heyoka_23
14.07.25, 10:47
Potrzebuję pomocy. W ubiegłą niedzielę zbiłam termometr u babci, nie wiem jak uchował się jeszcze termometr rtęciowy, żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia tego termometru, był firmy Intec ale wyleciały takie malutkie kuleczki. Pozbieralam je mokrą chusteczką na tekturkę, myślę, ze większość w ten sposób zebrałam. Mieszkam z 92 letnia babcią i kotem. Niestety z powodu przeciążenia psychicznego, sprzątałam wszystko w amoku, zostawiając pozbieraną rtęć w łazience przy otworzonym oknie na ok 3 h, w tym czasie ściągałam próg i sprzątałam resztki z progu, tego dnia byłobardzo gorąco. Myśląc że wszystko posprzątałam włączyłam odkurzacz i na pewno wciągnęłam ok 2x 2mm kuleczki. Minął już ponad tydzień a ja nie mogę się pozbierać. Nie wiem czy coś nam grozi, czy kot się nie zatruł, niestety przebiegł obok tych resztek. Ja nie jestem pewna czy wszystko wysprzątałamczu w progu jeszcze cos nie zostało, odkurzacz włączyłam tylko na chwilkę, nie wiem co mam z nim zrobić. Nie umiem się psychicznie pozbierać. Czytałam że taka rtęć może parować nawet ponad rok i zatruwać powietrze. Nie sądziłam że tak mnie to wytraci z równowagi.