29.08.21, 18:15
Witam. Mam takie pytanie. 4 dni temu byłam u lekarza, który stwierdził, że mam zapalenie oskrzeli ze szmerami w lewym płucu i przepisał antybiotyk klacid, w trzecim dniu brania zaczęłam po nim wymiotować i rodzice zdecydowali się dzisiaj wezwać lekarza do domu. Lekarz był i stwierdził, że mam szmery już w obu płucach i że wymiotuję bo najprawdopodobniej nie toleruję antybiotyku doustnego i że nie ma sensu przepisywać inny doustny bo też nie wiadomo czy będę tolerować. Przepisał od razu zastrzyki!!! 14, dwa razy dziennie!!! I tu jest problem bo ja nigdy nie miałam zastrzyków, jedynie szczepienia i nawet nie wiem jak to jest!!! W zasadzie to ja w ogóle rzadko choruję. Tyle się naczytałam na forum o tych zastrzykach że już nie wiem co myśleć. Mama mówi, że to nic strasznego i mam się nie bać tym bardziej, że jej przyjaciòłka jest pielęgniarką i bardzo dobrze robi zastrzyki. Naprawdę to nie jest takie straszne? Ludzie piszą o tych zastrzykach takie rzeczy, że na samą myśl skóra mi cierpnie
Obserwuj wątek
        • horpyna4 Re: Zastrzyki 30.08.21, 21:17
          To, jak boli, zależy głównie od wstrzykiwanej substancji, a w następnej kolejności od jakości igły i umiejętności pielęgniarki. Bywają zastrzyki zupełnie bezbolesne, ale są i takie, które zawsze bolą.

          Nie wszystko w życiu jest fajne, ale czasem nie ma innego wyjścia.
          • marcysia13.09 Re: Zastrzyki 31.08.21, 16:27
            Dziękuję za odpisanie. W pierwszej chwili poczułam się trochę niezręcznie jak przeczytałam że świruję bo to nie tak. Ja naprawdę nigdy nie miałam zastrzyków i bardzo rzadko ugotowałam. Kiedy ten lekarz na wizycie domowej powiedział, że on uważa że nie ma co dawać kolejnego antybiotyku doustnego tylko od razu zastrzyki strasznie się zestresowałam. Moi rodzice nie pytając mnie o zdanie od razu się zgodzili. Mam dobrych rodziców ale mają jedną wadę rzadko ze mną rozmawiają. Ciągle tylko praca, praca. Czasem to myślę, że po co ja im w ogóle. Niczego mi nie brakuje, wszystko mam ale właśnie w takich momentach kiedy są rzeczy, których nie znam i się ich boję nawet nie mam z kim pogadać :( dlatego zaczęłam szukać co piszą o zastrzykach w necie chciałam się jakoś do tego nastawić. Moja mama powiedziała, że mając 12 lat to trochę głupio bać się igły a mnie to poprostu przeraziło. To że pielęgniarką jest przyjaciółka mojej mamy wcale tego strachu nie zmniejszyło. Nie umiem ocenić czy jest dobrą pielęgniarką bo innych nie znam. Szczepień też się zawsze bałam ale mnie te zastrzyki bolą A oni tego nie rozumieją. Uważają że przesadzam. Jedynie ciocia mnie rozumie i mówi, że wie, że to boli. Szkoda że w życiu nie wszystko jest fajne

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka