nutella1111
13.08.24, 17:49
Krzyk duszy.
Byłam u czterech lekarzy.
Dziewczyna, 160 cm wzrostu.
Wszystko zaczęło się 8 miesięcy temu, pojawiły się okresowe bóle po lewej stronie od pępka i nieuformowany stolec przypominający postrzępione płatki.
Przez pół roku te bóle po lewej stronie od pępka, po prostu jakieś nieprzyjemne uczucie wewnątrz, ignorowałam, bo praca, życie w pełnym biegu. Waga wynosiła 48,7 kg i miałam bardzo dobry apetyt.
Zrezygnowałam z pracy. Postanowiłam zająć się bólem i odwiedziłam lekarza. Lekarz zapytał, gdzie boli, i powiedział, że to zapalenie trzustki. Przepisano mi enzymy i dietę. Jak tylko przyjęłam pierwszą tabletkę enzymów podczas śniadania, pojawił się ból pod żebrem po lewej stronie i po środku, około 7 centymetrów powyżej pępka. Przestraszyłam się i więcej nie zażywałam żadnych leków. Nieprzyjemny ból pozostał, więc poszłam do gastroenterologa.
Lekarz zlecił mi badania:
Biochemia krwi - wszystko w normie, białko w normie
Białko C-reaktywne w normie
Morfologia krwi - w normie
Ferrytyna - w normie
Amylaza, lipaza, elastaza w kale - w normie (elastaza 271)
Celiakia - wynik negatywny
Test na obecność pasożytów we krwi - wynik negatywny
Witamina D - 25 (norma od 50)
Krew utajona w kale - wynik negatywny
Kalprotektyna - 14 (norma do 40)
Badanie kału na dysbiozę - nieznacznie podwyższona Candida
Koprogram - nieznacznie podwyższona ilość niestrawionego błonnika, włókien, trochę tłuszczu, śluz (jeden +), flora jodofilna
USG trzykrotnie - wszystkie narządy w normie, brak nawet podwyższonej echogeniczności
Gastroskopia - niewielkie zapalenie błony śluzowej części antralnej
Helicobacter brak
Nie jestem pewna, czy badano dwunastnicę
Hormony tarczycy - wszystko w normie
Lekarz stwierdził, że mam zespół jelita drażliwego i przepisał mi Duspatalin oraz inhibitory pompy protonowej. Po inhibitorze czułam się źle, bardzo wzdęty brzuch i szalone wiatry co pięć minut od rana do nocy. Powiedzieli, żeby na razie nie jeść smażonego i pić De-Nol na żołądek.
Leczyłam się tak przez miesiąc, bóle nie przeszły nigdzie poza tymi, które były po lewej stronie od pępka.
Stolec stał się uformowany, nawet po raz pierwszy w życiu pojawiły się czasem zaparcia (raz na tydzień-dwa).
Znowu udałam się do lekarza prywatnie. Ból pod lewym żebrem i ból po lewej stronie od pępka, jeśli nie biorę Duspatalinu. I w centrum brzucha (żołądek?)
Przepisano mi już 2 tabletki Duspatalinu, lek Alugastrin (po nim żołądek zdaje się nie boli), który obniża kwasowość, jak rozumiem. Dodano leki przeciwgrzybicze na jelita oraz probiotyki. Piję od około 3 tygodni i ból pod lewym żebrem, który promieniuje do pleców, wciąż jest obecny, ale inne bóle jakby przestały dokuczać.
Pytałam wszystkich lekarzy, czy to nie trzustka, wszyscy odpowiadają, że nie... bo wszystkie badania i USG są w normie.
Sama piję w domu pankreatynę 8000 i ból przechodzi. Nie jem już smażonego od około 2 miesięcy, prawie nie jem słodyczy. Obecnie ważę 46,9 kg (3 miesiące temu ważyłam 48,7). Nie wiem, co robić dalej. Tyle badań i boję się diagnozy zapalenia trzustki. Nie wiem, do kogo się jeszcze zwrócić, ponieważ wszyscy mówią, że to zespół jelita drażliwego i że powinnam leczyć się u psychiatry.