jam33
12.01.05, 23:38
1.problemy z diagnozą (lekarz 1 kontaktu zleca tylko wyłącznie usg jamy
brzusznej, a tato schudl w ciągu 3 miesięcy ok. 20 kg)
2.rtg klatki piersiowej- w śródpiersiu jest coś
3.ktg- no tak, coś jest- 4,8 x 2,5 cm
4.bronchoskopia- nic nie wykazuje
5. biopsja Danielsa - też nic
6.badanie hist. tkanek pobranych - i jest diagnoza- rak drobnokomórkowy
7.wykluczenie przezutów
8. chemia-znoszona rewelacyjnie
9. kontrola-super wyniki, rak uciekł
10.radioterapia, i jeszcze chemioterapia - znowu bez skutkow ubocznych
11.do domu! za miesiąc kontrola
12. obstrukcja
13. biegunka
14. ból rozlegly brzucha
15. pogotowie-lekarz podaje pyralginę i nospę
16. po 4,5 godzinie po interwencji pogotowia pacjent umiera
17.w karcie zgonu stoi jak byk przyczyna śmierci: rozsiana choroba
nowotworowa oraz niewydolność oddechowo-krążeniowa
18. zona nie zgadza sie na sekcję
19. córka wrzeszczy z wściekłości
Jaki może być punkt 20??!!
Poczucie winy? ulga? pustka?
To pisałam ja, córka. Minął tydzień.