Gość: pulpecik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.11.04, 11:44
W wakacje napisałam kiedyś wątek: "ja i moja nadwaga" podpisując się
pulpecik...
no i się wziełam za siebie... od września jest 12 kg mniej... mam nadzieje,
że to dopiero początek, a przynajmniej połowa :)
nie jest mi łatwo, bo do tego dochodza stresy życia codziennego i przez to
mało czasu na ruch, ale robię co mogę...
może tempo spadania wagi nie jest zastraszająco szybkie, ale mam nadzieje, że
przez to trwałe :)
jednak odryłam, że najważniejsza jest wiara w siebie - i to w każdej
dziedzinie zycia.. :)))
Pozdrawiam ciepło
:)