30.09.12, 23:46
Kolejny kulinarny watek. Tak mnie ostatnio w kuchni pelno i postanowilam sobie zakisic buraki. Mialam kilka przepisow, zrobilam z tego:
kuchennepogawedki.blogspot.co.uk/2011/01/kiszenie-barszczu.html
Moja znajoma dodaje sol, ja nie dodawalam, nie wiem wlasciwie czy lepiej z sola czy bez. No i jak dlugo trzymac te buraki az sie zakisza? Jeden przepis mowi 2 dni a inny 6. Potem do lodowki?
Kto kisi buraki?
Jak przy kiszonkach to mam plan zakisic kapuste, ale chcialabym kupic sobie taki gliniany garnek do kiszenia.Podzielcie sie przepisami, co kisicie i jak kisicie?
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • wiwi1 Re: Kiszonki 08.10.12, 16:52
      Chyba zrobila mi sie plesn na tych burakach w 5 dniu. Troche piany na wierzchu i taki bialy malutki kawaleczek czegos, wielkosci glowki od szpilki, nie bylam pewna czy to plesn i wywalilam. Robie niedlugo drugie podejscie z sola;)
      Pozdrawiam:)
        • miwah Re: Kiszonki 24.10.12, 13:33
          buraki kisily mi sie calkiem przyzwoicie ( piekny kolor, bez plesni itd) ale ze u nas nikt specjalnie nie pzrepada za ta wersja, to od dawna nie kisze. Mozliwe ze gdzies mi sie przepis uchowal choc glowy nie daje. Bodajze ze `starego`( niegazetowego wtedy) edziecka jeszcze

          Ogorki glownie na malosolne. Tu jest wazne by ogorki byly swieze, nie potraktowane wczesniej zadnymi sprejami, nie woskowane ( te z folii sie nie nadaja), idealnie lokalne i bez pestycydow ( dawno dawno temu wlozylam do zalewy takie pierwsze lepsze i wyszly mi na nich jakies rdzawe kropki. Smak, wyglad- nijak sie mialy do kiszonych.
          Teraz czesto kisze lokalne takie sredniej wielkosci ( cos pomiedzy gruntowym a wezowym), pokrojone w b grube plastry i wychodza pyszne. Tez w plastrach ale cienkich w zalewie musztardowej z dodatkiem curry i octu jablkowego z cebula i in dodatkami.
          Te sa naprawde pyszne.
          Kapuste raczej w formie salatek ale zdarza sie i kisic w kamiennym garnku
          Czasem czerwona, czesciej biala, bywa ze i kalafiory. Nasza ulubiona to na ostro biala albo pekinska kiszona ( Kimchi)
          W przypadku kiszonek wazne by sol nie byla jodowana.
          i jesli sa liczne zarodki plesni w powietrzu, to tez wieksza sklonnosc do wchodzenia plesni na kiszonki.
          • miwah Re: Kiszonki 24.10.12, 13:40
            Odszukalam w oryginale :)
            ( przepis autorstwa Iwo)

            "2 litrowy słoik ,kroję buraczki w talarki i układam warstwami
            buraczki ,skórka z chlebka,dużo czosku trzeba toto mocno upchać potem zalewam to wrzątkiem i stoi z tydzień ,kiedy jest gotoew(poczujesz bo pachnie w całej kuchni )JAk masz słoik z takim szkalnym knebelkiem to go zamknij będzie szybciej"

            PS
            Ja chyba zalewalam przegotowana woda ale juz wystudzona
            • wiwi1 Re: Kiszonki 24.10.12, 17:09
              Dzieki miwah za ten przepis, taz tam jest ta skorka z chleba. Wlasnie sie zastanawialam czy ta skorke nie ominac nastepnym razem.
              Ostanio ogladalam wartime farms na bbc i player i byl odcinek odnosnie robienia chleba podczas wojny, zdaje sie, ze byla mowa o zakwasie na mace zytniej i mozliwosci pojawienia sie jakiegos bardzo toksycznego grzyba na tej mace zytniej. Ale nie wiem dokladnie o co chodzilo musze przyznac, bo mi siedzi szalaly po mieszkaniu. Musze wrocic do tego odcinku i posluchac dokladnie o co chodzilo, byc moze sie myle. A pisze to, bo wlasnie dodawalam skorke chleba zytniego 9robionego na zakwasie) do moich burakow i byc moze stad ta plesn (o ile to byla plesn). A powiedz mi prosze miwah czy tobie tez tak sie troche po kilku dniach pienila po wierzchu ta woda z burakow? Ja mialam troche piany, ktora znikala po pomieszaniu.
              U mnie niestety moze byc plesn w powietrzu, bo walczymy z plesnia w lazience.
              Pozdrawiam:)
              • miwah Re: Kiszonki 24.10.12, 20:30
                wiwi, powiem szczerze, nie pamietam, ale podejrzewam ze bym kojarzyla gdyby byla piana czy cos innego.
                W kazdym razie byl to `zakwas buraczkowy` idealny. Piekny kolor i przyjemny zapach. I dosc geste to bylo.
                Piany jakos nie kojarze ale nie wykluczam ze mi umknelo.
                Dawno temu robilam, moze z 5 lat temu albo wiecej.
                Po kilku dniach bodajze trzeba bylo wstawic do lodowki i tam przechowywac do momentu zuzycia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka