goosiaaw95
02.07.19, 02:03
Witam.
Postanowiłam opisać tutaj przypadek mojej siostry moze tutaj ktoś z was przeżywał cos podobnego i doradzi co dalej robic....
Od ponad 1.5 roku ma okropne bole brzucha , jest jej nie dobrze i zaczyna wymiotować do tego przeważnie to jakas flegma . Dopada ją to w najróżniejszych okolicznościach , trwa nawet ponad tydzień , jest wtedy ledwo przytomna bo ból i wysilek od wymiotow przez taki czas ja wykańcza .
Czasami jest to pare dni , pare godzin jednakze to zdarza sie bardzo rzadko... przerwa między tymi atakami jest różna czasem to kwestia paru dni ale i ostatnio był spokój przez 3 miesiace... w szpitalu byla z 15 razy karetka u nas w domu 25ok po 2-3 dniach ja wypisują w rozpoznaniu choroby nic zawsze nic .Badania krwi , usg , rtg juz nie policze + na bakterie, gastroskopie , rezonans magnetyczny itp
Siostra mieszka za granicą i również tam wielokrotnie ladowala pod kroplowkami z morfina .
Jesteśmy bezsilni a ona wielokrotnie w tym stanie już mowi ze nie da rady i nie chce tak dluzej zyc :(
Czy ktos z was moze przeżył cos podobnego ? Bardzo proszę o pomoc