i jak bylo. Jak by orgazm byl najwazniejszy w swiecie. Mam drugiego faceta. kocham go nad zycie. I co? To samo. mamy dzieci i nic. W koncu przestalam na to czekac i sie zdazylo. Bylo super. Moze problem polega na tym, ze za bardzo myslimy o orgazmie i nie potrafimy sie wyluzowac? sama nie wiem, wiec rad nie daje. moze po prostu trzeba sie nauczyc z tym zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geralt Re: Oziębłość płciowa IP: *.katowice.pik-net.pl 02.05.01, 08:03 Tido nie chcę robić za experta bo nim nie jestem ale na początku naszego małżeństwa moja żona też nie szczytowała, aż przeczytaliśmy o orgaźmie łecztaczkowym. Spróbowaliśmy i teraz żona szczytuje prawie zawsze. Wystarczy, że bawię się przez kilka czasem kilkanaście minut łechtaczką i jest orgazm a im wolniej to robię tzn.dłużej tym orgazm silniejszy. Spróbuj to naprawdę działa. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciri Re: Oziębłość płciowa IP: *.vis.toronto.edu 01.05.01, 05:18 Gość portalu: Ona napisał(a): > Brak orgazmu, trudności z podnieceniem, odczuwanie milości wyłącznie psychiczne > j. Jak sobie pomoc samej? Jak wiele kobiet ma z tym problemy? Czy ktores z Was sa na tabletkach antykoncepcyjnych? Ciekawa jestem czy one maja jakis wplyw na tzw. "ozieblosc". Mnie sie zawsze wydawalo ze gdy nie bylam na tabletkach mialam duzo wieksza ochote na seks... ale moze mi sie tylko wydawalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalka Re: Oziębłość płciowa IP: *.home.cgocable.net 01.05.01, 15:12 Piguly-w skutkach ubocznych , ze moze wystapic ozieblosc i co gorsza wystepuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Oziębłość płciowa IP: *.tnt7.phl1.da.uu.net 02.05.01, 08:08 Polecam jogę tantryczną. Mężczyzna powinien uczyć się(przez całe życie) jak najrzadziej szczytować. Byłoby więcej miłości niż czystej rozkoszy.A w ogóle to im mniejsza oziębłość w seksie tym mniejsza szansa na wierność (i człowieczeństwo). Wszystko zależy od stopnia emocjonalnego zaangażowania w partnera/partnerkę. Pierwsze udane doświadczenie seksualne posiada chyba najsilniejszą więź.Zresztą prawdzwie kochająca osoba nie potępi lecz pomoże, nawet jeśli na chwilę się obrazi. Życie to współ-życie.Ale oziębłość czy wygaszenie seksualne może uczynić miejsce na bardziej duchowe rozkosze. Kobiety, dziewczyny, zacznijcie się cenić. Gadać szczerze i walczyć o partnerstwo, bo lęk przed utratą, nauczy was tylko posiadania. A jeszcze utrwali obłudę. Jakim mieczem wojujesz... Skoro już trzeba ginąć, to jak najzdrowiej. Dominacja którejkolwiek ze stron,tworzy z jednej strony pasywność, z drugiej tyranię. A stąd, po jakimś czasie, wysypią się inne choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staszek Re: Oziębłość płciowa IP: *.katowice.pik-net.pl 02.05.01, 08:15 Drogie Panie potrzebuję rady. Moja żona przeżywa orgazm łechtaczkowy natomiast nie przeżywa orgazmu pochwowego. Powiedzcie co o tym myślicie. Pradźcie coś. Jesteśmy małżeństwem od osmiu miesięcy i tyle też się okchamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Oziębłość płciowa IP: *.pai.net.pl 04.05.01, 09:01 Drogi Staszku przede wszystkim powinniście sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy to Twoja partnerka potrzebuje tego orgazmu, czy jest to tylko kwestia Twojej męskiej ambicji? Jednak co by to nie było, bardzo dobrze o Tobie świadczy Twój list. Jest tylu mężczyzn, którzy mają gdzieś, czy kobieta wogóle miała jakiś orgazm :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Oziębłość płciowa-do Staszka IP: *.BMJ.net.pl 08.05.01, 10:32 Ja też przeżywam tylko orgazm łechtaczkowy i jestem bardzo zadowolona ze wspołżycia z mężem, chociaż małżeństwem jesteśmy już 4 lata, a wspołżyjemy znacznie dłużej. Na początku orgazm możliwy był tylko drogą "ręczną" bez wprowadzania członka. Z czasem nauczyłam się,że członek jest w pochwie, ale dalej jest stymulacja łechtaczkowa. Mam nadzieję, że kiedyś wystarczy sam członek. Bardzo pomógł mi mąż (wtedy jeszcze chłopak) swoją cierpliwością i wyrozumiałością. Ja też uważam,że najgorszą rzeczą w związku jest udawanie. Dziewczyny, jeżeli udajecie tylko dlatego, że boicie się stracić partnerów, to może znaczyć, że nic innego was nie łączy (poza seksem, który w sumie też was nie łączy). A jeśli naprawdę się kochacie, to wspólna droga do sukcesu seksualnego może was jedynie zbliżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa-do Staszka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.05.01, 08:09 Ja nie wiem, co to orgazm pochwowy, zresztą już mnie to nie ciekawi. Od zawsze satysfakcjonował mnie orgazm łechtaczkowy, mojego partnera bardziej podniecają pieszczoty niż wlaściwy stosunek seksualny. Staszku, niech Cię nie dręczą myśli o orgazmie pochwowym, kto by sie tym przejmował... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BBLL Re: Oziębłość płciowa-do Staszka IP: 204.50.249.* 10.05.01, 21:20 Mam pytanie do pan na tym forum. Czy problem ktory przedstawie dotyczy ozieblosci, czy jest to cos innego. Moja zona kompletnie nie wykazuje zainteresowania seksem. Jest to sfera zycia ktora nie tylko nie interesuje ja ale i nie prowokuje do zadnej aktywnosci. Seks moze dla niej nie istniec. To nie szkodzi ze nie ma go tydzien, dwa. Brak z jej strony jakiegokolwiek zainteresowania, propozycji, urozmaicenia. Tak bylo zawsze jak pamietam. W 99,99% aktywny musze byc ja a ona ogranicza sie do minimum. Probowalem namowic na wizyte u specialisty - nic z tego. Ona nie chce rozmawiac o prywatnych sprawach z "obcymi' osobami. Nasze rozmowy koncza sie albo niczym albo klotnia. Rozne odmiany seksu jak oral, anal praktycznie nie instnieja. Na temat orgazmu to juz lepiej sie nie wypowiadac. Nie tylko nie interesuje sie tym ale nie probuje cos zrobic aby to ulepszyc. Masturbacja - to nie dla niej.Oboje jestesmy dla siebie fizycznie atrakcyjni i zycie nasze nie zna zbyt wielu innych problemow. Oboje mamy super prace, pozycje zawodowe, oboje w miare rowno dzielimy sie obowiazkami z domem i dziecmi.Kocham zone i che dobrze dla nas obojga ale cierpliwosc sie powoli konczy. Prosze odpiszcie czy traktowac to jako ozieblosc czy cos innego, gdzie i jak szukac ratunku. Czy wogole szukanie pomocy ma sens ? Czy lepiej zostawic "to" na pastwe losu i szukac szczescia gdzie indziej ? Z gory dziekuje za odpowiedzi. BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.05.01, 09:16 Jak dlugo sie znacie, jak bylo na poczatku, czy podobaja Jej sie inni mezczyzni, czy zona rodzila, czy stosuje doustna antykoncepcje no i ile macie lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BBLL Re: Oziębłość płciowa IP: 204.50.249.* 12.05.01, 06:29 Wiki, dzieki za zainteresowanie. Razem jestesmy ponad 15 lat. Mamy dwoje udanych dzieci. Co do pigulek - tego nie ma i nie bylo. Wlasciwie to po co ? Nasze poczatki byly bardzo typowe, ale zauroczenie skonczylo sie szybciej niz przyszlo. I tak to trwa nadal, od seksu do seksu, od klotni do klotni. Probuje walczyc, ulepszac ale rezultatow nie ma. Pytasz czy zonie podobaja sie inni. To jest oczywiste i nie wstydzi sie tego podkreslac. Ale tylko na dystans. Zaproponowalem kiedys seks we trojke, my plus inna dziewczyna - nie przeszlo. To samo gdy chcialem dolaczyc kolege. Nic z tego. Gdzie jest ten cholerny problem ? Czekam na odp....BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa-do BBLL IP: 213.25.232.* 12.05.01, 11:15 Mówiąc szczerze znam problem od środka. Moja fascynacja seksem z mężem nie trwała zbyt długo. Górę wzięły problemy egzystencji, to nas mocno scalało, łóżkowe igraszki zeszły na drugi plan ( przynajmniej u mnie). Też mamy dwoje udanych dzieci, na koncie zero zdrad, flirtów z innymi. Próby ożywienia , wskrzeszenia iskry namiętności są z dwóch stron, czasem to działa. Do niedawna w ogóle nie zwracałam uwagi na innych przedstawicieli płci brzydkiej, ale jakas namiętność gniecie się we mnie w środku. Nigdy nie było pomysłów tak dla mnie radykalnych jak trójkąt, nawet mnie to nie rusza. Z opowieści innych mężatek wnioskuję, że jest to "norma". Po latach fascynacja opada, panowie wertują stronki z seksownymi panienkami, panie czytają ckliwe melodramy, czasem obejrzą romantyczno - erotyczny film i mają o czym myśleć przez jakiś czas. Zastanawiałam się ostatnio, czy faktycznie homo sapiens jest stworzony do monogamii (wiele lat byłam tego pewna). Z drugiej strony, czy to wieczne poszukiwanie mocnych wrażeń w sferze seksu nie wynika z ludzkiej próżności, małości, jakiegoś rodzaju egoizmu? Jak wzniecić dawną namiętność, pozostaje to dla mnie wciąż tajemnicą. Pozdrawiam, wiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BBLL Re: Oziębłość płciowa-Wiki IP: 204.50.249.* 12.05.01, 22:58 Dzieki za odpowiedz. Nie jest co prawda zby optymistyczna, i biorac pod uwage moj stosunek do tych spraw, napewno nie pozostane w miejscu. Wiesz, glownie chodzi mi o to ze w zwiazku dwojga ludzi, oni powinni byc dla siebie naj... Chyba jest to zrozumiale ze tego naj powinienem oczekiwac od, w koncu niby, najblizszej mi osoby. Nie chodzi mi o jakis akt poswiecenia, ale o zwykle zainteresowanie druga (w tym wypadku moja) osoba. Wiesz, jak czasami zdobedziemy sie na rozmowe, to jej glowny temat dotyczy potrzeb mojej zony. Najgorsze jest to ze ona albo nie wie czego chce, albo nie wie jak sie za to zabrac etc. Najgorsze rowniez jest to ze nie probuje z tym jakos radzic. Wierz mi albo nie, nie pamietam rozmowy na temat moich potrzeb, fantazji etc. Raz opowiedzialem jej o tym czego oczekuje, to zostalem wyzwany od zboczencow i erotomanow. Wiecej z nia nie rozmawialem o mnie. Wiki, ja pisze zza Oceanu i jestem pod wplywem tutejszej szkoly sexu. Naczytalem sie mnostwo artykulow w magazynach, na internecie. Wiem ze to oczym pisze nie jest moj problem. To jest mojej zony sprawa ale rzecz ktora dotyka nas obojga. To tak jak moz i zona zyja pod jednym dachem. On ma prace i dochod, ona jest bezrobotne. Jest to jej problem ale dotyka obu. Tutejsi seksuolodzy za podstawe seksualnej sprawnosci czynia masturbacje. Jesli kobieta ma problem, pierwsze pytanie - czy potrafi sama i czy osiaga skutek. Niestety, jest prawie niemozliwe wyciagniecie mojej zony do lekarza. Sam dzwonile, ale powiedziano mi ze nie ma sensu samemu. Mam przyjsc z kobieta albo wogole. Powiedz mi jeszcze jedna rzecz. Czy taki stosunek do wspolpartnera nie okresla caloksztaltu stosunkow w naszym zyciu ??? Chodzi mi oto czy moze byc taka sytuacja ze zona jednak mimo wszystko ma pozytywny stosunek do mojej osoby, ale z jakis powodow sex life jest do niczego. Czasami mysle ze jestem przez nia wykorzystywany, i to ze wzgledu na b.dobre zarobki, nasza ogolna sytuacje, ktora rownierz jest b. dobra. Ona nie chce sie rozejsc bo nie chce stracic zycia na dosc duzym poziomie. Musze dodac ze jako 40 latek mam powodzenie wsrod kobiet i wiele razy mialem mozliwosc "sprawdzenia sie" i porownania. Nie zrobilem tego z roznych wzgledow. Ale zauwarzylem jedno - w kontaktach poza malzenskich, z zaufanymi kolezankami moglbym sie spodziewac znacznie, znacznie wiecej. Co w tym jest ??? Czy ty jako kobieta, nie "zaspokajajac" meza "zgodzila" bys sie na jego wyskok. Czy sytuacja w jakiej jestem moze byc usprawiedliwieniem ??? Maza mi sie takie problemy jakie ma Staszek z tego forum. Prosze odpisz - pozdrawiam, BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa-do BBLL IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.05.01, 14:10 Witaj! Myślę, że wszyscy w życiu dokonują jakichś wyborów, kierując się swoimi zasadami.Nikt pewnie Ci nie pomoże w rozwiązaniu tego problemu, poza Tobą. Zastanów się głęboko, o co chodzi Ci w życiu i działaj. Pewnie, że najlepszy jest synergizm, ale jeśli nie możesz liczyć na współpracę z żoną działaj sam. Jeśli chodzi o mnie, to wolę nie czynić z seksu małżenskiego priorytetu. Pewnie, że byłoby miło, gdyby targała nami wieczna namiętność i spełnienie. Ale tego nie ma i przywykam powoli. Czy zdecydowałabym się na skok w bok? Długie lata sądziłam, że nie. Teraz nie jestem już tego taka pewna. Ale mój ewentualny skok nie wynika tylko z potrzeb fizjologicznych, a nawet w ogóle z nich nie wynika. Potrzebuję zwyczajnie miłości, czułości, tej iskierki, która się już u nas wypaliła. Myślę, że każdy człowiek tego potrzebuju i szuka aż do utraty sił. Jeśli przez długie lata walczysz o to, to wspaniale. Zawsze trzeba mieć nadzieję. Ale jeśli skoncentrujesz wszystkie siły na rekonstrukcji dawnej namiętności, to pewnie trzeba się zastanowić, czy warto? A może Jej już nie zalezy? Ty sam wiesz to najlepiej. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Wiki Re: Oziębłość płciowa-do BBLL IP: 204.50.249.* 13.05.01, 21:57 Czesc Wiki, dzieki za odpowiedz. Jak mozesz przeczytac, na forum, wielu ludzi ma problemy i w wiekszosci zmuszeni sa dzialac samodzielnie. Ciezko jest gryzc sie samemu i walczyc jak Don Kichot. Piszesz aby nie robic z tego malzenskiego priorytetu. Tutaj sie z toba absolutnie nie zgodze. Otoz, moim zdaniem, mysle ze i rowniez twoim, sex w malzenstwie powinien byc zarezerwowany tylko dla malzonkow. Podam Ci przyklad: jesli pojdziesz na spacer, na lunch albo do kina z kolega - nic sie nie stanie. Ale jesli skonczysz z tym samym kolega w lozku - to zapytaj swojego pana co bedzie. Poza tym zauwaz, ze bedac na przyklad na prywatce u znajomych, czy na party czy gdziekolwiek wsrod ludzi, rozmawiacie o prawie wszystkim. Nie sadze abys ty z mezem czy inna wasza znajoma para dyskutowala w detalach ozieblosc plciowa kobiety i prosila o dyskusje. To jest zarezerwowane dla malzonkow. Piszesz o czulosci i milosci ktora wiekszosc kobiet potrzebuje. Zgoda i prawda. Ale powiedz czy mezczyznie w koncu nie znudzi sie przytulanie, milowanie gdy w zamian nie dostanie nic. Ilez mozna przytulac i w nagrode dostac " kopa" i jedyne "bye kochanie dzis boli mnie glowa". To jest bardzo upokarzajace. Wiesz, czytalem kiedys artykul jednej z tutejszych sexuolog. Pieknie porownala sex,potrzeby i fantazje do jedzenia. Sex dla niezaspokojonego jest jak obiad dla glodnego. Sprobuj sobie wyobrazic mezczyzne jedzacego codziennie talerz suchych ziemniakow. Ale dla odmiany wyobraz sobie czlowieka majacego codziennie inne wykwintne danie, cudownie podane, urozmaicone etc. Powiedz mi czy kobiecie tak ciezko zdobyc sie na odrobine fantazjii i zaserwowanie swojemu panu dania o jakim marzyl od lat ? Mysle ze zlapalas moja aluzje. Musze konczyc, jestem juz zmeczony i glodny. W kuchni czeka na mnie bulka z maslem. Zartuje, pozdrawiam i zycze milej niedzieli - BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: persimon Re: Oziębłość płciowa-do BBLL i do Wiki IP: *.proxy.aol.com 14.05.01, 07:41 Wlasciwie nie chce zabierac glosu w samej dyskusji.Pisze,zeby powiedziec,jak duze wrazenie zrobila na mnie wymiana listow miedzy BBLL a Wiki. Gleboko przejmujace,prawdziwe i nieudawane i wlasnie dlatego tak wstrzasajace.- Tak,tak wlasnie. Zycie potrafi byc czasami paskudne.Pytanie,czy rzeczywiscie nic nie mozna na to poradzic? Niby tak niewiele od niego chcemy... Jest to jeden z najbardziej poruszajacych mnie momentow tu, na tym forum. Chce podziekowac za to i Wiki i BBLL. Niestety, uniwersalnej recepty takze nie mam.Kazdy musi szukac wlasnej, ale i cene za nia trzeba placic tez indywidualnie. Z gory nie sposob przewidziec,czy wybor bedzie wlasciwy.Moim zdaniem jednak, warto sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa-wiki do persimon IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.05.01, 09:36 A więc próbować ? Czy po latach prób w małżeńskiej alkowie powiedzieć sobie: dość, szukam gdzie indziej? Wiele osób tak robi, ale czy to nie jest pójście na łatwiznę, uciekanie od prawdziwego rozwiązywania problemów? Czy może nie! Mam prawo do miłości,prawdziwej ekscytacji seksem z ukochanym, pal sześć stereotypy, monogamia, trwanie , bycie ze sobą bo tak trzeba? Powiedzcie mi, jakie jest Wasze zdanie. Proszę. Wiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BBLL Re: Oziębłość płciowa-wiki do persimon IP: 204.50.249.* 14.05.01, 17:57 Do Wiki, Persimon, Dosi i Klary - witam wszystkich i pozdrawiam, Rozpetala sie nam burza w szklance wody. Piszecie o wielu aspektach sexu i kazdy ma na ten temat swoje zdanie i opinie. Chce nawiazac do kilku listow ktore ostatnio pojawily sie na tym forum. Niektorzy dziwia sie ze dyskusja zatacza coraz wieksze kregi i staje sie coraz ostrzejsza. Moim zdaniem jest to bardzo pozytywny znak. Coz, znaczy to ze jednak kazde z nas chce zrobic cos dobrego i szuka drogi do celu. Jesli chodzi o zdrade, niech ktos napisze jak dlugo mozna walczyc. Ile "potu" trzeba wylac i gdzie konczy sie cierpliwosc. Czy jest sens czy lepiej zostawic problemy i to forum i znalezc sobie kogos kto bedzie bardziej wyrozumialy i da to czego slubna nie chce albo nie potrafi dac. Dosiu, powiedz jak dlugo kobieta moze tkwic "zablokowana i zfustrowana" ? Kiedy nastapi ten moment ze maz zrezygnuje i pojdzie szukac "niezablokowanej i nie zfustrowanej" Napisalas o ozieblosci jako stanie psychicznej blokady, frustracji. Dosiu, teraz troche powazniej, powiedz mi co moze tak bardzo blokowac kobiete w kontaktach z najbizszym jej mezem. Czy jest to wynik postepowania meza, czy moze cos co tkwi w przeszlosci ? Nie rozumiem tego. Lezec w lozku z kims kogo kochalem, komu zaufalem, z kims z kim mam dwoje dzieci, i slyszec o frustracjach, blokadach. Nonsens. Jak to mozliwe je kobieta nie jest w stanie sie "oblokowac" przy kims przy kim spedzila juz kawal zycia ? Cyz to mie maz jest tym najbliszym przed ktorym mie powinno sie miec blokad i zachamowan??? A jesli nie to kto. Powiedz mi Dosiu, jesli nie przed mezem, to przed kim kobieta powinna sie "odblokowac" Dziwne, ze jakos nie widze zadnej blokady jak trzeba decydowac jakie auto kupic mojej zonie, albo czy pojechac na urlop do Mexico czy na Floryde. Wtedy, jakos dziwnie, ale zona za cholere nie chce sie zablokowac. Dlaczego??? Klara pisze o sexie jako sportowym turnieju. Klaro, to jest prawda, dla nas sex byl, jest i bedzie jednym wielkim turniejem. Obejrzyj sobie jakikolwiek film przyrodniczy, nie o czlowieku, o zwierzatkach, zwlaszcza w okresie godowym. Czyz nie zauwazysz pieknej walki o samice? Czyz nie jest to piekne w swiecie przyrody ? Dlaczego zatem my mezczyzni nie mozemy walczyc o was - kobiety. Czy walka ta powinna trwac tylko chwile, do momentu zdobycia. Czy jak juz was zdobedziemy - to koniec. To sie zablokujecie, zfustrujecie. Czy nie pamietasz jak twoj maz (chlopak) walczyl o ciebie. Jak to jego i twoje kolezanki odpadly w eliminacjach, a ty zakwalifikowalas sie do finalu ? To bu bylo na tyle - pozdrawiam wszyskich i do uslyszenia. BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: persimon Re: Oziębłość płciowa-persimon do wiki i do BBLL IP: *.proxy.aol.com 15.05.01, 06:33 Nie chcialabym a przede wszystkim nie moglabym wplywac na Twe wybory.Moge mowic jedynie o swoich.Moj uklad z czasem znalazlam jako wypalony. Dlugo to trwalo i nie mialo w sobie nic z latwizny, przeciwnie-wspominam ten czas jako wyjatkowo bolesny. Wiara,ze jeszcze wszystko jest do odratowania, nadzieja,ze moze wreszcie drgnie dlugo trzymaly w kupie cos, co juz nie zylo.Tyle,ze ja tego nie chcialam zobaczyc. Mozna przezyc w tym oczekiwaniu dlugie lata.Z czasem przyjdzie apatia, rezygnacja, akceptacja "bialego malzenstwa".Czemu nie? Ludzie przeciez tez tak zyja. Trzeba pamietac,ze czas bedzie funkcja dzialajaca zawsze przeciw Tobie. Czasami jednak cos moze zgalwanizowac "zdechla zabe".Znam sytuacje,kiedy zdrada- zaistniala, badz poczucie zagrozenia ,w zwiazku z ewentualna utrata partnera na rzecz "tej trzeciej", badz "tego trzeciego" moze obudzic zmysly spiocha.Metoda,choc trywialna-czasami skutkuje. Co smieszne - rzadko jest stosowana z premedytacja, jako ratunek dla zwiazku.Czesciej, jako podreperowanie wlasnych problemow.Tak czy inaczej, przy swiadomosci ryzyka - swoja droga tak wiele sie juz nie ryzykuje - jest to jakis sposob. Kolejnym wyjsciem moze byc decyzja o podwojnym zyciu,niestety,z calym bogactwem inwentarza.Pytanie-co sie w takiej sytuacji zyskuje a co traci,to pytanie, ktore malo kto moze sobie na zimno postawic -i co wiecej-z sensem na nie odpowiedziec. Twoje,Wiki, dzisiejsze argumenty, pytania zadawane samej sobie o istote seksu- to wczorajsza "ja" i moje wczorajsze dylematy. Tak - mysle,ze masz racje nazywajac seks odpowiedzia, lekiem na nasze kompleksy, strach i osamotnienie, na brak akceptacji i brak czulosci.Byc moze glod seksu jest egoistyczny.Nie wiem.Wiem natomiast,ze czesto egoista jest ten,ta, ktorzy nam go odmawiaja w imie roznych zreszta racji. Ale wlasnie dlatego uwazam,ze niewybaczalnym okrucienstwem wobec samego siebie jest godzenie sie na jego nieobecnosc. Celowo pomijam aspekt fizjologiczny. Fizjologia jest sprzezona z psychika bardziej niz bysmy sobie tego zyczyli.Nie mozna jej nie doceniac.Nie mozna jednej druga zastapic.Ale nie o te strone naszej osobowosci tym razem mi szlo. Pozdrawiam Was oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BBLL Re: Oziębłość płciowa-persimon do wiki i do persimon IP: 204.50.249.* 17.05.01, 19:59 Cos ostatnio ucichlo. Wiki, Persimon, dzieki za zainteresowanie i powazne odpowiedzi. Sam fakt ze sie nie jest sie sam i ktos chce poradzic jest bardzo przyjemny. Do uslyszenia BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiki Re: Oziębłość płciowa-persimon do wiki i do persimon IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 21:16 Jeszcze będzie wrzało, BBLL. Chwilowo się zamyśliłam... Pozdrawiam. Wiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staszek Re: Oziębłość płciowa-do Staszka IP: *.katowice.pik-net.pl 11.05.01, 11:43 Gość portalu: Gocha napisał(a): > Ja też przeżywam tylko orgazm łechtaczkowy i jestem bardzo zadowolona ze > wspołżycia z mężem, chociaż małżeństwem jesteśmy już 4 lata, a wspołżyjemy > znacznie dłużej. Na początku orgazm możliwy był tylko drogą "ręczną" bez > wprowadzania członka. Z czasem nauczyłam się,że członek jest w pochwie, ale > dalej jest stymulacja łechtaczkowa. Mam nadzieję, że kiedyś wystarczy sam > członek. Bardzo pomógł mi mąż (wtedy jeszcze chłopak) swoją cierpliwością i > wyrozumiałością. Ja też uważam,że najgorszą rzeczą w związku jest udawanie. > Dziewczyny, jeżeli udajecie tylko dlatego, że boicie się stracić partnerów, to > może znaczyć, że nic innego was nie łączy (poza seksem, który w sumie też was > nie łączy). A jeśli naprawdę się kochacie, to wspólna droga do sukcesu > seksualnego może was jedynie zbliżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staszek Re: Oziębłość płciowa-do Staszka IP: *.katowice.pik-net.pl 11.05.01, 11:46 Gosiu - chyba tak masz na imię - napisz coś konkretniejszego jak nauczyłeś się że członek jest w pochwie i nadal stymulowana łechtaczka. Chciałbym to wiedzieć nie dla zaspokojenia własnej ambicji ale żeby ubogacić nasze - moje i żony - współżycie. Wierzę że się odezwiesz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re:nie ma ozieblosci plciowej !!!!!! IP: *.etob1.on.wave.home.com 14.05.01, 00:19 Ludzie, czy wy wiecie, ze badania wykazaly, ze nie ma czegos takiego, jak ozieblosc plciowa ? to tylko frustracje, leki, blokady i psychika.To trzeba odblokowac.Potrzebna jest szczerosc i wyrozumialy partner.Do dziela.Orgazmu nalezy sie nauczyc i kropka.A wiecie ze sex to nie tylko pogon za orgazmem ? To wspaniale przezycie dwojga ludzi,poczucie bliskosci,milosci ,poczucie ze jestescie razem i tylko razem,poczucie bezbieczenstwa.Czy to nie jest cudowne ? Orgazm osiagniesz jak sie odblokujesz i bedziesz wyluzowana.Szukajcie piekna w sexie a nie tylko orgazmow.Najwiej tylko tematu -orgazm,orgazm, jakby inne rzeczy nie byly wazne w sexie.A co z miloscia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Dosi Re:nie ma ozieblosci plciowej !!!!!! IP: 204.50.249.* 14.05.01, 00:41 Dosiu, masz swieta racje. To wszystko co piszesz to prawda. Powiedz mi tylko jak sklonic kobiete to tego aby zaczela traktowac sex powaznie i zaczela "uczyc" sie orgazmu. Powiedz mi rowniez jak "odblokowac" kobiete. "Szczerych" rozmow to mielismy juz godziny. A poza tym, to co jest zlego w tym ze mezczyzna dozy to to calkowitego zaspokojenia partnerki. Czy mialas kiedys sex z mezczyzna ktory "nie" skonczyl ? Poruszal, poruszal i ...i jak bys sie czula ? Dla nas mezczyzn, orgazm partnerki to nie tylko sprawa ambicji i honoru ale rowniez swiadectwo zaangazowania i oddania partnerki. Zapytaj swego chopaka (partnera) czy nie podnieca go twoj orgazm. Dla mnie orgazm partnerki bylby wiekszym przezyciem niz moj wlasny. Pozdrawiam BBLL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: Oziębłość płciowa-nie ma czegos takiego !!! IP: *.etob1.on.wave.home.com 14.05.01, 00:29 Wpienia mnie stwierdzenie- orgazm lechtaczkowy i pochwowy,ktory lepszy i glebszy ? Boze,co za glupoty. Tak samo- ozieblosc plciowa- ,nie ma czegos takiego.To tylko ludzie, ktorzy szukaja czegos i sami nie wiedza czego, wymyslaja takie hasla.To przestarzale stereotypy. Czy wy sie kochacie naprawde ? Nie robcie z sexu turnieju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staszek Re: Oziębłość płciowa IP: *.katowice.pik-net.pl 11.05.01, 11:57 Asiu czy potrzebujemy orgazmu pochwowego, myślę, że to ubogaciłoby nasze współżycie. Moglibyśmy osiągać orgazm wspólnie. Na razie jest to niemożliwe. Chyba jest w tym także ambicja, ale nie ta samcza,któą mógłbym karmić swoje ego, ale ta któa pcha mnie do tego aby być jak najlepszym mężem. Celowo piszę mężem a nie kochankiem bo dla mnie to idzie w parze i w takiej właśnie kolejności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Oziębłość płciowa IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 21.05.01, 07:58 Może to byc zwiazane z osłabionymi mięsniami. Są ćwiczenia które poprawiają sytuację. Otóż podczas oddawania moczu należy kilkakrotnie powstrzymywać strumień moczu. Dobre są tez kulki dopochwowe (mozna kupić w sexshopie). Wypróbowałam. To działa. Należy je nosić "w sobie" kilka godzin dziennie. A moze za długa jest przerwa między orgazmem łechtaczkowym a pochwowym. jak napiecie za mocno opadnie to efekt orgazmu pochwowego jest słabszy.Wypróbujcie .To działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hania Re: Oziębłość płciowa IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 21.05.01, 07:50 Nie wydawało Ci się. Tabletki antykoncepcyjne wywoływały u mnie taki sam efekt.Chociaż nigdy nie miałam problemów z osiaganiem orgazmu, to po tabletkach zdecydowanie miałam mniejsza ochote na sex. Na szczeście już nie biorę tabletek i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miguell Re: Oziębłość płciowa IP: *.gazeta.pl 15.05.01, 10:38 Gość portalu: Ona napisał(a): > Brak orgazmu, trudności z podnieceniem, odczuwanie milości wyłącznie psychiczne > j. Jak sobie pomoc samej? Jak wiele kobiet ma z tym problemy? Cóż Ci powiem spróbuj ze mną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lumpek Re: Oziębłość płciowa IP: *.tnt18.nyc3.da.uu.net 17.05.01, 23:17 po lekturze ciekawych zdan i uwag, chyba powtorze scenke z filmu "Maly duzy kowboj": Dustin Hoffman, grajacy przybranego syna wodza indianskiego, idzie z owym wodzem na szczyt gory, poniewaz wodz stwierdzil ze juz pora umrzec. Zatem kladzie sie na ziemi i czeka na smierc, ktora nie nadchodzi. Za to zaczyna padac deszcz, wiec wodz wstaje i mowi do swojego "syna": "Dzisiaj zly dzien na umieranie. Choc, wracamy do domu. Mam nowa zone: lubi sie kopulowac z konmi, ale dobrze gotuje. Ogrzejemy sie." W tej pozornie prymitywnej scence, widac zdrowy stosunek do seksu. Widac jak czlowiek goruje nad seksem. Jaka swoboda wobec tych problemow. Plytkie sa problemy seksualne, a wynikaja z naszej cywilizacji posiadania (co prawda patriarchalnej, ale niezle przyswojonej przez kobiety, gdyz sa madrzejsze od swoich panow, choc nie w wyobrazni. Gwoli scislosci dodam, ze wodz indianski, choc mezczyzna, wybierany byl przez kobiety.)A gdyby tak miec troche glebsze problemy, to moze poswiecenie sie wiernosci nie byloby takim wielkim obojetnieniem. Jesli sie zyje na poziomie ziemi, horyzontalnie, nie rozwijajac wyobrazni, intuicji i innych darow Zycia, to nic dziwnego ze w konsekwencji nastepuje wyczerpanie i wyjalowienie energii. Nadmiar racjonalizmu nad emocjami. Kto poszedl na racjonalna wygode i bezpieczenstwo, ten musi borykac sie z pustynia emocjonalna. Bo podstawa zycia jest spelnianie pragnien. Pragnien, nie zyczen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fujarka Re: Oziębłość płciowa IP: *.dmi.tut.fi 22.05.01, 07:57 Jesli nie mialas nigdy orgazmu wyobraz sobie ze jest to normalna sprawa ale twoja zagadka jest jaka kombinacj bodzcow psychicznych i fizycznych jest dla ciebie potrzebna. Dla ustalenia indywidualnej stymulacji potrzebna jest wyobraznia i chec do testowania w celu jej odkrycia. Trudno podac ogolne zasady, pomocne moga byc przyklady oraz odkrycie co cie pobudza. Wezmy taki przyklad: Jezeli nigdy nie mialas orgazmu a nie odpowiada ci lub nie daje efektow reczna stymulacja, sprobuj pobudzania lechtaczki zewnetrznie duzym wibratorem do masazu (np. Remington w sklepach kosmetycznych lub marketach) i to z odpowiednia sila. Czesc kobiet potrzebuje naprawde duzego ucisku i drgan dla pobudzenia lechtaczki z zewnatrz (bezposrednia stymulacja im nie odpowiada) brak orgazmu jest u nich spowodowany po prostu zbyt slabymi bodzcami fizycznymi, zaden facet nie jest w stanie dokonac tego co Remington. Jest to sprzeczne z opisami w wielu podrecznikow ktore zalecaja delikatny masaz, ale jak sie okazuje wiele kobiet potrzebuje silnej stymulacji. Oczywiscie inne kobiety moga potrzebowac delikatnej stymulacji lechtaczki lub tez wibratora wewnetrznego. I tak dalej, ogolnych regul pasujacych dla kazdego nie ma ale kazdy moze miec orgazm. Orgazm pochwowy czy lechtaczkowy nie ma znaczenia, byle byl. Orgazm jest odruchem autonomicznym, moze go miec kazdy. Jest to tylko kwestia wlasciwej stymulacji (sprawa indywidualna) i odblokowania obwodow nerwowych bioracych w tym udzial. Odpowiedz Link Zgłoś